Paradoks kota z kromką posmarowaną masłem (ang. Buttered cat paradox) – humorystyczny "paradoks" nawiązujący do dwóch popularnych przekonań:
Paradoks powstaje, gdy w drodze eksperymentu myślowego badacz usiłuje ustalić, co się stanie z kotem po umocowaniu na jego grzbiecie posmarowanej z wierzchu masłem kromki chleba i spuszczeniu go z wysokości. Najwcześniejsze znane nawiązanie do paradoksu pojawiło się w 1993 roku w magazynie OMNI; ogłoszono w nim zwycięzcę konkursu nr 54, Johna Frazee, który zgłosił ów paradoks do konkursu[1].
Spis treści |
Dogłębna analiza paradoksu przy wykorzystaniu błędnego toku myślenia może doprowadzić do powstania wniosku, iż eksperyment wytworzy antygrawitację, bowiem można sądzić, iż na początku kot będzie spadać na cztery łapy, jednak w miarę zbliżania się do ziemi zacznie obracać się, aby kromka spadła stroną posmarowaną masłem. Następnie kot zacznie obracać się w nieskończoność, utrzymując się na małej wysokości ponad powierzchnią ziemi[2]. Obracanie się kota musiałoby jednak być spowodowane wpływami sił grawitacji – w przeciwnym wypadku naruszałoby to zasadę zachowania energii.
Musiałaby istnieć siła przeciwstawiająca się ziemskiej sile grawitacji równej:

Gdzie
jest masą kota,
jest masą kromki posmarowanej masłem, a
przyspieszeniem ziemskim. Jeśli kot miałby się dodatkowo obracać wokół własnej osi, musiałaby istnieć dodatkowa siła, a miejsce jej przyłożenia determinowałoby, w którą stronę kot się obraca.
Innym rozwiązaniem mógłby być upadek kota na bok.
Kromka chleba często wydaje się spadać na stronę posmarowaną masłem, ponieważ zsuwając się ze stołu, dokonuje obrotu. Zatem odpowiednio posmarowana kromka, spadając z odpowiednio dużej wysokości, może spaść posmarowaną stroną na dół[3]. Przeprowadzone eksperymenty wykazują jednak, iż wpływ na to ma m.in. wysokość, z jakiej spada kromka, a statystycznie liczba upadków na stronę posmarowaną niewiele różni się od liczby upadków na stronę nieposmarowaną[4].
Podchodząc do problemu psychologicznie, człowiek częściej pamięta niepowodzenia niż sukcesy, stąd może mu się wydawać, iż kromka częściej (lub zawsze) spada na posmarowaną stronę (co można uznać za niepowodzenie)[5]. Kromka upadająca na stronę nieposmarowaną nie jest dużym problemem, stąd takie wydarzenie najczęściej nie zostanie zapamiętane. Upadek na stronę posmarowaną wytwarza problem (kromki nie można już zjeść, podłoga staje się brudna, należy posprzątać itp.), stąd powstają emocje – sytuacje, którym towarzyszą silne emocje są częściej i na dłużej zapamiętywane niż te bez emocji[6].
Kot instynktownie podczas upadku z wysokości ustawia się tak, aby upaść na cztery łapy. Kiedy zaczyna spadać, jego oczy i aparat przedsionkowy umieszczony w uchu środkowym przekazują do mózgu dane o położeniu głowy względem ziemi[7]. Kot następnie próbuje dokonać obrotu ciała, by wylądować na cztery łapy: początkowo następuje skręcanie kręgosłupa wokół osi, tak że łapy tylne i przednie są pod kątem; następnie dokonywany jest ruch obrotowy oraz ruch posuwisto-zwrotny tylnych łap. Potrzebny jest jednak czas na dokonanie obrotu, zatem może się zdarzyć, iż kot spadając z małej wysokości, nie zdąży się poprawnie ustawić i dozna obrażeń. W większości przypadków kotu udaje się jednak dokonać obrotu[7]. Zakładając nawet, iż kromka zawsze spada stroną posmarowaną masłem, jej masa nie jest dostatecznie duża, by mieć wpływ na upadek kota.