Lasek na Kole, Uroczysko Lasek na Kole - obszar leśny położony na Kole, w północno-zachodniej części Warszawy w dzielnicy Wola o powierzchni 43,19 ha. Granice Lasku wytyczają Al. Prymasa Tysiąclecia, ul. Ostrowiecka, ul. Dobrogniewa i od zachodu ul. Dalibora, przy czym przy ul. Dalibora Lasek na Kole przechodzi w Park Księcia Janusza.
Spis treści |
Lasek na Kole jest obszarem leśnym, a przy ul. Dalibora wyraźnie widać różnicę pomiędzy parkiem a obszarem leśnym. Drzewostan lasku tworzy głównie sosna i robinia akacjowa w II i III klasie wieku z niewielką domieszką brzozy i dębów. Z uwagi na występujące tu gatunki drzew teren ten jest szczególnie atrakcyjny na przełomie maja i czerwca w okresie kwitnienia robinii i jesienią w trakcie przebarwiania się liści.
Na terenie lasku znajdują się wzdłuż ścieżek spacerowych ławki i zadaszenia ze stołami, a także place zabaw dla dzieci. Na terenie lasku znajduje się także ścieżka biegowa Nike[1]. Przez środek Lasku przebiega linia kolejowa nr 509 pomiędzy stacjami Warszawa Główna Towarowa a Warszawa Gdańska. W północno-zachodniej części lasek graniczy z terenami Fortu Bema. Pomiędzy fortem a laskiem przebiega obwodnica Warszawy - droga ekspresowa S8[2].
Lasek wyrósł na terenach dawnych bagien przybrzeżnych rzeczki Rudawki. W okresie okupacji hitlerowskiej teren lasku wykorzystywany był przez harcerzy i żołnierzy podziemia do ćwiczeń wojskowych[3]. Wspominają o tym żołnierze AK w zeznaniach złożonych dla Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego:
W okresie powojennym las został przecięty linią kolejową. Na początku XXI wieku las został pomniejszony od strony wschodniej w związku z budową Trasy Toruńskiej.
Istnieje kontrowersja co do historii Lasku na Kole w okresie II wojny światowej.
Według Marii Trzcińskiej, na obszarze lasku lub na terenie Fortu Bema mają znajdować się także pozostałości po obozie jenieckim z 1939 roku i KL Warschau,[7]. Te pozostałości to np. elementy betonowej konstrukcji (kawałki murów oraz wybetonowane 'podziemie' dawnego budynku), znajdujące się w lasku, na wylocie ul Dahlberga. W tym miejscu stoi kamień upamiętniający poległych tam Polaków.
Tezom Marii Trzcińskiej zaprzecza historyk IPN Bogusław Kopka[8]. Według niektórych mieszkańców Koła pozostałości w głębi lasku należały do baraku półkolonii, a wybetonowany dół miał być basenem[9]. O baraku wspomina zeznanie świadka Stefana S. (Sygnatura akt S 12/02/Zn): "W czasie okupacji niemieckiej, w 1942 lub 1943 r., daty dokładnie nie pamiętam, w baraku usytuowanym w Lasku na Kole byłem na półkolonii, którą zorganizowała moja szkoła. W czasie jej trwania dzieci z wychowawczyniami bawiły się w lasku w różne gry i zabawy". Według zeznania powstańca warszawskiego, Mariana Grabusińskiego[10] na terenie lasku do 1 sierpnia 1944 "był folwark, gospodarstwo tam było. Nie wiem, czy to zakonnice prowadziły czy ktoś". Powstaniec warszawski, Barbara Wiktoria Lewandowska [11] wspomina o zbieraniu opału na terenie Lasku na Kole w czasie okupacji.