| Operacja Desert Fox | |||||||||||||||||
Pocisk rakietowy Tomahawk jest odpalany z pokładu niszczyciela typu Arleigh Burke podczas operacji Pustynny Lis
|
|||||||||||||||||
| Czas | 16 grudnia - 19 grudnia 1998 | ||||||||||||||||
| Miejsce | Zatoka Perska | ||||||||||||||||
| Terytorium | Irak | ||||||||||||||||
| Przyczyna | oskarżanie Iraku o utrudnianie kontroli wykonywanych na podstawie postanowień ONZ w sprawie rozbrojenia Iraku z broni masowej zagłady | ||||||||||||||||
| Wynik | zawieszenie broni; znaczne zniszczenia infrastruktury irackiej |
||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Operacja Desert Fox – (Pustynny Lis) militarna operacja reagowania kryzysowego przeprowadzona w dniach 16 grudnia - 19 grudnia 1998 przez siły powietrzne i morskie Stanów Zjednoczonych oraz siły powietrzne Wielkiej Brytanii w Iraku.
Spis treści |
Główną przyczyną konfliktu było oskarżanie Iraku o utrudnianie kontroli wykonywanych na podstawie postanowień ONZ w sprawie rozbrojenia Iraku z broni masowej zagłady. Bagdad odmawiał współpracy z UNSCOM oraz zabraniał dostępu do tak zwanych „pałaców prezydenckich".
Władze w Bagdadzie wielokrotnie zarzucały inspektorom „szpiegowanie" na rzecz USA i Izraela (ONZ przyznała później, że inspektorzy przekazywali niektóre informacje amerykańskiemu wywiadowi[1]).
W połowie grudnia szef UNSCOM, Richard Butler, stwierdził w swoim raporcie, że Irak nadal utrudnia inspekcje. W przeciągu kilku godzin, z Bagdadu wycofano przedstawicieli ONZ i rozpoczęły się naloty.
Oficjalnym celem operacji bombardowania około 100 celów w Iraku było zniszczenie zdolności produkowania przez Irak broni masowego rażenia.
Obok urządzeń mogących służyć do produkcji broni chemicznej i biologicznej celem ataków były ośrodki wykorzystywane przez służby bezpieczeństwa i iracką Gwardię Republikańską, lotniska, centra dowodzenia, ośrodki obrony przeciwlotniczej i rafineria w mieście Basra.
Użyto 415 pocisków manewrujących typu Cruise w tym 325 BGM-109 Tomahawk odpalonych z okrętów i 90 pocisków AGM-86 ALCM odpalonych z bombowców B-52[2].
Atak wspierany był z powietrza przez samoloty F-117 wyposażone w system nawigacyjno-celowniczy LANTIRN, umożliwiający działania nocne na małych wysokościach. Podczas operacji po raz pierwszy zostały użyte w warunkach bojowych bombowce B-1 Lancer.
Według wicepremiera, Tariqa Aziza w wyniku bombardowania zginęło 62 irackich żołnierzy a 180 zostało rannych.
W Stanach Zjednoczonych odezwały się głosy krytyki pod adresem prezydenta Clintona, któremu zarzucano, że zdecydował się na akcję militarną, aby odwrócić uwagę od zarzutów związanych z głośnym wówczas skandalem dotyczącym jego związków z praktykantką Monicą Lewinsky.
|
|||||