Jan Gotlib (Bogumił) Bloch (ur. 24 czerwca 1836 w Radomiu, zm. 7 stycznia 1902 w Warszawie) – polski bankier i przedsiębiorca, "król kolei żelaznych" – twórca i budowniczy kilku ważnych w Rosji linii kolejowych, w tym "Drogi Żelaznej Fabryczno-Łódzkiej" – krótkiej, ale dla rozwoju Łodzi niezwykle istotnej.
Był symbolem epoki dojrzałego kapitalizmu, najbardziej bodaj reprezentatywnym przedstawicielem uformowanej już burżuazji polskiej. Pisano o nim po śmierci: najwybitniejsza i najciekawsza postać świata finansowego Warszawy końca XIX w., gwiazda pierwszej wielkości polskiej elity finansowej ostatnich dziesięcioleci XIX w.
Był egzemplifikacją pozytywistycznych działań, pracy od podstaw, sukcesu w świecie techniki, w dziedzinie gospodarki – kolejnictwa.
Spis treści |
Urodził się w rodzinie żydowskiej jako syn Selima (1790-XIX w.) i Fryderyki Neumark. Jego ojciec był właścicielem niewielkiej farbiarni wyrobów włókienniczych, która znajdował się pierwotnie w Radomiu, a później w Warszawie. Jan Gotlib miał ośmioro rodzeństwa. Ukończył szkołę realną w Warszawie.
Początkowo pracował w banku w Warszawie, a potem w administracji dóbr ziemskich na Podolu. W tym okresie porzucił judaizm i przeszedł na kalwinizm.
Pracował także w młynie parowym w Petersburgu. Tamże w Petersburgu zajął się budową kolei jako przedsiębiorca, początkowo jako poddzierżawca, prowadząc roboty budowlane związane z linią warszawsko-petersburską, zbudował m.in. stację kolejową w Petersburgu. Prowadząc budowy kolejowe zdobył znaczny majątek, który pozwolił mu po powrocie do kraju założyć w 1862 własny dom bankowy. Ale przedtem, zdając sobie sprawę z własnego braku obycia i wykształcenia, a będąc człowiekiem obrotnym, sprytnym i przewidującym, postanowił wyjechać na jakiś czas za granicę, aby się poduczyć, nabrać ogłady, nawiązać nowe znajomości w sferach nie tylko biznesowych. Studiował na uczelniach niemieckich, od 1860 przez pewien czas na uniwersytecie w Berlinie, nie wiemy jednak nic o ukończonych studiach. Wrócił jako młody, dobrze ułożony człowiek. Wkrótce nawiązał znajomość z uchodzącą za prawdziwą piękność Emilią, córką niezamożnego doktora Kronenberga, lekarza w Moskwie. Kronenberg był katolikiem, toteż Bloch także przeszedł na katolicyzm, po czym ożenił się z jego córką, bardzo piękną, wykształconą, inteligentną i pełną zalet towarzyskich.
Po ślubie Jan Bloch osiadł na stałe w Warszawie, kupił okazały dom i założył duży kantor bankowy. Od 1864 angażował swe kapitały w rozmaite przedsięwzięcia przemysłowe, m.in. w Warszawie kupił, przebudował i unowocześnił młyn parowy oraz zbudował piekarnię mechaniczną. Znaczny był udział Jana Blocha w przemyśle cukrowniczym – kupował i modernizował cukrownie, m.in. "Częstocice" w Radomskiem, "Dobrzelin" w Kutnowskiem, "Żytyń" na Wołyniu. Eksploatował również lasy na Wołyniu. Zainteresowania Jana Blocha były wyjątkowo wielostronne, do tego bowiem stał się ekonomistą i finansistą. Jego dom bankowy, nie największy, jednak liczący się w branży, działał przez bez mała pół wieku. Znana rywalizacja z Leopoldem Kronenbergiem (wybitnym warszawskim finansistą, żydowskiego pochodzenia, bratem teścia Blocha) nie spowodowała żadnego uszczerbku ani w kapitale, ani pozycji finansowej i towarzyskiej Jana Blocha.
W 1875, w wieku 39 lat, był człowiekiem uznawanym za wybitnego znawcę spraw kolejowych, znajdował się u szczytu kariery, podejmując śmiałe inicjatywy o wielorakim charakterze, odnosił największe sukcesy.
W 1883 nabył 30-włókowy majątek ziemski Łęczna w Lubelskiem (to tam, w okolicach Lublina po prawie 100 latach powstało nowe zagłębie węglowe, ale o ile wiadomo Jan Bloch o pokładach węgla nie wiedział, bo w przeciwnym wypadku prawdopodobnie to on byłby inicjatorem budowy kopalni). Był to wówczas pokaźny i bogaty w urodzajne gleby majątek ziemski, samo zaś miasteczko Łęczna słynęło w południowo-wschodniej Polsce z dorocznych jarmarków końskich.
Ale przez cały czas był czynnym przedsiębiorcą kolejowym, co było jego podstawową działalnością i dało mu ów wiele mówiący przydomek król kolei żelaznych. Bo też życie i działalność tego działacza gospodarczego i przedsiębiorcy przypadło na czasy największego rozkwitu budownictwa kolejowego w Rosji.
Budowa Drogi Żelaznej Fabryczno-Łódzkiej w 1865 była jego pierwszą wielką szansą w Królestwie Polskim i pierwszym szczeblem do zawrotnej kariery. Z szansy tej skorzystał. Na budowie nawet tak krótkiej linii kolejowej, jaką była Kolej Żelazna Fabryczno-Łódzka, potrafił Jan Bloch i inni współzałożyciele dobrze zarobić. Odtąd jego nazwisko towarzyszyło niemal wszystkim pomysłom i przedsięwzięciom kolejowym w Królestwie Polskim przez ostatnie 40 lat XIX stulecia, nie inaczej więc było z budową Kolei Żelaznej Fabryczno-Łódzkiej.
Kolejnym ważnym szczeblem jego kariery było, po nabyciu większości akcji kolei brzesko-kijowskiej, brzesko-grajewskiej oraz odeskiej, utworzenie z nich Towarzystwa Południowo-Zachodnich Dróg Żelaznych. W 1882 uzyskał koncesję na budowę linii kolejowej Iwangorod (obecnie: Dęblin) – Dąbrowa Górnicza, której realizację zakończył w 1885.
Kolej ta odegrała znaczną rolę w rozwoju gospodarczym Królestwa Polskiego, przyczyniając się do ożywienia przemysłowego guberni kieleckiej i radomskiej. Dzięki tym sukcesom Bloch został członkiem tzw. uczonego komitetu przy Ministerstwie Skarbu, otrzymując rangę radcy stanu. Bardzo imponowało mu, gdy w towarzystwie tytułowano go generałem, nie bez powodu, wszak jego tytuł odpowiadał wojskowej randze generała-majora.
Od 12 listopada 1883 Jan Bloch posiadał tytuł szlachecki z herbem Bloch.
W dniu 30 sierpnia 1862 poślubił Emilię Kronenberg (1845-1921, córkę Henryka Andrzeja Kronenberga), z którą miał pięcioro dzieci: Marię Katarzynę (XIX w.-1926, żonę Józefa Kościelskiego, poety i polityka), Henryka Jana (ur. 1866, dziedzica dóbr Łęczna), Aleksandrę Emilię (ur. w XIX w., żonę Józefa Weyssenhoffa, poety i powieściopisarza), Emilię (daty życia nieznane, żonę Ksawerego Hołyńskiego rotmistrza gwardii wojsk rosyjskich, a później Michała Ordęgi) oraz Janinę Marię (XIX-XX w., żonę Kazimierza Kostaneckiego, profesora anatomii Uniwersytetu Jagiellońskiego).
W ostatnich latach życia Jan Bloch był niezwykle czynny na polu filantropii. Za życia łożył znaczne pieniądze w różne działania społeczne, duże sumy (mowa nawet o 400 tys. rubli czyli 2,666 mln złotych polskich) przeznaczył na nie w testamencie.
Jedyny syn Jana Blocha – Henryk nie wdał się w ojca, nie kontynuował kariery ojca, zadowolił się pozycją średnio zamożnego właściciela ziemskiego (choć ożenił się z hrabianką Izabellą Wodzińską), gospodarującego w majątku rodzinnym Łęczna, utrzymywał piękną stajnię koni wyścigowych, w życiu gospodarczym znaczniejszej roli nie odegrał.
O przedsiębiorstwie kolejowym i kantorze Jana Blocha już przed I wojną światową nic nie było słychać, także w okresie międzywojennym, mimo że Emilia Bloch zmarła dopiero w 1921.
Fortuna Jana Blocha była zatem krótkotrwała, zgodnie zresztą z polską tradycją tamtych czasów. Inną tradycją był brak polskich przedsiębiorców wśród wielkich właścicieli fabryk przemysłu włókienniczego Łodzi – byli nimi Niemcy i Żydzi.
Pod jego kierownictwem opracowano w języku rosyjskim obszerne publikacje:
Z innych publikacji Blocha warto wymienić
Na początku 1901 Akademia Umiejętności zgłosiła “Przyszłą wojnę” do pokojowej Nagrody Nobla[1]. Nie przyznano jej, ale sam fakt nominacji musiał autorowi sprawić ogromną satysfakcję, zaś ze strony współczesnych przysporzył mu niemało zawiści.
Pisarstwo Jana Blocha było przez współczesnych z wielu powodów przyjmowane niechętnie albo nawet przemilczane. Jedynym, który o dorobku pisarskim Blocha wspominał wielokrotnie i przychylnie, był Bolesław Prus w swoich Kronikach na łamach Tygodnika Ilustrowanego.
Bloch wypowiadał się także w kwestii żydowskiej, występował w obronie ludności żydowskiej w Królestwie Polskim i to z powodzeniem.
Jedyny, ogłoszony jeszcze przed II wojną światową pełniejszy biogram Jana Blocha był autorstwa wybitnego uczonego polskiego tamtych czasów Andrzeja Grodka. Po II wojnie światowej Aleksander Bocheński wypowiadał się pozytywnie o dorobku naukowym i działalności Jana Blocha.
Aleksander Bocheński tak kończył swój szkic o Blochu w Wędrówkach po dziejach przemysłu polskiego cz. II s. 110: “Bloch miał życie przepełnione prowadzeniem wielkich finansów. W tej dziedzinie nie ma wytchnienia ani pomocy, która by mogła oddalić troskę codzienną i zwolnić od trudnych decyzji. Pomimo to, nie tylko rozgłos, sławę ale i konkretny wpływ na bieg historii świata potrafił zdobyć. Umniejszanie tego sukcesu umniejsza tylko jego pomniejszycieli. Panowie pisarze, tak nie można. Proszę o chwilę zamyślenia przed posągiem Jana Blocha, posągiem, którego w Polsce nie ma.”
Biogramu Jana Blocha nie znajdziemy w 4-tomowej Encyklopedii Powszechnej PWN 1973, także nie ma go w suplemencie do niej – tom V 1988.
Dziś w internetowej Encyklopedii PWN znajdziemy taki oto obszerny biogram: “Bloch Jan Gottlieb, ur. 24 VI 1836, Radom, zm. 7 I 1902, Warszawa, finansista, przemysłowiec, ekonomista;”
Publikacja Ryszarda Kołodziejczyka “Jan Bloch (1836-1902). Szkic do portretu “króla polskich kolei”” PIW Warszawa 1983 stanowi próbę zrekonstruowania i ukazania prawdziwego życiorysu polskiego burżua, o aspiracjach i wielostronnych osiągnięciach daleko wybiegających poza krąg interesów klasy, którą bez wątpienia reprezentował.