| Gustaw Orlicz-Dreszer Orlicz |
|
| Data i miejsce urodzenia | 2 października 1889 Jadów |
| Data i miejsce śmierci | 16 lipca 1936 Gdynia |
| Przebieg służby | |
| Lata służby | 1914–1936 |
| Stanowiska | komendant OW w Chełmie, d-ca: 1. Pułku Szwoleżerów, 2. i 3. Dywizji Kawalerii, prezes ZG Ligi Morskiej i Kolonialnej |
| Główne wojny i bitwy | I wojna światowa, wojna polsko-bolszewicka |
| Odznaczenia | |
Gustaw Konstanty Orlicz-Dreszer, ps. Orlicz (ur. 2 października 1889 w Jadowie k. Wołomina, zm. 16 lipca 1936 w Gdyni Orłowie) – żołnierz Legionów Polskich, członek Polskiej Organizacji Wojskowej, kawalerzysta, generał dywizji Wojska Polskiego, uczestnik I wojny światowej oraz walk o niepodległość Polski w wojnie z bolszewikami.
Spis treści |
Gustaw Konstanty Orlicz-Dreszer, syn Jana Augusta i Emilii z Ruschów, starszy brat Rudolfa Eugeniusza Dreszera, wychował się w rodzinie adwokata. W 1900 wraz z rodziną przeniósł się do Częstochowy, gdzie jego ojciec założył prywatną kancelarię. Absolwent częstochowskiego gimnazjum, gdzie działał w organizacji "Zet". Jako uczeń VIII klasy gimnazjalnej był aresztowany i więziony przez władze carskie za działalność patriotyczną. W 1907 ukończył IV Liceum Ogólnokształcące im. Henryka Sienkiewicza w Częstochowie[1], zdał maturę i postanowił poświęcić się studiom prawniczym. Studiował prawo na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, a następnie handel na uniwersytecie w Leodium w Belgii oraz w Akademii Eksportowej w Hawrze we Francji.
3 sierpnia 1914, z wybuchem I wojny światowej, zmobilizowany został do armii rosyjskiej, w stopniu podporucznika rezerwy kawalerii, i przydzielony do 3 szwadronu 14 Mitawskiego Pułku Huzarów. Z oddziału tego zdezerterował, przekroczył linię frontu i 14 sierpnia[2] pod miejscowością Brzegi na Kielecczyźnie[3] przyjęty został do Oddziału Beliny. W październiku 1914 mianowany porucznikiem, a 19 września 1915 rotmistrzem[2]. Następnie walczył w szeregach 1 Pułku Ułanów Legionów Polskich, a od stycznia 1917[2] - 1 Pułku Piechoty Legionów na stanowisku komendanta batalionu. Po kryzysie przysięgowym internowany w Szczypiornie, następnie w Havelbergu, Rastadt i Werl. Zwolniony w 1918.
W 1918 mianowany przez dowódcę POW Edwarda Śmigłego-Rydza komendantem okręgu wojskowego w Chełmie, gdzie rozbroił stacjonujący tam garnizon austriacki oraz zarządził pobór do 1 Pułku Szwoleżerów i 35 Pułku Piechoty. Zwerbował także do polskiej armii włoskich jeńców wojennych i czeskich dezerterów z armii Austro-Węgier. 10 listopada 1918 awansowany na majora, a w 1919 na stopień pułkownika[3]. Był organizatorem i pierwszym dowódcą 1 Pułku Szwoleżerów.
W wojnie polsko-bolszewickiej dowodził 1 Pułkiem Szwoleżerów (od listopada 1918 do lipca 1920)[2], IV Brygadą Jazdy (lipiec 1920) oraz 2 Dywizją Jazdy (sierpień 1920 – lipiec 1921).
W latach 1921–1924 był inspektorem kawalerii przy Inspektoracie Armii Nr 2. Z dniem 1924 wyznaczony został na stanowisko dowódcy 2 Dywizji Kawalerii w Warszawie. W międzyczasie, od 15 listopada 1923 do 15 sierpnia 1924, był słuchaczem I Kursu Centrum Wyższych Studiów Wojskowych w Warszawie. 31 marca 1924 awansował na generał brygady ze starszeństwem z 1 lipca 1923 i 2 lokatą w korpusie generałów.
15 listopada 1925 przewodził delegacji kilkudziesięciu wojskowych wyższej rangi, składającej marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu propozycje zaprowadzenia w kraju politycznego porządku. Podczas obchodów rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości wygłosił słynne przemówienie, odczytywane jako deklaracja oddania przed planowanym przewrotem zbrojnym:
Gdy dzisiaj zwracamy się do Ciebie, mamy także bóle i trwogi, do domu wraz z nędzą zaglądające. Chcemy, byś wierzył, że gorące chęci nasze, byś nie zechciał być w tym kryzysie nieobecny, osierocając nie tylko nas, wiernych Twoich żołnierzy, lecz i Polskę, nie są tylko zwykłymi uroczystościowymi komplementami, lecz, że niesiemy Ci prócz wdzięcznych serc i pewne, w zwycięstwach zaprawione szable![4]
Następnego dnia ówczesny Minister Spraw Wojskowych, gen. dyw. Władysław Sikorski przeniósł go do Poznania na stanowisko dowódcy 3 Dywizji Kawalerii. 31 grudnia 1925 nowy Minister Spraw Wojskowych, gen. broni Lucjan Żeligowski mianował go na powrót dowódcą 2 Dywizji Kawalerii w Warszawie.
Podczas zamachu majowego dowodził wojskami zbuntowanymi (szefem sztabu był pułkownik Józef Beck). We wrześniu 1926 wyznaczony został na stanowisko generała do prac przy Generalnym Inspektorze Sił Zbrojnych z pozostawieniem na stanowisku dowódcy 2 Dywizji Kawalerii. Od 1930 prezes Zarządu Głównego Ligi Morskiej i Kolonialnej. 15 grudnia 1930, po awansie na generała dywizji ze starszeństwem z 1 stycznia 1931, mianowany został inspektorem armii. 8 grudnia 1933 uczestniczył w ceremonii poświęcenia portu i dworca morskiego w Gdyni. 16 maja 1935 na Polu Mokotowskim w Warszawie prowadził defiladę wojskową na cześć zmarłego marsz. Józefa Piłsudskiego. 4 lipca 1936 powołany został na nowo utworzone stanowisko Inspektora Obrony Powietrznej Państwa.
Przed pogrzebem Piłsudskiego zjawił się u gen. Władysława Sikorskiego. Oświadczył mu, że
"przed odpowiedzialnymi czynnikami legionowymi staje obecnie zagadnienie zasadniczej rewizji ich stosunku do osoby Sikorskiego. Jest wprost nie do pomyślenia, aby w niezmiernie ciężkiej i trudnej sytuacji, w jakiej się obecnie państwo znajdzie, pozbawiona Piłsudskiego armia polska, mogła się obejść bez czynnej współpracy w jej organach kierowniczych człowieka tych kwalifikacji i doświadczenia co Sikorski. I dlatego, wszystko to głęboko rozważywszy, postanowił on zamknąć okres walki, jaką przeciwko Sikorskiemu prowadził, i zjawia się u niego, aby zaofiarować mu wszelką pomoc w ułożeniu stosunków z nowym kierownictwem wojskowym. Uważa jednak, iż Sikorski winien uczynić pierwszy krok przez oficjalny, to jest w mundurze generalskim, udział w pogrzebie Piłsudskiego."[5]
Jednak kiedy Sikorski zgłosił się do organizacji pogrzebu, prosząc o wyznaczenie mu miejsca w pochodzie, odpowiedziano mu, że jego propozycję uważają za prowokację i nie udzielają mu zgody na wzięcie udziału w tej uroczystości,
Przez wielu uważany był za wielkiego przyjaciela młodzieży. Wspierał między innymi harcerskie drużyny żeglarskie. Podkreślał, że w młodym pokoleniu trzeba kształtować przedsiębiorczość, odwagę, a ponad wszystko umiłowanie ojczyzny. Warto przypomnieć, że jego dewiza życiowa brzmiała następująco: "nie ma rzeczy niemożliwych".
Generałowi przypisuje się hasło rzucone w 1934 - "ubierzmy Gdynię w las masztów". "Las" tworzyły wtedy maszty: "Daru Pomorza" - 3, ORP "Iskry" - 3, "Harcerza" (późniejszy "Zawisza Czarny") - 3 oraz "Elemki" - 5, razem 14.[6]
Zginął śmiercią tragiczną 16 lipca 1936 w katastrofie lotniczej samolotu RWD-9 nad Gdynią, w trakcie lotu w kierunku statku MS "Piłsudski", którym wracała z USA jego żona. Do katastrofy doszło o godz. 14:14. Pomimo natychmiastowej akcji ratunkowej podjętej przez kilka statków, zginęli wszyscy znajdujący się na pokładzie samolotu oficerowie - gen. dywizji Gustaw Orlicz-Dreszer, ppłk dypl. Stefan Loth i kpt. pil. Aleksander Łągiewski. Wrak samolotu doholowano do mola w Orłowie i tu wydobyto ciała ofiar oraz szczątki samolotu.
Pomimo upływu lat nie wszystkie okoliczności śmierci generała są jasne i jednoznaczne. Dlaczego samolot RWD-9 o numerze rejestracyjnym 263 SP-DRC, pilotowany prawdopodobnie przez kpt. pil. Aleksandra Łągiewskiego z I Pułku Lotniczego w Warszawie, lecący z Grudziądza do Gdyni, który miał lądować na lotnisku w Rumi znalazł się nad wodami Zatoki Gdańskiej? Czy zawiodła maszyna, czy człowiek? Jak dotąd pytania te pozostają bez odpowiedzi.
Oficerów pochowano w Warszawie, zaś gen. Gustaw Orlicz-Dreszer został pochowany na Cmentarzu Marynarki Wojennej na Oksywiu w Gdyni. W uroczystościach pogrzebowych 27 lipca 1936 uczestniczyli najwyżsi przedstawiciele władz cywilnych i wojskowych na czele z Prezydentem RP Ignacym Mościckim i marsz. Edwardem Śmigłym-Rydzem[7].
Patron II Liceum Ogólnokształcącego w Chełmie oraz 16 Pułku Ułanów Wielkopolskich w Bydgoszczy i 60 Wieliszewskiego Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej w Olszewnicy Starej[8]. Jego imieniem nazwano osiedle w Siedlcach oraz park na warszawskim Mokotowie. Od stycznia do końca lipca 2007 trwała kompleksowa rewaloryzacja parku, mająca na celu odtworzenie pierwotnego założenia przestrzennego i ustawienie przy wejściu od ul. Puławskiej pomnika gen. Gustawa Orlicza-Dreszera. Ulice gen. Gustawa Orlicz-Dreszera można spotkać m.in. w Lubartowie, Chełmie, Gdyni, Giżycku, Łodzi, Siedlcach i Zamościu.
Był bratem polityka PPS Zygmunta Dreszera i generała Wojska Polskiego Rudolfa Dreszera.
W filmie historycznym Zamach stanu z 1980, w reżyserii Ryszarda Filipskiego, w rolę gen. Gustawa Orlicz-Dreszera wcielił się Krzysztof Chamiec. Akcja filmu rozpoczyna się jesienią 1925. Przed dworkiem marszałka Józefa Piłsudskiego w Sulejówku pod Warszawą odbywa się manifestacja 600 oficerów pod przewodem gen. Gustawa Orlicz-Dreszera, domagających się powrotu Józefa Piłsudskiego do czynnego życia politycznego[9].