| II bitwa pod Guadalcanalem II wojna światowa, Wojna na Pacyfiku |
|||||||||||||||||
Pancernik USS "Washington" strzelający do "Kirishimy", noc 14/15 listopada
|
|||||||||||||||||
| Czas | 14-15 listopada 1942 | ||||||||||||||||
| Miejsce | wody przybrzeżne Guadalcanalu | ||||||||||||||||
| Terytorium | Pacyfik | ||||||||||||||||
| Przyczyna | japońska próba dostarczenia posiłków na Guadalcanal | ||||||||||||||||
| Wynik | taktyczne i operacyjne zwycięstwo USA | ||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
II bitwa pod Guadalcanalem – jedna z bitew morskich podczas walk o Guadalcanal w czasie II wojny światowej, stoczona pomiędzy okrętami marynarki japońskiej a amerykańskiej u północnego brzegu wyspy Guadalcanal w archipelagu Wysp Salomona, w nocy z 14 na 15 listopada 1942. Znana także jako "bój olbrzymów", w odróżnieniu od stoczonej dwa dni wcześniej bitwy, w której japońskie okręty liniowe walczyły z zespołem krążowników amerykańskich. Była to pierwsza walka amerykańskich pancerników od czasu wojny z Hiszpanią w 1898.
Spis treści |
Na noc 14 listopada 1942 Japończycy zaplanowali dużą operację transportową, polegającą na wysłaniu 11 statków transportowych z żołnierzami i sprzętem na wyspę Guadalcanal, na której toczyły się zacięte walki pomiędzy amerykańską piechotą morską a wojskami japońskimi. Dla przygotowania tej operacji, w nocy 12 i 13 listopada pozycje amerykańskie i lotnisko Henderson Field na Guadalcanalu miały być zbombardowane przez japoński zespół ciężkich okrętów. Akcja ta doprowadziła do pierwszej bitwy pod Guadalcanalem, w której Japończycy utracili pancernik "Hiei", a Amerykanie 2 krążowniki i kilka dalszych uszkodzonych, samo lotnisko jednak nie ucierpiało.
Po odwrocie poszczerbionego amerykańskiego zespołu, bezpośrednie okolice Guadalcanalu pozostały bez amerykańskich okrętów. Wprawdzie admirał William Halsey nakazał skierować tam 2 nowe pancerniki: USS "Washington" i "South Dakota" z eskortą niszczycieli, to jednak znajdowały się one wówczas o 350 mil na południe od wyspy i ich nadejście musiało zająć trochę czasu.
W nocy z 13 na 14 listopada pod wyspę podpłynął nowy zespół japońskich okrętów wiceadmirała Gunichi Mikawy w składzie 4 krążowników ciężkich ("Chokai", "Kinugasa", "Maya", "Suzuya"), lekkich krążowników "Isuzu" i "Tenryu" i 6 niszczycieli[A 1]. Krążowniki "Maya" i "Suzuya" kontradmirała Shoji Nishimury zbombardowały po 1 w nocy lotnisko 989 pociskami kalibru 203 mm[1], niszcząc bombowiec i 17 myśliwców oraz uszkadzając 32 samoloty. Jednakże w dzień, kiedy Amerykanie odzyskali atut panowania w powietrzu, pozostałe amerykańskie bombowce TBF Avenger z wyspy i torpedowe Avengery oraz bombowce nurkujące SBD Dauntless z lotniskowca USS "Enterprise" odnalazły po godz. 9 uchodzący zespół japoński i zatopiły krążownik "Kinugasa" na południe od Rendovy (511 zabitych). Uszkodzono także krążowniki "Isuzu" (zmniejszenie prędkości od bliskiego wybuchu), "Maya" (pożar od uderzenia samolotu Dauntless, 37 zabitych) i "Chokai" (lekkie uszkodzenia od bliskiego wybuchu)[1]. Następnie, w ciągu dnia, amerykańskie samoloty odnalazły także zespół transportowców, płynących w stronę wyspy i zatopiły aż 6 z nich, uszkadzając i zmuszając do zawrócenia siódmy. Wieczorem pod wyspę dopłynęły już tylko 4 transportowce i 11 niszczycieli, także załadowanych wojskiem, częściowo pochodzącym z zatopionych statków. Amerykańskie okręty podwodne tego dnia nieskutecznie atakowały jeden z krążowników adm. Mikawy (USS "Flying Fish", SS-229) i pancernik "Kirishima" (USS "Trout", SS-202)[1][2].
Osłonę japońskiego lądowania, przewidywanego na noc 14 listopada, stanowił zespół wiceadmirała Nobutake Kondo, którego trzon stanowił szybki pancernik "Kirishima" (okręt bliźniaczy "Hiei", oryginalnie jeden z czterech japońskich krążowników liniowych). W skład jego wchodziły także dwa krążowniki ciężkie "Atago" i "Takao", uzbrojone w 10 dział kalibru 203 mm każdy, 2 starsze krążowniki lekkie "Nagara" i "Sendai" i 9 niszczycieli.
Amerykańskim zespołem Task Force 64, który miał udaremnić desant, dowodził kontradmirał Willis A. Lee. Jego trzon stanowiły 2 pancerniki – flagowy USS "Washington" i USS "South Dakota". Były to nowoczesne okręty, silnie uzbrojone w 9 dział 406 mm każdy, chronione potężnym pancerzem, aczkolwiek "South Dakota" miała sprawne tylko 7 dział po uszkodzeniach w pod Santa Cruz. W skład zespołu ponadto wchodziły 4 niszczyciele.
Amerykański zespół podążał kursem południowym, na wschód od wyspy Savo, w kierunku brzegu Guadalcanalu. Amerykanie jako pierwsi zostali dostrzeżeni przez japoński zespół zwiadowczy dowodzony przez kontradmirała Shintaro Hashimoto, w składzie lekkiego krążownika "Sendai" i niszczyciela "Shikinami", płynący zbliżonym kursem za zespołem amerykańskim (amerykańskie okręty zostały jednak wzięte za krążowniki[2]). Japończycy wówczas odłączyli z zespołu głównego krążownik lekki "Nagara" i 6 niszczycieli w celu opłynięcia wyspy Savo od zachodu i południa i wyjścia na kurs zespołu amerykańskiego, zaskakując go. O godzinie 22.52 amerykański zespół wykonał ostry zwrot na zachód, idąc teraz równolegle do brzegu Guadalcanalu. Dostrzeżono na nich wówczas podążające za nimi "Sendai" i niszczyciel. Około godziny 23.17 amerykańskie pancerniki otworzyły do nich ogień według wskazań radaru, z odległości ok. 10 km, lecz Japończycy wykonali zwrot i zdołali ujść.
Kilka minut po ostrzelaniu "Sendai", amerykańskie niszczyciele znajdujące się na czele szyku torowego i wpływające w przesmyk między Savo a przylądkiem Esperance, natknęły się na wypływający spoza Savo zespół niszczycieli japońskich, z krążownikiem "Nagara". Japończycy wykazali po raz kolejny swoje doświadczenie w starciach nocnych lekkich sił i w ostrym i szybkim starciu artyleryjskim i torpedowym zostały zatopione amerykańskie niszczyciele USS "Preston" i "Walke" i ciężko uszkodzony USS "Benham" (musiał być dobity następnego dnia przez USS "Gwin"); ocalał jedynie uszkodzony USS "Gwin". Do walki włączyły się następnie nadpływające amerykańskie pancerniki, ciężko uszkadzając artylerią średnią niszczyciel "Ayanami" (musiał być dobity przez "Uranami")[2].
Główne starcie miało miejsce na zachodnim końcu przesmyku między Savo a Guadalcanalem. Po nadpłynięciu od północy głównych sił japońskich, USS "South Dakota" znalazła się pod ich ostrzałem, gubiąc przy tym w ciemności styczność z "Washingtonem", który wysforował się do przodu, płynąc bliżej brzegu Guadalcanalu. Pancernik "South Dakota" zdołał uniknąć ponad 30 torped wystrzelonych w jego kierunku, lecz następnie między godziną 23:42 a 0:05 otrzymał z niewielkiej odległości (ok. 5300 m) 27 trafień pociskami[A 2], głównie krążowników ciężkich, które uszkodziły m.in. radar SC-1, jedną wieżę, urządzenia kierowania ogniem, wywołały drobne pożary i zaniki energii elektrycznej oraz zabiły 38 ludzi i zraniły 60[3]. Pancernik był niezdolny do dalszej skutecznej akcji, mimo, że pociski wywołały tylko uszkodzenia nadbudówek i drobne przecieki, nie mogąc zagrozić pływalności ani ruchowi okrętu[3] (były to mimo to najpoważniejsze uszkodzenia odniesione przez amerykański pancernik w starciu artyleryjskim).
W tym czasie, do bitwy włączył się niezauważony do tej pory amerykański pancernik flagowy USS "Washington", obserwujący japońskie okręty na radarze. Mimo początkowych kłopotów z rozróżnieniem nieprzyjacielskich okrętów od "South Dakoty", po zapaleniu reflektorów przez "Kirishimę", otworzył do niej o północy celny ogień z artylerii głównej i średniej. Pomimo celnych trafień i wywołanych nimi pożarów, japoński pancernik zdołał przenieść ogień na USS "Washington", ale nie uzyskał trafień. Sam z kolei, w ciągu 7 minut od otwarcia ognia przez "Washington", po otrzymaniu 9 trafień pociskami 406 mm (z wystrzelonych 35) i około 40 kalibru 127 mm, zamienił się w płonący, niesterowny wrak[2]. Około 3:25 "Kirishima" przewróciła się na prawą burtę i zatonęła w rejonie pozycji , większość załogi – 1100 ludzi, została uratowana przez niszczyciele, zginęło 212 ludzi[2]. Według niektórych innych publikacji, uszkodzony pancernik został samozatopiony przez załogę[4]. Lekko uszkodzony podczas starcia został krążownik "Atago".
Podczas walki "Washingtona" z japońskim zespołem, uszkodzona "South Dakota" opuściła pole boju, bez kontaktu radiowego z okrętem flagowym. Przez najbliższą godzinę samotny USS "Washington", próbujący mimo to odnaleźć japońskie transportowce i stanowiący "jednoosobowy zespół operacyjny", ścigany był przez japońskie niszczyciele, jednak ich ataki torpedowe nie odniosły skutku. Około godziny 1:10 japońskie siły główne opuściły pole walki.
Tymczasem, dowódca pozostałości japońskiego zespołu transportowców, kontradmirał Raizo Tanaka, zdecydował nie narażać okrętów i ludzi na nich na bombardowania w ciągu dnia przy normalnym rozładunku i postanowił nad ranem osadzić 4 transportowce na mieliźnie przy Guadalcanal. Wysadzono z nich na ląd 2000 ludzi z lekką bronią i jedynie część zapasów, reszta wyposażenia z okrętami faktycznie następnego dnia padła łupem amerykańskich samolotów i dział okrętów.
Bezpośrednio w wyniku starcia Japończycy utracili pancernik i niszczyciel i 249 zabitych, nie licząc efektów wcześniejszych ataków lotniczych, a Amerykanie trzy niszczyciele i 191 zabitych, ponadto uszkodzony został pancernik USS "South Dakota", którego remont trwał do lutego 1943. Było to więc z tego punktu widzenia taktyczne zwycięstwo Amerykanów. Jednakże, co istotniejsze, Japończycy stracili 10 transportowców, tracąc przy tym szanse na dalsze zaopatrywanie wojsk walczących na Guadalcanalu w stopniu wystarczającym. Japonia miała przy tym znacznie mniejsze możliwości uzupełniania strat w okrętach. Klęska w bitwach morskich pod Guadalcanalem ostatecznie przesądziła przegraną Japończyków na lądzie.
Na tym samym akwenie, na północ od Guadalcanalu, miały miejsce także bitwy znane jako: bitwa koło wyspy Savo 9 sierpnia, bitwa koło przylądka Esperance 11 – 12 października i bitwa pod Tassafaronga 30 listopada 1942.
Dowódca – adm. Nobutake Kondo
Dowódca – kadm. Willis Lee