| Kalendarium powstania warszawskiego |
||||||
| lipiec | ||||||
| 30 | ||||||
| 31 | ||||||
| sierpień | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
| wrzesień | ||||||
| 1 | 2 | 3 | ||||
| 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
| 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
| 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
| 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | |
| październik | ||||||
| 1 | ||||||
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
Polacy zakończyli obronę Starego Miasta.
Upadła Kolumna Zygmunta, rażona pociskami z czołgu niemieckiego; była ona symbolem Warszawy - jej zniszczenie warszawiacy kojarzyli wtedy z przyszłym upadkiem walczącej stolicy.
Podsumowując, ewakuowano kanałami ze Starego Miasta do Śródmieścia ok. 4500–5000 osób: 1500 uzbrojonych i 3000 bezbronnych (w tym inne służby); na Żoliborz przeszło natomiast 800 ludzi: szczególnie żołnierze Armii Ludowej i Żydowskiej Organizacji Bojowej.
Tego dnia żołnierze batalionu "Miłosz" zdobyli gmach YMCA mieszczący się przy ul. Konopnickiej. Budynek ten pozostał w polskich rękach do końca powstania.
Tego dnia Niemcy zamordowali ok. 7000 osób pozostających na Starym Mieście.[1] Część rannych spalili żywcem w szpitalach umieszczonych w piwnicach przy ul. Długiej 7, Freta 10, Kilińskiego 1/3, Miodowej 23, na Podwalu 25 („Krzywa Latarnia") i 46 („Czarny Łabędź”). W szpitalach tych żołnierze niemieccy zamordowali m.in. rannych żołnierzy baonu "Zośka" Stanisława Duszczyka, sanitariuszkę Marię Elżbietę Więckowską, Józefa Kłosińskiego, a także Andrzeja Englerta z "Miotły". Ludność cywilna była selekcjonowana, rozstrzelano osoby niedołężne. Reszta wśród gwałtów i grabieży[2] została skierowana do obozu przejściowego (jenieckiego) w Pruszkowie.
Opanowanie Sadyby przez nieprzyjaciela. Niemcy mordują rannych i wziętych do niewoli powstańców, jak również kilkuset cywilnych mieszkańców osiedla (zwłaszcza mieszkańców ulic Podhalańskiej, Klarysewskiej i Chochołowskiej).[3] Kilku tysiącom Polaków spędzonym do Fortu Dąbrowskiego życie ratuje interwencja niemieckiego generała.[4]
Bombardowanie północnego Mokotowa. Podczas bombardowania szpitala przy ul. Malczewskiego 3/5 (które nasiliło się po wywieszeniu flagi z symbolem Czerwonego Krzyża), zginął docent UW, dr Piotr Słonimski, brat poety Antoniego Słonimskiego. Tego dnia polegli także Róża Maria Sapieha, Hanna Bińkowska, Maria Swierczewska, Teresa Krassowska i Władysław Krzysztof Grabiński. Na Placu Trzech Krzyży zginął ppor. Edward Fircho (ps. "Leszek"), dowódca kompanii "Ziuk" w batalionie "Miłosz"[5].
Tego dnia niemiecki sprawozdawca wojenny Deutsches Nachrichtenbüro napisał:
We wszystkich synagogach Wielkiej Brytanii odprawiane zostały modlitwy za wyzwolenie Warszawy, a także polskich Żydów i polsko-żydowskich żołnierzy.
W anglojęzycznej audycji niemieckiego radia Berlin, wyraźnie w obawie przed odpowiedzialnością za zbrodnie, padły następujące słowa:
Pojawiły się znaczki pocztowe Harcerskiej Poczty Polowej AK zaprojektowane przez Stanisława Miedzę-Tomaszewskiego.