Medytacja (łac. meditatio - zagłębianie się w myślach, rozważanie, namysł) – praktyki mające na celu samodoskonalenie, stosowane zwłaszcza w jodze oraz w religiach i duchowości Wschodu (buddyzm, taoizm, konfucjanizm, hinduizm, dżinizm), a ostatnio także przez niektóre szkoły psychoterapeutyczne. Elementy medytacji dają się również zauważyć w chrześcijaństwie (hezychazm) i islamie (sufizm).
Wbrew łacińskiemu źródłosłowowi wschodnia medytacja niekoniecznie ma coś wspólnego z namysłem, często jest nawet jego przeciwieństwem, w niektórych szkołach filozoficznych wręcz zaleca się oczyszczenie umysłu z jakichkolwiek myśli i wyobrażeń, np. Jogasutry Patańdźalego w ten sposób definiują praktyki jogi: yogaś ćitta vritti nirodhah (joga to zatrzymanie aktywności umysłu). Ten rodzaj medytacji stanowi rodzaj spokojnej obserwacji, a jej nazwy nawiązują do "patrzenia": dhjana (od czasownika "dhiyate" - patrzeć umysłem), vipassana (od "vi-paśyate" - obserwować). Z kolei inne techniki polegają na aktywnej wizualizacji: bhawana (tworzenie), kalpana (budowanie). Wizualizacje są metodą szczególnie często wykorzystywaną w buddyzmie tybetańskim.
Spis treści |
Medytacji nadawane są rozmaite cele:
Wymienione cele są niekiedy pozornie sprzeczne - na przykład kontrola umysłu propagowana w jodze wydaje się być całkowicie przeciwstawna do "stopniowego odpuszczania" i nabierania spontaniczności znanego w zen. W istocie jednak w obu przypadkach chodzi o uzyskanie świadomości różnych ukrytych mechanizmów psychologicznych, jak np. reagowanie agresją na różne rodzaje strachu, czy lęku. Uzyskanie świadomości działania tych mechanizmów, uwalnia od ich nieuświadomionego wpływu. W ten sposób świadomość medytującego ma uzyskać spontaniczność, medytujący ma stać się wolny od wpływów tego co nieuświadomione.[potrzebne źródło]
Podstawą większości odmian medytacji jest praca z umysłem. Istnieją tu dwa główne (i przeciwstawne) sposoby wykonywania tej pracy:
Najbardziej rozwinięty system pozycji medytacyjnych napotykamy w jodze.
W buddyzmie pozycje medytacyjne mają mniejsze znaczenie niż sposób pracy z umysłem. Siedząc w lotosie z rozbieganym umysłem uzyskamy mniej niż ćwicząc uważność w tłoku w tramwaju. Buddyzm proponuje następujące pozycje (w kolejności od najlepszej do najgorszej): lotos, półlotos, pozycja ćwierćlotosu, pozycja birmańska, siad skrzyżny, przysiad na piętach, siedzenie na krześle, leżenie (pozycja "trupa" lub inaczej "martwe ciało").
Medytacje są generalnie bezpieczne. Są one wykorzystywane w psychoterapii. Medytacja prowadzi bowiem do "lepszego wglądu w siebie". Problemy mogą zaistnieć jedynie w przypadku praktykowania medytacji przez niektórych psychotyków albo osoby, dla których kontakt z własną podświadomością i emocjami może być niebezpieczny (np. cierpiący na ciężką depresję albo lęki).
Praktykowanie medytacji może jednak również zwielokrotnić działanie niektórych leków[potrzebne źródło], szczególnie przeciwlękowych i zmniejszających ciśnienie krwi. W takim przypadku dozowanie tych leków musi być monitorowane przez lekarza.
W istocie wszystkie tradycyjne szkoły medytacyjne przestrzegają przed zwracaniem uwagi na wizje i stany transowe (makyō). Zaleca się traktowanie ich jako kolejnego wrażenia, na którym nie należy się koncentrować lecz podążać za medytacją.
Medytacja może być niekiedy niebezpieczna dla osób ciężko chorych psychicznie. Według prof. Richarda P. Hayesa[2] stan schizofreników podczas medytacji na ogół pogarsza się, gdyż wpadają w kompletną dezorientację co wzmaga ich wewnętrzny chaos.
Również u cyklofreników medytacja jest odradzana, gdyż może gwałtownie przerzucić ich z manii do depresji, albo zwiększyć amplitudę ich emocjonalnych wahań.
U osób z zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym pragnienie zdobycia oświecenia może być tak duże, że blokuje dalszą praktykę, a następnie prowadzi do psychicznego załamania się z powodu niepowodzenia. Zdarzali się też obsesyjni mnisi, którzy próbowali wbrew słowom Buddy dojść do oświecenia przez samobójstwo.
Należy podkreślić, że odnotowano jedynie nieliczne przypadki niekorzystnego wpływu medytacji i to wyłącznie wśród osób zaburzonych psychicznie.
Medytacja często była przedmiotem zainteresowania neurologii, psychologii (szczególnie transcendentalnej) i fizjologii.
Bezpośrednimi fizjologicznymi efektami medytacji są[potrzebne źródło]:
Wszystkie efekty oprócz ostatniego obserwowane są również podczas snu, jednak w czasie prawidłowej medytacji człowiek zachowuje, a nawet wzmacnia świadomość.
W długim okresie medytacja na ogół powoduje szersze skutki[potrzebne źródło]:
Medytacja może wywoływać negatywne skutki psychiczne, jeżeli zostanie zastosowana do leczenia psychoterapeutycznego poważniejszych zaburzeń psychicznych.
Duża liczba badań dotyczy medytacji transcendentalnej, jednak te badania nie są zbyt wiarygodne, gdyż w olbrzymiej większości są finansowane przez organizacje oferujące kursy medytacji transcendentalnej.
Przeprowadzano też z powodzeniem próby nauczenia więźniów kontroli emocjonalnej przy użyciu medytacji vipassany[3]. Więźniowie ci byli bardziej skorzy do współpracy z władzami, mieli mniejszą skłonność do narkotyków i znacząco rzadziej wracali do więzienia po wyjściu na wolność. Podobny projekt istnieje też w Polsce, a praktyka (stan z 2005) odbywa się w kilku dolnośląskich więzieniach[4].
W Harwardzkiej Klinice Ciała i Umysłu (ang. Harvard’s Mind/Body Clinic) przeprowadzano badania nad medytacją jako metodą leczenia. Uzyskano poprawę lub wyleczenie w następujących chorobach[potrzebne źródło]:
W pracy ludzie rzadziej korzystali z urlopów chorobowych.
Medytacje stanowią centralny punkt religii Wschodu, były wykorzystywane także przez mistyków religii abrahamicznych. Medytacja nie stoi w sprzeczności z nakazami większości religii ani nie wymaga żadnej wiary. Można ją traktować jako formę modlitwy lub ćwiczenie umysłu.
Krótka definicja: medytacja jest to ćwiczenie się w nieuleganiu rozproszeniom.
Osoba praktykująca medytację wyciszenia (sanskryt: shamata; język tybetański: szine) w buddyzmie przechodzi przez kilka etapów. W czasie tego procesu zmienia się jej sposób postrzegania rzeczywistości (a nierzadko również motywacja do praktyki).
Oczywiście jest to model wyidealizowany. W rzeczywistości rzadko zdarza się, że ktoś znajduje się na konkretnym etapie - schemat ten przybliża jednak tendencję zmian, jakie zachodzą w czasie długotrwałej praktyki.
Medytacja wyciszenia nie jest jedynym rodzajem medytacji w teorii buddyzmu. Ostatecznym celem medytacji jest usunięcie całkowite cierpienia i jego przyczyn oraz osiągniecie "Doskonałego Oświecenia". Przyczynami cierpienia są opisane według Dwunastu Ogniwach Współzależnego Powstawania "niewiedza" oraz "splamienia umysłu" powstające pod jej wpływem dzięki prawu karmy. Owe splamienia są stanami konceptualnymi, które mogą być usunięte przez arhata, aby zrealizować wyzwolenie od cierpienia. Całkowite usunięcie wszystkich błędów wiąże się jeszcze z usunięciem bardziej subtelnych przeszkód, mianowicie zaciemnień od niewiedzy. Zaciemnienia od niewiedzy według nauk mahajany usuwa się dopiero podczas zrealizowania Doskonałego Oświecenia (sanskryt: Anuttara Samjak Sambhodi) w wyniku praktyki bodhisattwy.
W buddyzmie rozpatrując jego różne tradycje można wyróżnić cztery sposoby medytacji na usunięcie splamień:
W buddyzmie therawady samatha i vipassana są głównymi medytacjami. Tym niemniej w innych tradycjach buddyzmu samatha i vipassana również występują, chociaż w ramach innych praktyk tj. w buddyzmie zen w ramach praktyki zazen, w buddyzmie tybetańskim w ramach wizualizacji jidama związanych z praktyką tantr, czy w buddyzmie Czystej Krainy w ramach recytacji imienia buddy.
W katolicyzmie medytacja jest wykorzystywana jako rodzaj modlitwy, polegającej na zwracaniu się do Boga w ciszy. Zdaniem o. Jacka Bolewskiego ma ona umożliwić człowiekowi dostrzeżenie i usunięcie "przeszkód tkwiących w jego wnętrzu, a wynikających z egocentryzmu, tworzenia własnego świata trosk i marzeń" i ma prowadzić do wzrostu miłości i pomóc w odkryciu Boga.
|
|||||||||||||||||||||||||||