Filioque – termin znaczący dosłownie «i Syna». Jest on nazwą sporu teologicznego prawosławia z Kościołem łacińskim, a pośrednio też z protestantyzmem, o sformułowanie dogmatyczne zawarte w przyjętej przez Zachód wersji nicejsko-konstantynopolskiego wyznania wiary. W następującym zdaniu Credo:
|
|
wstawiono wzmiankę o Synu:
|
|
Spis treści |
W pismach Ojców Kościoła zachodniego z IV w., Hilarego z Poitiers[1] i Ambrożego z Mediolanu, znajdujemy pewne sformułowania przygotowujące Filioque, wypowiadane pod wpływem teologii greckiej. Dotyczyły one jednak tzw. ekonomii czyli historii zbawienia. Pierwszym, który wyraźnie stwierdził, że Duch pochodzi od Ojca i od Syna był Augustyn z Hippony, uczynił to w 418 r. w jednej ze swych homilii[2]:
|
|
W symbolu wiary z Filioque pierwszy raz spotykamy się w aktach Synodu toledańskiego III (589 r.), kan. 2, choć najprawdopodobniej jest to wstawka późniejsza:
|
|
Prawdziwe dysputy teologiczne rozpoczęły się jednak dopiero w wieku VIII. Na chrześcijańskim Zachodzie użycie Filioque było już wtedy szeroko rozprzestrzenione. Występuje ono m.in. w Liturgii gallikańskiej, zrekonstruowanej przez F. J. Mone, oraz w aktach Synodu we Fréjus (Synodus Foroiuliensis) z 791 r. i Synodu we Frankfurcie nad Menem (Synodus Francofordensis) z 794 r. Synod w Akwizgranie (Synodus Aquisgranensis), wsparty przez Karola Wielkiego, w 809 r. zwrócił się do papieża Leona III z prośbą, aby dodatek Filioque został przyjęty przez cały Kościół. Papież jednak nie zgodził się, ponieważ nie chciał nic dodawać do symbolu.
Przyczyną jego odmowy był zapis Soboru efeskiego (431), który, odczytany w sposób literalny i wyrwany z kontekstu, można było zrozumieć jako wolę Soboru, by nigdy już nie dodawano niczego - innej [przeciwnej prawdy] wiary /(gr.) πίστιν ἑτέραν - pistin heteran / - do Symbolu zatwierdzonego w Nicei w 325 r. Jednak według późniejszej korespondencji samego Cyryla Aleksandryjskiego, który przewodniczył Soborowi w Efezie, jako przedstawiciel papieża Celestyna, należało słowo ἑτέραν (heteran) rozumieć nie w sensie żadnej innej lecz w znaczeniu żadnej przeciwnej prawdy wiary w stosunku do prawd zawartych w Symbolu nicejskim. Tak też rozumieli to zdanie Ojcowie Soboru chalcedońskiego (451 r.), którzy też sami przyjęli nie tylko rozszerzony Symbol konstantynopolski, lecz także włączyli weń definicje z Efezu i z Chalcedonu[5].
Kolejnym istotnym wydarzeniem w procesie przyjęcia nowej formuły dogmatycznej na chrześcijańskim Zachodzie, było uroczyste odśpiewanie Credo z dodanym Filioque z okazji koronacji w Rzymie w 1014 r. cesarza niemieckiego Henryka II Świętego. Henryk specjalnie o to poprosił papieża Benedykta VIII, a ten przychylił się do prośby nowego cesarza.
Filioque zajął się po ponad dwóch stuleciach Sobór lyoński II (1274) za papieża Grzegorza X. Teolodzy prawosławni, zwani Grekami, twierdzili że dodanie Filioque przez Zachód, świadczy o popadnięciu w błąd co do rozumienia istotowej jedności Osób Boskich, gdyż czyni z Ojca i Syna dwie niezależne zasady odwiecznego pochodzenia Ducha Świętego. Dyskusja na ten temat trwała już przed Soborem. O ekspertyzę poproszony został Tomasz z Akwinu. Napisał w tym celu traktat Sprostowanie błędów greckich /Contra errores Graecorum/[6] i miał to zagadnienie przedstawić Ojcom soborowym. Nie uczynił tego ponieważ zmarł w czasie podróży do Lyonu. W dziele przygotowanym na Sobór bronił zdolności Osoby Syna, wewnątrz Trójcy, do tchnienia Ducha Świętego. Na poparcie tej prawdy cytował Atanazego Wielkiego Listy do Serapiona oraz Cyryla Aleksandryjskiego Sermo ad Theodosium imperatorem. Cyryl pisał na temat pochodzenia Ducha od Syna, że Syn wydaje (producit) i tchnie Ducha:
|
|
Akwinata zawraca też uwagę, że semi-ariański błąd macedonianizmu - nauki Macedoniusza, na który odpowiedzią był Symbol konstantynopolski, polegał właśnie na tym, że poprzez nieuznanie boskości Ducha Świętego zaciemniał on prawdę o boskości Chrystusa:
|
|
Sobór wypowiedział się na ten temat w czasie swej drugiej sesji, 18 maja 1274 r., w konstytucji O Najwyższej Trójcy i o wierze katolickiej. Dokument ten potwierdza z jednej strony słuszność dodatku o Synu, z drugiej zaś wyjaśnia, że rozumienie jakoby chodziło o pochodzenie Ducha Świętego od Ojca i Syna, jako od dwóch niezależnych zasad, jest błędne[9]. W czasie czwartej sesji, w obecności papieża odczytano symbol wiary cesarza bizantyjskiego Michała Paleologa, który też zgodził się podpisać Unię lyońską. Jego zabiegi o pojednanie i jakikolwiek dialog z Kościołem katolickim spotkał się jednak z odrzuceniem wśród wiernych w Bizancjum. Unia przetrwała siedem lat.
Kolejnym soborem, który zajął się zagadnieniem Filioque był Sobór florencki (1439-1443). W Dekrecie o Grekach doprecyzowano orzeczenie Soboru lyońskiego:
|
|
Filioque stanowi do dziś dnia jeden z trudnych punktów w dialogu ekumenicznym Kościoła katolickiego z prawosławiem. Z tego powodu w ostatnich latach, w czasie niektórych celebracji eucharystii papieże używają formuły wyznania nicejskiego w jego oryginalnym brzmieniu, bez dodatku Filioque.
Papieska Rada do spraw Popierania Jedności Chrześcijan oświadczyła niedawno, że rzeczywiście byłoby herezją, gdyby pochodzenie od Syna skojarzyć z greckim słowem ἐκπορεύεσθαι (ekporeusthai) tekstu Symbolu konstantynopolskiego, nie jest zaś herezją, jeśli wyrazi się je łacińskim terminem procedere, którego greckim odpowiednikiem jest προϊέναι (Proijenai), którego używali także niektórzy Ojcowie greccy[11].
Według J. Pelikana, byłego amerykańskiego luterańskiego teologa, który przyjął prawosławie, prawosławni teolodzy nie uznają Filioque jedynie w samej relacji w Trójcy. Refleksję o tajemnicy Trójcy dzielą oni na dwa działy: ekonomię - objawienie się Boga w historii oraz teologię, czyli samą tajemnicę wewnętrzną Boga, objawianą przez ekonomię. Zgodnie z tym rozróżnieniem, należy dostrzec dwa różne terminy: posłanie i pochodzenie. Patrząc pod względem ekonomii, w dniu Pięćdziesiątnicy Duch Święty został posłany przez Obydwu: zarówno Ojca jak i Syna. Jednak patrząc teologicznie - w samym Bóstwie jedynie Ojciec jest zasadą i źródłem istnienia, z którego obydwaj: Syn i Duch Święty wiecznie pochodzą.
Jako uzasadnienie tego rozróżnienia na posłanie (ekonomia) i pochodzenie (teologia), prawosławni teologowie przytaczają fragment z Ewangelii św. Jana,15, 26:
|
|||||||||||||||||||||||||||||