Bitwa pod Koźminem
| Ten artykuł od 2010-03 wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji. Informacje nieweryfikowalne mogą zostać zakwestionowane i usunięte. Aby uczynić artykuł weryfikowalnym, należy podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach. |
| Bitwa pod Koźminem | |||||||||||||||||
| Czas | 26 października 1497 | ||||||||||||||||
| Miejsce | Koźmin | ||||||||||||||||
| Terytorium | wówczas: lasy Bukowiny w Hospodarstwie Mołdawskim współcześnie: Bukowina północna na Ukrainie |
||||||||||||||||
| Wynik | porażka Polaków | ||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Bitwa pod Koźminem – miała miejsce 26 października 1497 niedaleko Koźmina w lasach Bukowiny.
Oceny celów w tej wyprawie są rozbieżne wśród historyków.
Wtedy tereny te wchodziły w skład wówczas pół-niepodległego Hospodarstwa Mołdawskiego tuż przy granicy z I Rzecząpospolitą.
Tereny te należą współcześnie do Ukrainy (zobacz: Bukowina północna).
Hospodarstwo Mołdawskie – dotychczasowy, od ponad wieku, lennik i sojusznik Rzeczypospolitej pod koniec XV wieku za panowania hospodara Stefana III Wielkiego próbował osiągnąć większą niezależność, walcząc o nią przeciwko: I Rzeczypospolitej (od północy), Imperium Osmańskiemu (od południa), Królestwu Węgier (od zachodu), zmieniając sojusze ze wspomnianymi interweniującymi państwami.
W 1497 początkowo hospodar był przyjaźnie nastawiony do Rzeczypospolitej, jednakże po wejściu jej wojsk zwrócił się przeciwko nim.
Wycofujące się do Korony spod Suczawy (na północy Hospodarstwa Mołdawskiego) po bezskutecznym jej oblężeniu, polskie wojska najemne oraz pospolite ruszenie małopolskie i ruskie (łącznie, razem z czeladzią, ok. 80 000 ludzi), zostały 26 października podstępnie zaatakowane (Mołdawianie złamali w ten sposób rozejm, który dopiero co zawarto) z zasadzek przez Mołdawian (ok. 18 000), wspieranych posiłkami[potrzebne źródło] tureckimi, wołoskimi i tatarskimi (ok. 10 000), wysłanych przez hospodara Stefana III Wielkiego. Po stronie polskiej jako ostatni z Jagiellonów aktywnie dowodził w bitwie Jan I Olbracht, mając pod sobą jako dowódców spolszczonego Czecha Jana Trnkę z Raciborza nad wojskami zaciężnymi, Stanisława Chodeckiego z Chodcza nad obroną potoczną i Jana Tęczyńskiego nad jazdą.
To do tej bitwy odnosi się powiedzenie: „Za króla Olbrachta wyginęła szlachta”, jakkolwiek sama bitwa zakończyła się tylko porażką, a nie totalną klęską. Nie spodziewające się walk, zaskoczone wojsko polskie, poniosło początkowo znaczne straty. Były one szczególnie dotkliwe wśród wojsk zaciężnych, krzyżackich posiłków i ciurów. Spore wśród małopolskiego i ruskiego pospolitego ruszenia. Dopiero kontratak gwardii króla polskiego (ciężkie rycerstwo pod Janem Tęczyńskim) przegonił napastników aż do brzegów Seretu. Opanowano sytuację, uniknięto całkowitego pogromu i wyprowadzono siły polskie. Zginąć miało około 5000[potrzebne źródło] żołnierzy i ok. 6000[potrzebne źródło] ciurów. Straty poniesiono także wśród taborów, podobno stracono ponad 6000 wozów, uratowano jednakże niemal całą artylerię.
Osobne zagadnienie stanowi problem zerwania rozejmu zawartego przez Stefana Wielkiego i Jana Olbrachta. Zdaniem niektórych, jego warunki jako pierwsza naruszyła strona polska, maszerując przez teren, który miała omijać. Autor biografii Jana Olbrachta, Jan Papée twierdzi, że nie istniało żadne formalne porozumienie w tej kwestii. Uwagi przekazane królowi polskiemu przez hospodara, były rodzajem „przyjacielskiej porady”. Także marsz powrotny armii polskiej przez lasy bukowińskie nie był złamaniem zawartych układów, a jedynie niezastosowaniem się Polaków do rad Stefana Wielkiego.