| Hrabia Monte Christo Le Comte de Monte-Cristo |
|
| Autor | Aleksander Dumas |
| Miejsce wydania | |
| Język | francuski |
| Data I wyd. | 1844 |
| Typ utworu | powieść historyczno-przygodowa |
Hrabia Monte Christo (fr. Le Comte de Monte-Cristo) – powieść Aleksandra Dumasa ojca z 1844, uważana za najwybitniejsze dzieło w jego ogromnym dorobku[1]. Akcja toczy się pomiędzy 24 lutego 1815 a 5 października 1838, z przerwą na okres wrzesień 1829- wiosna 1838. Miejscem akcji są przepięknie, acz nie do końca zgodnie z prawdą odmalowane w powieści Marsylia, Paryż, Rzym, wyspa Monte Christo (Montecristo) oraz kilka mniej ważnych miejscowości we Francji i Włoszech.
Dumas napisał powieść we współpracy z historykiem Auguste Maquetem jako powieść w odcinkach publikowaną w dwóch seriach w dzienniku Journal des débats. W 1885 r. Juliusz Verne opublikował powieść "Mathias Sandorf", której główny wątek jest niemal identyczny jak w "Hrabim Monte Christo".
Spis treści |
Napisanie Hrabiego Monte Christo wiązało się z ogromnym sukcesem przygodowej powieści Eugeniusza Sue Tajemnice Paryża, który skłonił wydawców Journal des débats do zamówienia u Dumasa, znanego dramato- i powieściopisarza, innej powieści, której akcja również toczyłaby się w stolicy Francji. Sam autor wspominał zaś, że pomysł tytułu związany był z wycieczką z Livorno na Elbę, którą odbył w towarzystwie swojego bliskiego znajomego, księcia Hieronima Bonapartego. Pisarz dostrzegł wówczas w oddali wysepkę Monte Christo, a zauroczony jej nazwą postanowił wykorzystać ją w jednym z utworów.
Z kolei główna intryga powieści miała być zainspirowana przez akta odnalezione w archiwach policyjnych - historię Pierre'a Picauda, który w 1807 na dzień przed ślubem z piękną i zamożną Małgorzatą Vigoroux został fałszywie zadenuncjowany jako szpieg angielski przez swoich trzech niby-przyjaciół. Po wyjściu z twierdzy Fenestrelle w 1815 odnalazł on autorów donosu i zamordował dwóch z nich, zostawiając w ciele pierwszego nóż z napisem "Numer 1", drugiego zaś trując i zostawiając go przykrytego czarną tkaniną z napisem "Numer 2". Przy próbie ataku na trzeciego z denuncjatorów nazwiskiem Allut sam został jednak zabity. Jego powrót do Paryża był możliwy dzięki skarbowi, jaki odnalazł w Mediolanie, a na ślad którego naprowadził go współwięzień.
Innym źródłem inspiracji Dumasa miała być wydana w Amsterdamie w 1787 "Historia trzydziestodziewięcioletniego pobytu w więzieniach stanu" autorstwa Masersa Latude'a. Jej autor został osadzony w Bastylii w 1748 w związku z intrygą dworską, którą Madame de Pompadour odczytała jako skierowaną przeciw sobie. Latude opisał tam barwnie swoje wielokrotne ucieczki z więzienia[2].
Fabuła w skrócie: Bohaterem powieści jest Edmund Dantès, młody marynarz, idealista niedostrzegający wokół siebie zła, nieskazitelnie uczciwy i dość naiwny. Jako dziewiętnastolatek ma zostać kapitanem okrętu "Faraon", na którym pływał od dzieciństwa, a następnie poślubić Mercédès, piękną Katalonkę, również nieokrzesaną dziewczynę z gminu. Edmund nie wie nawet, że istnieją ludzie, którzy też marzą o tej funkcji i małżeństwie. Fernand Mondego śmiertelnie zakochany w Mercédès, oraz Danglars, buchalter okrętowy zazdroszczący Dantesowi powodzenia, piszą donos, w którym oskarżają go o bonapartyzm. Wykorzystują fakt, że w czasie ostatniego rejsu umierający kapitan statku poprosił Edmunda o doręczenie listów do Napoleona przebywającego na Elbie oraz o odbiór innego pisma i dostarczenie go do adresata. Edmund, niemający pojęcia, że tak zaczyna się spisek mający na celu powrót cesarza, polecenie wypełnił. Skutki są opłakane: młodzieniec zostaje aresztowany, a prokurator de Villefort, zamiast go uniewinnić, woli wysłać go do zamku d'If, strasznego więzienia politycznego, aby ukryć fakt pokrewieństwa z adresatem listu - jego ojcem.
Po 14 latach w więzieniu Edmundowi udaje się uciec, a dzięki spotkaniu z księdzem Farią, włoskim uczonym, zdobywa tam szeroką wiedzę i informacje o ukrytym skarbie. Staje się bogaczem i postanawia zemścić się na tych, którzy zniszczyli mu życie. Uważa jednak, że zwykłe zabicie donosicieli to za mało. Wyciąga na światło dzienne kompromitujące fakty z ich życia, niszczy spokój rodzinny, pozbawia fortun, do jakich doszli nieuczciwie, udając przyjaciela doprowadza do całkowitej ruiny (Mondego popełnia samobójstwo, Danglars wyjeżdża do Rzymu jako bankrut, a Villefort traci zmysły). W finale odrzuca też Mercédès, która okazała się niewierna i zmienna (poślubiła Fernanda) i odjeżdża na wschód razem z Greczynką Hayde.
Streszczenie:
Tom I: Francja, rok 1815. Krajem rządzi Ludwik XVIII, niedawny cesarz Napoleon Bonaparte został zesłany na Elbę gdzie przebywa pod strażą. Do portu w Marsylii wpływa statek handlowy “Faraon”, należący do firmy “Morrel i syn”. Okręt ma spuszczoną flagę do połowy masztu, co oznacza żałobę. Pan Morrel niepokoi się. Dziewiętnastoletni mat (II oficer) “Faraona” Edmund Dantes, opowiada mu, że to żałoba po kapitanie Leclerc, który umarł kilka dni temu. Buchalter Danglars, który nie znosi Edmunda, opowiada Morrelowi, iż Edmund zaraz po śmierci kapitana sam się nim mianował, a poza tym okręt zawinął na Elbę. Edmund tłumaczy się tym, iż kapitan sam go wybrał na swego następcę. Poza tym okręt zawinął na Elbę, ale zrobiono to na wyraźny rozkaz kapitana Leclerc i tylko on zszedł na ląd. Nie zdradził celu pobytu na wyspie. Odebrał jedynie jakiś list, który na łożu śmierci przekazał go Edmundowi, prosząc, by przekazał go konkretnej osobie. Morrel akceptuje wolę zmarłego i przy okazji obiecuje Edmundowi, że mianuje go kapitanem “Faraona”, co budzi większą jeszcze zawiść Danglarsa, który, jako bardziej doświadczony i o kilka lat starszy od Edmunda, liczył na to stanowisko. Dantes dostaje kilku dniowy urlop, by załatwić swoje prywatne sprawy.
Edmund przybywa do swojego ojca, Ludwika Dantesa. Dowiaduje się, że ojciec pożyczył pieniądze od swego sąsiada, krawca Kacpra Caderousse’a, który teraz usilnie domaga się zwrotu długu. Edmund odwiedza sąsiada i spłaca dług, a nawet pożycza mu małą sumkę. Cadrousse więc przestaje złorzeczyć na Dantesów, a nawet wychwala Edmunda. Młody Dantes rusza w stronę katalońskiej wioski do domu swej ukochanej, rybaczki Mercedes. Dziewczyna rozmawia właśnie ze swoim kuzynem (również katalońskim rybakiem) Fernandem Mondego. Fernand jest szaleńczo zakochany w Mercedes, ale ona może mu zaoferować tylko miłość siostry. Mondego złorzeczy na Edmunda, ale Mercedes zapowiada mu, że jeśli skrzywdzi jej ukochanego, ona umrze. Fernand więc fałszywie podaje dłoń Edmundowi, gdy ten przybywa odwiedzić ukochaną. Dantes i Mercedes idą na spacer, Fernand włóczy się bez celu po porcie i dosiada się do stolika, gdzie piją Danglars i Cadrousse (ten drugi już całkiem pijany). Danglars podsyca nienawiść Katalończyka do młodego żeglarza i namawia go, by oboje pozbyli się człowieka, który im obu zawadza. Mówi również, iż widział, jak kapitan dał Dantesowi kopertę z listem od samego Napoleona. Danglars woła o papier i atrament, po czym pisze list denuncjujący Edmunda. Cadrousse oponuje, ale jego kompani przekonują go, że to wszystko tylko żarty. Kiedy krawiec upija się do nieprzytomności, Mondego bierze list i zanosi go na pocztę.
Następnego dnia odbywają się zaręczyny Edmunda i Mercedes. Są z nimi wszyscy ich przyjaciele (i wrogowie Edmunda). Uroczystość przerywają żandarmi, którzy aresztują Dantesa i prowadzą go do prokuratora. Ponieważ go jednak nie ma, Edmund staje przed obliczem jego zastępcy, pana Gerarda de Villefort, który zostaje oderwany od swoich własnych zaręczyn z panną Renatą de Saint-Meran. Obiecuje narzeczonej, że potraktuje zbrodniarza, jakiego każą mu teraz przesłuchać, w miarę łagodnie. I rzeczywiście, Edmund wzbudza nim litość i współczucie. Villefort dowiedziawszy się o liście zabiera go i czyta. Stwierdziwszy, że Dantes nie otwierał go i jest winien jedynie tego, iż chciał wypełnić wolę zmarłego przełożonego, pozwala mu odejść. Zmienia jednak zdanie, kiedy w ostatnim pytaniu wyjaśnia się, że adresatem listu był niejaki pan Noirtier. Villefort staje się nagle dziwnie podejrzliwy. O dziwo, pali list Napoleona, mówiąc, że niszczy w ten sposób dowód winy Edmunda. Dantes ma być przewieziony do Pałacu Sprawiedliwości, a na rano zwolniony. Niestety, zamiast tego chłopak rano zostaje zabrany do łodzi i zawieziony na wyspę d’If, na której znajdował się okryty ponurą sławą zamek d’If, który służył jako więzienie polityczne. Edmund, dowiedziawszy się, gdzie ma być zawieziony, chce wyskoczyć z szalupy, ale żołnierze nie pozwalają mu na to. Dantes trafia do celi. Nie wie, za co został uwięziony - przecież nie zrobił nic złego. Domaga się rozmowy z naczelnikiem. Zachowuje się tak szaleńczo, że zostaje przeniesiony do piwnic zamku i otrzymuje numer 34. Niedaleko niego znajdował się więzień 29, czyli ksiądz Faria, Włoch, a przy okazji szaleniec, który obiecuje strażnikom za wypuszczenie go z niewoli góry skarbów. Wkrótce w więzieni zjawia się komisja kontrolna. Komisarz bada Farię, a także Edmunda. Wzrusza go los chłopaka, któremu postanawia pomóc, ale dostawszy do ręki notatkę pana de Villefort, który pisze o nim jako o “bardzo niebezpiecznym bonapartyście” rezygnuje z tego.
Tymczasem Villefort wyjeżdża do Paryża, gdzie ma audiencję u króla i zdradza mu, iż trafił na spisek mający na celu uwolnienie Napoleona z Elby. O dziwo, choć zna nazwiska winnych, nie podaje ich, udając, że ich nie zna. Ludwik XVIII odznacza go i obiecuje mu szybki awans na prokuratora. Villefort spotyka się ze swoim ojcem, którym jest…. Pan Noirtier. Gerard mówi mu o tym, co niedawno zaszło w Marsylii i co zrobił. Mówi, iż zrobił to po to, by ocalić życie i wolność ojca. Noirtier wie jednak, iż syn ratuje go tylko po to, by nie dopuścić do skandalu, a co za tym idzie, zniszczenia własnej kariery. Ojciec i syn rozmawiają o tajemniczej śmierci starego barona d’Epinay, Nortier nie ukrywa, że był w pobliżu, gdy doszło do zbrodni. Na oczach syna goli wąsy i brodę, by policja nie mogła go wytropić. Villeforta odwiedza pan Morrel, błagając o wolność dla Edmunda, ale przyszły prokurator odmawia mu, nie ukrywając przy okazji, iż wie, że Morrel to również dawny bonapartysta. Dangalrs podlizuje się Morrelowi, który nie mając innego kandydata mianuje go kapitanem “Faraona”.
Wkrótce dochodzi do zamachu stanu. Napoleon, mimo udaremnienia spisku, i tak uciekł z Elby, dotarł do Paryża i został znowu cesarzem. Ludwik XVIII ratował się ucieczką. Władzę przejmują bonapartyści. Villefort zostaje prokuratorem dzięki wstawiennictwu swojego ojca. Morrel przybywa do niego, licząc, że Edmund teraz zostanie uwolniony, ale prokurator go spławia mówiąc, iż kraj ma teraz większe problemy na głowie. Mercedes rozpacza po Edmundzie, Fernand Mondego okazuje jej swoją czułość i miłość. Wkrótce jednak wyrusza na wojnę, żegnany czule przez kuzynkę. Wkrótce mija słynne “sto dni Napoleona” i Bonaparte po klęsce pod Waterloo zostaje zesłany na Wyspę Św. Heleny, gdzie pod strażą Anglików spędza resztę swego życia. Władzę przejmuję rojaliści (zwolennicy króla). Villefort dzięki wrodzonej przebiegłości utrzymuje się na stanowisku prokuratora. Morrel nadal błaga o wolność dla Edmunda aż do czasu, kiedy Villefort mówi mu, iż Edmund zmarł w zamku d’If.
Edmund jednak żyje i spędza długie siedem lat w swojej celi, nie wiedząc, co się dzieje na świecie, i popadając w coraz to większą paranoję. Któregoś dnia słyszy jakieś skrobanie w ścianie. Daje znaki, skrobanie ucicha. Następnego dnia Edmund za pomocą pękniętego talerza robi dziurę w podłodze i zaczyna kopać. Skrobanie pojawia się znowu. Edmunda przez dziurę w podłodze odwiedza więzień numer 29 - ksiądz Faria. Ksiądz okazuje się, że kopał tunel na wolność, ale pomylił się w obliczeniach i dokopał się do celi Edmunda. Dantes uświadamia go, że połowa tunelu idzie w dobrym kierunku, wystarczy tylko w odpowiednim miejscu skręcić o kilka stopni. Faria proponuje mu, by pomógł mu kopać, w zamian za co nauczy go wszystkiego, co sam umie. Edmund wyraża zgodę i razem kopią tunel. Zabiera im to siedem lat. Przez ten czas Edmund uczy się u Farii wielu nauk: historii, matematyki, fizyki, chemii, geografii, astronomii, oraz języków obcych (angielskiego, włoskiego, hiszpańskiego, greckiego i starej-greki). Przy okazji Faria drogą dedukcji dochodzi do tego, kto zniszczył Edmunda i po co. Dantes poznaje nazwiska swoich wrogów - Danglars, Fernand Modnego i Gerard de Villefort. Przez noc śni o zemście.
Faria czuje się coraz gorzej, podejrzewa, że niedługo zabije go atak apopleksji. Kiedy koniec tunelu jest bliski i Faria uświadamia sobie to, czego nie wziął wcześniej pod uwagę - że trzeba będzie zabić strażników, by móc uciec bezpiecznie - każe Edmundowi zasypać tunel. Dantes zdumiony jest tą decyzją, ale robi to. Faria spodziewa się, że niedługo umrze. Opowiada Dantesowi o tajemniczym skarbie na wyspie Monte Christo. Skarb ten ukrył słynny kardynał Cezary Spada, który zbił majątek na lichwiarskich podatkach, jakie zdzierał z podległej mu ludności. W 1498 r. Spada i jego spadkobierca zostali otruci przez krewnych, którzy liczyli na odziedziczenie tego skarbu - na swoje nieszczęście nie zdołali odnaleźć żadnego dokumentu z miejscem ukrycia skarbu. Teraz Faria przyznaje się, że kiedy pracował jako sekretarz pewnego hrabiego, potomka Cezarego Spady, natrafił na papier z opisem kryjówki. Przez przypadek omal go nie zniszczył w ogniu, na szczęście zachował się trochę wiadomości. Faria za sprawą ksiąg rodowych Spady i wielu innych rzeczy zdołał dopisać zniszczone przez ogień słowa. Przekazuje Edmundowi papier z odnowionym napisem. Prosi Edmunda, że kiedy odzyska wolność, popłynął na Monte Christo, odnalazł skarb i wykorzystał go dla dobra ludzkości. Po tej prośbie Faria umiera na apopleksję. Edmund jest zrozpaczony - stracił jedynego przyjaciela. Ciało księdza strażnicy zawijają w całun pogrzebowy i zostawiają, by pochować w odpowiednim momencie. Edmund zabiera ciało księdza do swojej celi, po czym owija się w całun pogrzebowy, licząc, że zakopany z ziemi wydostanie się na wolność. Nie spodziewa się, że zmarłych w zamku d’If chowano poprzez wrzucenie ciała do morza. Dantes spostrzega to dopiero w chwili, kiedy zostaje wyrzucony z baszty zamku. Krzyczy przerażony, zwracając uwagę strażników, i znika w odmętach. Za pomocą noża uwalnia się z kuli, którą go przewiązano w nogach i płynie bardzo długo w stronę lądu. Dociera na wyspę, gdzie obserwuje katastrofę statku. Gdy przepływa kolejny statek o nazwie “Panna Amelia” i Edmund trafia na jego pokład, kłamie, że pochodzi z zatoniętego okrętu. Załoga “Panny Amelii” okazuje się być przemytnikami. Kontrabandziści szybko domyślają się, że Edmund uciekł z d’If, ale stwierdzają, że to nie ich sprawa i przyjmują Dantes do załogi, zwłaszcza, że ten zna się na żeglarskim fachu. Dantes odkrywa, iż jest obecnie rok 1829, a on sam siedział w więzieniu czternaście lat.
Edmund pływa więc przemytniczym statkiem i bardzo zżywa się z załogą, ale szczególnie z przemytnikiem imieniem Jacopo. Dantes korzysta z tego, że “Panna Amelia” zatrzymuje się czasami na wyspie Monte Christo (którą traktuje jako przystanek i kryjówkę do łupów), by wydobyć skarb. Udaje, że skręcił nogę podczas polowania na kozice, przekonują załogę, by płynęła na następną misję bez niego. Przemytnicy z trudem, ale zgadzają się na to. Edmund idąc za wskazówkami od Farii odnajduje skrzynię ze skarbem Spady, ukrytą w ścianie groty. Nabiera do kieszeni garść małych diamentów, po czym wsiada na “Pannę Amelię”, która właśnie po niego wróciła. Wysiada w Marsylii, żegna się z załogą i prosi wiernego Jacopa, by dowiedział się coś na temat Ludwika Dantesa i Mercedes. Wiadomości jednak są niepomyślne: pan Dantes nie żyje, Mercedes zniknęła. Edmund sprzedaje diamenty, kupuje Jacopowi własny statek, wyrabia sobie nowy paszport i szykuje się do poszukiwań.
Kacper Cadrousse i jego żona, Magdalena Cadrousse (nazywana przez męża Karkontką) prowadzą oberżę niedaleko Marsylii. Pewnego dnia ich gospodę odwiedza tajemniczy Włoch, ksiądz Busoni. Ma on przy sobie diament ogromnej wartości. Mówi, iż Edmund Dantes opiekował się w zamku d’If pewnym bogatym Anglikiem, lordem Wilmore, który wychodząc na wolność, zostawił mu ów diament. Dantes niedawno umarł w celi, ale przed śmiercią poprosił Busoniego, by ten podzielił diament na cztery części i dał go jego przyjaciołom: Ludwikowi Dantesowi, Fernandowi Mondego, Danglarsowi i Kacprowi Cadrousse’owi. Gospodarz uświadamia księdza, że w rzeczywistości tylko on zasługuje na diament. Pomimo rad swojej żony opowiada Busoniemu całą prawdę. Okazuje się, że Danglars i Mondego zniszczyli Edmunda. Cadrousse im nie przeszkodził, gdyż był pijany. Potem chciał się za nim wstawić, ale Danglars przekonał go, iż wstawiennictwo może się równać z oskarżeniem o bycie współwinnym, więc krawiec zrezygnował z tego. Pan Dantes umarł z głodu, gdyż nie miał za co zapłacić rachunków, a także był zbyt honorowy, by wziąć pożyczkę od pana Morrela. Danglars dorobił się majątku jako kapitan “Faraona”, potem grając na giełdzie i pożyczając ludziom pieniądze na procent. Obecnie zaś jest baronem i właścicielem dobrze prosperującego banku. Fernand wrócił z wojny oficerem i z wielkim majątkiem. Rok po śmierci Edmunda ożenił się z Mercedes, a dwa lata później urodził im się syn, Albert. Obecnie Fernand zmienił nazwisko na de Morcef, jest generałem, hrabią i parem Francji. Pan Morrel zaś klepie biedę i możliwe, że niedługo zbankrutuje. Busoni wysłuchawszy tej opowieści zostawia Cadrousse’owi i jego żonie cały diament. Karkontka spodziewa się z tego jakiegoś nieszczęścia.
Kancelarię prawną odwiedza tajemniczy Anglik, lord de Wilmore. Daje on łapówkę urzędnikowi i przegląda papiery prawne. Kradnie jeden z nich - list Danglarsa denuncjujący Edmunda Dantesa. Urzędnik widzi to, ale zadowolony łapówką udaje, że niczego nie dostrzegł. Niedługo później firmę “Morrel i syn” odwiedza agent firmy “Thomson i French”. Urzędnik wydaje się Morrelowi bardzo dziwnie znajomy, ale nie umie sobie wyjaśnić, skąd. Agent mówi Morrelowi, iż jego firma zgodziła się przedłużyć termin spłaty długu pana Morrela o trzy miesiące. Morrel cieszy się, spodziewając się, że do tego czasu wróci “Faraon” z ładunkiem. Firma Morrela trzyma się już ledwo co. Pracują w niej już jedynie wierni marynarze i to za połowę stawki. Jeden z nich, Emanuel, pracuje za darmo. Robi to, ponieważ kocha się z wzajemnością w Julii Morrel, córce pryncypała. Agent wychodząc od pana Morrela spotyka Julię i daje jej list od niejakiego Sindbada Żeglarza, który pisze, że jeśli do czasu spłaty długu nie znajdą środków pieniężnych, ma pójść pod wskazany adres. Ma pójść sama - wówczas otrzyma coś, co im pomoże. Trzy miesiące później Morrel nie znalazł niestety pieniędzy na spłatę długu. Do tego syn Morrela, Maksymilian, przybywa z wieścią, że “Faraon” zatonął. Załoga statku przybywa do pryncypała, który wypłaca im pensję, po czym rozmawia z synem. Julia idzie pod wskazany w liście adres, eskortowana przez Emanuela. Morrel chce się zastrzelić. Prosi syna, by zajął się siostrą. Do samobójstwa jednak nie dochodzi, bo przybywa Julia, która pod wskazanym adresem odnalazła…. Diament ogromnej wartości i liścik, który wyjaśnia, że diament ów to posag panny Julii Morrel. Do tego przybywa wieść, iż “Faraon” wcale nie zatonął, ale właśnie wchodzi do portu z całym ładunkiem. Morrelowie świętują zwycięstwo. A ich tajemniczy wybawiciel odpływa na Wschód statkiem przemytniczym.
Mija dziewięć lat. Jest rok 1838. W Rzymie trwa karnawał. Wicehrabia Albert de Morcef i jego przyjaciele: baron Franz d’Epinay, Lucjan Debray i kilku innych bawią się w najlepsze. Nawiązują znajomość z niejaką hrabiną G., która pokazuje im w operze dziwnego jegomościa o trupiobladej twarzy i w towarzystwie Greczynki. Hrabina G. podejrzewa, iż to wampir ze swą kochanką. Franz płynie na Monte Christo, by zapolować na kozice. Zostaje tam zaproszony przez tajemniczego herszta przemytników do groty, gdzie ugoszczony zostaje przyjęciem rodem z “Księgi Tysiąca i Jednej Nocy”. Herszt każe się nazywać Sindbadem Żeglarzem. Częstuje on gościa zagranicznymi potrawami, a także haszyszem (rodzaj narkotyku). Upojony nim młodzieniec budzi się na brzegu wyspy dopiero po odpłynięciu "Sindbada Żeglarza". Franz opowiada Albertowi o całym zajściu. Albert z przyjaciółmi szuka koni i powozu, ale wszystkie są zarezerwowane. Niespodziewanie z pomocą przychodzi im tajemniczy hrabia de Monte Christo, mieszkający w tym samym hotelu, co oni. Czekając na niego cała trójka słucha opowieści o słynnym włoskim zbóju Luigim Vampie, jaką opowiada im sługa. Franz i Lucjan odkrywają, że ów hrabia to ów “wampir” z opery, a także Sindbad Żeglarz. Hrabia Monte Christo nie ukrywa przed młodymi ludźmi, że był wczoraj na Monte Christo i gościł ich u siebie. Przyznaje, że wspiera przemytników i udziela im schronienia na Monte Christo. Ale nie tylko to - pomaga również Luigiemu Vampie. Chroni jego działalność, w zamian za co Vampa nie napada ani na niego, ani na jego przyjaciół. Zaś owa Greczynka, jaką widziano w towarzystwie hrabiego, to Hayde, niewolnica hrabiego de Monte Christo. Hrabia z młodymi przyjaciółmi obserwuje z okna swego pokoju publiczną kaźnie dwóch opryszków, skazanych na śmierć poprzez tortury. O dziwo jeden z nich - młody Peppino z bandy Vampy, zostaje ułaskawiony i wypuszczony na wolność. Jego towarzysz ku swej wściekłości, ginie. Monte Christo nie ukrywa przed Albertem i resztą, iż to on stoi za ułaskawieniem Peppina. Albert, Franz i Lucjan jadą powozem od hrabiego Monte Christo na bal do hrabiny G. Opowiadają jej, kim jest jej tajemniczy “wampir”. Na balu Albert znika w tajemniczych okolicznościach. Franz dostaje list, w którym wyjaśnia się, iż Albert został uprowadzony przez ludzi Luigiego Vampy (uwiódł go przebrany za kobietę Peppino). Vampa żąda dużej sumy pieniędzy do szóstej rano, oświadczając, że inaczej zabije chłopaka. Franz pędzi do znajomych i zbiera pieniądze. Brakuje mu jednak dwóch tysięcy. Jedzie do hrabiego Monte Christo, który proponuje mu inny sposób na uwolnienie Alberta niż zapłacenie okupu. Obaj panowie jadą powozem w Katakumby Św. Sebastiana, gdzie ukrywają się zbóje. Monte Christo rozmawia z Vampą (który traktuje go z niezwykłym szacunkiem) i wyjaśnia, iż młody Albert od niedawna jest jego przyjacielem, a co za tym idzie, jest nietykalny. Vampa przeprasza za swoją pomyłkę i uwalnia Alberta (którego zresztą już wcześniej trzymał w celi z największymi honorami należnymi wicehrabiemu). Monte Christo odwozi Alberta i Franza do hotelu. Albert rano odwiedza hrabiego i z wdzięczności zaprasza hrabiego do swego domu za dwa miesiące tego samego dnia o wpół do jedenastej rano. Dwa miesiące później Albert czeka wraz ze swoimi przyjaciółmi na przybycie Hrabiego. Przybywa on punktualnie, w momencie w którym zegar oznajmia wyznaczoną godzinę.
Tom II: Monte Christo rozmawia z Albertem, który prezentuje go swoim przyjaciołom. Jeden z przyjaciół, Franz d'Epinay, przedstawia hrabiemu Maksymiliana Morrela. Morrel jest kapitanem spahisów, razem z Franzem służyli w wojsku, uratował nawet Franzowi życie. Wywiera on na hrabi wielkie wrażenie. Potem Albert prezentuje hrabiego swojemu ojca, Fernandowi de Morcef oraz matce, Mercedes de Morcef. Mercedes widzi hrabiego i jest wstrząśnięta, zdaje jej się, że już gdzieś go widziała. Hrabia wynajmuje dom na Polach Elizejskich. Dokonać zakupu ma pan Gioacchino Bertuccio, intendent hrabiego, Korsykanin. Okazuje się jednak, że Bertuccio wie o domu coś niedobrego. O mało nawet nie mdleje w jednym pokoju. Hrabia więc każe mu to wszystko opowiedzieć.
Opowieść Bertuccia: Bertuccio był przemytnikiem. Miał brata, który został zamordowany przez zbójów. Poprosił prokuratora Villeforta, by ścigał ich prawnie i ukarał, on jednak odmówił. Bertuccio poprzysiągł mu vedettę. Odkrył, że Villefort odwiedza swoją kochanką, młodą wdowę po panu de Nargonne. Którejś nocy doszło do pewnego incydentu w domu, podczas którego Villefort wyszedł z domu, dźwigając pod pachą skrzynkę z dziwną zawartością. Chciał ją zakopać w ogrodzie. Bertuccio, który od dawna go obserwował, skoczył na niego, dźgnął go nożem i zabił (w każdym razie tak myślał). Potem wykopał skrzynkę sadząc, że są tam skarby. Okazało się jednak, że jest tam mały noworodek płci męskiej, jeszcze żywy. Bertuccio odratował chłopca i oddał do sierocińca. Bratowa Bertuccia jednak odebrała chłopaka i wychowała jak syna - nadała mu imię Benedetto. Chłopak jednak stał się podły, despotyczny i okrutny wobec swej przybranej matki. Nie chciał pracować i wykorzystywał swa opiekunkę do spełniania swoich kaprysów. Bertuccio pewnego razu wybrał się na przemytniczą wyprawę, zakończoną fiaskiem. Uciekając przez policją ukrył się u swego kompana, Kacpra Caderousse'a. Ten, nie wiedząc, że przyjaciel schował się u niego, wraz ze swoją żoną Magdaleną, dokonał transakcji z pewnym bankierem - sprzedali mu diament, jaki oboje otrzymali od tajemniczego księdza Busoni. Bankier płaci im pięć tysięcy mniej niż on jest wart, kiedy zaś domagają się więcej, straszy ich policją. Ponieważ jest już późno i pada deszcz bankier zostaje na noc w karczmie Caderousse'a. W nocy Bertuccio słyszy strzał, krzyk, kłótnie, po czym słyszy drugi strzał i bieg po schodach. Okazało się, że Caderousse namówiony przez żonę zabił bankiera, zabrał mu diament, po czym zlikwidował żonę jako jedynego świadka swego czynu. Na miejscu zbrodni policja złapała Bertuccia, na szczęście nie skazali go, bo kilka dni później Caderousse został schwytany. Za wstawiennictwem księdza Busoni wyrok śmierci (gilotyna) został zamieniony na dożywotnie galery. Bertuccio wyszedł na wolność, ale okazało się, że jego bratowa nie żyje, zaś Benedetto zniknął. Okazało się, że chłopak, kiedy nie otrzymał żądanych od swej przybranej matki pieniędzy, skrzyknął koleżków, pobił ją w jej domu, zabrał pieniądze, po czym spalił dom z nią w środku i uciekł. Bertuccio nigdy go już nie ujrzał.
Hrabia Monte Christo jest bardzo zainteresowany historią Bertuccia, postanawia zrobić z nich użytek. Odwiedza bank barona Danglarsa i zakłada sobie tam konto. Przy okazji kupuje od pana Danglarsa zaprzęg siwojabłkowity, który bardzo lubi pani Herminia Danglars. Konie są narowiste, bankier pozbywa się więc ich z radością. Jednakże hrabia, dowiedziawszy się, iż baronowa uwielbia ten zaprzęg, oddaje go jej za darmo, dodawszy do uprzęży diament o dużej wartości. Baronowa wypożycza zaprzęg swojej przyjaciółce, Heloizie de Villefort (drugiej żonie prokuratora Villeforta). Monte Christo spodziewa się wypadku i oczekuje przed swoim domem wraz z Murzynem niemową - Alim. Konie rzeczywiście poniosły panią prokuratorową i jej synka, Edwardka. Na szczęście Ali wskakuje na powóz i zatrzymuje konie, zaś hrabia cuci małego Edwarda kroplą brucyny, płynu, który w postaci jednej kropli działa jak lek, ale w większej działa jako silna trucizna. Pani de Villefort jest wdzięczna hrabiemu za pomoc, przy okazji jest też wyraźnie zainteresowana brucyną. Zaprasza Monte Christa do swego domu.
Hrabia Monte Christo odwiedza dom rodziny Morrel. W domu mieszkają: Maksymilian Morrel, Julia (jego siostra) i Emmanuel (jej mąż i szwagier Maksymiliana). Poznaje losy rodziny, które wywiera na nim bardzo miłe wrażenie. Przy okazji również Julia pokazuje mu diament, którym tajemniczy Sindbad Żeglarz ocalił jej ojca przed śmiercią samobójczą, a rodzinną firmę przed bankructwem. Julia, jej brat i mąż postanowili, odkupiwszy diament, że zwrócą go jego właścicielowi. Monte Christo milczy, choć wie, kim jest ów Sindbad Żeglarz.
Hrabia Monte Christo szykuje się w swoim nowym mieszkaniu na Polach Elizejskich. Do jego domu przybywa polecony mu przez księdza Busoniego major Bartolomeo Cavalcanti, który poszukuje syna porwanego niegdyś przez Cyganów. Hrabia mówi mu, iż ma jego zgubę. Tego samego dnia i w tej samej chwili, ale w innym pokoju, czeka na hrabiego młodzieniec, polecany mu przez lorda de Wilmore. Młodzieniec ma być rzekomo wicehrabią Andreą de Cavalcantim, synem majora Cavalcanti. Hrabia prezentuje "ojca" i "syna", którzy jednak (jak się Monte Christo domyśla) są parą oszustów, którzy chcą wyciągnąć z tej mistyfikacji jak najwięcej pieniędzy - bowiem wicehrabia będzie miał co miesiąc rentę od swojego "ojca", które będzie mu wypłacał jako jego formalny opiekun Hrabia Monte Christo.
W domu Villefortów rozgrywają się bardzo ciekawe wydarzenia. Pani Villefort przyjmuje u siebie w gościnę hrabiego, który daje jej w prezencie buteleczkę brucynę, przy okazji opowiada o słynnych trucicielkach (m. in. Lukrecji Borgii) mówiąc, iż ich zbrodnie mogą być wytłumaczone, kiedy miały one na celu zapewnieniu dobrej przyszłości im dzieciom. Walentyna Villefort (córka Villeforta z pierwszego małżeństwa) jest potajemnie zakochana w Maksymilianie Morrelu, który spotyka się z nią potajemnie poprzez dziurę w płocie, wynajmując się jako ogrodnik w sąsiednim domu. Morrel opowiada ukochanej o hrabi Monte Christo, jednakże dziewczyna boi się hrabiego, gdyż jest on przyjacielem jej macochy. Tak przynajmniej się jej wydaje. Walentyna ma tylko jedynego sojusznika, swojego dziadka, pana Noritier, który jest teraz sparaliżowany na skutek pęknięcia żyłki w mózgu. Dziadek i wnuczka rozmawiają ze sobą za pomocą specjalnego języka polegającym głównie na mruganiu oraz wyłapywaniu liter z alfabetu, które dziadek wybierał i łączył z nich słowa. Villefort chce wydać córkę za młodego barona Franza d'Epinay. Walentyna nie jest jednak do tego chętna, Noirtier też, gdyż kiedyś był w ostrym konflikcie z ojcem Franza. Wnuczka zwierza się dziadkowi ze swoich kłopotów, on zaś postanawia interweniować. Wzywa notariusza i na oczach syna i reszty rodziny spisuje testament, w którym oznajmia, iż wydziedziczy wnuczkę, jeśli ta wyjdzie za Franza. Villefort jednak wyśmiewa ten zapis i oznajmia, że Walentyna i tak wyjdzie za młodego barona. Noirtier jednak ma niejednego asa w rękawie.
Monte Christo urządza w swoim domu wielkie przyjęcie, na którym zjawiają się cała elita Paryża, oprócz hrabiostwa de Morcef, którzy nie mogli się zjawić. Gościem honorowym jest wicehrabia Andrea de Cavalcanti. Bertuccio doznaje szoku: najpierw, kiedy widzi Villeforta (którego miał za martwego), potem, gdy widzi Herminię Danglars (rozpoznaje w niej kochankę Villeforta i matkę Benedetta), a potem, gdy widzi młodego Cavalcantiego - rozpoznaje w nim Benedetta. Monte Christo nakazuje mu jednak milczenie. Na przyjęciu gospodarz szokuje swoich gości częstując ich najlepszymi potrawami, a także świeżymi rybami prosto z beczki. Następnie pokazuje gościom swój dom. Przy pokoju, w którym urodził się Benedetto pani Danglars mdleje, ale pani Villefort cuci ją brucyną. Jednakże największy szok Herminia doznaje, gdy Monte Christo opowiada o ogrodzie swego domu. Mówi, że jego ogrodnicy wykopali tam kiedyś skrzynię ze szkieletem noworodka. Pani Danglars odwiedza Villeforta i opowiada mu o swojej rozpaczy z powodu tego, co opowiedział jej Monte Christo o jej synku. Jednakże prokurator uważa, iż hrabia kłamie i nie mógł tam znaleźć skrzyni w ogrodzie. Villefort bowiem, jak się wykurował z ran otrzymanych przez Bertuccia, przekopał ogródek w poszukiwaniu skrzyni, ale jej nie znalazł. Więc jeśli hrabia opowiedział im tę fałszywą historię, oznacza to, iż kłamał, a jeśli kłamał, to dawał im do zrozumienia, że zna ich tajemnicę. Villefort postanawia więc wysłać agenta policyjnego, by dowiedział się czegoś o hrabi Monte Christo. Agent odnajduje księdza Busoniego, Włocha, który zna hrabiego osobiście. Dowiaduje się od niego, iż Monte Christo naprawdę nazywa się Zaccone i pochodzi z bardzo znanej i bogatej rodziny. Busoni posyła agenta do lorda de Wilmore, gdyż on również wie coś o hrabi. Wilmore jednak, Anglik, nie wyraża się zbyt dobrze o hrabi Monte Christo. Mówi o nim, iż zrobił majątek na znalezieniu skarbu w Indiach, a także dopuścił się podłego czynu - uwiódł lordowi Wilmore narzeczoną. Lord pojedynkował się z hrabią trzy razy, ale za każdym razem przegrał i otrzymał ranę. Agent wychodzi. Rozmówcy jednak nie wiedzą, że się nawzajem oszukali: agentem policji był sam Gerard de Vilefort, zaś lordem de Wilmore był… Hrabia Monte Christo.
W domu Villeforta zjawia się pani de Saint-Meran, matka zmarłej pierwszej żony Gerarda, Renaty de Saint- Meran. Kobieta jest zrozpaczona, jej mąż, pan de Saint-Meran zmarł wczoraj po zażyciu lekarstwa. Staruszka rozmawia z Walentyną i spisuje testament, w którym wszystko zapisuje wnuczce. Kilka dni później umiera w wielkich bólach, na łożu śmierci prosi wnuczkę, by wyszła za pana Franza d'Epinay. Maksymilian wkrada się w dzień zgonu do domu Villeforta i przypadkiem podsłuchuje jego rozmowę z lekarzem rodzinnym. Lekarz sugeruje, że państwo de Saint-Meran zostali otruci brucyną i proponuje, by wszcząć postępowanie w tej sprawie. Villefort nie chce tego jednak zrobić, obawiając się wielkiego skandalu, jaki by spowodowało śledztwo w jego domu. Maksymilian rozmawia z Walentyną i proponuje jej, by uciekła z domu. Walentyna wcześniej już mu odmówiła, ale teraz poważnie zaczyna rozważać tę propozycję. Oboje idą do Noirtiera i mówią mu o swoim planie. Dziadkowi bardzo przypada do gustu młody Morrel, ale nie zgadza się na to, by wnuczka uciekła z domu. Ma on swój własny plan.
Państwo de Morcef urządzają w swoim domu wielkie przyjęcie, na którym gośćmi honorowymi są: Hrabia Monte Christo i wicehrabia Andrea de Cavalcanti. Na przyjęciu Mercedes zwraca uwagę, że hrabia nic nie je - podejrzewa, że robi tak z powodu arabskiego zwyczaju, iż nie powinno się nic jeść w domu swego wroga, ale Albert wyśmiewa taki wniosek - dlaczego hrabia miałby być ich wrogiem? Mercedes i Monte Christo rozmawiają ze sobą jednocześnie jak obcy i starzy znajomi. Po przyjęciu Andrea de Cavalcanti chce wracać do domu, ale ktoś wprasza się do jego powozu i żąda rozmowy z nim. Okazuje się, że jest to Kacper Caderousse. Andrea (a właściwie Benedetto) był z nim kiedyś na galerach (obaj byli przykuci do jednego wiosła). Caderousse dowiedziawszy się o powodzeniu, jakie osiągnął jego dawny kompan, żąda swojej doli z comiesięcznej renty Benedetta, grożąc, iż inaczej doniesie na niego władzom. Chłopak wyraża na to zgodę i daje Kacprowi pieniądze.
W domu Villefortów zjawia się Franz d'Epinay, by się zaręczyć z Walentyną. Noirtier wzywa jednak chłopaka do siebie i pokazuje mu list, w którym wyjaśniają się okoliczności śmierci ojca chłopaka. Wychodzi na jaw, że stary pan d'Epinay nie został zamordowany, lecz zginął w pojedynku. Było to tak: Pan d'Epinay został zaproszony na potajemne, nocne spotkanie. Na spotkaniu byli sami bonapartyści. Chcieli oni zawiązać spisek mający na celu uwolnienie Napoleona z Elby. Wszyscy szczególnie liczą na pana d'Epinay, który był swego czasu przyjacielem Bonapartego. Ten jednak kategorycznie odmówił wzięcia udziału w spisku. Zaprzysiężeni więc zmusili go do przysięgi, że nigdy nie powie nikomu, co tutaj widział i słyszał. Jednakże wybrzydza on tak na swoich rozmówców, aż w końcu zastępca prezesa (ten sam, który zabrał go na spotkanie) traci cierpliwość i wyzywa go na pojedynek, w którym pan d'Epinay zginął. Owym zastępcą prezesa był pan Noirtier. Franz dowiedziawszy się o tym wszystkim oznajmia, iż nie może poślubić Walentyny. Dziewczyna jest uratowana, Villefort wściekły. Noirtier zmienia testament i zapisuje wszystko wnuczce.
Tymczasem, kiedy w domu Villefortów mają miejsce owe wydarzenia, hrabia Monte Christo realizuje dalej swój tajemniczy plan. Odwiedza on barona Danglarsa i za jego pośrednictwem nabywa hiszpańskie obligacje, nakazując mu jednak dyskrecję w tym interesie. Jednakże chciwy bankier, licząc na wielkie zyski, ogłasza wszystkim swoim znajomym grającym na giełdzie o wielkim interesie, jaki wiąże się z nabyciem hiszpańskich obligacji. Monte Christo odwiedza człowieka pracującego w wieży telegraficznej. Rozmawiają razem o jego pracy przy telegrafie, a także o wielkiej pasji pracownika - ogrodzie. Rozmowa sprawia, że pracownik przegapił wiadomość, jaką miał przekazać. Monte Christo daje mu łapówkę, by przekazał fałszywą wiadomość do Paryża. Pracownik waha się, ale wreszcie wyraża zgodę. W Paryżu pojawia się wiadomość, że Don Carlos uciekł z więzienia i dokonał inwazji na Madryt, przez co wybuchła wojna domowa. Danglars przerażony, że zainwestował w wojnę domową, sprzedaje obligacje za pół ceny każdą. Następnego dnia okazuje sie, że wiadomość była fałszywa, a Danglars wiele stracił.
Monte Christo odwiedza z Hayde operę. Dziewczyna wcześniej wyznaje mu, że kocha go nie tylko jak opiekuna i ojca, ale jak ukochanego. Hrabia uważa jednak, że jest dla niej za stary. W operę księżniczka doznaje szoku, widząc hrabiego de Morcef. Rozpoznaje w nim człowieka, który nie tylko, że zdradził, ale i zamordował jej ojca, Ali Tebelina, paszę i wezyra Janina, który walczyć przeciwko sułtanowi Turcji podczas powstania w Grecji. Ów żołnierz (wtedy Fernand Mondego) był emisariuszem francuskim na dworze Ali Tebelina (zwanego też Ali Paszą), ale przekupiony przez sułtana zdradził Alego, zabił go, a jego żonę i córkę (czyli Hayde) sprzedał na targu niewolników. Albert jest zainteresowany tajemniczą księżniczką z Grecji. Odwiedza hrabiego, ten zaś prezentuje go Hayde i prosi, by ta opowiedziała chłopakowi historię zdrady swego ojca, jednakże, bez wymieniania nazwiska zdrajcy. Księżniczka robi to, Albert jest wstrząśnięty jej historią.
Tom III: W domu Vilefortów ma miejsce straszne wydarzenie. Wierny sługa pana Noirtier, Bairros, umiera otruty. Służący wykonywał polecenia swego pana, ale zmęczył się tak bardzo, iż życzliwa Walentyna podała mu szklankę lemoniady, którą przygotowała dla dziadka. Służący pije ją i po chwili pada na ziemię i umiera w konwulsjach. Lekarz bada go i odkrywa, że biedny człowiek został otruty brucyną. Do tego tę truciznę znaleziono w lemoniadzie. Lekarz twierdzi, że to Walentyna otruła państwa Saint-Meran i teraz próbowała otruć Noirtiera. Dlaczego jednak Noirtier się nie zatruł? Odpowiedź jest prosta - ponieważ zażywał on od dawna brucynę jako lek na paraliż, więc uodpornił się na nią. Villefort nie wierzy jednak w winą córki, a do tego nie chce wstrząs postępowania z powodu skandalu, jaki niewątpliwie wybuchnie z tego powodu.
Monte Christo dużo czasu spędza z państwem Morrel albo młodym Albertem de Morcef, który zwierza się mu, że rodzice chcą go wyswatać z Eugenią Danglars, córką barona Danglarsa. Ale chłopak nie ma najmniejszej ochoty do żeniaczki, podoba mu się życie kawalera. Danglars ma coraz poważniejsze kłopoty finansowe - rozpoczął je Monte Christo swoim podstępem z telegrafem, o czym bankier na szczęście nie wie. Herminia Danglars romansuje z dużo młodszym od siebie Lucjanem Debrayem, sekretarzem ministra spraw wewnętrznych - na co jej mąż pozwala. Za radą kochanka kobieta gra na giełdzie, a nawet zachęca do pewnych inwestycji swego męża. Póki on wygrał, nie miał nic przeciwko temu, kiedy jednak zaczął przegrywać i tylko tracić, odbył z żoną długą rozmowę, w której wyjaśnił, iż nie życzy sobie dłużej znosić podobnego stanu rzeczy. Do panny Eugenii oficjalnie zaczyna się zalecać wicehrabia Andrea Cavalcanti. Danglars rozmawia z hrabią Monte Christo na temat ślubu swojej córki. Twierdzi, iż plan wydania ją za Alberta de Morcef jest już nieaktualny, bowiem zjawił się lepszy konkurent - młody Cavalcanti, protegowany hrabiego. Bankier w rozmowie z hrabią wyznaje, że czuje lekką pogardę do ojca Alberta nie dlatego, że pochodzi z plebsu - gdyż Danglars też z niego pochodzi - ale on, Danglars, przynajmniej może o sobie powiedzieć, iż nazywa się Danglars, zaś de Morcef nie nazywa się de Morcef lecz Mondego. Monte Christo jest wyraźnie tym zainteresowany i prosi barona, by ściągnął z Janiny wiadomości o ojcu Alberta.
Andrea Cavalcanti dostaje wiadomość od Caderousse’a, który prosi go spotkanie w gospodzie, w której zamieszkał. Okazuje się, że jego byłemu kompanowi nie wystarczy suma, jaką otrzymuje od niego, chce więcej, by mógł sobie wynająć służącą. Do tego żąda, by chłopak narysował mu plan domu hrabiego Monte Christo, który teraz Caderousse ma zamiar obrabować. Benedetto wpada na szatański wręcz plan. Spełnia żądania Caderousse’a, ale potem potajemnie pisze list do hrabiego Monte Christo, który właśnie spędza czas w swoim letnim domku z Albertem de Morcef. Dowiedziawszy się o tym, co ma się stać, wraca natychmiast i czeka na złodzieja, wcześniej założywszy habit i wcielając się w postać…. Księdza Busoniego, jedno ze swoich wcieleń. Rzeczywiście, w domu zjawia się Caderousse i próbuje okraść hrabiego. Zostaje jednak przyłapany przez Busoniego. Najpierw tłumaczy się ze swego zachowania, potem próbuje przebić rzekomego mnicha nożem, na szczęście hrabia założył pod habit kolczugę. Monte Christo puszcza jednak zbója wolno, ale tylko dlatego, że ujrzał pod domem czającego się Benedetta. Caderousse próbując uciec wpada w ręce swego wspólnika, który kilkakrotnie dźga go nożem i ucieka. Busoni zjawia się przed zbójem i po cichu wyjawia mu na ucho swoje prawdziwe oblicze. Caderousse usłyszawszy to nazwisko umiera.
W gazecie zostaje ogłoszony artykuł, w którym jest napisane, że pewien francuski oficer o imieniu Fernand, służąc u Ali Paszy, zdradził go na rzecz Turków. Albert jest wściekły, wyzywa redaktora, swojego przyjaciela, ten jednak broni się tym, iż ten Fernand to wcale nie musi być jego ojciec. Prosi przyjaciele o czas na wyjaśnienie tej sprawy. Albert jest żądny krwi, chce się pojedynkować, naradza się z hrabią Monte Christo, który jednak odmawia sekundowania mu w pojedynku z przyczyn osobistych. Tymczasem Fernand Mondego hrabia de Morcef, generał i par Francji, zostaje wezwany przez oblicze specjalnej komisji, która ma rozpatrzeć jego sprawę. Fernand broni się dzielnie, wszystko zdaje się przemawiać na jego korzyć, jednakże podczas procesu zjawia się Hyde, która rozpoznaje hrabiego de Morcef jako Fernanda Mondego, mordercę swego ojca. Mondego jest tak zszokowany, że nawet się nie próbuje bronić, więc komisja orzeka udowodnienie jego winy. W gazecie ogłoszono, że ów zdradziecki oficer Fernand to właśnie hrabia de Morcef. Albert wyzywa na pojedynek redaktora gazety, ten jednak broni się mówiąc, iż nie te wiadomości ściągnął baron Danglars. Chłopak wyzywa więc jego, bankier jednak broni się tym, że to Monte Christo kazał mu zdobyć te informacje i to Monte Christo je wykorzystał do własnych celów. Albert więc pędzi do hrabiego i w operze publicznie obraża go i wyzywa na pojedynek. Świadkami tego są jego przyjaciele, których specjalnie wezwał, by byli tego świadkami. Monte Christo przyjmuje wyzwanie i prosi Maksymiliana, by był jego sekundantem. Sekundantami Alberta zostają Franz d‘Epinay i Lucjan Debray.
W nocy u hrabiego zjawia się Mercedes, która okrzykiem: “Edmundzie, nie zabijaj mi syna!” daje hrabiemu do zrozumienia, że od początku znała jego prawdziwą tożsamość - Edmunda Dantesa. Monte Christo jest wstrząśnięty tym wszystkim, ale nie daje się zbić z pantałyku. Na pytanie, dlaczego dopuszcza się takiej zemsty, pokazuje Mercedes list, który go zniszczył - napisał go Danglars, a na pocztę zaniósł Fernand. Mercedes jest przerażona tym wszystkim, błaga jednak Edmunda o litość, gdyż jej syn nie jest niczemu tu winien. Monte Christo ustępuje - postanawia pozwolić Albertowi zabić się w pojedynku. Mercedes wraca uspokojona do domu. Hrabia pisze testament, w którym zapisuje wszystko Hyde i prosi, by Maksymilian Morrel zajął się księżniczką, a nawet poślubił ją, jeśli jego serce jest wolne. Na rano zjawiają się sekundanci hrabiego: Maksymilian i Emanuel - są weseli, bo ustalili dogodne dla hrabiego warunki pojedynku. Monte Christo jest smutny i gotowy na śmierć. Jednakże, kiedy wszyscy dojeżdżają na Pola Marsowe, Albert przeprasza hrabiego i do pojedynku nie dochodzi. Okazuje się bowiem, że Mercedes wyjaśniła wszystko synowi, który stwierdził, że hrabia słusznie zdemaskował jego ojca. Monte Christo jest zdumiony tym wszystkim - czuje, że to znak od Boga, że musi wypełnić swoją misję. Wraca do domu ze swoimi sekundantami, po drodze Morrel zwierza się hrabiemu, że kocha Walentynę Villefort, co hrabiego nieco przeraża, bowiem, zgodnie z jego planem zemsty dziewczyna miała umrzeć. Monte Christo postanawia więc zmieć nieco swój plan. Hyde wita hrabiego radośnie. W domu jednak zjawia się hrabia de Morcef, który dowiedziawszy się, że jego syn przeprosił Monte Christa, postanawia sam bronić swego honoru w pojedynku, najpierw jednak pyta, kim hrabia jest i za co go prześladuje. Wówczas Monte Christo ujawnia mu się jako Edmund Dantes. Fernand wstrząśnięty wraca do domu, ale dowiedziawszy się, że jego żona i syn uciekli, nie czując się godni dłużej tu mieszkać, popełnia samobójstwo strzelając sobie w głowę.
Danglars czuje, że jego bankructwo jest tylko kwestią czasu. Andrea Cavalcanti oświadcza się oficjalnie o ręki jego córki, Eugenii. Danglars przekonuje córkę, że musi się poświęcić dla dobra rodziny i wyjść za wicehrabiego. Dziewczyna nie jest do tego chętna, zwierza się swojej nauczycielce od muzyki, pannie Ludwice, która jest jednocześnie jej rówieśnicą i przyjaciółką. Zostają ogłoszone zaręczyny młodej pary. Jednakże podczas spisywania intercyzy zjawiają się żandarmi z nakazem aresztowania młodego wicehrabiego. Monte Christo obecny na zaręczynach ogłasza wszystkim gościom, że dowiedział się, iż młody Cavalcanti to złodziej, morderca i były galernik - niedawno zaś zamordował swojego wspólnika, Kacpra Caderousse’a. Benedetto korzystając z tego, że nikt na niego nie zwraca uwagi, ucieka. Danglars jest przerażony - chciał wydać córkę za galernika. Wybuchł wielki skandal. Do tego wierzyciele żądają od niego spłaty długów. Panna Eugenia również jest w szoku. Zwierza się pannie Ludwice, która wpada na pewien pomysł. Przebiera się za mężczyznę i namawia Eugenię, by uciekła z domu razem z nią - będą podróżować jako brat i siostra i zarabiać na muzyce. Danglars jest w szoku tymi wszystkimi ciosami, jakie go spotkały. Do tego grozi mu więzienie za długi. Zbiera więc tyle pieniędzy, ile tylko zdołał, po czym ucieka za granicę. Jego żona jest w rozpaczy. Prosi o pomoc swojego kochanka, Lucjana Debray’a, który jednak odsuwa się teraz od niej. Tymczasem Mercedes i Albert naradzają się nad tym, co ich spotkało. Albert postanawia zmazać plamę na swoim honorze i honorze swego nazwiska, więc przyjmuje panieńskie nazwisko swojej matki - Herrera - i postanawia zaciągnąć się do Spahisów.
Andrea Cavalcanti ucieka przed ścigającymi go żandarmami i przypadkiem zatrzymuje się w karczmie, którą chwile później odwiedzają kapral z dwoma podwładnymi. Chłopak panikuje, także żandarmi zwracają na niego uwagę i zaczynają go ścigać. Benedetto ucieka przez pokoje, potem po dachu, wreszcie skacze w komin i ląduje w pokoju, w którym zatrzymały się panna Eugenia i panna Ludwika. Kobiety narobiły wrzasku, przez co żandarmi złapali zbiega. Chłopak trafia do więzienia, gdzie pada ofiarą kpin ze strony innych więźniów, gdy opowiada o swoim wielkim protektorze - Hrabi Monte Christo. W celi odwiedza go Bertuccio z propozycją od hrabiego: jeśli Benedetto nie chce trafić na gilotynę i zniszczyć prowadzącego przeciwko niemu oskarżenie prokuratora Villeforta, niech przeczyta te papiery, które dostarczył mu Bertuccio i dobrze zapamięta ich treść, po czym niech wygłosi ją publicznie w sądzie.
W domu Villefortów dochodzi do kolejnego zatrucia. Tym razem ofiarą pada panna Walentyną. Ktoś próbował otruć ją brucyną. Dziewczyna ocalała tylko przez to, że jej dziadek, pan Noitier, przewidując takie wydarzenia, nakazał służącemu dodawać odrobinę brucyny do jedzenia wnuczki - dzięki czemu dziewczyna uodporniła się na działanie brucyny. Wezwany lekarz przeprosił prokuratora za swoje podejrzenia wobec jego córki i zaczyna sugerować, że to Heloiza chce otruć pasierbicę, żeby jej wielki majątek przeszedł na Edwarda. Villefort nie chce w to uwierzyć i dalej odmawia propozycji rozpoczęcia śledztwa w tej sprawie, obawia się bowiem skandalu. Sąsiedni dom wynajmuje Włoch - ksiądz Busoni. Za pomocą tajnego przejścia odwiedza on w nocy Walentynę, która osłabiona po próbie zamachu odpoczywała w swoim pokoju. Busoni wyjaśnia, że jest naprawdę hrabią Monte Christo i ostrzega dziewczynę przed jej macochą, która chce ją otruć. Chwile później zjawia się Heloiza i wlewa pasierbicy do lekarstwa silnego narkotyku. Walentyna widzi to i jest przerażona. Busoni wyjaśnia jej swój plan - wprowadzi ją w stan pozorowanej śmierci, po czym połączy z ukochanym Maksymilianem. Walentyna wypija miksturę na sen i zasypia niczym martwa. Na rano wszyscy są przerażeni tymi wydarzenia. Villefort wpada w czarną rozpacz, Maksymilian, który przyszedł w odwiedziny do Noitiera, widzi “trupa” ukochanej i pędzi do domu, by się zabić. Widzi to wezwany do zmarłej ksiądz Busoni, który wraca do siebie, przemienia się z powrotem w hrabiego Monte Christo, po czym biegnie do domu Morrelów. Zastaje przerażonych Emanuela i Julię - okazało się, że Maksymilian zamknął się w swoim pokoju i nie chce ich wpuścić. Monte Christo wyłamuje więc drzwi i wyrywa chłopakowi pistolet z ręki. Gdy Morrel pyta, jaki prawem Monte Christo wtrąca się jego prywatne życie, hrabia wyjawia mu swoją prawdziwą tożsamość oraz to, że on był tajemniczym Sindbadem Żeglarzem, który ich ocalił. Cała rodzina pada przed hrabią na kolana. Dantes prosi Morrela, by nie zabijał się jeszcze, ale wstrzymał się z tą decyzją do 5 października. Chłopak obiecuje wytrzymać.
Villefort wściekły wchodzi do bardzo z siebie zadowolonej małżonki i wyznaje jej, że wie wszystko o jej trucicielskiej działalności. Oznajmia jej, że ma dwie drogi: albo zabije się brucyną i odejdzie z honorem, albo pozwoli posłać się na gilotynę i umrzeć w hańbie. Prokurator jedzie teraz na proces Benedetta, więc żąda od żony, żeby, gdy wrócił, już nie żyła, inaczej czeka ją proces, publiczna egzekucja i śmierć. Heloiza jest przerażona, błaga o litość, ale nic nie wzrusza jej małżonka. Gerard de Villefort pędzi na proces, który jednak nie przebiega po jego myśli. Podczas procesu Benedetto wyjawia mroczny sekret z życia Villeforta - ze jest on jego ojcem, a ponadto próbował go zabić, gdy chłopak był niemowlęciem, poprzez zakopanie żywcem w ogrodzie. Benedetto bez litości wyjawia całą tę historię przed wszystkimi zebranymi, zatajając jednak nazwisko swej matki. Villefort jest w takim szoku, że nawet nie zaprzecza historii swego nieślubnego syna. Przypomina sobie o swojej żonie. Jest przerażony tym, co jej powiedział. Pędzi szybko to naprawić, ale jest już za późno - Heloiza otruła się brucyną, którą wcześniej podała również Edwardowi. W domu zjawia się Busoni, wyjawiając, że jest hrabią Monte Christo, a w rzeczywistości zniszczonym przez Villeforta Edmundem Dantesem. Villefort pokazuje mu więc ofiary jego zemsty, po czym chwile później popada w obłęd, chwyta łopatę i zaczyna rozkopywać ziemię w poszukiwaniu swego nieślubnego syna. Monte Christo stwierdza, że w tym przypadku mocno przesadził z zemstą. Gerard de Villefort zostaje zamknięty w zakładzie dla obłąkanych.
Mercedes zatrzymuje się w swoim starym domku i tęskni za synem, który wyjechał do Afryki jako żołnierz. Odwiedza ją Monte Christo i dawni kochankowie rozmawiają ze sobą po raz ostatni, oboje bowiem nie czują się siebie godni. Hrabia oferuje jej dom swojego ojca i sakiewkę pełną złotą, po czym żegna dawną ukochaną. Następnie płynie na wyspę d‘If i odwiedza swoje dawne więzienie. Obecnie twierdza d’If nie jest już więzieniem, wszystkim przestępców wypuszczono lub przeniesiono gdzie indziej. Hrabia zwiedza swoją celę, a także celę księdza Farii i myśli o tym wszystkim, co zrobił za pomocą skarbu z wyspy Monte Christo. Zastanawia się, czy takie postępowanie Faria by pochwalił, przeżywa rozterki uczuciowe. Rozumie jednak, że już za późno, by opuścić raz obraną drogę i jedzie załatwić ostatecznie porachunki ze swoim ostatnim wrogiem. Danglars przebywa we Włoszech i w banku deponuje wszystkie kwity, jakie ma przy sobie. Robi to szybko, nim bankierzy spostrzegą się, że kwity są już nie ważne. Następnie bankier chce wyjechać dalej, ale karoca, którą jedzie, okazuje się być opanowana przez zbójów Luigiego Vampy. Danglars trafia do Katakumbów Św. Sebastiana i Vampa oznajmia mu, że będzie tu karmiony, ale pod warunkiem, że będzie płacił za jedzenie. Ceny są horrendalnie wysokie, więc chciwy bankier najpierw nie chce płacić, wkrótce jednak słabnie pod wpływem głodu i wykupuje jedzenie. Po trzech dniach wydał wszystkie pieniądze i zrozumiał, że czeka go śmierć głodowa. Niespodziewanie w Katakumbach zjawia się naczelnik zbójów - Hrabia Monte Christo, który ujawnia się bankierowi jako Edmund Dantes. Oznajmia też bankierowi, że miał umrzeć z głodu (tak jak umarł ojciec Edmunda), ale postanowił darować mu życie. Zabiera go na ucztę, po czym zbóje wypuszczają Danglarsa w miejscu, w którym go porwali. Bankier był osiwiały, bez pieniędzy, bez środków do życia, ale jednak żywy i do tego w szoku po tym, co go spotkało.
Nadchodzi dzień 5 października. Hrabia zabiera łodzią Maksymiliana na wyspę Monte Christo, gdzie częstuje go haszyszem, po czym rozmawiają o sensie życia. Chłopak nadal chce popełnić samobójstwo, bo nie widzi sensu w życiu bez ukochanej. Nagle jednak do groty, gdzie toczy się rozmowa, wchodzą Hayde i Walentyna. Okazało się, że hrabia wyciągnął Walentynę z grobu, po czym odwiózł na Monte Christo i oddał pod opiekę Hayde. Obie kobiety wyznają teraz miłość swoim mężczyznom. Hrabia jest lekko zdumiony, kiedy Hayde mówi, że go kocha i zawsze będzie kochać, pomimo tego, iż jest on starszy od niej o dwadzieścia lat. Monte Christo jest uradowany, że jednak nie będzie musiał żyć bez miłości i zabiera ukochaną ze sobą. Morrel budzi się z odurzenia narkotykowego i sądzi, że to, co widział, to sen, ale Walentyna jest przy nim i wszystko mu wyjaśnia. Młodzi widzą Hrabiego Monte Christo i Hayde na horyzoncie, jak odpływają łodzią na Wschód, zaś na wyspie spotykają przemytnika Jacopa, który daje im list od hrabiego. W liście tym hrabia prosi ich, by przyjęli od niego resztę skarbu, jaką jeszcze nie zdążył wydać, jego dwa domy i wszystko inne, co ma w Paryżu, zaś spadek Walentyny po dziadkach mają oddać na cele dobroczynne. Zakochani postanawiają więc zamieszkać w domu na Polach Elizejskich, który zostawił im hrabia (w domu tym czeka już na nich Noitier, by pobłogosławić młodą parę). Maksymilian smuci się, że może więcej nie ujrzeć hrabiego Monte Christo, ale Walentyna pociesza go słowami, jakie napisał im hrabia w liście: Że należy “czekać i nie tracić nadziei”.
Edmund Dantès (hrabia de Monte Christo, ksiądz Busoni, lord Wilmore, Sindbad Żeglarz) – marynarz nieświadomie zawikłany w spisek polityczny, który został przez jego wrogów wykorzystany dla osiągnięcia prywatnych korzyści. Po 14 latach w więzieniu ucieka, a wróciwszy do Paryża jako właściciel niewyobrażalnych wręcz bogactw rozpoczyna dzieło wyrafinowanej zemsty. Przy okazji opiekuje się też synem armatora, u którego niegdyś pracował, ratując mu życie i doprowadzając do ślubu z ukochaną Walentyną. Pod wpływem burzliwych wydarzeń zmienia się diametralnie – w rozdziale 35. przestaje przypominać Edmunda, którego czytelnik znał do tej pory. Postać niejednoznaczna, z jednej strony człowiek sprawiedliwy, doceniający dobro i karzący zło, zaś z drugiej okrutnik, który dla zemsty jest w stanie doprowadzić do nieszczęść, a nawet śmierci niewinnych ludzi – członków rodziny swoich wrogów. Pod koniec powieści przeżywa jednak rozterki z powodu tego, co zrobił. Wspierał bandytów Luigiego Vampy i przemytników. Uważał się za nadczłowieka, "Wysłannika Opatrzności", który przybył, aby karać winnych, a nagradzać sprawiedliwych. Był człowiekiem bardzo ekscentrycznym i tajemniczym.
Mercédès hrabina de Morcerf – katalońska dziewczyna zakochana w Edmundzie, kochana również przez Fernanda Mondego, którego odrzuciła. Po aresztowaniu Edmunda (do czego tamten się wydatnie przyczynił) początkowo oczekiwała na jego powrót, lecz po półtora roku zgodziła się poślubić Fernanda, z którym miała syna Alberta. Zostawszy hrabiną, przeżyła szok, kiedy po upływie dwudziestu trzech lat poznała Edmunda w hrabim Monte Christo, o czym nikomu nie powiedziała, choć mogła ostrzec męża i, być może, uchronić go przed upadkiem. Po klęsce swojego męża opuściła go i do końca życia mieszkała samotnie w Marsylii. Jest również postacią niejednoznaczną, ofiarą bezkompromisowej rywalizacji między Edmundem i Fernandem o jej miłość. Z jednej strony okazała się w pewnym sensie kokietką i egzaltowaną, niedojrzałą dziewczyną. Niemniej jej miłość do syna, dystynkcja oraz honorowe postępowanie budzą szacunek. Miała bardzo dobre kontakty z synem, tylko ona umiała go powstrzymać od robienia głupstw. Potem, po samobójstwie męża zamieszkała w domu ojca Dantesa. Nie czuła się bowiem już godna miłości Edmunda.
Fernand Mondego hrabia de Morcerf – nieszczęśliwie zakochany w Mercédès rybak kataloński, który wysłał fałszywy donos na Edmunda, aby ją zdobyć. Również dla niej robił karierę wojskową i zdobył tytuł hrabiowski, jednakże uczynił to w sposób nieuczciwy i bezwzględny. Kiedy hrabia Monte Christo ujawnił skandale z jego przeszłości (dezercja wojskowa, zdrada i zabójstwo Alego Paszy w czasie wojny w Grecji), a małżonka i syn opuścili go, popełnił samobójstwo strzelając sobie w głowę. Wbrew pozorom, także nie jest postacią jednoznaczną, jego miłość do Mercédès była szczerym uczuciem, okazał się też dobrym mężem i ojcem. W młodości był bardzo porywczy. Z wiekiem stał się bardziej przebiegły.
Albert de Morcerf – jedyne dziecko Mercedes i Fernanda. Jego spotkanie z hrabią Monte Christo w Rzymie umożliwiło Edmundowi dostanie się na salony paryskie (chłopak został uwięziony przez ludzi Vampy, a Monte Christo go uratował, w zamian za co Albert zaprosił go do Paryża). Po ujawnieniu zdrady wojskowej swojego ojca pragnął bronić jego honoru w pojedynku z hrabią, odstąpił od tego zamiaru, gdy matka ujawniła mu prawdę. Porzucił wówczas nazwisko i tytuł szlachecki, i przyjmując dawne nazwisko matki – Herrera – zaciągnął się do spahisów i wyjechał do Algierii. Był nieco zapalczywy i narwany, ale potrafił przyznać się do błędów.
baron Danglars – buchalter i marynarz na statku "Faraon", marzył o funkcji kapitana tegoż okrętu, co sprowokowało go do napisania fałszywego donosu na Edmunda Dantesa. Robił następnie karierę finansową. Był baronem i bankierem. Żonaty z Herminią de Nargonne (nazwisko jej pierwszego męża; z domu de Salvieux) miał z nią córkę Eugenię, był jednak fatalnym mężem i ojcem. Kochał tylko pieniądze. Nie obchodziło go nawet to, że żona ma kochanka. Był zły dopiero wtedy, gdy jego żona, grając na giełdzie za radą swego kochanka, przegrywała pieniądze. Doprowadzony do ruiny przez hrabiego Monte Christo, uciekł do Włoch bez pieniędzy i osamotniony. Tam został złapany pod Rzymem przez Luigiego Vampę i musiał wykupywać za grube sumy pieniędzy jedzenie. Miał umrzeć z głodu, ale Monte Christo się nad nim zlitował i ostatecznie puścił go wolno. Człowiek fałszywy, butny i arogancki.
Herminia Danglars, primo voto de Nargonne – żona Danglarsa, typowa dama paryska, płaska kokietka. Nieszczęśliwa w związku z bankierem, romansowała z sekretarzem w ministerstwie spraw wewnętrznych, Lucjanem Debray. Była niegdyś kochanką Villeforta (nadal utrzymywała z nim dobre stosunki), miała z nim nieślubne dziecko.
Gerard de Villefort – prokurator królewski w Marsylii, Nimes, Tuluzie i Paryżu, syn bonapartysty Noirtiera, adresata listów Bonapartego, skazał Edmunda na dożywocie, chcąc zabezpieczyć się przed ewentualnym ujawnieniem tego pokrewieństwa. Robił następnie karierę sądowniczą, równocześnie romansując z Herminią de Nargonne, późniejszą żoną Danglarsa. Miał z nią nieślubne dziecko, które zakopał żywcem w ogrodzie. Ujawnienie tej sensacji i śmierć całej rodziny wprowadziły go w obłęd. Był człowiekiem obłudnym i fałszywym. Zdaje się, że kochał córkę, ale nie umiał jej tego okazać. Bał się ponad wszystko skandalu. Dla uniknięcia go skazywał na śmierć lub więzienie niewinne istoty.
Heloiza de Villefort – druga żona Villeforta, matka jego młodszego dziecka – Edwarda, usiłowała zapewnić mu pełną schedę po rodzicach zabijając dziadków Walentyny, a potem atakując także ją samą. Zdemaskowana, została przez męża zmuszona do popełnienia samobójstwa. Zanim to uczyniła, podała truciznę również swojemu synowi Edwardowi.
Kacper Caderousse – kompan Danglarsa i sąsiad Edmunda, świadek pisania donosu, czemu nie przeciwstawił się – był pijany. Po aresztowaniu Edmunda nie wystąpił w jego obronie przez własne tchórzostwo. Po czternastu latach to on – przekupiony drogocennym diamentem – wyjawił księdzu Busoniemu, które to nazwisko przybrał Edmund, kto ponosił winę za nieszczęścia młodzieńca. Pomimo, iż miał szansę wydobyć się z biedy i zacząć uczciwe życie, nie uczynił tego. Skazany na galery za morderstwo, został uwolniony dzięki wstawiennictwu lorda Wilmore (hrabiego Monte Christo). Został zamordowany w Paryżu przez szantażowanego przez siebie Benedetta (Andreę de Cavalcanti) wkrótce po nieudanej próbie obrabowania domu hrabiego.
Maksymilian Morrel – syn pracodawcy Edmunda z lat młodzieńczych, kapitan spahisów. Był potajemną miłością córki Villeforta, Walentyny, z którą został szczęśliwie połączony dzięki pomocy hrabiego Monte Christo. Młody i szlachetny człowiek, szczerze zaprzyjaźnił się z hrabią Monte Christo, został nawet jego sekundantem. Był mocno przywiązany do rodziny: mieszkał w jednym domu z siostrą i szwagrem, których kochał całym sercem.
Walentyna de Villefort – córka Villeforta z pierwszego małżeństwa, cudownie ocalona z rodzinnej katastrofy przez hrabiego Monte Christo (wprowadził ją w stan pozornej śmierci po tym, jak macocha podała jej zatrute lekarstwo). Piękna młoda dziewczyna. Przypomina nieco Julię Capulet, ale jest bardziej zaradna i odważna. Szczególna więź łączyła ją z dziadkiem, sparaliżowanym de Noitierem, z którym porozumiewała się za pomocą wymyślonego przez siebie specjalnego języka. Na końcu powieści Monte Christo przekazuje jej resztę swojego skarbu i swoje dwa domy w Paryżu.
Hayde – córka Alego Paszy, wychowywana przez hrabiego Monte Christo. Jej zeznania zdecydowały o upadku Fernanda Mondego. Piękna i szlachetna kobieta, choć nieco mściwa. Często odwiedzała z hrabią operę. Otoczona była służbą grecką i arabską, często rozmawiała z hrabią w starej grece. Grała na lutni. Była zakochana w hrabi Monte Christo i w ostatniej scenie wyjechała razem wraz z nim na wschód jako jego ukochana.
Edward de Villefort – syn Gerarda de Villefort, rozpieszczony przez matkę Heloizę chłopiec, kandydat na spadkobiercę majątku dziadków Walentyny (dzięki działaniom swojej matki), następnie zamordowany przez Heloizę.
Benedetto (Andrea Cavalcanti) – syn de Villeforta z romansu z Herminią de Nargonne, zakopany przez ojca w ogrodzie domu w Auteuil. Uratowany przez Korsykanina Bertuccia, wychował się w jego domu, po czym przystał do szajki przestępczej. Odnaleziony przez hrabiego Monte Christo stał się jednym z jego narzędzi zemsty na prokuratorze, gdy sądzony jako morderca Caderousse'a ujawnił swoje pochodzenie, oraz na Danglarsie, z którego córką Eugenią miał się żenić.
Gioacchino Bertuccio – przemytnik, intendent hrabiego Monte Christo. Wychował Benedetta, miał prywatne porachunki z Villefortem (któremu zaprzysiągł vendettę za to, że ten odmówił prawnego ścigania morderców brata Bertuccia). Korsykanin, wierny sługa hrabiego. Opowiedział mu o tajemnicy Villeforta (nieślubnym dziecku) i dostarczył Benedettowi dokumenty potwierdzające jego tożsamość.
Noitier de Villefort – ojciec Gerarda, dziadek Walentyny i Edwardka. Zażarty bonapartysta, wierny sługa Napoleona, szykował plan uwolnienia go z Elby. Do niego był adresowany list od Bonapartego, który miał dostarczyć Dantes. W młodości Noitier był bardzo odważny i butny, śmiał się w oczy prawu. Był również najpilniej strzeżoną tajemnicą Villeforta. Później w powieści Noitier jest sparaliżowany (na skutek pęknięcia żyłki w mózgu). Pomimo tego nadal świetnie orientuje się w tym, co się dzieje na świecie i w jego domu. Najbardziej kochał swoją wnuczkę, dla której był gotowy na wszystko. Uratował ją od niechcianego ślubu z Franzem d’Epinay (ujawniając, że to on zabił w pojedynku ojca Franza). Noitier był odporny na brucynę (którą zażywał jako lek na paraliż), co uchroniło go przed zamachem ze strony Heloizy. Potem na brucynę uodpornił Walentynę.
Ksiądz Faria – Włoch, stary człowiek, współwięzień Dantesa z twierdzy If. Był kiedyś sekretarzem hrabiego Spady i odkrył tajemnicę skarbu jego przodka. Został uwięziony przez Napoleona za dążenie do połączenia się księstw włoskich. Kopał tunel, którym miał uciec, ale przypadkiem dokopał się do celi Edmunda, który odtąd zaczął mu pomagać. W zamian Faria przekazał mu całą swoją wiedzę, pomógł odkryć, kto zniszczył Edmundowi życie i dlaczego, a także gdy umierał, przekazał wieści o skarbie na Monte Christo. Dantes uciekł z więzienia, udając zmarłego Farię (zawinął się w jego pośmiertny całun i został wyrzucony do morza jako zmarły).
Luigi Vampa – przywódca najgroźniejszej bandy zbójów we Włoszech, przyjaciel hrabiego Monte Christo. Kiedyś był pastuszkiem i był zakochany w swojej rówieśnicy, która wraz z nim pasała owce. Któregoś dnia ocalił życie przywódcy bandy zbójów, ten jednak odpłacił mu się próbując porwać i zgwałcić jego ukochaną. Vampa zabił go więc i stanął na czele jego bandy. Był człowiekiem bardzo groźnym i wyjątkowo niebezpiecznym, ale równocześnie bardzo odważnym, honorowym, inteligentnym i zdolnym do przyjaźni. Monte Christo chronił jego działalność, w zamian za co Vampa nie napadał ani na niego, ani na jego przyjaciół. Luigi świetnie strzelał i zaczytywał się w dziełach starożytnych. Jego więźniami byli: Albert de Morcef i Danglars.
Franz d’Epinay – młody baron, przyjaciel Alberta. On i Lucjan Debray jako pierwsi spotkali hrabiego Monte Christo (było to podczas wycieczki na wyspę Monte Christo). Młody i szlachetny człowiek, był zaręczony z Walentyną, jednak zerwał zaręczyny, kiedy dowiedział się, że Noitier (dziadek Walentyny) zabił w pojedynku jego ojca.
Lucjan Debray – młody chłopak, przyjaciel Alberta i Franza, w przeciwieństwie do nich nie jest tak honorowy i szlachetny, sekretarz ministra spraw wewnętrznych. Romansował z grubo starszą od siebie Herminią Danglars, na co jej mąż pozwalał. Ze swoim romansem nie krył się w ogóle. Kiedy Herminia została porzucona przez męża i pozostawiona bez środków do życia, zerwał z nią kontakty.
Eugenia Danglars – córka Danglarsa, niekochana przez ojca, była dla niego jedynie kartą przetargową w świecie biznesu. Kochała muzykę. Miała wyjść za mąż najpierw za Alberta (do czego ten jednak nie był chętny), a potem za Andreę Cavalcantiego. Dzięki temu miała poprawić pogarszającą się sytuację finansową swojego ojca. Kiedy na swoich zaręczynach odkryła, że jej narzeczony to zbiegły galernik, uciekła w towarzystwie swojej nauczycielki od muzyki i ruszyła z nią w świat.
Morrel – szef Dantesa, właściel firmy „Morrel i syn”, ojciec Maksymiliana i Julii, w młodości bonapartysta. Człowiek szlachetny i dobry, swoich pracowników traktował jak własne dzieci. Był wobec nich troskliwy i sprawiedliwy. Kiedy Dantesa aresztowano, próbował uratować chłopaka, interweniując u Villeforta, co jednak niestety nic nie dało. Potem jego firma zaczęła upadać (możliwe, że wskutek działalności Danglarsa). Morrel chciał nawet popełnić samobójstwo. Ocaliła go Julia, która przekazała mu diament, jaki otrzymała od tajemniczego Sindbada Żeglarza (Dantesa). Uratowała go również wieść, że okręt „Faraon” (jedyna nadzieje Morrela) nie zatonął, ale właśnie wchodzi do portu z całym ładunkiem (kolejna działalność Dantesa).
Julia Morrel – córka pana Morrela, siostra Maksymiliana, ukochana i później żona Emanuela. Młoda, piękna i szlachetna kobieta, bardzo kochała męża i brata. Odważnie poszła do starego domu i odebrała stamtąd diament od tajemniczego Sindbada Żeglarza, którym ocaliła ojca od bankructwa i samobójstwa. Potem wyszła za Emanuela i wraz z nim i Maksymilianem zamieszkali w Paryża w jednym domu, tworząc szczęśliwą rodzinę. Długo szukała tajemniczego Sindbada, żeby móc zwrócić mu diament (co na końcu jej się udało, gdy Monte Christo przyznał się im, kim jest).
Emanuel – ukochany, a później mąż Julii, szwagier i najlepszy przyjaciel Maksymiliana, człowiek dobry i szlachetny. Gdy firma „Morrel i syn” bankrutowała, jako jeden z niewielu pozostał w niej i pracował za grosze. Eskortował Julię do domu, gdzie ta odebrała diament. Potem ją poślubił i pomagał jej szukać tajemniczego Sindbada Żeglarza. Wraz z Maksymilianem sekundował hrabiemu Monte Christo w pojedynku z Albertem (do którego ostatecznie jednak nie doszło). Emanuel, Julia i Maksymilian tworzą piękny, godny naśladowania obraz kochającej się rodziny.
Magdalena Caderousse – żona Kacpra, nazywa przez niego Karkontką. Wraz mężem prowadziła oberżę. Kobieta chciwa, nieufna i zachłanna. Uważała, że jej mąż nie powinien przekazywać wiadomości księdzu Busoniemu. Potem poczuła się oszukana, kiedy bankier za diament wart pięćdziesiąt tysięcy franków zaproponował czterdzieści pięć tysięcy i groził im policją. Zaprosiła więc bankiera na górę i namówiła męża, by zamordował go. W ten sposób mieli mieć i diament i pieniądze. Nie przewidziała jednak, że jej mąż zabije również i ją, jako jedynego świadka swojej zbrodni.
Jacopo – najlepszy przyjaciel Edmunda z czasów, gdy ten pływał na statku przemytniczym. Człowiek dobry i szlachetny. Odkrył dla Edmunda, co się stało z jego ojcem i ukochaną. Dantes kupił mu później statek. Na tym statku Monte Christo i Hayde odpływają na końcu powieści na Wschód.
Hrabia Monte Christo osadzony jest w bardzo konkretnych ramach czasowych i związany z prawdziwymi wydarzeniami historycznymi: aresztowanie Edmunda jest związane ze spiskiem przygotowującym powrót Napoleona z Elby, Fernand Mondego bierze udział w wojnach napoleońskich i w wojnie o niepodległość Grecji, autentyczna jest nagonka na bonapartystów i biały terror 1815 roku. Istotne jest również wierne odmalowanie kolorytu epoki i życia codziennego arystokracji (zarówno z urodzenia, jak i "arystokracji pieniądza") w czasach monarchii lipcowej - postacie takie jak Danglars i jego żona uosabiają wręcz wyższe sfery I połowy XIX wieku we Francji, podobnie zgodne z rzeczywistością są opisy strojów, przyjęć, sposobów spędzania wolnego czasu. Chociaż Dumas nie poddaje przedstawionych obyczajów otwartej krytyce, jego utwór wyraża negatywną opinię autora odnośnie skorumpowanego systemu sądowniczego, więziennictwa francuskiego, a także uformowanego w czasie monarchii lipcowej wzoru arywisty, człowieka dochodzącego do bogactwa i wpływów za wszelką cenę.
Historia była przedstawiana na ekranie w wielu wersjach jako filmy kinowe i seriale telewizyjne. Szacunkowo można podać, że co 18 miesięcy powstaje nowa ekranizacja powieści od roku 1920. Najbardziej znane wersje: