Tworzenie książki (wyłącz)
 Dodaj tę stronę do książki Pokaż książkę (0 stron) Proponowane strony

Królestwo Boże

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, szukaj
Chrystus przekazuje Piotrowi Apostołowi klucze Królestwa Bożego (por. Mt 16,19), alegoria, obraz na pergaminie z XI w., mistrz ksiąg przypowieści Henryka II. Ze zbiorów Bawarskiej biblioteki państwowej w Monachium.

Królestwo Boże (królestwo niebieskie) - pojęcie w teologii judaizmu i większości wyznań chrześcijańskich, m.in. katolickiej, luterańskiej, zielonoświątkowej. Głosił je Jezus Chrystus zwłaszcza w przypowieściach jako już obecne pośród ludzi lub mające dopiero nadejść w przyszłości. Następnie głoszenie to przejęli Apostołowie i inni uczniowie Jezusa jako Dobrą Nowinę (Ewangelię).

Spis treści

[edytuj] W Izraelu i judaizmie

[edytuj] Starożytny Izrael

W starożytnym Izraelu, królestwo Boże było rozumiane jako absolutne panowanie Boga nad swym ludem. Okres, kiedy dwanaście pokoleń (plemion) Izraela pod wodzą Mojżesza i Jozuego wędrowało po pustyni i zdobywało ziemię Kanaan, był rozumiany jako okres wyższego porządku społecznego i panowania Pana - wiek idealny, złoty. Okres sędziów, którzy przewodzili Izraelowi był kontynuacją tego złotego wieku. Ta organizacja przetrwała znacznie dłużej niż wśród otaczających ludów. Moabici i Ammonici ustanowili u siebie monarchię zaraz po osadzeniu się. Dane biblijne znalazły potwierdzenie w wykopaliskach archeologicznych. Dla zapewnienia większej stabilności i obronności Izraela, instytucja królewska została jednak wprowadzona - najpierw w formie dziedzicznej władzy sędziów, miał ją np. Gedeon i jego syn Abimelek (por. Sdz 8,22). Tak rozumiana była władza Saula. Dążenie do ustanowienia króla było postrzegane w tym czasie jako przeciwstawienie bezpośredniej władzy Pana nad swym ludem (Sdz 8,22-23; 1 Sm 8,7). Przeważyły jednak względy praktyczne. Ostatecznie monarchia w Izraelu połączyła ustrój plemienny z rozwiązaniami zapożyczonymi od sąsiadujących społeczeństw. Ustrój królewski Izraela kształtował się pod wpływem wzorców kananejskich, mezopotamskich i egipskich. Ostatecznie dokonało się to za panowania Dawida i jego syna Salomona[1].

Król Salomon (ur. około 1000 p.n.e., zm. około 931 p.n.e.), za jego panowania w Izraelu Królestwo Pana otrzymało zewnętrzną formę zbliżoną do królestw innych narodów. Tempera na papierze (ok. 1873 r.) brytyjskiego malarza Simona Solomona, National Gallery of Art w Waszyngtonie.

Król był pomazańcem, namaszczonym Pana /(hebr.) Meshi'ah YHWH) - wybranym przez Boga. Tradycyjnie w czasie intronizacji nowego króla były śpiewane Psalmy 20, 101 oraz 110. Namaszczenie oznaczało zmianę statusu, uświęcenie i osadzenie na urzędzie. Istnienia podobnych zwyczajów namaszczania w sąsiednich narodach można domyślać się jedynie dzięki pośrednim świadectwom, mimo to jest prawdopodobne, że Izrael naśladował ówczesne zwyczaje bliskowschodnie. Jednak wydaje się, że w żadnym sąsiednim społeczeństwie poza Izraelem termin Mashi'ah, namaszczony, Mesjasz nie był używany w odniesieniu do króla z całym tym znaczeniem, które miał u Żydów (por. 1 Sm 24,7; 2 Sm 7,14; 2 Sm 19,20-25). Księga Lamentacji 4, 20 mówi:

Quote-alpha.png
Pomazaniec Pański - nasze tchnienie - schwytany został w ich doły, a myśmy o nim mówili: W jego cieniu będziemy żyć wśród narodów.

Jednym z głównych cech króla w wizji biblijnej było sądzenie w sposób prawy. Relacja między Bogiem i królem była opisywana jako relacja Ojciec-syn (por. 2 Sm 7,14; Ps 89[88], 27-28; Ps 110[109],1; Ps 45[46],7)[2].

[edytuj] Judaizm

W judaizmie Królestwo Boże to świat jaki ma nastać jako Królestwo samego Boga zwane również jako "Królestwo Wszechmogącego". Żydzi wierzą, że ich powinnością, posłannictwem jest już teraz "doskonalenie świata poprzez Królestwo Wszechmogącego" ("L’takken olam b’malkut Szaddaj"). Królestwo to obrazuje, że wszelkie działania żydów polegające na naprawianiu, doskonaleniu świata (np. etyczne postępowanie względem siebie nawzajem) muszą opierać się na Bogu. Każdy wierzący, przyjmujący Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba przyjmuje już teraz to Królestwo Boga, które ma dopiero w pełni nadejść. Żydzi nie tyle czekają na świat jaki ma nadejść co skupiają się na działaniu tu i teraz w celu naprawiania tego świata poprzez korzystanie z wolnej woli w celu zbliżania się do Boga. Takie życie zgodnie z zasadami prawa Mojżesza zapewnia żydom udział "w świecie jaki ma nadejść" (olam haba), a nie-żydom życia zgodnego z zasadami potomków Noego. Rozpoczęcie się w pełni Królestwa Bożego charakteryzują słowa Księgi Izajasza Iz 2:2-3, lecz do tego czasu zadaniem żydów jest nie tyle skupianie się na przyszłym czasie lecz bycie tu i teraz "światłem dla narodów" (Iz 42:6).

W pojęciu żydowskim czasów, gdy formowały się Ewangelie, Królestwo Boże istniało w dwóch znaczeniach: Bóg jako Król swego ludu, oraz w znaczeniu czegoś co ma się objawić (por. Dn 7,18)[3].

[edytuj] Chrześcijaństwo

[edytuj] W Nowym Testamencie

W Nowym Testamencie określenie królestwo Boże często występuje w Ewangeliach Marka i Łukasza, w Ewangelii Mateusza ok. 30 razy pojawia się synonimiczne wyrażenie królestwo niebios. Jest ono określane greckim słowem basileía, oznaczające królestwo, obszar lub kraj, nad którym panuje król; królewską władzę, panowanie; godność królewską, tytuł i zaszczytną pozycję króla [4].

Nauka o Królestwie Bożym zajmuje centralne miejsce w nauczaniu Jezusa Chrystusa. Różni się od jakiegokolwiek innego, ziemskiego królestwa, które można określić jako te nie będące "z tego świata" (J 18:36). Uprzywilejowaną grupą, której "dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego" (Mt 13:11), byli początkowo uczniowie Jezusa i to w różnym stopniu. Ludowi Jezus przedstawiał tajemnicę mesjańską pod osłoną symboli, w przypowieściach, których mu bliżej nie wyjaśnia, czekając na głębsze zainteresowanie sprawą. Natomiast uczniom zainteresowanym, dopuszczonym do poznania tajemnicy, przypowieści o królestwie, wyjaśniane przez Jezusa dają głębszą jej znajomość [5]. Święty Paweł opisuje występki, które uniemożliwią odziedziczenie Królestwa Bożego: "Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą" (Ga 5,19-21). W innym miejscu dodaje "We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże małżeńskie nieskalane, gdyż rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg" (Hbr 13, 4,5).

[edytuj] W teologii biblijnej

Królestwo Boże pojawiło się na ziemi wraz z przyjściem na świat Mesjasza, Jezusa Chrystusa: "Lecz jeśli Ja mocą Ducha Świętego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże" (Mt 12,28). Przyjście na świat Zbawiciela nastąpiło w wyznaczonym przez Boga czasie, tzn. gdy nastała "pełnia czasu". Był to czas, w którym zaczął realizować się Boży plan odkupienia upadłej ludzkości i nadanie człowiekowi godności przybranego dziecka Bożego ("syna Bożego") na podobieństwo Jezusa Chrystusa, Jednorodzonego Syna Bożego (Ga 4,4-5; Ef 1,3-14; J 1,14).

Ten szczególny aspekt Królestwa Bożego wyjawił Jezus faryzeuszom w słowach: "Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: 'Oto tu jest' albo 'Tam'. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest" (Łk 17,20-21). Warto zaznaczyć, że — jak wynika z wersetu 20 — Jezus mówił to do faryzeuszy, których przecież napiętnował jako obłudników, nie mógł więc mieć na myśli, że Królestwo było w ich sercach. Mówiąc w ten sposób, Jezus pragnął dać swym słuchaczom do zrozumienia, że Królestwo Boże jest już obecne wraz z Jego pojawieniem się na ziemi i że ma ono charakter duchowy, który "zauważą" tylko ci, którzy uwierzą w głoszoną przez Niego Ewangelię i odwrócą się od swych nieprawości (Mk 1,14-15). Według kościoła katolickiego niezwykle istotny jest duchowy charakter Królestwa Bożego. Jego duchowość wyraża się przede wszystkim w tym, że ma ono przeniknąć do wnętrza człowieka i opanować jego myśli, uczucia i pragnienia. Oznacza to, że Królestwo Boże musi najpierw zapanować w sercu człowieka, aby następnie mógł on skorzystać z jego duchowego bogactwa i tym bogactwem dzielić się z innymi. Rozprzestrzenianiu Królestwa Bożego służy głoszenie Ewangelii Chrystusowej, czyli dobrej nowiny o zbawieniu i rozpoczęciu panowania tego Królestwa (Mk 1,15; Mt 28,19-20).

Królestwo Boże otwarte jest dla wszystkich ludzi, ale uczestniczenie w nim wymaga – jako warunku wstępnego – nawrócenia: "Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie" (Mt 3,2; por. Mk 1,14-15). Kolejnym krokiem uczestnictwa w tym Królestwie jest "pójście za Chrystusem", tzn. stanie się Jego uczniem przez naśladowanie Jego postawy: "Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje!" (Mk 8,34-35; por. Mt 11,29). Pójście za Chrystusem wymaga przyjęcia w całej pełni Jego nauki: Jezus ma być jedynym Nauczycielem i Mistrzem (Mt 23,8-10). Celem więc naśladowania Zbawiciela ma być upodobnienie się do Niego, Syna Bożego (J 14,21.23; Mt 3,17). Postawa dziecka Bożego jest warunkiem otrzymania Królestwa Bożego: "Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego..." (Mt 18,3-4; 1 J 3,1-3).

Królestwo Boże rozpoczyna swoje panowanie we wnętrzu człowieka, w jego sercu. Aby to Królestwo mogło wniknąć do wnętrza człowieka, konieczne jest otwarcie się na Ewangelię, czyli na słowo Boże głoszone przez Chrystusa. Jezus przyrównał Królestwo Boże do ziarna, które jeśli upadnie na ziemię żyzną, tzn. człowieka otwartego na działanie Boże, wówczas może ono przynieść obfity plon (Mt 13,3-8.18-23). W innej przypowieści Królestwo Boże zostało przyrównane do ziarnka gorczycy, które, chociaż jest niepozorne ("najmniejsze z nasion"), może rozwinąć się w wielkie drzewo (Mk 4,30-32). Przypowieść ta doskonale obrazuje rozwój w człowieku wiary, która jest zdolna dokonać wielkich rzeczy dla Królestwa Bożego: "Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: 'Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze!', a byłaby wam posłuszna" (Łk 17,6). Ze słów Jezusa wynika, że wzrost tego Królestwa uzależniony jest od uważnego "słuchania słowa i jego rozumienia" (Mt 13,32), tzn. wypełniania w życiu poznanej woli Bożej. Słowo Boże ma sobie moc przemienienia zepsutego grzechem serca człowieka na podobieństwo "zaczynu" (Mt 13,33). Królestwo Boże musi najpierw zakrólować w sercu człowieka, bo serce człowieka jest podobne do "skarbca", z którego dobry człowiek wydobywa dobro, a zły – zło: "[To] z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa" (Mt 15,19). Przyniesione przez Chrystusa na ziemię Królestwo Boże ma pomóc ludziom ustrzec w czystości własne serca, aby mogli zasłużyć sobie na otrzymanie Bożych błogosławieństw, a zwłaszcza jednego: "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą" (Mt 5,8).

O wymiarze duchowym, czyli niewidzialnym Królestwa Bożego, była mowa wyżej. Jednakże to Królestwo ma również swój aspekt widzialny, którego wyrazem jest Kościół. Św. Piotr, na którym Jezus zbudował swój Kościół, otrzymał od Zbawiciela "klucze królestwa niebieskiego" (Mt 16,18-19). Piotr jako pierwszy otworzył Nową Erę dla kościoła, jako pierwszy przemawiał do Żydów i jako pierwszy przemawiał do pogan. Symbolika kluczy tym właśnie się charakteryzuje, czego sam Piotr był świadom. Sam Pan Jezus dał Piotrowi możliwość "otwarcia" tej Nowej Ery. Wraz ze śmiercią Piotra symbolika kluczy straciła swe znaczenie, gdyż nie przekazał On ich nikomu. Kościół jest więc widzialnym i przejściowym obliczem Królestwa Bożego na ziemi. Jego najpierwotniejszym wyrazem była "mała trzódka" uczniów Jezusa, przyrównana do dobrego nasienia zmieszanego na roli z chwastem (Mt 13,24-30) albo do ziarnka gorczycy (Mk 4,30-32) czy zaczynu (Mt 13,33). Z biegiem czasu Królestwo Boże, dzięki swej wewnętrznej i zewnętrznej dynamice, rozrośnie się na podobieństwo ogromnego drzewa, które ogarnie swoim zasięgiem wszystkie ludy i narody, samo nie będąc przywiązane do żadnego z nich, w tym i do narodu żydowskiego – dotychczasowego nosiciela obietnic Bożych. Kościół jest więc instytucjonalnym i przejściowym wyrazem Królestwa Bożego w rzeczywistości ziemskiej. Jego podwójna struktura: widzialna (o ustroju hierarchicznym z władzą papieża, namiestnika Chrystusa i następcy św. Piotra) i niewidzialna (z Jezusem Chrystusem – Głową Kościoła, Duchem Świętym – "Duszą Kościoła",) tworzy "jedną rzeczywistość złożoną, która zrasta się z pierwiastka boskiego i ludzkiego" (KK 8). Od samego początku swego istnienia Kościół nie przestaje być widzialnym znakiem Królestwa Bożego na ziemi i wiernie realizuje posłannictwo Chrystusa, które – jak zaznaczyliśmy – ma charakter wyłącznie religijny. Kościół, podobnie jak Chrystus, nie zamierza rozstrzygać problemów politycznych i gospodarczych, nie ma też zamiaru głosić filozofii, nauki i sztuki, lecz jego misja na ziemi zmierza do przemiany i odnowy człowieka przez miłość, aby mógł on stać się godnym dzieckiem Bożym i spadkobiercą wiekuistego dziedzictwa w niebie (Kol 3,24; Hbr 9,15; 1 P 1,4).

Przypowieści Jezusa o wzrastaniu Królestwa Bożego (o siewcy, ziarnie gorczycznym, kwasie chlebowym, kąkolu i niewodzie; Mt 13,1-52) wskazują na pewien czas, który musi upłynąć od chwili pojawienia się Królestwa Bożego na ziemi do jego pełnej realizacji. Nie ulega wątpliwości, że ten czas, który jest czasem wzrastania Królestwa Bożego, jest czasem Kościoła, którego koniec zbiegnie się z powrotem Chrystusa na Sąd Ostateczny przy końcu świata (Dz 1,11; Mt 25,31n). Będzie to czas dawania świadectwa (Dz 1,8; J 15,27), po którym Królestwo Boże ukaże swoją pełnię (Łk 21,31). Wyrazem tej pełni będzie uczta eschatologiczna, gromadząca sprawiedliwych ze wszystkich stron świata, którzy wespół z patriarchami i prorokami zasiądą "za stołem w królestwie Bożym" (Łk 13,28-30; por. 14,15; Mt 22,2-10; 25,10). Zanim jednak to Królestwo zjawi się u kresu dziejów, wierni nie przestaną wyczekiwać i wzdychać do jego przyjścia, powtarzając bezustannie słowa Modlitwy Pańskiej: "Przyjdź królestwo Twoje!" (por. Łk 11,2).

Słowa Chrystusa, które wierni usłyszą na Sądzie Ostatecznym: "Pójdźcie, błogosławieni Ojca, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!" (Mt 25,34) wskazują, że Królestwo Boże jest darem Bożym dla sprawiedliwych. Jakkolwiek jest ono darem Bożym w pełnym tego słowa znaczeniu, jest ono również skarbem, wartym oddania wszystkiego, co się posiada (por. Mt 13,44-46). Jednak tego Królestwa nie można zdobyć własnym tylko wysiłkiem, tak jak się zdobywa inne dobra płacąc należną cenę. Jego zdobycie wiąże się z wypełnieniem pewnych warunków, które określa Bóg, gdyż tylko On – jak wyjaśnił Jezus w jednej z przypowieści – najmuje robotników do swojej winnicy i wynagradza według własnego uznania (por. Mt 20,1-16). Zaproszenie do pracy w winnicy Pańskiej dotyczy co prawda wszystkich ludzi, jednak nie wszyscy oni pragną na nie odpowiedzieć. Tacy ludzie "nie posiądą królestwa Bożego" (1 Kor 6,9n; por. Ga 5,21; Ef 5,5; Ap 22,14-15). Podsumowując naukę Nowego Testamentu o wymaganiach stawianych przez Królestwo Boże należy stwierdzić, że odziedziczą je ci, którzy: żyją duchem ubóstwa (Mt 5,3), przyjmują postawę "dziecięcia" (Mt 18,1-4; 19,14), czynnie szukają Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości (Mt 6,33), cierpliwie znoszą prześladowania (Mt 5,10; Dz 14,22; 2 Tes 1,5), wyrzekają się wszystkiego, co można posiadać (Mt 13,44) i odznaczają się większą sprawiedliwością niż faryzeusze i uczeni w Piśmie (Mt 5,20).

Jezus Chrystus z konieczności musiał zachować rezerwę wobec tytułu "król" – zapowiedzianego przez proroków dla Mesjasza (Mt 21,4-5), aby pozbawić go jakichkolwiek skojarzeń politycznych (por. Łk 32,2). Jego Królestwo, które "nie jest z tego świata" zaznacza swoją obecność w tym świecie przez dawanie "świadectwa prawdzie" (J 18,36n). Ponieważ tą "prawdą" jest sam Jezus (J 14,6), przeto aby zdobyć to Królestwo, trzeba wyrzec się wszystkiego "dla Jego imienia" (Mt 19,29; por. Mk 10,29). Widać z tego jasno, że Jezus utożsamia sprawy Królestwa Bożego z własną sprawą. Możemy więc powiedzieć, że Królestwo Boże jest Królestwem Chrystusa. Królestwo Boże jest zatem "królestwem Ojca" (por. Mt 13,41-43) i Syna, gdyż zmartwychwstały Jezus zasiadł jako Król na tronie swego Ojca (zob. Ap 3,21; Dz 2,30-35). Z chwilą objęcia Bożego tronu Chrystus został z woli Ojca "Królem królów i Panem panów" (Ap 19,16; 17,14; por. 1,5). Królowanie Chrystusa od czasu zmartwychwstania jest na ziemi w pewnym sensie "ograniczone". Nie wszyscy jeszcze Jego nieprzyjaciele stali się podnóżkiem Jego stóp. To "oczekiwanie" (Hbr 10,13) aż się tak stanie, obejmuje cały okres trwania Kościoła na ziemi. Dopiero przy końcu świata Chrystus "przekaże swoje królowanie Bogu Ojcu" (1 Kor 15,24), aby nastało "nad światem królowanie Pana naszego [Ojca] i Jego Pomazańca [Syna] (...) na wieki wieków" (Ap 11,15; por. 12,10). Innymi słowy, aby Bóg, czyli Ojciec, Syn i Duch Święty, był "wszystkim we wszystkich" (1 Kor 15,28). Będzie to równocześnie chwila, w której sprawiedliwi otrzymają obiecane im "dziedzictwo w królestwie Chrystusa i Boga" (Ef 5,5 por. Ap 1,6; 3,21). Wyjaśnić należy jeszcze sprawę "poddania" Syna Ojcu w związku z wejściem Królestwa Bożego w jego chwalebną fazę przy końcu świata, o czym pisze św. Paweł (1 Kor 15,28). Św. Paweł pisząc te słowa, nie opisuje relacji międzyludzkich tylko stara się wyrazić naszym językiem relacje, jakie panują pomiędzy Ojcem i Synem w Bogu. Jest zrozumiałe, że te relacje są jedyne, niepowtarzalne i dla nas stworzeń całkowicie niepojęte. Nie może być tu mowy o podporządkowaniu się Syna rozkazom Ojca na podobieństwo relacji pomiędzy zwierzchnikiem a poddanym, jak to bywa u ludzi, ale te wzajemne odniesienia Ojca i Syna wyrażają się z całą pewnością w absolutnej wolności i miłości. Dowodem na to, że tak właśnie jest w Bogu, jest misja Syna Bożego na ziemi. Oto czytamy w Piśmie św., że Ojciec posyła Syna na ziemię, aby uwolnił ludzkość z niewoli grzechu. Jednakże to posłannictwo Syn realizuje w całkowitej wolności, bez jakiegokolwiek przymusu ze strony Ojca: "Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je [potem] odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać" (J 10,17-18). Wyjaśnić jednak należy, że Syn Boży przyjmując ludzkie ciało z Maryi Dziewicy, stał się również człowiekiem. Tak więc Chrystus mając w sobie obie natury: boską i ludzką, postanowił przeżyć swój pobyt na ziemi jako sługa Pański, zgodnie zresztą z zapowiedzią proroka Izajasza (52,13n). O tym dobrowolnym ogołoceniu się Zbawiciela z należnej Mu równości z Bogiem Ojcem i aby pełnić Jego "rozkazy" (J 10,18), tak napisał św. Paweł: "On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem [Ojcem], lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi" (Flp 2,6-7; por. Mk 10,45; Hbr 10,5n). Tym niepojętym uniżeniem się pragnął Jezus uczcić imię swojego Ojca, pozostawiając nam wzór do naśladowania. Ale zauważmy, że do tego samego celu zmierzał i Ojciec. Tym to właśnie tłumaczy się fakt, że Ojciec nadał Synowi imię, które jest "ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym" (Ef 1,21). "Najwyższe imię" Syna nie pragnie oczywiście w niczym umniejszyć chwały należnej imieniu Ojca. Przeciwnie, to dopiero przez oddawanie czci Synowi możemy najpełniej oddać "cześć Ojcu" (J 5,25). Tak więc Bóg Ojciec pragnie być poznany, uwielbiony i uczczony w swoim Synu, który jest z Nim jedno w Bogu (por. J 14,9; Kol 2,3; J 5,23; 10,30). "Poddanie" Syna Ojcu w przyszłym świecie należy rozumieć tak: Syn Boży przez Wcielenie stał się Zbawicielem, Jezusem Chrystusem, a po założeniu Kościoła (Mt 16,18) został On "Głową", a Jemu wierni – Jego członkami, czyli "Jego Ciałem" (Ef 5,23-27.29). W ten sposób wierzący zostali w Panu poddani na zawsze Bogu, Ojcu. A zatem owo "poddanie" Syna Ojcu dokonało się ze względu na ludzi, a więc ze względu na ich zbawienie, które przywrócić ma im prawdziwą wolność i obdarzyć niezwykłą godnością.

[edytuj] Katolicyzm

Według określenia, jakie podaje Katechizm Kościoła Katolickiego, Kościół jest zalążkiem i początkiem tego Królestwa. Jego klucze zostały powierzone Piotrowi (KKK 567; por. Mt 16,19). Wszyscy ludzie są powołani przez Boga by być uczestnikami królestwa. Wcześniej zaproszony był do niego Izrael, wraz z przyjściem Chrystusa zaproszenie zostało rozszerzone na wszystkie narody. Warunkiem uczestnictwa w nim jest przyjęcie słowa Jezusa (KKK 543; por. Lumen gentium, 5; Mk 4,14.26-29 i par. ewangelie synoptyczne)[6].

Współczesna myśl posoborowa czerpie z wizji ojców Kościoła, którzy bardzo wyraźnie utożsamiali Chrystusa i Kościół jako jego ciało z Królestwem Bożym. Henri de Lubac przestrzega przed odchodzeniem od wizji wyrażonej przez Augustyna z Hippony:

Quote-alpha.png
„Żyjmy już teraz w tym Kościele, żyjmy w górnym Jeruzalem — powie Augustyn — ażebyśmy nie zginęli na wieki" (In psalm. 124, n. 4). I jeszcze raz: „Obecny Kościół jest królestwem Chrystusa i królestwem Boga" (Sermo 125). W tej syntetycznej wizji Tajemnicy Kościół jest utożsamiany z Chrystusem, jego Oblubieńcem, który sam w sobie stanowi Królestwo — autobasileia, jak powie Orygenes. I ta właśnie wizja odpowiada najgłębszej logice chrześcijańskiej eschatologii. Zrezygnowanie z niej prowadzi prostą drogą do niezliczonych niekonsekwencji w myśleniu i praktyce[7][8].

Jak zauważył Christoph Schönborn dla Augustyna i Tomasza z Akwinu istnieją dwa kolejne stany Kościoła: (łac.) nunc et tunc, teraz i później, obydwa są już Królestwem Bożym, z tym że teraz jest stanem tymczasowym, później zaś stanem ostatecznym Królestwa[8].

[edytuj] Prawosławie

Wiki letter w.svg Ta sekcja jest niekompletna. Jeśli możesz, rozbuduj ją.

[edytuj] Protestantyzm

Wiki letter w.svg Ta sekcja jest niekompletna. Jeśli możesz, rozbuduj ją.

[edytuj] Świadkowie Jehowy

Świadkowie Jehowy wierzą, że Królestwo Chrystusa jest jedyną nadzieją dla ludzkości, z tego też powodu unikają wszelkiego zaangażowania się w doczesne sprawy polityczno-samorządowe narodów i społeczności lokalnych - chociaż biorą udział w pracach społecznych[9].. Będzie nim rząd jaki zapanuje po Armagedonie znajdujący się w Niebie, złożony z Jezusa oraz 144 000 wybranych pomazańców (tzw. pierwsze owce, których liczba nie jest do dziś wypełniona), namaszczonych duchem chrześcijan. Wierzą, że już niedługo zostaną zniszczone wszystkie rządy i religie, a Bóg zaprowadzi nowy system, w którym zapanuje sprawiedliwość i pokój, położy kres kres wojnom, chorobom, klęskom głodu, a nawet śmierci. Pozostali zbawieni ludzie będą żyć w raju na przemienionej ziemi, na podobieństwo Adama i Ewy. Jezus Chrystus będzie królował nad ziemią przez 1000 lat - przez ten okres ludzkość będzie doprowadzona do doskonałości, oraz nastąpi zmartwychstanie osób, które na to zasługują - po czym odda władzę swemu Ojcu, Jehowie, który będzie królował wiecznie, a jego poddani będą w doskonałości żyli wiecznie na ziemi.

[edytuj] Islam

Religia islamu nie zawiera nauki na temat Królestwa Bożego[potrzebne źródło].

Przypisy

  1. King, Kingship. W: Encyclopaedia Judaica. T. 10. s. 1012-13. 
  2. King, Kingship. W: Encyclopaedia Judaica. T. 10. s. 1016-17. 
  3. Por. Charles H. Dodd: Przypowieści o Królestwie. s. 26-27. 
  4. The Analytical Greek Lexicon, 1908, s. 67
  5. Przypis w BT do Mt 13,11
  6. M. Kaszowski: Królestwo Boże. W: Słownik zagadnień omawianych w "Katechizmie Kościoła Katolickiego" [on-line]. [dostęp 2011-11-24].
  7. Zob. H. de Lubac: Geheimnis aus dem wir leben. Einsiedeln: 1967, s. 111.  (niem.)
  8. 8,0 8,1 Ch. Schönborn: Królestwo Boże a Kościół niebiesko-ziemski. Kościół pielgrzymujący według "Lumen gentium". W: Tenże: Przebóstwienie. Życie i śmierć. s. 60-62 i 65. 
  9. Podziękowania za działalność społeczność w Rosji

[edytuj] Bibliografia

Źródło „http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Królestwo_Boże&oldid=30865128
Osobiste
Przestrzenie nazw

Warianty
Działania
Nawigacja
Dla czytelników
Dla wikipedystów
Narzędzia
Drukuj lub eksportuj
W innych językach

Polecamy: Pozycjonowanie, wózki dziecięce, Kino domowe, Viagra, Kredyty