| Marek Hłasko | |
Marek Hłasko autor Zbigniew Kresowaty |
|
| Data i miejsce urodzenia | 14 stycznia 1934 |
| Data i miejsce śmierci | 14 czerwca 1969 |
Marek Hłasko (ur. 14 stycznia 1934 w Warszawie, zm. 14 czerwca 1969 w Wiesbaden w Niemczech) – prozaik i scenarzysta filmowy.
Spis treści |
Marek Hłasko urodził się w Warszawie jako jedyny syn Macieja Hłaski i jego żony Marii Łucji z domu Rosiak[1]. Początkowo Hłasko mieszkał z rodzicami w Złotokłosie, później w Warszawie. W rodzinie Hłasków dzieci chrzczono stosunkowo późno – przyszły pisarz został ochrzczony 26 grudnia 1935 w Kościele Najświętszego Zbawiciela w Warszawie[2]. Podczas chrztu na pytanie „czy wyrzekasz się złego ducha” odpowiedzieć miał „nie”, co przytaczano później jako dowód jego trudnego charakteru.
Rodzice rozwiedli się w 1937. Ojciec ożenił się ponownie rok później, zmarł 13 września 1939. Głębokie piętno na Hłasce odcisnęły przeżycia wojenne; jak pisał później dla mnie jest oczywiste, że stanowię produkt czasu wojny, głodu i terroru. Stąd bierze się nędza intelektualna moich opowiadań; ja po prostu nie potrafię wymyślić opowiadania, które nie kończyłoby się śmiercią, katastrofą, samobójstwem czy też więzieniem. Nie ma w tym żadnej pozy na silnego człowieka, o co posądzają mnie niektórzy[3].
Matka Hłaski w chwili wybuchu II wojny światowej pracowała w sekretariacie dyrekcji Elektrowni Miejskiej w Warszawie. W czasie okupacji została zwolniona i do wybuchu powstania warszawskiego prowadziła stragan z żywnością. Wiązało się to z pogorszeniem sytuacji materialnej rodziny. W tym czasie Hłasko rozpoczął edukację, jednak wszystkie dokumenty na ten temat zostały zniszczone w czasie powstania warszawskiego. Wiadomo jedynie, że uczęszczał m.in. do szkoły prowadzonej przy Zakładzie św. Kazimierza na Tamce. W czasie Powstania Warszawskiego przebywał wraz z matką w stolicy. Po jego upadku Maria Hłasko wraz z synem udała się do Częstochowy, gdzie zamieszkała u swojej przyjaciółki Ireny Kozłowskiej. W marcu 1945 przeniosła się do Chorzowa, a dwa miesiące później do Białegostoku, gdzie zamieszkała z Kazimierzem Gryczkiewiczem. Z początkiem 1946 Gryczkiewicz, Maria Hłasko i jej syn zamieszkali we Wrocławiu.
Latem 1946 wstąpił do I Wrocławskiej Drużyny Harcerzy im. Bolesława Chrobrego; aby się do niej dostać podał – za aprobatą rodziny – jako datę urodzenia rok 1933[4]. Później został usunięty z harcerstwa; powodem było niechodzenie na zbiórki. W sierpniu 1948 pracował jako goniec przy Światowym Kongresie Intelektualistów w Obronie Pokoju, który odbywał się we Wrocławiu.
Pojawiły się też problemy z edukacją. Hłasko, jak pisze w jego biografii Andrzej Czyżewski, rozpoczął naukę, mając sześć i pół roku. Przez cały czas szkoły był zawsze jednym z najmłodszych w klasie. Na domiar złego miał bardzo dziecięcy wygląd. Nie mógł więc popisywać się tym, czym chłopiec w powszechnej szkole chce imponować – siłą, zręcznością i dorosłością. Nadrabiał to agresywnością i zadziornością, również w stosunku do nauczycieli. W rezultacie nie miał prawie szkolnych kolegów i przyjaciół. Zawsze był obcym. Zanim zdążył się zaprzyjaźnić i oswoić, odchodził[5]. W czerwcu 1948 ukończył Szkołę Powszechną nr 2 im. Marii Konopnickiej we Wrocławiu.
Od września do listopada 1948 uczył się w Liceum Administracyjno-Handlowym Izby Przemysłowo-Handlowej we Wrocławiu, a od marca do czerwca 1949 roku w Szkole Robotniczego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Legnicy (w tym czasie mieszkał w internacie), a od września 1949 w warszawskim Państwowym Liceum Techniki Teatralnej. Jednak na przełomie grudnia 1949 i stycznia 1950 został z tej szkoły usunięty za notoryczne lekceważenie przepisów szkolnych, wykroczenia natury karnej oraz za wywieranie demoralizującego wpływu na kolegów[6].
Mając 16 lat ukończył kurs prawa jazdy i zaczął pracować jako kierowca ciężarówki. 28 września 1950 został przez Sąd Grodzki we Wrocławiu skazany na dwa miesiące pracy z potrąceniem 10% zarobków (podstawą prawną było naruszenie artykułu 7 punkt 2 ustawy o zabezpieczeniu socjalistycznej dyscypliny pracy)[7]. Gdy odpracował wyrok zmienił pracodawcę.
Od 15 listopada 1950 do 1 stycznia 1951 pracował w Bazie Transportowej w Bystrzycy Kłodzkiej; doświadczenie zdobyte w tym miejscu stały się inspiracją do napisania powieści Następny do raju. W styczniu 1951 roku wraz z matką i ojczymem przeprowadził się do Warszawy. Hłasko często zmieniał pracę, zawsze jednak odchodził na własne życzenie – pracował kolejno w Bazie Sprzętu Zjednoczenia Budownictwa Miejskiego (od 26 lutego do 15 kwietnia 1951), Metrobudowie (od 27 kwietnia 1951 do 16 czerwca 1952), Spółdzielni Przewozowej Warszawskich Spółdzielni Spożywców (od 4 sierpnia do 1 grudnia 1952) i w Stołecznym Przedsiębiorstwie Transportowym Miejskiego Handlu Detalicznego (do 30 marca 1953).
Szansą na wyrwanie się z ogłupiającego zajęcia było pisanie. Pisać zaczął w 1951 – na ten rok sam datował swoje pierwsze opowiadanie Bazę Sokołowską. W czasie pracy w Metrobudowie został korespondentem terenowym Trybuny Ludu. Pod koniec 1952 zdecydował się przedstawić fragmenty swojej powieści Bohdanowi Czeszce. Ten odpowiedział listem datowanym na 3 grudnia tego samego roku, w którym krytycznie omówił nadesłane próby literackie, zwracając jednak uwagę na talent młodego autora. W tym samym 1952 roku Hłasko, za radą Stefana Łosia, nawiązał kontakt ze Związkiem Literatów Polskich i działającym w tej organizacji Igorem Newerlym, pełniącym rolę opiekuna młodych. Czeszce i Newerlemu Hłasko przedstawiał się jako niewykształcony szofer, który w wolnych chwilach po pracy próbuje opisać swoje życie[8].
W kwietniu 1953 dzięki Stefanowi Łosiowi[9] otrzymał trzymiesięczne stypendium twórcze Związku Literatów Polskich, ostatecznie porzucił pracę kierowcy i wyjechał do Wrocławia, aby pracować nad swoim debiutem – za radą Czeszki ze swoich szkiców stworzył samodzielne opowiadanie (była to ostateczna wersja Bazy Sokołowskiej) i ukończył powieść zatytułowaną Sonata marymoncka. W tym czasie Hłasko bardzo dużo czytał, wtedy też zafascynowała go twórczość Fiodora Dostojewskiego.
Na początku 1954 powrócił do Warszawy, w kwietniu tego roku w Sztandarze Młodych zaczęło się ukazywać w odcinkach debiutanckie opowiadania Hłaski – Baza Sokołowska. W warszawskim środowisku literackim zrobiło się głośno o młodym zdolnym pisarzu. Od lipca do września 1954 Hłasko opublikował trzy opowiadania: Złotą jesień, Szkołę i Noc nad piękną rzeką. We wrześniu tego samego roku zadebiutował jako felietonista magazynu Po prostu.
Szybko zyskał sławę najzdolniejszego pisarza młodego pokolenia. Zakochany był w nim Jerzy Andrzejewski, mieszkał u Stanisława Dygata. W latach 1955–1957 redagował dział prozy w Po Prostu, ale nie był dobrym publicystą. W 1956 otrzymał własne mieszkanie przy ulicy Częstochowskiej na warszawskiej Ochocie.
Zdobył rozgłos i popularność dzięki nietypowemu stylowi twórczości, a także niekonwencjonalnemu zachowaniu (szczególnie ubiorowi). Był legendarną postacią młodego pokolenia, symbolem nonkonformizmu. Potężnie zbudowany (84 kg), w istocie nadwrażliwy, niepewny, ze skłonnością do depresji. Inklinacja do awantur kontrastowała w nim z faktem, że znajomi wypowiadali się o nim wyjątkowo ciepło. W 1958 wyjechał do Paryża. Prasa nazywała go wschodnioeuropejskim Jamesem Deanem (był do niego uderzająco podobny). Zyskał wtedy światowy rozgłos. Następnie wyjechał do Niemiec i Włoch. Wydanie antykomunistycznych Cmentarzy w paryskiej Kulturze wywołało nagonkę prasową w kraju. Maszynopis utworu przywiozła do Paryża Agnieszka Osiecka, z którą Hłasko miał romans.
Gdy nie chciano przedłużyć mu paszportu poprosił o azyl polityczny w Berlinie Zachodnim. Po 3 miesiącach rozmyślił się i próbował wrócić do kraju, ale zanim doczekał się odpowiedzi wyjechał w 1959 do Izraela[10]. Nie mógł żyć bez Polski, ale nie mógł także do niej wrócić. Aklimatyzację za granicą uniemożliwiał mu brak talentu do języków obcych. Wiódł życie tułacze, chwytając się pracy robotniczej w celu zapewnienia sobie podstawowych warunków bytowych. Od 1960 mieszkał w Niemczech, z żoną, sławną niemiecką aktorką Sonją Ziemann.
W 1963 spędził miesiąc w areszcie za zatargi po pijanemu z policją. W latach 1963–1965 spędził łącznie 242 dni w klinikach psychiatrycznych. W 1966 wyjechał do Los Angeles, ściągnięty przez Romana Polańskiego. Miał pisać scenariusz, wg którego Polański chciał nakręcić film, jednakże ten drugi wycofał się z przedsięwzięcia. Marek skomentował to słowami: „Zostawił mnie jak psa”. Kolejnym reżyserem zainteresowanym filmową współpracą z Markiem okazał się Nicholas Ray. Niestety zastał on swoją żonę Betty w niedwuznacznej sytuacji z Hłaską, co doprowadziło zarówno do rozpadu małżeństwa Hłaski z Sonią, jak i do wycofania się przez Raya z realizacji filmu na podstawie scenariusza Hłaski. Podczas swojego pobytu w Ameryce Marek spełnił swoje marzenie i uzyskał licencję pilota.
Przyjaźnił się z Krzysztofem Komedą. W grudniu 1968, podczas wspólnego spaceru z Markiem Hłaską w Los Angeles, Krzysztof Komeda uległ tragicznemu wypadkowi. Na skutek przyjacielskich przepychanek Komeda upadł i zranił się poważnie w głowę. Stwierdzono krwiaka mózgu. Przewieziony przez żonę Zofię do kraju zmarł w szpitalu w Warszawie w kwietniu 1969. Wcześniej, podczas pobytu Komedy w szpitalu, gdzie lekarze walczyli o jego życie, Hłasko powiedział do żony Komedy: „Jeśli Krzysio umrze, to i ja pójdę”. W czerwcu 1969 pojechał do Niemiec.
Zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Jedna z hipotez mówi, że przyczyną śmierci mogło być zmieszanie alkoholu i środków nasennych. Ci, którzy go znali, wykluczają samobójstwo.
W 1975 jego prochy sprowadzono do Polski i pochowano na Cmentarzu Powązkowskim. Inicjatorką sprowadzenia zwłok Hłaski do Polski była matka pisarza Maria Hłasko, której pomógł Lesław Bartelski[11]. Na nagrobku został wykuty napis, który zasugerowała matka Hłaski:Żył krótko, a wszyscy byli odwróceni.
14 czerwca 2009, w 40. rocznicę śmierci pisarza, dzięki akcji Teraz Hłasko zainicjowanej przez stowarzyszenie Młoda RP na Cmentarzu Powązkowskim wymieniono stary i zniszczony nagrobek, na zupełnie nowy, ufundowany przez znajomych, przyjaciół oraz z funduszy uzbieranych w ramach akcji „Teraz Hłasko”.
W życiu osobistym upodabniał się do bohaterów swych utworów, romantycznych, twardych outsiderów, którzy stali się dla jego pokolenia symbolami rozczarowania rzeczywistością lat 50. Jego idolami byli Humphrey Bogart i Fiodor Dostojewski. Jego proza stała się wyrazem sprzeciwu wobec schematyzmu i zakłamania literatury socrealistycznej. Opowiadał o buncie natury moralnej. Znakomicie opisywał środowisko społecznych nizin, w którym panuje beznadzieja i cynizm. Jego bohaterowie żyją marzeniami o zmianie, ale marzenia te zawsze okazują się płonne. W Polsce zakaz druku jego utworów obowiązywał przez 20 lat. Był także współscenarzystą filmów Koniec nocy (1957), Pętla (1957), Spotkania (1957), Ósmy dzień tygodnia (1958) i Baza ludzi umarłych (1958).
Polska grupa street punkowa – The Analogs – w nazwie jednej ze swoich płyt użyła pseudonimu Marka Hłaski jakim ten podobno miał się posługiwać podczas swojego pobytu w Izraelu. Chodzi tu o album Hlaskover Rock