Spis treści |
Moc zbioru – własność zbioru, która opisuje jego liczebność. Nieformalnie, moc zbioru jest tym większa im większy jest zbiór. Pojęcie mocy zbioru opiera się na pojęciu równoliczności dwóch zbiorów – zbiory A i B są równoliczne, gdy każdy element zbioru A można połączyć w parę z dokładnie jednym elementem zbioru B, innymi słowy istnieje bijekcja (funkcja różnowartościowa i "na") między zbiorami A i B. Zbiory równoliczne mają tę samą moc. Moce zbiorów są konkretnymi obiektami matematycznymi, nazywanymi liczbami kardynalnymi.
Liczba kardynalna jest naturalnym uogólnieniem liczby elementów zbioru skończonego, w szczególności moc zbioru n–elementowego wynosi dokładnie n.
Georg Cantor, twórca teorii mnogości, określał moc zbioru jako tę własność, którą otrzymamy abstrahując od charakteru elementów zbioru i ich wzajemnych relacji takich, jak np. uporządkowanie.
Moc zbioru oznacza się parą pionowych kresek: |A| oznacza moc zbioru A. Jest to ten sam symbol, którym oznacza się wartość bezwzględną liczby rzeczywistej lub moduł liczby zespolonej, ale jego znaczenie zazwyczaj jednoznacznie wynika z kontekstu.
Stosuje się również oznaczenia n(A), card(A),
lub # A.
Dla sprawdzenia, czy w grupie przedszkolaków jest więcej chłopców, czy dziewczynek, można użyć dwóch metod. Pierwsza polega na policzeniu z osobna liczby chłopców i liczby dziewczynek i porównaniu obu tych liczb; druga sprowadza się do ustawienia dzieci w pary w ten sposób, by chłopcy stali z dziewczynkami i sprawdzenia, czy bez pary zostaną chłopcy, czy dziewczynki.
Druga metoda ma tę zaletę, że pozwala przenieść pojęcie "tyle samo elementów" na dowolne zbiory, również nieskończone. Co więcej, pozwala precyzyjnie zdefiniować tak "naturalne" i "oczywiste" pojęcia jak zbiór skończony i zbiór nieskończony.
Ustawianie dzieci w pary jest niczym innym, jak określaniem funkcji ze zbioru chłopców do zbioru dziewczynek. Jeżeli każdy chłopiec stoi w parze z jedną dziewczynką i na odwrót, to oczywiście dzieci obu płci jest tyle samo.
Powyższa obserwacja prowadzi do możliwości wprowadzenia następującej definicji równoliczności zbiorów
Wprowadzenie powyższej definicji równoliczności prowadzi do zaskakujących konsekwencji – okazuje się, że w przypadku zbiorów nieskończonych zawodzą intuicje nabyte podczas obcowania ze zbiorami skończonymi. Na przykład:
Zbiory skończone lub równoliczne ze zbiorem liczb naturalnych nazywane są zbiorami przeliczalnymi. Można wykazać, że zbiory liczb wymiernych i algebraicznych są przeliczalne (nieskończone). Ponadto, można wykazać, że dla każdego zbioru nieskończonego istnieje funkcja różnowartościowa ze zbioru liczb naturalnych na jego właściwy podzbiór. To oznacza, że moc zbioru liczb naturalnych jest najmniejszą spośród mocy zbiorów nieskończonych. Liczbę kardynalną odpowiadającą mocy zbioru liczb naturalnych oznacza się hebrajską literą alef z indeksem 0:
.
Zbiorami nieprzeliczalnymi nazywa się zbiory nieskończone, które nie są przeliczalne. Georg Cantor wykazał, że przedział [0,1] jest równoliczny ze zbiorem liczb rzeczywistych, a następnie, używając metody przekątniowej, udowodnił, że moc przedziału [0,1] (równa mocy zbioru liczb rzeczywistych) jest większa od mocy zbioru liczb naturalnych. Liczbę kardynalną określającą moc zbioru liczb rzeczywistych oznacza się symbolem
lub
. Można wykazać, że liczb rzeczywistych jest dokładnie tyle, ile podzbiorów zbioru liczb naturalnych, to znaczy zbiór potęgowy zbioru liczb naturalnych, oznaczany symbolem
lub
, jest równoliczny ze zbiorem liczb rzeczywistych (uzasadnia to drugi z wprowadzonych symboli).
W pracy z roku 1906[1] Gerhard Hessenberg udowodnił twierdzenie (nazwane przez Ernsta Zermelo twierdzeniem Cantora[2]), które mówi, że
jest dowolnym zbiorem, a
jest jego zbiorem potęgowym, to znaczy rodziną wszystkich jego podzbiorów, to nie istnieje funkcja różnowartościowa ze zbioru
w zbiór
.Innymi słowy, zbiór potęgowy danego zbioru X jest zawsze większy w sensie mocy od samego zbioru X. Powyższe twierdzenie może służyć jako maszyna do produkowania zbiorów coraz większej mocy – wychodząc od zbioru liczb naturalnych
zbiory
są coraz większe w sensie mocy. Innym klasycznym twierdzeniem teorii mnogości, które – w pewnym sensie – mówi o tym, że istnieje nieskończenie wiele rodzajów nieskończoności jest twierdzenie Hartogsa.
Jeżeli zbiory A i B są równoliczne, to będziemy pisać w skrócie |A|=|B|. Warto zauważyć, że relacja równoliczności zbiorów ma cechy relacji równoważności. Dokładniej, dla każdych zbiorów A, B, C spełnione są następujące warunki:
(każdy zbiór jest równoliczny ze sobą; równoliczność wyznacza np funkcja tożsamościowa
)
, to
(jeśli
jest bijekcją, to
również)
oraz
, to
(jeśli
i
są bijekcjami, to
również).Biorąc pod uwagę powyższe cechy relacji równoważności, niektórzy definiują liczby kardynalne jako klasy abstrakcji powyższej relacji równoważności. Jest to jednak definicja poglądowa i nie jest poprawna matematycznie, gdyż klasa wszystkich zbiorów
jest klasą właściwą (nie istnieje zbiór wszystkich zbiorów, gdyż sam byłby swoim elementem, co prowadzi do sprzeczności – por. paradoks zbioru wszystkich zbiorów), a zatem klasy abstrakcji tej relacji nie byłyby zbiorami, co mogłoby prowadzić do wielu niedogodności z formalnego punktu widzenia.
Współczesne definicje liczby kardynalnej i mocy zbioru korzystają z pojęcia liczby porządkowej:
nazywamy liczbą kardynalną, gdy nie jest ona równoliczna z liczbą porządkową od siebie mniejszą.
nazywamy najmniejszą liczbę porządkową równoliczną ze zbiorem
. Liczbę tę oznaczamy symbolem
.Należy zwrócić uwagę, że teraz symbol |X| może występować samodzielnie, w oderwaniu od zapisu np. "|X|=|Y|". W dalszej części artykułu będzie wynikało z kontekstu, o który zapis chodzi – nie powinno to prowadzić do nieporozumień.
Jeśli
jest zbiorem, to
jest najmniejszym elementem klasy
,a zatem jest liczbą kardynalną, gdyż żadna liczba porządkowa
nie jest równoliczna z
.
Uwaga: Powyższa definicja mocy zbioru wymaga aksjomatu wyboru – niepustość klasy A gwarantuje twierdzenie Zermelo o dobrym uporządkowaniu oraz fakt, iż każdy zbiór dobrze uporządkowany jest porządkowo izomorficzny z pewną liczbą porządkową. Bez aksjomatu wyboru powyższą definicję można stosować jedynie do zbiorów dobrze uporządkowanych.
Mówi się, że zbiór
jest mocy nie większej niż zbiór
, gdy istnieje funkcja różnowartościowa określona na
o wartościach w
. Zdanie to można zapisać krótko
. Oczywiście,
.Okazuje się, że możliwość porównywania mocy dowolnych zbiorów jest równoważna aksjomatowi wyboru, to znaczy następujące zdanie (tzw. prawo dychotomii) jest z nim równoważne:
i
prawdziwa jest alternatywa
lub
.Po odkryciu faktu, iż zbiór liczb rzeczywistych jest większej mocy od zbioru liczb naturalnych, Cantor sfomułował przypuszczenie, że nie istnieje taki podzbiór
zbioru liczb rzeczywistych, że
.Przypuszczenia tego, zwanego dziś hipotezą continuum, nie potrafił jednak dowieść. Problem pozostawał nierozwiązany aż do roku 1963, gdy Paul Cohen udowodnił, że zaprzeczenie hipotezy continuum jest niesprzeczne z aksjomatami teorii mnogości.[3][4] W połączeniu z opublikowanym w 1940 wynikiem Kurta Gödla, że hipoteza continuum jest niesprzeczna z aksjomatami, wynik Cohena oznacza niezależność hipotezy continuum od aksjomatów teorii mnogości. Można zatem przyjąć hipotezę continuum jako nowy aksjomat, albo – również poprawnie – przyjąć jej zaprzeczenie jako nowy aksjomat. Otrzymuje się wówczas różne, ale w obu przypadkach poprawne, wewnętrznie niesprzeczne teorie (pod założeniem niesprzeczności ZFC).
Opierając się na pojęciu równoliczności zbiorów, można zdefiniować działania na liczbach kardynalnych: dodawanie, mnożenie, potęgowanie. Pozwala to zbudować arytmetykę liczb kardynalnych.
Niech
i
będą dowolnymi zbiorami o liczbach kardynalnych, odpowiednio,
i
. Definiuje się następujące liczby kardynalne:
jako moc zbioru
.
·
jako moc iloczynu kartezjańskiego
×
.
jako moc zbioru wszystkich funkcji ze zbioru
o wartościach w zbiorze
.W przypadku operowania na liczbach kardynalnych skończonych, tak określone działania są tożsame ze "zwykłymi" działaniami arytmetycznymi na liczbach naturalnych. Własności działań na liczbach kardynalnych nieskończonych różnią się istotnie od własności "zwykłych" działań arytmetycznych. Na przykład, jeśli
jest nieskończona i
, to
, a jeśli ponadto
jest niezerowa, to
.