Krystian Bala (ur. 1 stycznia 1974) – autor wydanej w 2003 powieści Amok, w której opisał zabójstwo, zbrodnię podobną do tej, za którą został skazany w 2007 roku.
Krystian Bala ukończył filozofię na Uniwersytecie Wrocławskim. Przez pewien czas podróżował po świecie, w tym po Europie, USA i Azji.
Krystian Bala został oskarżony o zaplanowanie, zlecenie i kierowanie zabójstwem Dariusza J. Mężczyzna zniknął po wyjściu z biura swojej firmy 13 listopada 2000. Później jego ciało znaleziono w Odrze. Motywem zbrodni miała być chorobliwa zazdrość pisarza o żonę, Stanisławę B., której domniemanym kochankiem miał być Dariusz J.
W trakcie procesu sądowego prokuratura przedstawiła 14 dowodów poszlakowych, mających wskazywać na to, że sprawcą zbrodni był Bala. Ostatecznie sąd uznał, że 10 poszlak tworzyło ciąg logiczny, wskazujący na winę oskarżonego. Wśród tych dowodów znalazły się m.in. zeznania świadków, karta magnetyczna przez którą kontaktowano się z ofiarą i jego rodziną oraz długopis z logo firmy ofiary, jaki znaleziono w mieszkaniu Bali. Dowodem pośrednim stały się też logowania na stronie policyjnej 997, gdzie opublikowane były kolejne szczegóły dotyczące zabójstwa Dariusza J., z różnych miejsc na świecie, w których aktualnie przebywał pisarz[1].
5 września 2007 roku został skazany przez Wrocławski Sąd Okręgowy na 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo domniemanego kochanka swojej byłej żony - Dariusza J., właściciela agencji reklamowej. Tego samego dnia skazał Balę również za kradzież telefonu komórkowego ofiary, posługiwanie się sfałszowanym dokumentem tożsamości oraz narażeniem na straty finansowe Uniwersytetu Wrocławskiego.
20 grudnia 2007 roku Wrocławski Sąd Apelacyjny skierował do ponownego rozpatrzenia dwa najważniejsze zarzuty: zabójstwa i kradzieży telefonu. Ten 13 maja 2009 utrzymał w mocy wyrok 25 lat więzienia.[1]
12 maja 2010 roku Sąd Najwyższy odrzucił wniosek o kasację wyroku. To ostateczna decyzja w tej sprawie.[2]
Choć książka Amok, w której opisuje m.in. morderstwo dokonane przez bohatera, miała bezpośredni wpływ na przebieg śledztwa i skierowanie podejrzeń na Balę, w ostateczności nie została uznana przez sąd za jeden z dowodów. Jako dowody potwierdzające winę Bali nie uznano również wyniku badań wariograficznych na oskarżonym oraz jego ustnego przyznania się do winy podczas przesłuchania, które później odwołał.
Sprawa Bali interesowała media na całym świecie[potrzebne źródło]; prócz depesz prasowych, powstał o niej m.in. artykuł Davida Granna dla New Yorkera[3]. W kwietniu 2011 pojawiła się informacja, że Roman Polański planuje zekranizować tekst Granna[4].