Kłamstwo oświęcimskie (negacjonizm, rewizjonizm Holocaustu; ang. Holocaust Denial, niem. Holocaustleugnung, fra. négationnisme, hiszp. negacionismo) – twierdzenie w języku prawnym przyjmujące, że powszechnie przyjęta interpretacja holocaustu jest albo w dużym stopniu przesadzona, albo całkowicie zafałszowana. Zwolennicy, na przykład prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad[1][2], twierdzą że dominujące w świecie zachodnim poglądy, to w rzeczywistości efekt ideologicznej manipulacji. Manipulacja ta miałaby służyć legitymizacji tezy o moralnej wyższości zwycięskich idei demokracji liberalnej nad narodowym socjalizmem.
Kłamstwo oświęcimskie jest powszechnie potępione, jako niezgodne z prawdą historyczną oraz niezgodne z pamięcią i czcią dla ofiar Holocaustu. W wielu krajach, w tym w Polsce, istnieją obostrzenia prawne, nakładające na organy państwowe obowiązek ścigania z urzędu osób szerzących kłamstwo oświęcimskie. Według byłego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Leona Kieresa i szefa pionu śledczego IPN Witolda Kuleszy także mówienie o "polskich obozach zagłady" zalicza się do kłamstwa oświęcimskiego[3][4].
Spis treści |
Zwolennicy używają najchętniej określenia rewizjonizm historyczny lub potocznie rewizjonizm, ponieważ obydwa te pojęcia używane są od dawna w innym, szerszym zakresie, jako pewne stanowisko w historii. Przeciwnicy używają raczej określenia negacjonizm, rewizjonizm polityczny lub "Kłamstwo oświęcimskie". Tak też jest to definiowane w oficjalnych komunikatach lub dokumentach. Kluczowym punktem sporu o termin jest pytanie, czy negacjonizm/rewizjonizm (w kontekście Holocaustu) jest stanowiskiem naukowym, czego – jak dotąd bezskutecznie – domagają się jego zwolennicy. Twierdzą też oni, że przyjmowanie "oficjalnej" wersji historii bez żadnej weryfikacji może mieć niekorzystny wpływ na swobodę badań naukowych. Krytycy zaś zaliczają go do spiskowych teorii dziejów.
W szeregu krajów zachodnich, w tym w Polsce, rozpowszechnianie kłamstwa oświęcimskiego jest karalne. W Iranie i wielu krajach arabskich negacjonizm jest oficjalnie uznawany i propagowany, tam też organizacje poszukują dodatkowych funduszy na swoją działalność. Obecnie większość organizacji, wydawnictw i stron internetowych negacjonistów ma swoje oficjalne siedziby w krajach o wysokim stopniu tolerancji dla kontrowersyjnych poglądów.
|
|
Ta sekcja przedstawia sytuację tylko z polskiej perspektywy. Zajrzyj na stronę dyskusji i pomóż go poprawić. |
Na podstawie art. 55 ustawy ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zaprzeczanie publicznie i wbrew faktom zbrodniom, o których mowa w art. 1 pkt 1 powyższej ustawy jest przestępstwem ściganym z urzędu zagrożonym grzywną lub karą pozbawienia wolności do lat 3. Wyrok podawany jest do publicznej wiadomości[5].
Czynami określonymi w art. 1 pkt 1 ustawy są: