| Kwiat kalafiora | |||
| Autor | Małgorzata Musierowicz | ||
| Miejsce wydania | Polska | ||
| Język | polski | ||
| Typ utworu | literatura dla dzieci i młodzieży | ||
| Data I wyd. polskiego | 1981 | ||
| Pierwszy wydawca polski | Nasza księgarnia | ||
|
|||
Kwiat kalafiora – trzeci tom cyklu Jeżycjada; powieść autorstwa Małgorzaty Musierowicz, z ilustracjami autorki, wydana w 1981. W 1982 roku wpisana na Listę Honorową IBBY.
Skrócona wersja była drukowana w Płomyku w 1979, w numerach od 16 do 24, i z zapowiedzią wydania w 1980 roku nakładem Naszej Księgarni.
W Kwiecie kalafiora czytelnicy Jeżycjady po raz pierwszy spotykają rodzinę Borejków, której perypetie stają się odtąd jednym z najważniejszych elementów cyklu. Główną bohaterką jest Gabrysia Borejko, najstarsza z czterech sióstr, przeżywająca rozterki sercowe i problemy w szkole, koszykarka. Do jej zmartwień dochodzi także konieczność opieki nad domem i młodszym rodzeństwem, gdy pani Borejko trafia na dłużej do szpitala. Kłopoty się mnożą: młodsze siostry są niezwykle absorbujące, zwłaszcza jedna z nich niepokojąco dziwnie się zachowuje, a do tego w życie Borejków zaczyna się wtrącać wścibska i nieżyczliwa sąsiadka. Gabrysia, starając się zapanować nad wszystkim, stopniowo odkrywa, jak bardzo była wyręczana w domowych obowiązkach przez zapracowaną matkę. Jednocześnie wokół pogodnej, energicznej, chętnej do pomocy innym i lubiącej się śmiać Gabrysi gromadzi się grupka przyjaciół, znających się z koła teatralnego przygotowującego przedstawienie Hamleta w poprzedniej części - Kłamczucha: Aniela, Robrojek, Danusia i inni. Wspólnie zakładają grupę ESD - Eksperymentalny Sygnał Dobra, towarzystwo dyskusyjne, mające badać wpływ uśmiechu (sygnału dobra) na innych ludzi.
Tytuł książki pochodzi od złośliwej uwagi, którą rzuca w twarz Gabrysi Janusz Pyziak, kolega z sekcji koszykarskiej, rozgoryczony brakiem efektów swoich zabiegów mających na celu zawrócenie dziewczynie w głowie. Skompromitowany przez Gabrysię przed całą żeńską drużyną koszykarską, której uczestniczki - jak się okazało - wszystkie miały okazję słuchać tych samych komplementów i romantycznych porównań do kwiatu jabłoni, mówi jej, że jest prozaiczna jak kalafior.
|
|||||