Gawęda szlachecka – odmiana prozy niefabularnej, wywodząca się z gawędy, której najpełniejszy rozwój przypada na I poł. XIX wieku. Gawęda szlachecka składała się z obrazków lub szkiców obyczajowych, połączonych postacią narratora, wywodzącego się ze środowiska szlacheckiego i będącego typowym jego reprezentantem. Miała swobodną kompozycję, zawierała liczne dygresje, mogła nie respektować chronologicznej kolejności wydarzeń[1], charakteryzowała się obecnością elementów typowych dla mowy potocznej. Gawęda szlachecka przedstawiała wydarzenia i postacie z okresu historii Polski pomiędzy połową XVII a początkiem XIX wieku. Opowiadała o znanych postaciach tego okresu (często pojawiali się np. Karol Stanisław Radziwiłł Panie Kochanku i Mikołaj Potocki[1]) lub typowych elementach ówczesnego szlacheckiego życia, np. o sejmikach, szlacheckiej edukacji, sporach sąsiedzkich lub służbie wojskowej. Wydarzenia oświetlone były z perspektywy psychiki narratora[2], typowego przedstawiciela środowiska szlacheckiego, zazwyczaj charakteryzującego się przywiązaniem do tradycji i etosu szlacheckiego, poglądami konserwatywnymi i niechęcią wobec tego, co zagraniczne i nowe[1].
Gatunek stał się szczególnie popularny po opublikowaniu Pamiątek Soplicy Henryka Rzewuskiego. Z czasem, ok. 1870, popularność ta spowodowała degradację gatunku, który realizowany był przez utwory epigońskie i wtórne[3]. Jednak elementy gawędy szlacheckiej zaczęły przenikać do innych form gatunkowych, stając się np. częścią powieści. W XX wieku pojawiały się liczne nawiązania do gatunku, m.in. w twórczości Ksawerego Pruszyńskiego, Melchiora Wańkowicza oraz Witolda Gombrowicza (Trans-Atlantyk).