Eluana Englaro (ur. 25 listopada 1970 w Lecco, zm. 9 lutego 2009 w Udine) – Włoszka, która 18 stycznia 1992 na skutek wypadku samochodowego wpadła w stan wegetatywny[1] i przez 17 lat była podtrzymywana przy życiu przez sztuczne odżywianie. Spór wokół zaprzestania jej leczenia stał się podstawą publicznej debaty na temat eutanazji i granic uporczywego leczenia. Ojciec Eluany, Beppino Englaro wniósł do sądu wniosek o zaprzestanie jej leczenia, który spotkał się ze sprzeciwem zwolenników ochrony życia do naturalnej śmierci. Sąd wydał decyzję o wstrzymaniu odżywiania jego córki. Eluana została w lutym 2009 przeniesiona do prywatnej kliniki, gdzie sztuczne odżywianie 7 lutego 2009 zostało przerwane[2].
Spis treści |
W grudniu 1999 sąd apelacyjny w Mediolanie odrzucił wniosek ojca Eluany o zaprzestanie leczenia. Werdykt sądu został podtrzymany w kwietniu 2005 roku, jednak 16 października 2007 roku ten sam sąd wydał zgodę na ponowny proces[3][4]. Decyzję sądu skrytykowali wysocy przedstawiciele włoskiego Kościoła katolickiego[5]. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy 9 lipca 2008 roku sąd apelacyjny w Mediolanie[6][7] orzekł, że opiekun prawny Eluany, Beppino Englaro, ma prawo do podjęcia decyzji o sztucznym karmieniu swojej córki[8].
Od 1994 Eluana przebywała w ośrodku opiekuńczym w Lecco, prowadzonym przez zakonnice, które odmówiły zgody na zaprzestanie karmienia swojej podopiecznej w ich zakładzie. Beppino Englaro zdecydował się przenieść ją do szpitala, aby tam zaprzestać jej sztucznego odżywiania. Decyzja sądu była krytykowana przez organizacje konserwatywne, ale spotkała się też, ze wparciem wyrażonym w czasie publicznej demonstracji[9].
W lipcu 2008 roku włoski senat zaskarżył decyzję sądu apelacyjnego do trybunału konstytucyjnego[10][11]. Sąd konstytucyjny odrzucił wniosek parlamentu, podtrzymując decyzję sądu apelacyjnego.
Beppino Englaro w jednym z nielicznych wywiadów dla mediów stwierdził, że mimo legalnej zgodny na zaprzestanie sztucznego odżywania, wstrzyma się z decyzją, aż wszystkie sądy wydadzą swoje opinie na ten temat.
Włoski sąd najwyższy 13 listopada 2008 roku orzekł, że ojciec ma prawo do wstrzymania leczenia swojej córki[12]. Decyzja sądu spotkała się z publicznym sprzeciwem przedstawicieli włoskiego Kościoła katolickiego. Ennio Antonelli, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny stwierdził:
Włoska telewizja RAI przeprowadziła wśród widzów sondę, zgodnie z którą 71% pytanych poparło decyzję sądu najwyższego[15].
Włoskie ministerstwo zdrowia wydało wszystkim państwowym szpitalom zakaz udzielania pomocy przy usunięciu sondy pokarmowej z ciała Eluany. W lutym 2009 roku została ona przeniesiona do prywatnej kliniki "La Quiete" (wł. "Spokój") w Udine, gdzie zespół lekarzy zgodził się z własnej inicjatywy, asystować przy niej, kiedy sztuczne odżywanie zostanie wstrzymane[16]. Rząd włoski pod przewodnictwem premiera Berlusconiego wydał nadzwyczajny dekret, który nakazywał dalsze sztuczne odżywianie Eluany[17][18]. Prezydent Napolitano stwierdził, że nie podpisze tego dekretu przez co, akt prawny nie wszedł w życie[19]. Rząd przyjął projekt ustawy, która ma zakazać odłączania sondy pokarmowej[2].
W tym samym czasie kontrowersje wywołała wiadomość, że Eluana przechodziła kilka cykli wybudzania się i ponownego zapadania w śpiączkę. Przeciwnicy decyzji Beppino Englaro podkreślali, że nie wymaga ona żadnych innych procedur medycznych z wyjątkiem sztucznego odżywania i dostarczania płynów. Zgodnie z katechizmem:
|
|
Ojciec Eluany stwierdził, że przed wypadkiem jego córka jasno wyraziła życzenie, aby w razie wypadku, który spowoduje śpiączkę lub stan wegetatywny, zaprzestać sztucznego podtrzymywania jej życia.