| Masakra w Winnenden | |
Znicze przed budynkiem szkoły kilka dni po masakrze |
|
| Kraj | |
| Miejsce | Winnenden, Wendlingen am Neckar |
| Data | 11 marca 2009 |
| Godzina | ok. 9:30 |
| Zabici | 16 |
| Ranni | kilkanaście |
| Typ ataku | broń palna |
| Sprawca | Tim Kretschmer[1] |
Masakra w Winnenden – masakra, która miała miejsce 11 marca 2009 w Winnenden. Zginęło 15 osób[2] oraz zamachowiec.
Pierwszy atak miał miejsce w szkole Albertville-Realschule[3]. 17-letni napastnik Tim Kretschmer[4] zastrzelił tam 12 osób: 9 uczniów i 3 nauczycieli. W czasie ucieczki z miejsca zdarzenia zabił pracownika miejscowego szpitala psychiatrycznego, następnie wdarł się do samochodu Volkswagen Sharan, sterrozyzował jego kierowcę i uciekł nim do odległego ok. 40 km Wendlingen am Neckar. Kierowcy udało się zbiec, natomiast porywacz kontynuował ucieczkę piechotą. W dzielnicy przemysłowej w Wendlingen zabił jeszcze dwoje ludzi i ranił dwóch ścigających i ostrzeliwujących go funkcjonariuszy policji. W czasie strzelaniny został postrzelony przez policjantów, po czym popełnił samobójstwo.
Bilans ofiar 17-latka to 16 osób: 12 ze szkoły (w tym 2 uczniów, którzy zostali ciężko ranni i zmarli tego samego dnia w szpitalu), 1 w Winnenden, 2 w centrum przemysłowym w Wendlingen oraz sam sprawca masakry. Początkowe doniesienia o śmierci kierowcy porwanego auta nie zostały potwierdzone przez policję[1]. Broń była legalną własnością ojca napastnika. Wbrew początkowym sugestiom[5] sprawca nie zapowiedział swojego czynu w Internecie[6]. Według kierowcy, Igora Wolfa, który jechał z napastnikiem do Wendlingen am Neckar, Tim Kretschmer twierdził, że zabijał "dla zabawy" i chce zaatakować następną szkołę[7].