| Katastrofa lotnicza we Lwowie | |
| Miejsce | |
| Data | 27 lipca 2002 |
| Godzina | 12:45 czasu lokalnego |
| Rodzaj | Zderzenie z ziemią. |
| Przyczyna | Błąd pilota. |
| Ofiary | 85 osób (wszystkie na ziemi) |
| Ranni | ponad 100 osób |
| Statek powietrzny | |
| Typ | Suchoj Su-27 |
| Użytkownik | Siły Powietrzne Ukrainy (Ukrainian Falcons) |
| Start | Lwów |
| Cel lotu | (lot pokazowy) |
| Pasażerowie | 0 osób |
| Załoga | 2 osoby |
| Na mapach: | |
Katastrofa lotnicza we Lwowie miała miejsce 27 lipca 2002 w czasie pokazów powietrznych na lotnisku Skniłów (obecnie Port lotniczy Lwów). Podczas pokazów akrobacji samolot Suchoj Su-27 zespołu Ukrainian Falcons rozbił się o płytę lotniska. W następstwie katastrofy zginęło 85 osób, a ponad 100 zostało rannych. Zdarzenie uznane zostało jako najtragiczniejsze w historii pokazów lotniczych[1].
Spis treści |
Samolot był pilotowany przez dwóch pilotów. Podczas akrobacji na niskiej wysokości, samolot nie został w porę wyprowadzony z lotu nurkowego i z przechyleniem na lewą stronę uderzył w ziemię. Tuż przed uderzeniem w ziemię załoga katapultowała się z maszyny. W konsekwencji uderzenia o ziemię Su-27 rozpadł się, a płonące szczątki uderzyły w tłum widzów. Piloci, po lądowaniu na spadochronach, wyszli z wypadku z niewielkimi obrażeniami.
Prezydent Ukrainy Leonid Kuczma publicznie obwiniał wojsko za katastrofę oraz odwołał szefa sił powietrznych Wołodymyra Szkydczenko.
24 czerwca 2005 sąd wojskowy skazał pilota Wołodymyra Toponara oraz drugiego pilota Jurija Jehorowa na odpowiednio czternaście i osiem lat pozbawienia wolności. Sąd uznał, że piloci oraz trzej inni urzędnicy wojskowi byli winni niestosowaniu się do nakazów, zaniedbań oraz naruszenia zasad bezpieczeństwa lotu. Dwóch z trzech urzędników zostało skazanych na okres do sześciu lat pozbawienia wolności, ostatni otrzymał cztery lata. Ponadto Wołodymyr Toponar otrzymał nakaz zapłaty 7,2 miliona hrywien ($ 1,42 miliona; € 1,18 miliona) w ramach rekompensaty dla rodzin ofiar, natomiast Jehorow 2,5 miliona hrywien. Instruktor lotów został zwolniony z odpowiedzialności, ze względu na brak dowodów[2][3].
Po wyroku Toponar ogłosił, że planuje odwołanie się od niego, twierdząc, że wypadek był spowodowany problemami technicznymi oraz nieprawidłowym planem lotów.