Jehuda Widawski (Jan Widawski) (ur. 26 lipca 1919 w Turku) ̶ polski przedsiębiorca włókienniczy, przeżył getto, żyje w Izraelu, finansowo wspiera porządkowanie cmentarza żydowskiego w Łodzi
Spis treści |
Rodzice Abram i Lea prowadzili w Turku do 1930 hurtownię galanterii. W Turku mieszkał do 1929, w którym przeniósł się z rodzicami do Łodzi, gdzie mieszkali dziadkowie. Ukończył w 1935 w Łodzi Publiczną Szkołę Powszechną. Następnie uczęszczał do wieczorowego gimnazjum przy ul. Cegielnianej 57 (obecnie ul. S. Jaracza), którego nie ukończył.
Wcześnie rozpoczął działalność zawodową zakładając przedsiębiorstwo handlu tekstyliami (bielizną i odzieżą). Był dostawcą wyrobów tekstylnych dla wojska i prywatnych sklepów. Przedsiębiorstwo mieściło się w Łodzi przy ul. Lipowej 43. Na jego prowadzenie, choć był nieletni, w 1935 zdobył (choć nie bez trudu) zezwolenie Wojewody Łódzkiego. W latach 1935 ̶ 1939 aktywny w życiu społecznym i partii rewizjonistycznej w Łodzi (lokalny przywódca Włodzimierz Żabotyński). Mieszkał przy ul. Zachodniej 36.
Niemcy, hitlerowcy po napaści na Polskę zajęli Łódź na początku września i po kilku miesiącach na terenie najbiedniejszej dzielnicy Łodzi – Bałut stworzyli getto dla Żydów (Litzmannstadt Getto). W marcu 1940 wraz z innymi rodzinami żydowskimi został tam zamknięty. Mieszkał w dużym mieszkaniu przy ul. Zielnej 13 prowadząc jednocześnie w tym własnym mieszkaniu przez 2 lata pracownię wyrobu galanterii (kołnierzyki do sukienek damskich, żaboty, kokardy, kwiaty, koronki, gipiury). Następnie założył resort (czyli przedsiębiorstwo gettowe) galanteryjny przy ul. Młynarskiej w którym 25 kobiet i 1 mężczyzna (prasowacz) wyrabiali dla Niemców kołnierzyki do sukienek damskich. W gettcie organizował nielegalnie (szczególnie po likwidacji szkolnictwa w październiku 1941) ośrodki pracy oraz dokształcające dla małoletnich i dzieci. Szczególne znaczenie miała akcja "postarzania" dzieci w dokumentach Wydziału Meldunkowego i zatrudniania owych dzieci (9 ̶ letnich, które nagle stawały się 11 ̶ letnimi) aby w miarę możliwości ochronić je przed wywózką do obozów zagłady (Chełmno nad Nerem – Komando Kulmhof i Oświęcim – Auschwitz). Zatrudniał u siebie taką grupę 48 dziewcząt (z domów inteligenckich). Do dziś żyją w Izraelu 4 dziewczęta z tej grupy, spotyka się z nimi. Podobną grupę zorganizował przy ul. Żydowskiej 27(?). Uczył je szyć na maszynach do szycia marki Singer.
Wysłany 29 sierpnia 1944 ostatnim transportem do Auschwitz-Birkenau. Przeżył obóz koncentracyjny Auschwitz, był tam 8 dni i przeniesiony ("sprzedany" jak pisał w jednym ze wspomnień) do fabryki metalowej FDMV w miejscowości Friedland pod Wałbrzychem, wraz z 300 innymi robotnikami produkował skrzydła do samolotów. Pracowali tam 8 miesięcy od 8 września 1944 do 8 maja 1945, wszyscy przeżyli. Przez 3 tygodnie dochodzili do siebie, i w końcu maja 1945 wraz z młodszym bratem Szyją (z którym razem był w obozie) wrócił do Łodzi.
W latach 1945-1950 ponownie prowadził w Łodzi, nadal przy ul. Lipowej 43 prywatne przedsiębiorstwo o podobnym profilu produkujące na ręcznych krosnach (11 ̶ 12 krosien) chusty dla kobiet i wełniane szale, zaś na krosnach mechanicznych wełniane tkaniny.
31 stycznia 1950 wyemigrował legalnie (wraz z żoną i synem, urodzonym w 1947) z Polski, z Łodzi do Izraela drogą przez Włochy, port w Wenecji. W Izraelu znalazł się bezpośrednio w Tel Avivie i zaczął tam na własny rachunek (choć ze wspólnikami Bernsztajn i Waserzug ̶ szwagier) produkcję tekstyliów. W 1955 wyszedł ze spółki i zmienił branżę, zakładając hurtownię motoryzacyjną ̶ motocykle i części zamienne do aut (dostał przedstawicielstwo na części zamienne aut niemieckich, małych, 4 ̶ osobowych). Potem, nie zmieniając branży, prowadził i prowadzi do dziś z synami hurtownię części zamiennych do aut japońskich.
W Izraelu aktywny społecznie w upamiętnianiu Holocaustu we współpracy z Yad Vashem (tam znajduje się 6 – godzinne nagranie jego wspomnień z Holocaustu).
Aktywny w Stowarzyszeniu Byłych Łodzian w Izraelu – członek Zarządu.
Propaguje wiedzę o Łodzi w czasach Holokaustu. Aktywny w restaurowaniu zniszczonego cmentarza żydowskiego w Łodzi, dzięki czemu mogą znaleźć i odwiedzać groby swoich bliskich byli łodzianie rozsiani po całym świecie.
Członek Fundacji Monumentum Iudaicum Lodzense.
Społecznie przyczynia się do porządkowania cmentarza żydowskiego, wybudował i sfinansował kilka tysięcy nagrobków na Polu Gettowym, gdzie pochowani są ludzie zmarli w czasie okupacji w getcie.
Od kilkunastu lat przyjeżdża do Łodzi kilka razy w roku. Społecznie zajmuje się porządkowaniem cmentarza żydowskiego, wybudował i sfinansował kilka tysięcy pomników na Polu Gettowym, gdzie pochowani są ludzie zmarli w czasie okupacji w getcie”. (Joanna Podolska, Ocalali. Jehuda Widawski, "Gazeta Wyborcza - Gazeta Łódzka" 10 sierpnia 2009 s. 6 "Historia. Łódź").
W latach 1987 – 2010 (od czasu wznowienia stosunków między Polską i Izraelem) jest w stałym kontakcie z rodzinnym miastem Turkiem, ale głównie z Łodzią, którą traktuje właściwie jak swoje miasto rodzinne, odwiedzając Polskę przeciętnie 4 razy rocznie, w tym co roku 29 sierpnia w Łodzi, w rocznicę likwidacji Litzmannstadt Getto.
Brał udział w odnowieniu synagogi i jesziwy w Lublinie Synagoga w Jeszywas Chachmej Lublin.
W gazetach polskich i hebrajskich opublikowane są wywiady z nim, także wyemitowano wywiady radiowe w Radio Łódź oraz wywiady z nim przeprowadzali studenci Uniwersytetu Łódzkiego.
Napisał w języku hebrajskim swoje wspomnienia z Holocaustu, które są przez jego córkę przygotowywane do druku, planowane wydanie w 2011.