| Katastrofa polskiego autokaru w Niemczech | |
| Kraj | |
| Miejsce | Autostrada |
| Rodzaj katastrofy | Katastrofa drogowa |
| Data | 26 września 2010 |
| Godzina | 10:30 |
| Ofiary śmiertelne | 14 osób[1] |
| Ranni | 29 osób[1] |
| Na mapach: | |
Katastrofa polskiego autokaru pod Berlinem – katastrofa autokaru w Niemczech, do której doszło 26 września 2010.
Wypadek wydarzył się na autostradzie A10 – obwodnicy autostradowej Berlina (tzw. Berliner Ring) – w kierunku Königs Wusterhausen, na skrzyżowaniu Schönefelder Kreuz (węzeł A10 z A113 w kierunku północy i A13 w kierunku południa), 24 km na południe od centrum Berlina.
W wyniku wypadku zginęło 14 pasażerów autokaru (dwie osoby zmarły w szpitalu), a 28 zostało rannych, w tym 17 ciężko[1]. Ponadto ciężko ranna została prowadząca samochód osobowy, oraz lekko ranny jeden z dwóch jego pasażerów. Niemieckie media podają informację, że rannych zostało 38 osób. Ostatnią ofiarą jest Joanna Nachman[2]. 14 osoba zmarła 6 października w szpitalu w Brandenburgu[1].
Spis treści |
Autokar należący do firmy Pol-Bus ze Suchania, przewoził uczestników wycieczki zorganizowanej przez Nadleśnictwo Złocieniec, wracających z Hiszpanii do Polski. Po kolizji z samochodem osobowym, autokar uderzył w filar wiaduktu.
Według relacji drugiego kierowcy autobusu, kolizja była wynikiem nadmiernej prędkości samochodu osobowego typu W124 marki Mercedes-Benz, prowadzonego przez kobietę, która, wjeżdżając na autostradę z pasa doprowadzającego, straciła przyczepność i zajechała drogę autobusowi[3]. Kierowca autokaru, chcąc uniknąć kolizji, zjechał na lewą stronę autostrady, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w środkowy filar wiaduktu[4].
Autostrada A10 w kierunku wschodnim była zamknięta do późnych godzin wieczornych. W usuwaniu skutków katastrofy brało udział ok. 300 funkcjonariuszy służb ratunkowych[5].
Na miejsce wypadku udali się m.in. premier Donald Tusk i minister zdrowia Ewa Kopacz.
W dniu katastrofy wstępne czynności wyjaśniające wszczęła Prokuratura Rejonowa w Stargardzie Szczecińskim[6], następnego dnia śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa ze Szczecina[7]. W sprawie nieumyślnego zabójstwa śledztwo przeciwko 37-letniej kobiecie prowadzącej samochód osobowy wszczęła również niemiecka prokuratura[8].
Z powodu tragedii, wojewoda zachodniopomorski ogłosił dzień 28 września 2010 dniem żałoby na obszarze województwa zachodniopomorskiego. Dzień wcześniej także władze Brandenburgii - kraju związkowego, na którego terenie doszło do wypadku - zarządziły opuszczenie flag do połowy masztów[9].