Lili Susser, właściwie Lili Cukier (ur. 19 marca 1927 w Łodzi) – polska Żydówka, łodzianka, przeżyła getto w Łodzi, swoje przeżycia opisała w publikacji Przeżyłam Holocaust.
Spis treści |
Lili Cukier urodziła się i mieszkała w Łodzi. Tu przeżyła beztroskie dzieciństwo, tu uczęszczała do szkoły powszechnej przy ul. Cegielnianej (obecnie ul. Stefana Jaracza) 26. Po wybuchu wojny, gdy Niemcy zajęli Łódź, przemianowaną wkrótce na Litzmannstadt, szkoły zamknięto, a żydowską ludność miasta dotknęły represje. Następnie Niemcy w najbiedniejszej, północnej dzielnicy miasta utworzyli getto dla Żydów, odizolowane, zamknięte 30 kwietnia 1940. Jako kilkunastoletnia dziewczynka została z rodzicami zamknięta w łódzkim getcie (Litzmannstadt Getto), w marcu 1940. Początkowo chodziła tam do szkoły, ale potem szkoły zamknięto, a dzieci i młodzież zmuszono do ciężkiej pracy. Utworzono specjalne miejsca pracy: fabryczki, warsztaty, zwane resortami. Pracowała w resorcie rymarskim[1], papierniczym, kapeluszniczym, metalowym. Przeżyła łapanki, biedę, głód, choroby, także chorobę matki i niespodziewaną deportację ojca, buchaltera, pracującego w Biurze Meldunkowym Getta. Przetrwała niemal do końca, do likwidacji getta w sierpniu 1944. "Razem z mamą zostały podczas likwidacji Getta wywiezione 22 sierpnia 1944 ze stacji Radegast, po trzech dniach dotarły do Auschwitz. Przeszła selekcję, uratowała się, ale jej mama trafiła do krematorium.
Została przeniesiona do obozu w Hamburgu, gdzie ciężko pracowała"[2] m.in. na budowie, potem do obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen.
Dotykało ją okrutne traktowanie ze strony hitlerowskich oprawców[3],, ale czasem spotykała się z ludzkimi odruchami, życzliwym traktowaniem przez Niemców[4].
Wyzwolenia doczekała 15 kwietnia 1945 w obozie Bergen-Belsen w Niemczech. Przeżyła. Nie miała odwagi wrócić do Łodzi, gdzie już nie miała bliskich. Rok później - wciąż w Niemczech - wyszła za mąż, a w październiku 1947 urodził im się tam syn Herman[5]. W 1949 wyemigrowała do USA, gdzie żyje do dziś w stanie Colorado. W ostatnich latach kilkakrotnie odwiedzała rodzinne miasto wraz z synem i wnukami[6].
Swoje traumatyczne przeżycia opisała w książce wydanej najpierw w języku angielskim Lili's Story. My Memory of the Holocaust, a w 2009 w języku polskim Przeżyłam Holocaust staraniem Urzędu Miasta Łodzi i Wydawnictwa ZORA. "To żywe świadectwo okrutnych wydarzeń w prosty i dokumentalny niemal sposób oddaje tragizm tamtych czasów. Mimo upływu tak wielu lat wspomnienia nie tracą ładunku emocji, choć pisane są z odległego dystansu. Wydane początkowo po angielsku w Ameryce wspomnienia Lili Susser pokazują całą drogę kaźni. Książka jest cennym materiałem służącym poznaniu istoty okrutnych czasów wojny i zagłady Żydów. Żeby zrozumieć choćby w ułamku tamtą sytuację warto ten tomik wspomnień przeczytać".[7] "Wiele razy w ciągu minionych lat pytano mnie, czy jako mała dziewczynka w getcie bałam się o swoje życie. Baliśmy się nieustannie - każdego dnia! Ludzie wokół nas umierali. Głód i strach w getcie trudno opisać. Brak wystarczających słów, by opowiedzieć o bólu i skurczach pustego żołądka. Ale jeszcze gorsze jest bezsilne patrzenie na czyjeś cierpienie. Najciężej musiało być rodzicom, gdy widzieli cierpienie swoich dzieci"[8].