| Paweł Piotr Wieczorkiewicz | |
| Data i miejsce urodzenia | 2 lipca 1948 Warszawa |
| Data i miejsce śmierci | 23 marca 2009 Warszawa |
| Miejsce spoczynku | Cmentarz Wojskowy na Powązkach |
| Zawód | historyk, sowietolog |
| Odznaczenia | |
Paweł Piotr Wieczorkiewicz (ur. 2 lipca 1948[1] w Warszawie, zm. 23 marca 2009 w Warszawie[2]) – polski historyk, sowietolog, marynista. Profesor, pracownik naukowy Uniwersytetu Warszawskiego (Wydział Historyczny), wykładowca Akademii Humanistycznej w Pułtusku (Wydział Historyczny).
Spis treści |
Absolwent Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Reja i Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego (1971) (praca magisterska: "Rosyjska cesarska marynarka wojenna 1905-1914")[3], gdzie uzyskał też doktorat (1976) (temat: "Polityka rosyjska wobec Królestwa Polskiego w latach 1909-1914") i habilitację (1993) za pracę "Stalin i generalicja sowiecka w latach 1937-1941 : sprawa Tuchaczewskiego i jej konsekwencje"[4]. Tytuł naukowy otrzymał w 2003.
Członek Rady Wydziału Historycznego UW, Rady Naukowej Polonicum UW oraz Rady Naukowej Wydziału Krajów Rozwijających się UW. W latach 1996-2002 wicedyrektor Instytutu Historycznego. Był również członkiem Senatu Akademii Humanistycznej i Rady Naukowej Wydziału Historycznego tej uczelni. Uczeń profesora Ludwika Bazylowa. Przez wiele lat zajmował się także dziejami wojskowości, zwłaszcza zaś – marynarki wojennej. Współpracownik "Morza", "Wojskowego Przeglądu Historycznego" oraz "Nowej Techniki Wojskowej". Pod koniec lat 70. II sekretarz POP PZPR na Wydziale Historii UW. Wieloletni członek władz Polskiego Towarzystwa Historycznego, współpracownik Wojskowego Biura Badań Historycznych.
Prowadził w stacji telewizyjnej "Kino Polska" cykl Poprawka z Historii, w którym opowiadał o historycznym podłożu przedstawianych filmów. Był także komentatorem i ekspertem w programie TVP Historia.
Zmarł w nocy z 22 na 23 marca 2009 po ponad dwuletnich zmaganiach z chorobą nowotworową[5].
Prezentował zdecydowane i nie zawsze akceptowane powszechnie poglądy. Będąc znawcą Związku Radzieckiego (konsekwentnie używającym tylko nazwy "Sowieckiego") przeciwstawiał się usprawiedliwianiu komunizmu, Armię Czerwoną uznawał za okupacyjną, a zbrodnie komunistyczne zrównywał z nazistowskimi. Publicznie przyznawał, że nie pogodził się ze stratą przez Polskę Lwowa i Wilna.
Jednocześnie powstanie warszawskie określał jako zbrodnię, za którą decydenci AK zasłużyli według niego na rozstrzelanie. Krytykował też akcję "Burza", a także polskich przywódców: marszałka Śmigłego-Rydza i generała Sikorskiego. Podejrzewał, że generał Anders w trakcie uwięzienia na Łubiance został agentem radzieckim.
Jeden z najbardziej kontrowersyjnych jego poglądów dotyczył jednak stosunków polsko-niemieckich. Uważał on, że Polska powinna była pójść na układ z Trzecią Rzeszą (w kontekście propozycji Hitlera złożonej Beckowi w Berchtesgaden w styczniu 1939), zgodzić się na włączenie Gdańska do Niemiec oraz przyłączyć się po ich stronie do wojny z ZSRR. Otwarcie opowiadał się również za rehabilitacją Eligiusza Niewiadomskiego - mordercy pierwszego prezydenta Polski, Gabriela Narutowicza.
W swoich wypowiedziach odwoływał się do poglądów Davida Irvinga, o którym mówił "To najlepszy i najwybitniejszy znawca historii II wojny światowej [któremu] czapką buty czyścić by trzeba"[6].