| Kościół św. Małgorzaty i św. Augustyna w Witowie - Sanktuarium Matki Bożej Zwiastowania | |||||||
| kościół parafialny | |||||||
| Państwo | |||||||
| Miejscowość | Witów | ||||||
| Wyznanie | katolickie | ||||||
| Kościół | rzymskokatolicki | ||||||
| Parafia | św. Małgorzaty i św. Augustyna w Witowie | ||||||
| Wezwanie | św. Małgorzaty i św. Augustyna | ||||||
| Przedmioty szczególnego kultu | |||||||
| Cudowne obrazy | obraz Matki Bożej | ||||||
|
|||||||
| Strona internetowa | |||||||
Kościół pw. św. Małgorzaty i św. Augustyna w Witowie – parafialny kościół rzymskokatolicki we wsi Witów z cudownym obrazem Matki Bożej Zwiastowania. Po rekoronacji obrazu świątynia nosi miano Sanktuarium Matki Bożej Zwiastowania.
Kościół, należący niegdyś do opactwa norbertanów, został ufundowany przez biskupa płockiego Wita z Chotla w 1179; od jego imienia pochodzi nazwa "Witów". W 1241 na klasztor napadli Tatarzy, mordując wszystkich zakonników i zakonnice. Według legendy trzy zdołały uciec do pobliskiego lasu i dzięki temu przeżyły. W czasie gdy w pobliskim Piotrkowie Trybunalskim odbywały się zjazdy sejmów walnych, w witowskim klasztorze przebywali królowie polscy. Rozbudowany w 1677, był później jeszcze wielokrotnie przebudowywany i obecnie ma charakter barokowy. Od połowy XIX wieku, kiedy miała miejsce kasata zakonu, kościół popadał w ruinę. Udało się jednak witowską świątynię odratować. Dzięki staraniom byłego proboszcza ks. kanonika Grzegorza Gogola odrestaurowano cały kościół oraz doprowadzono do rekoronacji obrazu i nadania tytułu sanktuarium maryjnego.
Świątynia jest bazylikowa, trzynawowa, z dwiema czterobocznymi wieżami. Barokowe wnętrze kościoła pochodzi z I połowy XVIII wieku. Centralnym miejscem jest ołtarz główny z cudownym obrazem Matki Bożej. Zachwycać mogą stiuki i zdobienia ścienne oraz 12-głosowe organy.
Z dawnego klasztoru pozostała jeszcze baszta bramna, pełniąca obecnie funkcję dzwonnicy oraz jedno skrzydło klasztoru, obecna plebania.
Witowskie opactwo norbertanów było niegdyś jednym z najzamożniejszych klasztorów w Polsce, funkcjonowało nawet przysłowie "czerwony jak opat witowski".