| Ten artykuł należy dopracować zgodnie z zaleceniami edycyjnymi: poprawić styl – powinien mieć encyklopedyczną formę, napisać artykuł w sposób neutralny. Po wyeliminowaniu niedoskonałości prosimy usunąć szablon {{Dopracować}} z kodu tego artykułu. |
| Ten artykuł od 2011-08 wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji. Informacje nieweryfikowalne mogą zostać zakwestionowane i usunięte. Aby uczynić artykuł weryfikowalnym, należy podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach. |
Noetyka – nauka stanowiąca połączenie fizyki, metafizyki, filozofii, teologii oraz psychologii.
Jest pewnym rodzajem poznania, a mianowicie takim uchwyceniem jakiegoś zjawiska, jakiejś rzeczy, czy jakiejś osoby, w którym odsłania się ich istota, ich głęboka prawda. Chodzi tu o prawdę w jej klasycznym rozumieniu jako zgodność poznania z rzeczywistością. Noetyka bowiem dociera do świata bardziej rzeczywistego niż ten, w którym poruszamy się na co dzień. Ujmuje prawdy niewymazywalne i nieprzemijalne. Poznaje to, co jest, a nie to, co staje się i zanika.
Spis treści |
Słowo "noetyka" (gr. noetikós oznacza poznawczy, od gr. noeín - postrzegać, myśleć) w starożytnej grece, oznaczało "intuicyjną wiedzę" lub "wewnętrzną świadomość".
Filozofia noetyczna nawiązuje do nurtu filozofii klasycznej. W tym sensie można wiec powiedzieć, że jest klasyczna. Korzysta bowiem głównie z dorobku filozofów starożytnych (Platona, Arystotelesa, Plotyn), średniowiecznych (św. Tomasz z Akwinu) i tych myślicieli nowożytnych współczesnych, którzy trwale rozwijają myśl tych pierwszych (Jacques Maritain, Etienne Gilson). Oprócz prekursorów filozofia noetyczna posiada też swoje historyczne analogie, czyli jest w pewnej mierze zgodna z tymi filozofiami, które bazują na podobnym odkryciu noetycznej intuicji (filozofia Pascala, bergsonizm, fenomenologia).
Noetyka jest rodzajem poznania. Ponieważ zaś jest rodzajem najbardziej subtelnym i trudno uchwytnym, do właściwego jej „czucia”, czy „widzenia” potrzebna jest klarowna teoria, ukazująca poznanie noetyczne na tle innych rodzajów poznania. I tak, najpełniejsza teoria pochodzi od Platona, który w jednym ze swoich dialogów („Państwo”, 509d-511e) przyrównuje zdolności poznawcze ludzkiej duszy do nierównych fragmentów pewnego odcinka. Cały odcinek, będący symbolem zdolności poznawczych duszy, należy podzielić – zdaniem Platona – na dwa nierówne fragmenty. Mniejszy z nich reprezentuje poznanie umysłowe (duchowe), którego owocem jest wiedza pewna i niezmienna (epistéme), drugi fragment odpowiada poznaniu zmysłowemu, którego owocem jest przypuszczenie, mniemanie, domysł (dóksa), czyli coś, co sytuuje się między wiedzą a niewiedzą.
Każdy z tych fragmentów posiada własny wewnętrzny podział. Podobnie jak w przypadku podziału całego odcinka, również części, będące owocem tego podziału, są nierówne. Mniejsza część mniejszego fragmentu symbolizuje poznanie umysłowe intelektualne, które Platon nazywa nóesis, większa poznanie umysłowe rozumowe, nazwane diánoja. Natomiast mniejsza część większego fragmentu odpowiada poznaniu zmysłowemu w sensie dosłownym, a więc poznaniu zewnętrznej rzeczywistości za pomocą różnych zmysłów, nosi ono nazwę pístis. Większa część tegoż fragmentu symbolizuje poznanie, które w sensie właściwym nie jest poznaniem, gdyż realizuje się jako coś na wskroś wewnętrznego, stanowiąc poznanie odbitek rzeczywistości bez świadomości tego, że są to odbitki, czyli pośredniki poznawcze, odnoszące się do rzeczywistości zewnętrznej. Takie poznanie poprzez własne wyobrażenie o rzeczy jest poznaniem zaledwie tegoż wyobrażenia i nosi nazwę eikasía, a my zwać je będziemy „poznaniem” wegetatywnym.
Cztery rodzaje poznania wyróżnione przez Platona domagają się uznania odpowiednich władz duszy, będących ich fundamentem, źródłem, czynną możnością, która jest w stanie rodzić danego rodzaju poznanie. Operatio sequitur esse – działanie idzie za bytem. Jeśli coś na przykład poznaje zmysłowo, to musi mieć w sobie władze zmysłowe, które rodzą takie poznanie. Władze te składają się natomiast na pewien wymiar duszy ludzkiej, które nazwiemy tu wymiarem zmysłowym. Analogicznie będziemy mówić o wymiarze wegetatywnych, który jest siedliskiem władz wegetatywnych, a także wymiarze rozumowym – siedlisku takowych władz. Najdoskonalszy u człowieka jest wymiar noetyczny (intelektualny), który jest „miejscem” ulokowania władz w pełni duchowych: intelektu i woli.
Mikrokosmos, jak niegdyś filozofowie nazywali człowieka, jest podobny do makrokosmosu. W człowieku odbija się bowiem i streszcza cały świat, wszystkie jego poziomy i warstwy. Poszczególnym rodzajom poznania, a jednocześnie poszczególnym warstwom (wymiarom) duszy odpowiadają różne poziomy (wymiary) rzeczywistości. Te ostatnie, podobnie jak te pierwsze, tworzą swoistą gradację. Niższy poziom (wymiar) rzeczywistości jest odbitką i naśladowaniem wyższego.
Tak jak wyróżniamy cztery rodzaje poznania (eikasia, pistis, dianoia, noesis) i cztery wymiary człowieka (wegetatywny, zmysłowy, rozumowy, noetyczny), tak też wyróżniamy cztery wymiary rzeczywistości. Najsłabszą i najmniej doskonała rzeczywistością jest świat odbitek rzeczy materialnych. Mocniejsza i doskonalszą rzeczywistością jest świat rzeczy materialnych. Jeszcze doskonalszy i trwalszy, stojący bowiem na granicy dwóch światów (materialnego i duchowego), jest świat ludzkich teorii. Najdoskonalszą rzeczywistością jest zaś świat bytów duchowych.
Cztery rodzaje rzeczywistości ukazują nam całe bogactwo wszechświata. Nie jest to bogactwo rozłożone warstwami w kosmicznej przestrzeni, ale jest to bogactwo głębi. W coraz to głębszy poziom rzeczywistości wchodzi ten, kto coraz bardziej kieruje się w stronę sensu, czyli w stronę tego, co umysłowe, ale i duchowe zarazem. Poziom wegetatywny (odbitek rzeczy) i poziom zmysłowy (rzeczy materialnych) „szukają” tego, co wyższe, czyli tego, co nadaje im racjonalny porządek. Może to być zamysł Boży, wyrażający się w ukrytej celowości popędów i instynktów, które rządzą światem materii, roślin i zwierząt. Może to być także ludzki umysł, który porządkuje wspomniany świat według swoich projektów. O ile poziom ludzkiego rozumu, czyli dianoetyczny (poziom teorii naukowych i zdroworozsądkowych) wiąże się z odkryciem sensu przez naturalny ludzki rozum, o tyle poziom noetyczny (bytów osobowych) to wejście w sens, przekraczający miarę ludzkich możliwości umysłowych, to wejście w rzeczywistość nie dającą się zwerbalizować, budzącą podziw i pociągającą ku sobie poprzez piękno swojego duchowego światła.
Istnieje coś takiego jak etyka noetyczna, choć trzeba przyznać, że jest ona większa i prostsza od etyki rozumianej tradycyjnie. Etyka w tradycyjnym ujęciu bowiem jest teorię dobrego działania, ocenianego samo w sobie, a nie ze względu na swój wytwór (estetyka). Etyka zakłada, że wola nasza jest wolna w tym sensie, iż może wybrać dobre działanie lub go nie wybrać (co jest złem w sensie moralnym). W etyce wielką rolę odgrywa dobry namysł rozumu, bo to on prowadzi wolę i stawia ją przed decyzją. Ważne są tu cnoty, usprawniające działanie rozumu i woli, takie jak cztery cnoty kardynalny (roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie, męstwo).
"Etyka" noetyczna natomiast opiera się nie na poszukiwaniach rozumu usprawnionego przez cnoty i towarzyszącej tym poszukiwaniem również usprawnionej przez cnoty woli, ale na widzeniu intelektu (serca). Wola jest przez to widzenie automatycznie i spontanicznie pociągnięta tak, iż nie może nie wybrać tego, co widzi intelekt, tak długo jak człowiek przy tym widzeniu intelektu trwa. Może bowiem w nie zwątpić i wówczas wola również dozna zwątpienia, czyli zdana zostanie na prowadzenie „niewidzącego”, ale szukającego rozumu. Metaforycznie można powiedzieć, że etyka noetyczna polega na „chodzeniu za sercem”, a główne jej starannie polega na oczyszczeniu widzenia serca z tendencji uczuciowych i popędowych, które zaciemniają to widzenie lub czasem je nawet imitują.
Jeśli etyka jest teorię dobrego działania ocenianego samo w sobie, to estetyka jest podobnież teorią dobrego działania, ale ocenianego ze względu na swój wytwór. Estetyka tak rozumiana jest teorią dobrej wytwórczości, a dokładnie mówiąc teorią pięknej wytwórczości, gdyż estetyka odwołuje się do pojęcia piękna tam, gdzie etyka odwołuje się do dobra. I tak jak prawdziwe jest to, co jest zgodne z zamiarem woli, tak piękne jest to, co jest zgodne z widzeniem intelektu, któremu spontanicznie towarzyszy wola. Piękne – jak powiada św. Tomasz – jest bowiem to, co widziane przez intelekt, podoba się, czyli pociąga wolę (Pulchra sunt, quae visa placent).
Szczerze mówiąc, nie ma innej estetyki niż estetyka noetyczna, dlatego też rozum ma tak wielką trudność ze znalezienia i wyrażeniem kryteriów piękna. Te wymieniane tradycyjnie (integritas, proportio, claritas), aby pełnić swoją rolę, muszą w praktyce być rozumiane nie jednoznacznie, ale analogicznie. Niewiele zatem rozstrzygają i w ten sposób tracą dla rozumu walor atrakcyjności.
Tymczasem estetyka noetyczna odnosi się do przeżycia pięknościowego, które jest tym, co w języku potocznym na ogół nazywa się zachwytem. Można powiedzieć, że zachwyt (gr. Ekstasis) jest spontanicznym „wyjściem” w kierunku rzeczy widzianej, „wyjściem”, które nie ma w sobie momentu wahania. Noetyka jest więc na wskroś ekstatyczna, czy pięknościowa. W tym wymiarze bowiem duszy ludzkiej wola spontanicznie „chodzi za sercem”.
W ramach psychologii, czyli teorii ludzkiej psychiki, czy – jak można to lepiej ująć – ludzkiej duszy, można umiejscowić poznanie noetyczne na tle poznania zmysłowego i rozumowego oraz innych doznań i przeżyć. Psychologia noetyczna zatem zajmuje się nazywaniem i porządkowaniem wewnętrznych doświadczeń, aby między nimi rozpoznać i uchwycić to niewielkie duchowe „światło”, które jest w nas źródłem noetycznego poznania.
Noetyczne „światło” – dane nam z samego faktu bycia człowiekiem – jest rzeczywiście niewielkie i na ogół nie zostaje przez ludzi rozpoznane. Tymczasem stanowi ono poniekąd nasze przeznaczenie. W tym „miejscu” bowiem zobaczyć mamy Boga, a widzenie Go jest szczęściem, którego szukamy. Będąc chrześcijanami wierzymy, że Bóg stał się człowiekiem i zamieszkał w nas, abyśmy mogli zamieszkać w Nim. Przygoda kroczenia za tym noetycznym „światłem”, czy – jak wolą inni – za światłem Bożej łaski, jest przedmiotem innej dziedziny związanej z noetyką, a mianowicie teologii noetycznej.
Noetyka interesuje się Jezusem z Nazaretu, Jezusem historycznym, czyli takim, jaki był wówczas, gdy żył w Galilei na początku naszej ery. Przyjmując jako zasadne rozróżnienie na Jezusa historii i Chrystusa wiary, noetyka nie zadowala się teologicznym rozumieniem osoby i przesłania Chrystusa obecnym w nauczaniu któregoś z chrześcijańskich Kościołów. Oprócz znajomości Chrystusa głoszonego i doświadczanego w Jego Duchu przez dzisiejszych chrześcijan, potrzebna jest znajomość Jezusa jako postaci historycznej. Dotarcie do prawdy o Jego życiu i nauce pozwala zbliżyć się do duchowego „światła” obecnego w Nim, do Jego widzenia Boga, ludzi i świata. To „światło” zaś, stanowiąc początek, źródło i cel wiary, jest absolutnie fundamentalne. Pozwala oczyścić własne doświadczenie Jego Ducha z tego, co w tym doświadczeniu jest z nas samych oraz ze współczesnej kultury. Skoro – jak wierzymy – Bóg w pełni objawił się w „ciele”, czyli w konkretnym człowieku, to jest czymś naturalnym, że pragnie się poznać to objawienie w możliwie najczystszej postaci.
Kerygmat (gr. kérygma) jest uroczystym orędziem zbawienia, jest forma głoszenia samego rdzenia wiary chrześcijańskiej. Dla Jezusa Chrystusa kerygmatem było ogłaszanie bliskości królestwa Boga, dla pierwszych chrześcijan ogłaszanie zmartwychwstania Jezusa (które potwierdzało nadejście tegoż królestwa).
Teologia noetyczna posiada właśnie taki rys kerygmatyczny, czyli ukierunkowanie na przekazywanie daru wiary w Jezusa i Jego królestwo, wydarzające się między nami. Przyjęcie tego uroczystego orędzia o zbawieniu jest aktem otwarcia się na nadprzyrodzone „światło”, promieniujące w ciemnościach ludzkiej duszy. „Światło” kerygmatu zadomowione w człowieku prowadzi jego rozum do spójnego i uporządkowanego ujęcia poszczególnych elementów wiary. I tak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa kerygmat zrodził katechezę (gr. katéchesis) pouczenie, dotyczące sakramentów, a także parenezę (gr. paraínesis) - nauczanie praktyczne o charakterze moralnym, oraz didaskalia (gr. didaskalía) – głębsze ujęcie tajemnic wiary. Z tych form wyłoniła się dzisiejsza postać teologii (dogmatycznej, moralnej, duchowości).
Teologia noetyczna posługuje się rozróżnieniem rzeczywistości na naturę i łaskę. Natura to jest z jednej strony całość rzeczy stworzonych przez Boga, a z drugiej strony istota gatunkowa danego bytu (w tym właśnie sensie mówimy o naturze ludzkiej). Łaska natomiast to forma dodana do natury, wlana w nią, czy – jak to ujmują niektórzy – „wświetlona” w nią przez Boga na zasadzie specjalnego, niezasłużonego (stąd nazwa łaska) Bożego daru.
Naturalne, duchowe „światło”, będące źródłem noetycznego widzenia trwałej, niezmiennej rzeczywistości, zostaje więc w akcie wiary wzmocnione przez „światło” nadprzyrodzone zwane światłem Bożej łaski. Teologia noetyczna – korzystając z myśli teologicznej św. Tomasza z Akwinu – ukazuje wewnętrzne bogactwo tego daru, rozróżniając w nim:
Święty Tomasz podkreśla, iż do poznania naturalnego w obecnym stanie natury skażonej człowiek potrzebuje Bożej łaski nawet do tego, aby działać zgodnie ze sobie właściwą ludzką naturą. Jeśli to prawda, to otwarcie się na nadprzyrodzone działanie Boga pozwala nam odkryć nie tylko wielkość Jego nadprzyrodzonego daru jako czegoś nie z tego świata, ale również bogactwa tego, co przynależy nam na tym świecie – głęboką prawdę o naszym osobowym „ja”.
Poznanie noetyczne, szczególnie ta jego postać, która wyrasta ponad zdolności ludzkiej natury, potrzebuje wsparcia i potwierdzenia ze strony innych ludzi, którzy „też tak mają”, czyli maja udział w tym samym duchowym „świetle”. Nie jest to – zgoda – potwierdzenie obiektywne, ale – jak się to dziś ujmuje – intersubiektywne, niemniej obecność dwóch lub trzech zebranych w imię Jezusa jest nie tylko ważną pociechą w drodze, ale również zaczątkiem Domu Ojca, do którego zmierzamy. W domu Ojca bowiem – jak mówi Jezus – jest mieszkań wiele.
Idziemy zatem wspólnie do tego Domu, wzajemnie sobie brzemiona nosząc. Nikt nie jest na tyle silny, ale móc być zdany wyłącznie na siebie. Potrzebujemy kogoś, kto nas wesprze, gdy zaczniemy słabnąć, i upomni, gdy zaczniemy odchodzić od prawdy. Potrzebujemy też znaku przyjęcia ze strony Boga. Zanim więc radośnie spotkamy się z Nim twarzą w twarz, radujemy się, widząc (i wierząc), że przyjmuje nas i kocha poprzez serca innych ludzi, którzy widzą to samo noetyczne światło i noszą w sobie to samo doświadczenie Boga. Noetyka nie może obyć się bez wspólnoty.
Noetyka odnosi się do widzenia, które zasadniczo wyrasta ponad zdolności naszej ludzkiej natury. Święty Tomasz z Akwinu powiada, że poznanie intelektualne, które my nazywamy noetycznym, a które on przeciwstawia poznaniu rozumowemu, jest właściwe aniołom. Ludzie ze swej natury partycypują w nim tylko w znikomy sposób, nosząc w sobie malutkie światełko intelektu. Całym naszym bytem wychyleni jesteśmy więc w stronę tego, co może dopełnić w nas owo malutkie duchowe światło. W tym sensie człowiek jest zarazem z tego świata, jak i nie z tego świata. Pragnie bowiem spełnienia, którego tu doświadczyć nie może.
Chrześcijaństwo ze swym oczekiwaniem na królestwo Boga Ojca (nie z tego świata) wyraża i opisuje tęsknotę ludzką za uszczęśliwiającym widzeniem. Ponieważ zaś człowiek nie jest w stanie sam udzielić sobie takiego widzenia, całe jego staranie może wyrazić się w czekaniu na Tego, którego widzenie uszczęśliwia (w dwojakim sensie, ponieważ wierzymy, że zobaczenie prawdziwej istoty Jezusa wprowadza w widzenie właściwe Jezusowi). Dlatego też żyjąc tu w normalny sposób, a więc pracując, wypoczywając, ucząc się i nauczając, śpiąc i modląc się, czekamy na Jezusa, który ma przyjść, aby dać ostateczna odpowiedź pragnieniu naszych serc.
Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał (Łk 12, 35 – 37).
Noetyka jest stosunkowo młodą dziedziną nauki, lub, jak uważają niektórzy, paranauki. W odróżnieniu od odkryć w innych dziedzinach, badania noetyczne są przeprowadzane w wąskim kręgu osób zainteresowanych, a ich wyniki publikowane wyłącznie w pismach branżowych. W związku z tym, reszta naukowców ma wątpliwe zaufanie do tej dziedziny nauki. Istotne jest również to, że noetyka to na obecną chwilę głównie teoria - wielu badań z tej dziedziny nie można przeprowadzić przy obecnym stanie rozwoju technologii.