| Oblężenie Sewastopola (II wojna światowa) II wojna światowa, front wschodni, część kampanii krymskiej |
|||||||||||||||||
Port w Sewastopolu po bitwie
|
|||||||||||||||||
| Czas | 30 października 1941 – 4 lipca 1942 | ||||||||||||||||
| Miejsce | Sewastopol i okolice | ||||||||||||||||
| Terytorium | Krym, ZSRR | ||||||||||||||||
| Wynik | zwycięstwo państw Osi | ||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Oblężenie Sewastopola (ros. Оборона Севастополя) miało miejsce od 30 października 1941 do 4 lipca 1942 roku podczas kampanii krymskiej. Sewastopol był znakomicie umocnionym miastem. Podejść do niego broniło kilka linii obrony, bunkry betonowe i drewniano-ziemne, pancerne forty oraz zasieki drutów kolczastych i pola minowe. Posiadał również liczną załogę wzmocnioną wycofującymi się oddziałami Samodzielnej Armii Nadmorskiej i 51. Armii.
Spis treści |
Po upadku Odessy dowództwo radzieckie starało się za wszelką cenę nie dopuścić do zajęcia drugiego ważnego portu czarnomorskiego, jakim był Sewastopol. Na nieszczęście dla Rosjan dowódcą 11. Armii, której powierzono zdobycie Krymu i Sewastopola, był gen. Erich von Manstein – jeden z najzdolniejszych dowódców Wehrmachtu[1].
Przygotowując się do walki o Sewastopol, Rosjanie zorganizowali trzy pasy obrony. Pierwszy znajdował się w granicach miasta i portu wojennego, ciągnąc się od wzgórza Sapun do Zatoki Strzeleckiej i był silnie ufortyfikowany. Drugi pas, czyli główna rubież obrony, obejmował obejmował linię Bastion Makenzie do Bałakławy. Trzeci, najbardziej zewnętrzny pas obrony, rozciągał się od Balbek do Tamary. Rejon Tamary na południowym wschodzie był osłaniany przez pasmo górskie, które Rosjanie uważali za nie do zdobycia. Na Krymie znajdowała się Samodzielna Armia Nadmorska gen. Iwana Pietrowa oraz 51. Samodzielna Armia gen. Fiodora Kuzniecowa (w listopadzie dowództwo objął gen. Paweł Batow). Jednostki gen. Pietrowa zostały ewakuowane z Odessy i dopiero około 18 października zaczęły przybywać w wyznaczone rejony. Rosjanie dysponowali łącznie 12 dywizjami piechoty i czterema dywizjami kawalerii. Na północy w rejonie Przesmyku Perekopskiego znajdowało się pięć dywizji, cztery w rejonie Iszuń i jedna w rejonie Przesmyku Czongarskiego. Całością sił obrony lądowej i morskiej od 22 października dowodził wiceadm. Gordiej Lewczenko[1].
Siły niemieckie składały się z 11. Armii, która dysponowała XXX, LIV, XXXXII Korpusem oraz rumuńskim Korpusem Górskim (KG), którego dowódcą był gen. Gheorghe Avramescu. Łącznie Niemcy posiadali 10 dywizji piechoty, dwie rumuńskie brygady górskie i brygadę kawalerii. Gen. Manstein miał dość skromne siły pancerne, więc wszystkie jednostki pancerne, w tym rumuńskie, zostały zorganizowane w Brygadę Zmotoryzowaną "Zigler"[2].
Pierwsze natarcie gen. Mansteina rozpoczęło się 18 października. Niemcy zdołali zdobyć pozycje przeciwnika w rejonie Przesmyku Perekopskiego i Iszuń oraz Czongar. Już 22 października Rosjanie musieli się wycofać w głąb Krymu. Niemiecki atak doprowadził do rozcięcia radzieckiej obrony. Samodzielna Armia Nadmorska gen. Pietrowa została zepchnięta do Sewastopolu i tam zamknięta przez LIV i XXX Korpus, natomiast XXXXII Korpus i część rumuńskiego KG skierowała się na południowy wschód, ścigając wycofującą się 51. Armię. Rosjanie musieli się wycofać aż do rejonu Teodozja – Kercz, praktycznie tracąc możliwość zorganizowania jednolitej obrony Krymu. Stało się jasne, że po zlikwidowaniu 51. Armii Sewastopol pozostanie jedynym punktem obrony, a zaopatrzenie będzie docierało tylko drogą morską[3].
Gen. Manstein podjął próbę zdobycia Sewastopola z marszu. Ciężkie walki rozpoczęły się 2 listopada. W centrum atakowały 22., 132. i 50. DP oraz Bryg. Zmot. "Zigler". Na południu nacierały niemiecka 72. DP oraz rumuńska 1. Bryg. Zmot. Do walki o miasto przystąpiło 52 tys. żołnierzy, 90 czołgów, 170 dział i 100 samolotów. Rosjanie wystawili podobne siły, ze wsparciem artyleryjskim jednostek Floty Czarnomorskiej. Właśnie działania okrętów miały się przyczynić do niepowodzenia działań Niemców. Walki trwały do 9 listopada. Manstein odniósł największy sukces w rejonie Bastionu Makenzie, gdzie działania prowadziła 50. DP, oraz na północy[3].
72. DP rozpoczęła swój atak 11 listopada. Niemcy odnieśli duży sukces – okrążono 149. pułk, który poniósł duże straty. Kontrnatarcie 154. pułku sprawiło jednak, że Rosjanie zdołali ponownie zorganizować jednolitą linię obrony. Rankiem 12 listopada 72. DP przesunęła się zaledwie o 5 km w kierunku Bałakławy. Natarcie wygasło przy zaciętej obronie Rosjan[3].
Sukcesem natomiast zakończyło się natarcie 170., 73. i 24. DP (XXXXII Korpus), wspierane przez rumuńską 1. Brygadę Górską. Niemcom udało się ostatecznie zepchnąć 51. Armię z Kerczu i Dowództwo Wojsk Krymu (utworzone 22 października) wydało rozkaz o ewakuacji. Ocalałe oddziały gen. Kuzniecowa 16 listopada rozpoczęły ewakuację na Półwysep Tamański. Sytuacja na Półwyspie Kerczeńskim nie była jednak stabilna. Niemcom nie udało się rozbić 51. Armii. Rosjanie ponieśli wprawdzie duże straty, ale należało się spodziewać, że dowództwo Frontu Zakaukaskiego wkrótce przestąpi do kontrofensywy[3].
7 grudnia Kwatera Główna wydała dowódcy Frontu Zakaukaskiego gen. Dmitrijowi Kozłowowi rozkaz wysadzenia desantu morskiego na Półwyspie Kerczeńskim. Na opracowanie jej przewidziano dwa tygodnie, co już na samym początku stawiało powodzenie całej akcji pod znakiem zapytania. Rosjanie zamierzali siłami 51. Armii gen. Władimira Lwowa opanować wschodnią część Półwyspu Kerczeńskiego oraz port Kercz, natomiast oddziały 44. Armii gen. Aleksieja Pierwuchina podzielone na dwa zgrupowania miały zostać wysłane w rejon portu Teodozja. Zadaniem pierwszego zgrupowania było opanowanie Teodozji i przesmyku Ak-Monaj, drugiego zaś, które miało lądować dalej na wschód – opanowanie Opuk i połączenie się z 51. Armią lądującą w rejonie Kerczu. Dla osłony lądującej piechoty i transportu wyznaczono Flotę Czarnomorską (miała transportować 44. Armię) i Flotyllę Azowską (miała transportować 51. Armię). W desancie miało wziąć udział łącznie sześć dywizji, dwie samodzielne brygady piechoty oraz dwa pułki piechoty górskiej. Dawało to łącznie 42 tys. żołnierzy, którzy otrzymali wsparcie 198 dział, 256 moździerzy i 43 czołgów[4].
Niemieckie siły w tym rejonie składały się z 46. DP oraz rumuńskich 8. Bryg. Kaw. i 4. Brygady Górskiej, które utworzyły grupę "Korne", dowodzoną przez płk. Radu Korne. Niemcy i Rumuni mogli wystawić 25 tys. żołnierzy. 29 grudnia w rejon walk została przerzucona 73. DP, która wzmocniła siły niemieckie[5].
Operacja desantowa miała się rozpocząć 21 grudnia, jednak do tego nie doszło. Gen. Manstein właśnie rozpoczął (17 grudnia) kolejne natarcie na Sewastopol i Rosjanie musieli wysłać w ten rejon okręty Floty Czarnomorskiej. Desant planowano wysadzić 26 grudnia w rejonie Kerczu i 29 grudnia w rejonie Teodozji. Wyznaczając dwa odległe terminy desantu Rosjanie sami pozbawili się atutu, jakim było zaskoczenie przeciwnika. Nie dysponowano jednostkami desantowymi, które mogłyby przetransportować żołnierzy. Piechota przemieszczająca się na pokładach niszczycieli lub dozorowców miała schodzić na ląd po trapach lub w portach. Część żołnierzy płynęła w łodziach holowanych za okrętami. Gdy zespół 51. Armii napotkał sztorm, większość łodzi została zalana przez fale lub zerwała się z holu. Z tego powodu lądowanie 51. Armii nie było zaskoczeniem dla Niemców. Rosjanie zaplanowali lądowanie w pięciu rejonach, lecz tylko w dwóch (Ziuk i Chroni) zdołano wysadzić piechotę na brzeg. Pomimo dużych strat udało się wysadzić desant w rejonie Kamysz-Burana. W nocy 27 grudnia desantowano kolejne oddziały (pierwszego dnia z 7 tys. żołnierzy zaledwie 1,5 tys. znalazło się na lądzie, reszta zginęła), a do południa 29 grudnia w rejonie Kerczu znalazła się cała 51. Armia. Rankiem 29 grudnia w rejonie Teodozji rozpoczęło się lądowanie 44. Armii. Przebiegło ono bez większych strat i stosunkowo szybko utworzono przyczółki. Na wieść o lądowaniu w Zatoce Teodozyjskiej Niemcy postanowili się wycofać. 73. DP oraz Rumuni utworzyli linię obrony w rejonie Nowa Parkowa i Koktebel oraz obsadzili ważny przesmyk Ak-Monaj. Niemcy zamknęli drogę do Sewastopola i ich obrona nie została naruszona przez Rosjan. Szczupłość sił, jakimi Manstein dysponował na Kaukazie, była aż nadto widoczna. Straty 73. DP wyniosły ok. 2 tys. zabitych i rannych, Rumuni stracili 330 zabitych i 800 rannych. Straty rosyjskie poniesione w operacji desantowej i walkach o Kercz i Teodozję wyniosły do 15 tys. zabitych i rannych[5].
Przed kolejnym natarciem gen. Manstein starał się skoncentrować jak najwięcej świeżych jednostek. Jedynymi uzupełnieniami, jakie mógł otrzymać, były oddziały ciężkiej artylerii. W rejon Sewastopola skierowano kilka baterii wyposażonych w ciężkie moździerze 305 i 350 mm. Ogień z nich powodował duże zniszczenia w mieście, jednak nie było to wzmocnienie znaczące. W Sewastopolu Rosjanie dysponowali 95., 79., 2. DS oraz 7. i 8. Brygadą Piechoty Morskiej. Główne uderzenie miały wykonać 22., 132. i 50. DP z LIV Korpusu. Natarcie rozpoczęło się atakiem 22. i 132. DP w rejonie Duwankoj i Mekenzijewy Gory, które były bronione przez 95. i 79. DS. Niemiecki atak przełamał linię obrony tak, że Niemcy znaleźli się w rejonie zatoki Siewiernaja. Dowódca Frontu Zakaukaskiego otrzymał rozkaz wysłania do Sewastopola jednostek odwodowych. Rankiem na pokładach okrętów do portu przerzucono 79. Samodzielną Brygadę Piechoty Morskiej płk. A. Potapowa, a wieczorem 345. DS ppłk. N. Guzia, które natychmiast ruszyły do walki. Świeże jednostki zatrzymały niemieckie postępy w rejonie zatoki Siewiernaja i 23 grudnia Niemcy musieli wstrzymać atak. W walkach ponownie dużą rolę odegrały okręty Floty Czarnomorskiej, które skutecznie ostrzeliwały pozycje niemieckie. Gen. Manstein postanowił jednak wykorzystać nadchodzące tygodnie, aby staranniej przygotować się do ostatecznego szturmu na Sewastopol[6].
28 stycznia 1942 roku Rosjanie utworzyli Front Krymski, który był dowodzony przez gen. Dmitrija Kozłowa. Należały do niego 51., 47. i 44. Armia. Organizacja obrony Sewastopola się nie zmieniła, powstał jedynie Sewastopolski Rejon Umocniony jako centrum dowodzenia obroną miasta. Radziecka Kwatera Główna skierowała na Krym gen. P. Wiecznego i komisarza Lwa Mechlisa, których zadaniem było zorganizowanie przyszłych operacji ofensywnych, mających doprowadzić do odblokowania Sewastopola. Rosjanie zamierzali za wszelką cenę nie dopuścić do upadku miasta. Manstein jednak postanowił się lepiej przygotować do walki aniżeli w 1941 roku[7].
XXXXII Korpus (46., 73. DP) 8 maja zaatakował pozycje 44. Armii gen. S. Czerniaka wzdłuż wybrzeża Zatoki Teodozyjskiej. W wyłom miały wejść jednostki VII Korpusu (10. i 19. DP, 22. DPanc. i rumuńska 8. DKaw.). Rosjanie nie zdołali zatrzymać Niemców i dwie dywizje strzeleckie musiały się wycofać. Atak był tak silny, że wieczorem 8 maja obrona 44. Armii została przerwana na długości ok. 5 km i głębokości ponad 8 km. Następnie 170. DP i znajdująca się w centrum 73. DP rozpoczęły natarcie na północ w kierunku Morza Azowskiego, a 46. DP nadal nacierała wzdłuż wybrzeża. Przełamanie pozycji obronnej oznaczałoby wyjście na tyły 47. i 51. Armii. Ich dowódcy – gen. Lwow i gen. Kołganow, zdawali się nie dostrzegać zagrożenia. Rankiem 10 maja dowódca Frontu Kaukaskiego wydał rozkaz, aby obie armie oderwały się od nieprzyjaciela, wycofały się w rejon Wału Tureckiego i tam zorganizowały na nowo obronę. Rozkazy te nie zostały wykonane i w południe 11 maja w rejonie Ak-Monaj Niemcy zamknęli w okrążeniu jednostki 47. i 51. Armii. Rankiem 13 maja zdołali przerwać obronę w środkowej części Wału Tureckiego. Następnego dnia pierwsze oddziały niemieckie znalazły się na południe od Kerczu. W trakcie tych decydujących dni Kwatera Główna wydała rozkaz, aby marsz. Siemion Budionny jako dowódca Frontu Północnokaukaskiego próbował zorganizować obronę. Ten jednak nie zrobił nic, aby ratować sytuację. Skala, siła i szybkość niemieckiego ataku całkowicie sparaliżowała działania radzieckich dowódców. 15 maja Kercz został zajęty. Jednostki Floty Czarnomorskiej zdołały ewakuować ok. 23 tys. żołnierzy (oficjalne dane mówią o 120 tys.). Część żołnierzy skryła się w górach, gdzie prowadziła działania partyzanckie. Ostatnie duże zgrupowanie zostało zniszczone w październiku 1942 roku. W działaniach tych brali udział też żołnierze rumuńskiej 4. Brygady Górskiej. W czasie walk o Kercz Niemcy wzięli do niewoli 90 tys. żołnierzy radzieckich; sama rumuńska 8. DKaw. wzięła 30 800 jeńców, tracąc zaledwie 988 żołnierzy poległych i rannych. Klęska Frontu Krymskiego była dużym ciosem dla Rosjan[8].
Wieczorem dowódca obrony Sewastopolskiego Rejonu Umocnionego wiceadm. Oktiabrski otrzymał rozkaz usunięcia "wszelkich niedociągnięć w obronie Sewastopola". Stalin i Kwatera Główna jednoznacznie dali do zrozumienia, że klęska, jaka spotkała Front Krymski, nie może się powtórzyć. Dowództwo obrony Sewastopola zostało podporządkowane Frontowi Północnokaukaskiemu marsz. Budionnego, ponieważ Front Krymski został rozwiązany. Rosjanie posiadali do obrony siedem dywizji piechoty: 25., 95., 109., 172., 345., 386. i 388. DS, pięć brygad piechoty: 7., 8. i 79. Samodzielną Brygadę Piechoty Morskiej oraz 138. i 142. Brygadę Strzelców. Dawało to łącznie 106 625 żołnierzy (70 batalionów strzeleckich), 600 dział i moździerzy oraz 38 czołgów. Niemcy i Rumuni do zdobycia Sewastopola skierowali LIV Korpus (22., 24., 50. i 132. DP), XXX Korpus (72., 28. i 170. DP) oraz rumuński Korpus Górski (1. DGór. oraz 18. DP). Manstein w ataku na Sewastopol posiadał 203 800 żołnierzy, 450 czołgów, 670 dział kalibru od 75 do 600 mm, 720 moździerzy i 655 armat przeciwlotniczych. W rejon walk zostało sprowadzone działo "Dora" kalibru 800 mm. 5 czerwca zostało ono ustawione na stanowisku w rejonie Bartinijewki, 16 km od zatoki Siewiernaja. Działo oddało 48 salw. Pociski miotane z "Dory" ważyły 7100 kg. 14 maja gen. Manstein wydał rozkaz nr 2057 nakazujący przystąpienie do operacji "Störfang". 2 czerwca Niemcy rozpoczęli ostrzał artyleryjski i bombardowania lotnicze. 7 czerwca o godz. 2:30 ruszył atak na pozycje Rosjan[9].
Obrona Sewastopola została zorganizowana w następujący sposób: pierwszy sektor (na południe od miasta) broniony był przez 109. i 388. DS; drugi znajdował się między Gaitani a wzgórzem Sapun i broniły go 386. DS oraz 7. i 8. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej; trzeci z nich obejmował rejon Gaitani oraz część zatoki Siewiernaja i broniony był przez 25. DS, 79. Samodzielną Brygadę Piechoty Morskiej oraz 2. i 3. pułk piechoty morskiej, które były zorganizowane z załóg okrętów Floty Czarnomorskiej. Czwarty sektor, broniony przez 95. i 172. DS, obejmował rejon na zachód od zatoki Siewiernaja. W odwodzie znajdowały się 345. DS i jeden pułk z 388. DS. Niemcy rozstawili swoje siły w następujący sposób: pierwszy sektor znajdował się w rejonie operacyjnym 170., 28. i 72. DP, obronę drugiego miały przełamać rumuńska 1. DGór. i 18. DP, trzeci rejon miała atakować niemiecka 24. DP (po rozpoczęciu ataku skierowano w ten rejon też rumuńską 4. DGór.), natomiast czwarty – 132., 22. i 50. DP[10].
Natarcie XXX Korpusu rozpoczęło się równocześnie z atakiem rumuńskiego Korpusu Górskiego. Rosjanie stawili zacięty opór. Pierwszego dnia walk rumuńska 18. DP straciła 465 zabitych. Rosjanie zdołali utrzymać swoje główne pozycje. Największe postępy odniósł LIV Korpus. Do 18 czerwca wszystkie trzy dywizje zdołały zepchnąć Rosjan do zatoki Siewiernaja. Niemiecka 170. DP i rumuńska 1. DGór. toczyły zacięte boje o miasteczko Kmamary oraz Wzgórza Fieduckie. Obrona radziecka w tym sektorze została przełamana 21 czerwca. Od 14 do 25 czerwca Rumuni prowadzili walki w rejonie Bastionu nr 2 i wprowadzenie odwodowej 4. DGór. przyniosło im zwycięstwo. Po zdobyciu Bastionu nr 2 1. i 4. DGór oraz 18. DP ruszyły w kierunku Bałakławy, gdzie 30 czerwca razem ze 170. i 28. DP zdołały złamać obronę 7. i 8. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej i wyszły na południe od Sewastopolu. 26 czerwca Rosjanie przerzucili do Sewastopola 142. Bryg.P., a z jednostek NKWD (456. pułk NKWD i 26. pułk NKWD) utworzono jednostki frontowe i skierowano je do walki. Te słabe oddziały na krótko poprawiły sytuację na froncie. 29 czerwca oddziały niemieckiej 72. DP zajęły wzgórze Sapun, o które toczyły zażarte walki. Żołnierze niemieccy i radzieccy przez ostatnie trzy dni walczyli jedynie na bagnety i granaty. Po zdobyciu wzgórza dowódca niemieckiej dywizji miał powiedzieć: "Nigdy nie spotkałem się z takim oporem w walkach po obu walczących stronach". Decydująca okazała się noc z 30 czerwca na 1 lipca. Oddziały 28. i 50. DP osiągnęły przedpola miasta. Dowodzący obroną miasta wiceadm. Oktiabrski doskonale zdawał sobie sprawę z sytuacji. Już rankiem 30 czerwca wysłał do dowództwa Frontu Północnokaukaskiego szyfrogram, w którym napisał, że obrona potrwa jeszcze ok. 2-3 dni. Budionny od razu poinformował o tym Kwaterę Główną. Wieczorem nadszedł rozkaz nakazujący przystąpić do ewakuacji. Z Sewastopola do zatok Strzeleckiej i Kamyszewej wycofano jedynie 2 tys. żołnierzy ze 109. DS i 1,5 tys. ze 149. Bryg.P[11].
Rosjanie oficjalnie obliczyli straty niemiecko-rumuńskie na 60 000 zabitych, co było olbrzymim nieporozumieniem. Chodziło o to, by liczba straconych własnych żołnierzy nie różniła się w duży sposób od liczby żołnierzy nieprzyjaciela. W rzeczywistości straty niemieckie w bitwie o Sewastopol wyniosły: 4337 zabitych, 21 177 rannych oraz 1591 zaginionych, zaś straty rumuńskie wyniosły: 1597 zabitych, 6580 rannych oraz 277 zaginionych[11]. Straty radzieckie obliczane są na 18 000 zabitych, 5000 rannych oraz 95 000 jeńców[12].