| Moździerz Stokesa | |
Wilfred Stokes ze swoim moździerzem i kolekcją pocisków |
|
| Dane podstawowe | |
| Państwo | |
| Rodzaj | moździerz |
| Historia | |
| Prototypy | 1914 |
| Produkcja seryjna | 1916 |
| Dane taktyczno-techniczne | |
| Kaliber | 76 mm[1] |
| Długość lufy | 912 mm |
| Donośność | 700 m (750 yardów)[1] |
| Masa | lufa 19,53 kg dwójnóg 16,8kg 14,98 kg łącznie 51,32 kg[1] |
| Kąt ostrzału | 14° (w poziomie)[1] |
| Szybkostrzelność | 30 strz./min (max) 6-10 strz./min (ogień ciągły)[1] |
| Obsługa | 2 osoby |
Moździerz Stokesa – brytyjski lekki moździerz z czasów I wojny światowej, prekursor wszystkich współczesnych lekkich moździerzy.
Spis treści |
Front zachodni I wojny światowej już w 1914 przyjął formę wojny okopowej. Dotychczasowa artyleria polowa okazała się mało skuteczna, potrzebne były działa zdolne do wrzucenia granatu ogniem stromotorowym do okopu. Piechota potrzebowała też broni wsparcia, zdolnej do niszczenia zasieków i gniazd karabinów maszynowych, wystarczająco lekkiej by można ją było przenieść podczas natarcia (regularna artyleria, nawet jeśli zniszczyła umocnienia przeciwnika, potrzebowała czasu na przebazowanie się za nacierającymi oddziałami. W efekcie wiele ofensyw zostało zatrzymanych, gdy oddziały wyszły spod „parasola” własnej artylerii, a nieostrzeliwany przeciwnik stworzył drugą linię obrony).
Armia niemiecka była przygotowana i posiadała 7,58 cm Minenwerfer, który był dostatecznie lekki, by piechota mogła go ciągnąć własnymi siłami. Armia brytyjska nie posiadała podobnej broni; jej moździerze 3,7 cala, ze względu na krótki zasięg i inne wady były uważane za „większe zagrożenie dla oddziałów własnych niż dla wroga”[2]. Niewiele pomogło wypożyczenie od Francuzów XIX-wiecznych moździerzy Coehoorna, konstrukcyjnie pochodzących z XVII wieku.
Wilfred Stokes, konstruktor nowej broni, nie mając doświadczenia w konstrukcji broni, postanowił nie przejmować się założeniami, które artylerzyści uważali za oczywiste, lecz zbudować broń, której naczelną zasadą miała być lekkość i prostota konstrukcji. Paradoksalnie był to główny powód odrzucenia jego pierwszych projektów przez Ministerstwo Wojny (skądinąd były faktycznie niedopracowane i zawodne). W 1915 Kapitan Sutton poszukujący broni wsparcia dla oddziałów walczących na Gallipoli zaaranżował spotkanie Stokesa z Davidem Lloydem George'em i Winstonem Churchillem, na których poprawiona broń zrobiła wystarczające wrażenie, by zgodzili się na produkcję, pod warunkiem zlikwidowania wciąż występujących wad[3].
Pierwotny moździerz Stokesa składał się z niegwintowanej lufy, wspartej na dwóch cienkich nóżkach. Okazał się nadto zawodny, więc konstruktor wzmocnił nogi, dodając do nich mechanizm umożliwiający zmianę kąta podniesienia, a do dna lufy dodał płytę oporową, przenoszącą siłę odrzutu na grunt (broń nie miała oporopowrotnika). Po wielu próbach wypracował też właściwy pocisk: była to prosta rura, zamknięta z obu stron, wypełniona amatolem (trzykrotnie większą ilością niż granat armaty 18-funtowej); zapalnik był przekonstruowaną wersją zapalnika ręcznego granatu Millsa. Materiał miotający zamknięty był w łusce od strzelby kal. 12, przymocowanej z tyłu pocisku i lecącej razem z nim (broń nie wymagała więc zamka, otwieranego by usunąć łuskę, a ładowana była odprzodowo). Łuska była perforowana po bokach, co zapewniało równomierne ciśnienie w lufie i nie osadzanie się sadzy na iglicy umieszczonej na dnie lufy[3].
Pociski Stokesa miały mały zasięg i kiepską celność. Konstruktor planował, że będą stabilizowane brzechwowo, ale sprzeciwiło się temu War Office. Celność poprawiono dbając o staranne wykonanie[3]. Kwestię zasięgu rozwiązał kapitan H. Newton, sugerując dodanie w miarę potrzeby, dodatkowego ładunku prochowego w woreczku w kształcie pierścienia dookoła łuski z prochem, co pozwoliło na osiągnięcie 700 yardów. Zastąpienie pierwotnie używanego przez Stokesa balistytu kordytem też pozwoliło zwiększyć zasięg (z 700 do 800 yardów), za cenę silnego błysku z lufy[4].
Pod koniec wojny zaczęto eksperymentować z granatami z francuskiego pneumatycznego moździerza Brandta, które miały obły kształt aerodynamiczny i (zgodnie z pierwotnym pomysłem Stokesa) brzechwy stabilizujące (dopracowano je jednak już po wojnie). Takie pociski dawały zasięg nawet 2000 yardów. Edgar Brandt ulepszył brytyjską konstrukcję, tworząc francuski model 1927, systemu "Stokesa-Brandta", którego bezpośrednie pochodne są w użyciu do dziś w większości armii świata.
Pierwsze moździerze Stokesa trafiły na front w 1916 roku i mimo pierwotnej zawodności (wczesne modele były wrażliwe na uszkodzenia dwójnogów, jeśli źle je rozstawiono[5]), szybko okazały się skuteczne i proste w obsłudze. Ulepszone wersje, z dobrze wyszkolonymi załogami, zachwycały szybkostrzelnością, będąc w stanie wystrzelić nawet 30 granatów na minutę[2]. Dla właściwej celności moździerze te wymagały wkopania płyty oporowej pod odpowiednim kątem[1].
W 1917 wykazały się dużą skutecznością w zwalczaniu gniazd karabinów maszynowych, rewolucjonizując taktykę piechoty, która posiadała trzycalowe działo wsparcia, które trzech żołnierzy mogło wziąć na plecy i ponieść w ślad za nacierającymi oddziałami[6].
Zbudowano też wersję 4-calową (102 mm), używaną m.in. do wystrzeliwania pocisków dymnych i gazowych.
Podstawowa wersja 3-calowa pozostała na wyposażeniu armii brytyjskiej do wczesnych lat 1930., kiedy to zastąpiono ją moździerzem Ordnance ML 3 in[7].