| Ten artykuł należy dopracować zgodnie z zaleceniami edycyjnymi: zweryfikować treść i dodać źródła. Dokładniejsze informacje o tym, co należy poprawić, być może znajdują się na stronie dyskusji tego artykułu. Po wyeliminowaniu niedoskonałości prosimy usunąć szablon {{Dopracować}} z kodu tego artykułu. |
| MF Herald of Free Enterprise | |
| Data zatonięcia | 6 marca 1987 |
| Typ | RORO |
| Stocznia | Schichau Unterweser AG |
| Armator | Compania Naviera S.A. |
| Bandera | |
| Liczba pasażerów | 1300 (48)[1] |
| Długość całkowita (L) | 131,91 m |
| Szerokość (B) | 23,19 m |
| Zanurzenie (D) | 5,72 m |
| Prędkość maks. | 22 w |
| Pojemność | 13601 RT |
| Dane napędu | Sulzer |
MF Herald of Free Enterprise – prom RORO, pasażersko-samochodowy.
6 marca 1987 roku przewrócił się i zatonął koło Zeebrugge w Belgii. W katastrofie straciły życie 193 osoby[2].
Prom należał do towarzystwa Compania Naviera S.A., a armatorem była firma Townsend Thoresen European Ferries. Zbudowany w 1980 roku pływał na kilku liniach promowych przez Kanał La Manche.
Spis treści |
6 marca 1987 roku o 18:05 GMT statek odcumował od nabrzeża w Zeebrugge. Na pokładzie było 80 członków załogi i około 459 pasażerów. Ładunek stanowiło 81 samochodów osobowych, 3 autobusy i 47 samochodów ciężarowych.
O 18:28, gdy statek właśnie minął główki falochronu i osiągnął prędkość 19 węzłów (33 km/h) doznał silnego przechyłu na lewą burtę i zatonął w ciągu kilkudziesięciu sekund, nie wzywając pomocy. Na szczęście zatonął w miejscu o głębokości kilku metrów więc znaczna część wraku była widoczna nad powierzchnią. Władze portowe zostały zaalarmowane w kilka minut po katastrofie przez będącą w pobliżu pogłębiarkę, na której zauważono zniknięcie świateł promu. Po pół godzinie nadleciał helikopter ratowniczy i pojawiły się okręty Marynarki Belgijskiej. Podjęto akcję ratowniczą, lecz wiele osób było uwięzionych wewnątrz statku, w przedziałach zalanych wodą. Większość ofiar zginęła wskutek hipotermii.
Statek utracił stateczność, ponieważ na pokład samochodowy wdarła się woda przez niezamkniętą furtę dziobową.
Furta nie była zamknięta, gdyż osoba odpowiedzialna za jej zamknięcie spała w swojej kabinie. Oficer, który powinien sprawdzić zamknięcie udał się na mostek przed zamknięciem furty. Czynnikami dodatkowymi była duża prędkość promu i zanurzenie dziobu większe niż normalnie, spowodowane odmiennym niż zwykle balastowaniem.
W toku postępowania wyjaśniającego stwierdzono, że zasadą było jak najszybsze wychodzenie z portu, co skutkowało naruszaniem procedur bezpieczeństwa. Stwierdzono, że instrukcje stanowiskowe w przedsiębiorstwie nie uwzględniały realiów i powszechnej praktyki[3].
Katastrofa promu Herald of Free Enterprise zwróciła uwagę na stan bezpieczeństwa promów Ro-ro. IMO opracowało szereg przepisów i zaleceń, które miały zapobiegać podobnym katastrofom. Rozpoczęto opracowanie i wdrażanie International Safety Management Code, przepisów , które mają zapewnić bezpieczne funkcjonowanie przedsiębiorstw armatorskich i statków.
Filmy nakręcone w czasie akcji ratowniczej były wykorzystane w filmie Trzy kolory. Czerwony Krzysztofa Kieślowskiego
Była to największa katastrofa morska (w czasie pokoju) floty brytyjskiej od 1918 roku.