Julian Baranowski (ur. 6 marca 1949 w Popowie nad Gopłem, zm. 22 listopada 2009 w Łodzi) – polski historyk, archiwista, specjalista w zagadnieniach łódzkiego getta (Litzmannstadt Getto).
Spis treści |
Maturę uzyskał w 1967 w Liceum Ogólnokształcącym w Kruszwicy. W Toruniu na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika ukończył studia wyższe, uzyskując 18 czerwca 1973 dyplom magistra historii ze specjalnością archiwistyczną.
Od 1973 mieszkał w Łodzi. Od początku (czyli ponad 36 lat) pracował w Archiwum Państwowym w Łodzi, ostatnio jako starszy kustosz.
Początkowo specjalizował się w badaniu dziejów administracji państwowej w latach 1914–1945. Potem, do końca życia zajmował się martyrologią łodzian w czasie hitlerowskiej okupacji 1939–1945 a szczególnie zajmował się dziejami łódzkich żydów zamkniętych w łódzkim getcie.
Był konsultantem kilku filmów o łódzkim getcie, w tym Fotoamatora Dariusza Jabłońskiego. Był również konsultantem kilku wystaw o tematyce łódzkiego getta i Łodzi m.in. w Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie i Muzeum Żydowskim we Frankfurcie.
Był autorem publikacji:
Był współautorem kilkunastu publikacji m.in.
W latach 1999–2009 pracował nad pełnym polskim i niemieckim wydaniem Kroniki łódzkiego getta, której 5 tomów ukazało się drukiem w 2009. Pierwsze egzemplarze zademonstrowano na uroczystości 65. rocznicy likwidacji Litzmannstadt Getto. Otrzymał uroczyście pierwszy jej egzemplarz na sesji związanej z uroczystościami 65. rocznicy likwidacji Litzmannstadt Getto 28 sierpnia 2009 w Instytucie Historii Uniwersytetu Łódzkiego, a zebrani urządzili mu owację na stojąco.
Mieszkał w Łodzi na osiedlu Widzew-Wschód. Był żonaty – żona Bożena, miał córkę Milenę.
Zmarł 22 listopada 2009 w Łodzi. 5 dni później został pochowany na Cmentarzu Komunalnym na Dołach w Łodzi.
Nie zgromadzono o nim wielu materiałów biograficznych; Telewizja Łódź stworzyła film o nim.
To on szperał w zakurzonych papierach i udostępniał badaczom znalezione dokumenty. Niektórzy żartują, że był współautorem paru profesur i bardzo wielu doktoratów. Sam nie miał czasu na karierę naukową. Pomagał innym.[2]