|
|
Ten artykuł od 2010-12 wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji.
Informacje nieweryfikowalne mogą zostać zakwestionowane i usunięte.
Aby uczynić artykuł weryfikowalnym, należy podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach. |
Gwara podhalańska – jedna z gwar dialektu małopolskiego, występująca na terenie Podhala. Jest ona jedną z najbardziej żywych gwar w Polsce[potrzebne źródło]. Spośród wszystkich gwar małopolskich najbardziej znana i najlepiej zachowana po dzień dzisiejszy.
Zaliczana jest ona do szerszej grupy gwar góralskich, które, pomimo przynależności do różnych dialektów (gwary góralskie śląskie, gwary góralskie małopolskie) posiadają pewne cechy wspólne związane ze specyfiką gospodarki na tych terenach (kolonizacja wołoska), z sąsiedztwem języka słowackiego a także z izolacją od dużych ośrodków centralnej Polski. I tak np., kolonizacja wołoska przyniosła wyrazy baca (gwara śląska z Istebnej baczia) czy sałas (śl. sałasz), język słowacki - końcówkę -me w 1 os. l. mn., zaś izolacji od centralnej Polski można przypisać zachowanie różnych wyrażeń staropolskich, np. wiecerza (śl. wieczierza), czy też zachowanie archaicznej wymowy po staropolskich spółgłoskach miękkich cz, sz, ż, np. cisty (śl. czisty.).
Gwara ta zaczęła ewoluować w XIII, XIV wieku, kiedy ludność niemiecka porozumiewała się ze słowiańską. W późniejszym czasie[potrzebne źródło], wpływ na nią mieli Wołosi. Najsilniejszy wpływ na tę gwarę wykazał jednak w ostatnich stuleciach Język słowacki[potrzebne źródło]. Gwara ta może mieć również wiele cech wspólnych z językiem staropolskim[potrzebne źródło].
Posiada ona wiele cech wspólnych z innymi gwarami południowej Małopolski, np. z gwarą żywiecką czy sądecką. Najbardziej zbliżone do niej są sąsiednie gwary spiska i orawska.
Gwara ta została spopularyzowana na przełomie XIX i XX wieku przez Kazimierza Przerwę-Tetmajera, który wydał cykl opowiadań pt. Na skalnym Podhalu.
[edytuj] Słownictwo
- Słownictwo rodzime. Cechą charakterystyczną gwary podhalańskiej jest obecność w niej wielu wyrazów rodzimych, typowo podhalańskich. Są to m.in. takie wyrazy: ciupaga, wyzdajać (wymyślić, ułożyć, przygotować), złóbcoki (instrument podobny do skrzypiec), nomowiać (radzić komuś małżeństwo), kumoterki (ozdobne sanki), pytac (starszy człowiek pełniący funkcję osoby zapraszającej na wesele gości [1]) i wiele innych. Wyrazów właściwych gwarze Zakopanego jest znacznie więcej – tych rodzimych, jak i obcego pochodzenia. W języku górali podhalańskich znajdziemy wiele słów nazywających rzeczy poza górami nie istniejących: piargi (usypiska skalne), perć ( górska ścieżka), siklawa (wodospad górski), czy też nazywających czynności związane z pasterstwem i życiem ludzi gór: bacówka (szałas pasterski w górach), bryndza (ser owczy), koliba (szałas), watra (ognisko pasterskie), zawaterniok (kłoda do podtrzymania ognia), dutki (pieniądze), dziedzina (wieś), moskol (placek z gotowanych ziemniaków i mąki), serdok (kożuszek barani bez rękawów), styrmać sie (wspinać się, wdrapywać) i wiele jeszcze innych wyrazów.
- Spotyka się wyrazy o tym samym brzmieniu, lecz innym znaczeniu niż w polszczyźnie ogólnej, np. obora - podwórko, pytać - prosić, siwy - niebieski.
- w niektórych przypadkach dotyczących życia gospodarczego słownictwo podhalańskie jest bogatsze (bardziej precyzyjne) niż język ogólnopolski. Przykłady: siano (= siano z pierwszego pokosu) vs. potrow (= siano z drugiego pokosu); watra (= ognisko pasterskie w szałasie) vs. ogiyń (= ognisko w polu); honielnik, juhas, baca (= pomocnik pasterza, pasterz, kierownik pasterzy).
- W innych przypadkach słownictwo podhalańskie jest uboższe (mniej precyzyjne) niż język ogólnopolski, tzn. pewne wyrazy mogą mieć więcej znaczeń, np. wyraz zając oznacza zarówno zająca jak i królika, zaś wyraz woda oznacza zarówno wodę (ogólnie), potok (woda idzie - potok płynie), a współcześnie także - dowolny napój butelkowany (kup jakomsi wode - kup jakiś napój).
- Stosunkowo liczne zapożyczenia z innych języków: niemieckiego: hamry (= kuźnie), węgierskiego: baca, juhas, słowackiego: frajier (= kochanek), hore (= w górę), héboj (= chodź), pościel (= łóżko) . Szczególną grupą zapożyczeń jest słownictwo pochodzenia rumuńskiego, przyniesione pod Tatry przez wołoskich pasterzy w XIV, XV wieku[2] (np. wspomniane już watra, bryndza), czasem mogą posiadać jeszcze inne zapożyczone z języków słowiańskich[potrzebne źródło].
[edytuj] Gramatyka i słowotwórstwo
- Końcówka -ek; -ak w formach 1 osoby liczby pojedynczej czasu przeszłego (pozostałość aorystu, tj. jednego z czasów przeszłych obecnych w języku prasłowiańskim), np. miołek (= miałem).
- Obecność honorowej liczby mnogiej (pluralis maiestaticus): zamiast wyrażenia Pan/Pani, zwłaszcza przy zwracaniu się do starszych osób: Dziadku, kaście byli/był? , Babko, coście robiyli/robiyła? (więcej informacji w dziale "Zwyczaje językowe").
- Końcówka -me w 1 os. liczby mnogiej: robime.
- Różne specyficzne formy i konstrukcje gramatyczne, często archaiczne lub niekiedy pochodzenia słowackiego np. nie wiém ci pedzieć (nie potrafię ci powiedzieć), stoi przy Staskowi (= stoi przy Staszku), siadojze przy niemu (=siadaj przy nim), idem ku Hance (= idę do Hanki), jo tego nie naucony (= nie jestem do tego przyzwyczajony), podoł sie na Jyndrzka (=jest podobny do Jędrka tj. Andrzeja /o dziecku/), uo dwa tyźnia (= za dwa tygodnie), co tam u Hele, Broniy; wróciył sie zo granice (=co tam u Heli, Broni; wrócił z zagranicy), czy rzadka już konstrukcja byłek Frankowi na weselu.
- Różnice w odmianie czasowników lub forma zwrotna w miejsce ogólnopolskiej niezwrotnej np. mierzać, mierzali (= mierzyć, mierzyli, (słow. meriať); wrócić sié (= wrócić).
- Końcówka -ować w miejsce ogólnopol. -ywać, charakterystyczna dawniej dla dialektów dla całej południowej Polski: podskakować, grować, obiecować (= podskakiwać, grywać, obiecywać).
- Niekiedy następuje wydłużenie formy czasownika, np. odkurzować, uwazować (1 os. lp: odkurzujem, uwazujem) (lit. odkurzać, uważać), końcówka -ować używana jest też do tworzenia form wielokrotnych np. chodzowoł (=zwykł chodzić, często chodził), śpiywowoł (=często śpiewał).
- Szczątkowe występowanie czasownika być w czasie teraźniejszym. Czasownik ten jest zazwyczaj opuszczany, bądź zastępowany przez zaimek zwrotny se: Teroz jo juz w doma (= Jestem już w domu), Dyć jo nie taki głupi (= nie jestem taki głupi), uÓn stars-i (= on jest starszy), jo se chłopiec młody (= jestem młodym chłopcem), jo hudobno (= jestem biedna), my se starościny (= jesteśmy starościnami). Interesujące jest, że podobna sytuacja występuje w językach wschodniosłowiańskich. O ile czasownik być musi być z jakichś powodów użyty, przyjmuje formę je w l. poj. oraz som w l. mn., np. jo je młody =(jestem młody), my som na dole (= jesteśmy na dole). W czasach przeszłym i przyszłym czasownik być występuje regularnie, np. jo béł w Mieścié na jarmaku (= byłem w Nowym Targu na jarmarku), bedziéme robić kié sié cas zwyrtnié (= będziemy pracować, kiedy poprawi się pogoda).
- Spotyka się formę jest ale tylko w znaczeniu istnieje, istnieją podobnie jak w języku rosyjskim, np. Jest hań kolibecka wyrombano w skale; (Jest)Som ta jakie grzyby w lesié? - Jest (tu odpowiedź jest oznacza są).
- Niekiedy forma jest jest używana dla podkreślenia rzadko stosowanego czasownika być, np. Stasek jest je mądry chłop (= Staszek naprawdę jest mądrym człowiekiem), Som jest skarby sowane w holak (= Są skarby schowane w górach).
- Zaimek ty przyjmuje dopełniacz i biernik tobié np. jo tobié nie widzem (= ja ciebie nie widzę).
- Formy z przedrostkiem choć- (wymawianym huoć lub upraszczanym do huoj)) zastępującym ogólnopolski przyrostek -kolwiek: choćkie (= kiedykolwiek), chojco (choć-co = cokolwiek), chojto (choć-kto = ktokolwiek), choćka, choćkany (= gdziekolwiek).
- Partykuła nie przy czasownikach móc i mieć przyjmuje postać ni, np. nimogem, nimom, nimiołek ("nie miałem"). To samo dotyczy zwrotu nima w znaczeniu "nie ma czegoś, brak jest", np. béła wojna, ale juz jyj nima. Zwrot nima w tym znaczeniu odróżnia się od formy nimo w znaczeniu "on nie ma" np. Jasiek nimo casu.
- Mazurzenie tj. wymowa spółgłosek "sz" jako "s", "cz" jako "c" i "ż" jako "z".
- Fonetyka międzywyrazowa udźwięczniająca, tj. wymowa typu nieg idzie, c-iź nie wiedzioł? (= czyś nie wiedział?), nidz nie godoł (= nic nie mówił).
- Spółgłoska "rz" zachowuje swoje brzmienie lub niekiedy przechodzi w "r" np. rucać (= rzucać), bier! (=bierz!), wiyrba (=wierzba). Dawniej była ona wymawiana jako tzw. "rz" frykatywne (z lekkim "r" w tle) podobnie jak współcześnie w języku czeskim, np. za drżewsyk casów.
- Wymowa wygłosowej spółgłoski "ch" jako "k".
- Wymowa spółgłoski "k" przed przedniojęzykowo-zębową "t" jako "f": ftory (=który); w piśmie stosuje się zależnie od autora albo zapis ftory, albo też wtory.
- Tzw. archaizm podhalański, czyli wymowa typu: c'isty, z'icie, chłopc'i, s'ićko (=wszystko). Cecha ta odróżnia gwarę podhalańską od spiskiej i orawskiej. Niestety u młodego pokolenia cecha ta szybko zanika.
- Grupa i + ł = ył .Taką realizację owej grupy spotyka się w gwarze najczęściej: piyła (= piła), robiyła (= robiła), nosiyła (= nosiła), puotrefiył (= potrafił). Jest też możliwa realizacja i + ł = ieł, np. robieła, nosieła, puotrafieła, jeżeli przed grupą i+ł występuje głoska l, wówczas i zmienia się na y, np. spalił – spolył.
- Podwyższenie artykulacyjne wymowy samogłoski "e" do "y"/"i" w niektórych pozycjach np. syr, biyda, oznaczane na piśmie przez "y" bądź "é".
- Podwyższenie artykulacyjne wymowy samogłoski "a" do "o", np. mom, godom w pozycjach kontynuujących dawne długie "á". W dawniejszych zapisach oznaczane przez "á", obecnie zwykle przez "o". Samogłoska ta nie podlega labializacji (tj. wstawieniu krótkiego "u") w przeciwieństwie do zwykłego "o", np. kuosulka ("koszulka") ale kora / kára ("kara").
- Akcent inicjalny np. dziywc-inka, także w złożeniach z przyimkiem oraz partykułą nie, np. na pościeli (tzn. "na łóżku"), nie widzem. Akcent ten może być reliktem staropolskim bądź wpływem słowackim.
- Labializacja i dyftongizacja samogłoski nagłosowego i śródgłosowego "o".
- Zachowana wymowa ó (głoska pomiędzy o/u): wyraz wrócić brzmi inaczej niż wrucić (= wrzucić). Jest to archaizm, dawniej taka sytuacja występowała w języku ogólnopolskim.
- Specyficzna, dźwięczna wymowa zarówno głoski h jak też ch; artykulacja tej głoski jest dość słaba: gwarowe chodzili brzmi huodziyli lub prawie jak uodziyli.
- Starsze pokolenie zachowuje jeszcze ł przedniojęzykowe (cłowiék brzmi prawie jak clowiék).
- Również u najstarszego pokolenia można usłyszeć miękkie "l" przed samogłoską "e" np. w skalie (= w skale).
[edytuj] Zwyczaje językowe
W gwarze podhalańskiej funkcjonował do niedawna tradycyjny system zwrotów grzecznościowych, wywodzący się z tradycji chrześcijańskich i staropolskich:
- Pozdrowienie osoby przychodzącej do cudzego domu: Niek bedziy pokwolony (Jezus Krystus), na co odpowiada się Na wieki wieków.
- Osoba wychodząca żegna się słowami Ostońciy z Bogiem, na co odpowiada się Boze prowodź / Boze Ciy prowodź / Boze Wos prowodź.
- Osobę wykonującą jakąś pracę, szczególnie w polu, należy pozdrowić słowami Scyńść Boze, na co odpowiada się Dej Boze, Dej Paniy Boze.
- Podziękowanie można wyrazić słowami Bóg Wom zapłoć, Boze Ci zapłoć itp.
- Do osób starszych zwraca się w drugiej osobie liczby mnogiej Kaz to idzieciy? (= gdzie pan/pani idzie?). W czasie przeszłym można powiedzieć Cyście słysoł albo Cyście słyseli (obie formy oznaczają czy pan słyszał, przy czym druga może też oznaczać liczbę mnogą czy słyszeliście?). Zwyczaj ten w zasadzie przetrwał do dziś, choć niekiedy używa się w gwarze formy Pan dla podkreślenia dystansu i oficjalności sytuacji np. w stosunku do przyjezdnych, albo np. w urzędzie.
- Również w liczbie mnogiej (przez wy) zwracają się dzieci do rodziców i dziadków. Zwyczaj ten utrzymuje się do dziś, choć coraz więcej dzieci używa formy ty.
- Podobnie przez wy zwracają się zięciowie i synowe do teściów; nie przyjął się tu ogólnopolski zwyczaj mówienia mamo i tato.
- W rozmowach raczej nie używa się nazwisk, lecz imion w odpowiedniej do statusu (zdrobnionej lub pełnej) formie, np. Słuchojze Józuś ale Słuchojciyz Józefie. Ten ostatni zwrot jest półoficjalny - w celu pełnego podkreślenia szacunku do osób starszych raczej nie używa się imion w ogóle np. Wiycie co, przysełek siy Wos cosi spytać. Spotyka się też (choć coraz rzadziej) zwroty krzesnyojce / krzesnomatko / ujku / ciotko / swoku (bardzo stary zwrot) używane w znaczeniu proszę Pana / proszę Pani.
- W rozmowach dotyczących na przykład sąsiadów lub znajomych też nie używa się nazwisk, ale przywołując w rozmowie daną osobę powie się Józek od Bani/Banie zamiast Józef Bania, Franek Józków Franek, syn Józefa.
Obecnie opisane zwyczaje zanikają na rzecz ogólnopolskich (choć wymawianych z gwarową intonacją) Dziyń dobry, Do widzenia, Dobranoc, czy młodzieżowego No to na raziy.
[edytuj] Nadużywanie i błędy
Ze względu na dużą popularność gwara podhalańska często pojawia się w sztuce, w szczególności w filmie, kabarecie i piosence, a ostatnio także w reklamie. Niestety, w większości wypadków używany język bądź w ogóle nie przypomina gwary, bądź też popełniane są kardynalne błędy. Do najbardziej irytujących należą:
- Mazurzenie rz np. niepoprawne (!) psysed zamiast poprawnego przysed lub przyseł (w jeszcze dawniejszej wymowie: prziseł).
- Zamiana na o etymologicznie krótkiego a np. (!) śpiywoć zamiast śpiywać.
- Wymowa (!) pikny śnig mliko zamiast poprawnych piykny, śniyg, mléko.
- Przekonanie, że każde zdanie należy zakończyć słowem hej. W rzeczywistości słowo to (w formie hej lub ej) używane jest częściej na początku frazy, szczególnie w śpiewkach (pieśniach) np. ej, pódźmez juz du domu. Jedynie w niektórych miejscowościach, podobnie jak w języku słowackim, używa się (i to niekiedy) hej w znaczeniu "tak", np. w zdaniu Przydzies jutro, hej? - Hej, przydem.
- Przekonanie, że każdy góral to "baca" (nie jest to błąd tylko językowy).
Odrębna sprawa dotyczy używania gwary przez samych Górali Podhalańskich. We współczesnym piśmiennictwie podhalańskim, w audycjach radiowych, ale także w języku mówionym spotyka się zbytnie nasycenie gwary elementami języka literackiego:
- Źle: pytomé na posiady, ftore odbedom sié we cwortek o godzinié sesnostej.
- Lepiej: pytomé na posiady, co bedom we cwortek o cwortyj po połedniu.
Prawdopodobnie w dawnej gwarze góralskiej nikt nie podawałby daty i godziny, a zdanie takie brzmiałoby:
- E dy przydźciéz huoćkie ku nom na jakié posiady coby my sié tyz troske uweselyli. (Dosł. "Hej, zajrzyjcie kiedyś do nas na jakąś imprezę, żebyśmy się też troszkę rozweselili.")
[edytuj] Zobacz też
Przypisy