Kopalnia Węgla Brunatnego Konin w Kleczewie S.A.. Główna siedziba kopalni znajduje się w Kleczewie. KWB Konin powstała w czasie II wojny światowej, kiedy to Niemcy rozpoczęli budowę kopalni wraz z zakładem przeróbczym – brykietownią. W 1945 roku, na bazie istniejącej infrastruktury rozpoczęto eksploatację odkrywki Morzysław, początkowo dla potrzeb miejscowej ludności, a od 1946 roku też dla potrzeb brykietowni. W 1953 roku swoją działalność zaczęła odkrywka Niesłusz. W lipcu 1955 roku kopalnia otrzymała oficjalnie nazwę Kopalnia Węgla Brunatnego „Konin”. W oparciu o złoża węgla brunatnego zaczęła działać w 1958 elektrownia „Konin”, a w latach 1967-1969 zbudowano dodatkowo elektrownię „Pątnów”. W trakcie eksploatacji surowca stworzono odkrywki[1]:
Obszar kopalni obejmuje kilka powiatów i kilkanaście gmin. Bazujący na niej przemysł paliwowo-energetyczny decyduje w dużej mierze o rozwoju gospodarczym regionu konińskiego.
Prezesem i dyrektorem generalnym kopalni jest od 2007 roku Sławomir Mazurek[2].
Ostatnie działania Kopalni Węgla Brunatnego Konin budzą pewne kontrowersje. Według niepotwierdzonych informacji powstanie odkrywki węgla w Tomisławicach nieopodal Gopła może spowodować powstanie leju depresyjnego,który w następstwie doprowadzi do wyschnięcia wody w jeziorze. Przykładem niszczącej działalności kopalni może być obniżenie poziomu wody o 1,5 metra w jeziorze Ostrowskim (plaża powiększyła się o 200m)[potrzebne źródło]. Są to jednak dane nie potwierdzone naukowo. W obronie Gopła i obszarów nadgoplańskich stanęła Gmina Kruszwica i organizacja ekologiczna Greenpeace, które połączyły siły i złożyły skargę do Komisji Europejskiej[3]. Zdaniem zarządu Kopalni Węgla Brunatnego Konin zarzuty są bezpodstawne, a przeprowadzane badania nierzetelne[4].
Komisja Europejska jest innego zdania i w dniu 26 stycznia 2012 r. upomniała Polskę w związku z naruszeniem przepisów ochrony środowiska. Sprawa dotyczy niewykonania oceny oddziaływania na środowisko kopalni odkrywkowej na obszarze ochrony Natura 2000 nad jeziorem Gopło. Komisja ma przesłać władzom polskim uzasadnioną opinię oraz zwrócić się o doprowadzenie do zgodności z unijnymi przepisami w ciągu dwóch miesięcy. W przeciwnym wypadku, Komisja może przekazać sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej[5].
|
|||||