| Platforma Obywatelska Rzeczypospolitej Polskiej |
|
| Skrót | PO |
| Lider | Donald Tusk |
| Data założenia | 24 stycznia 2001 |
| Adres siedziby | ul. Władysława Andersa 21, 00-159 Warszawa |
| Deklarowana ideologia polityczna |
chrześcijańska demokracja, centryzm, konserwatywny liberalizm |
| Deklarowane poglądy gospodarcze |
liberalizm |
| Liczba członków | 50 234 (2012)[1] |
| Europejska Grupa Parlamentarna |
Europejska Partia Ludowa[2] |
| Młodzieżówka | Stowarzyszenie "Młodzi Demokraci" |
| Barwy | lazur (błękit) pomarańcz |
| Obecni posłowie | 206[3] |
| Obecni senatorowie | 63[4] |
| Obecni eurodeputowani | 25 |
| strona oficjalna | |
| Polska
Ten artykuł jest częścią serii: Ustrój i polityka Polski Władza wykonawcza
Władza sądownicza
|
Platforma Obywatelska (PO) – polska partia polityczna założona jako stowarzyszenie 24 stycznia 2001 (pod nazwą "Platforma Obywatelska Rzeczypospolitej Polskiej" zarejestrowana 5 marca 2002)[5]. Jej głównymi założycielami byli Andrzej Olechowski, Maciej Płażyński z AWS i Donald Tusk z Unii Wolności. Skupia osoby o różnych poglądach, głównie konserwatywno-liberalnych i chrześcijańsko-demokratycznych, centroprawicowych i centrowych, określa się jako Nowe Centrum. Należy do Europejskiej Partii Ludowej. Od 2007 Platforma Obywatelska jest największą siłą polityczną w Sejmie oraz Senacie i wspólnie z Polskim Stronnictwem Ludowym tworzy koalicję rządową, która jest zapleczem parlamentarnym rządu Donalda Tuska.
Od 14 lipca 2009 do 17 stycznia 2012 członek PO Jerzy Buzek był przewodniczącym Parlamentu Europejskiego. W 2010 kandydat PO Bronisław Komorowski został wybrany na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Spis treści |
Platforma Obywatelska powstała w styczniu 2001. Jej powstanie wiązało się m.in. z konfliktami w ramach ugrupowania znanego jako "Akcja Wyborcza Solidarność", niezadowoleniem w szeregach Unii Wolności oraz wynikami wyborów prezydenckich w 2000. Inicjatorami nowego przedsięwzięcia było trzech polityków – Donald Tusk z UW, Maciej Płażyński z AWS oraz Andrzej Olechowski, który rok wcześniej ubiegał się o urząd prezydenta jako kandydat bezpartyjny[6]. 24 stycznia 2001 w Hali Olivia w Gdańsku odbył się zjazd założycielski nowego ugrupowania – Platformy Obywatelskiej[7]. Inicjatorów nowego ugrupowania zaczęto określać mianem trzech tenorów[8]. Wzmacnianiu nowej formacji sprzyjał napływ polityków związanych wcześniej z UW i AWS, a także nawiązanie bezpośredniej współpracy ze Stronnictwem Konserwatywno-Ludowym (w tym z Janem Rokitą i Bronisławem Komorowskim)[9]. W połowie marca 2001 poparcie dla PO kształtowało się na poziomie 15–20%, co dawało jej drugie miejsce za SLD-UP (ok. 45%), a przed AWS i PSL (po ok. 10%)[9]. Od początku życzliwie do formowania się nowej partii odnosił się były prezydent Lech Wałęsa[7].
Pierwszymi wyborami, w których wzięło udział nowe ugrupowanie, były wybory do Sejmu i Senatu w 2001. Przed sformułowaniem list PO zdecydowała się na przeprowadzenie prawyborów, które wyłoniły kandydatów partyjnych[10]. Jeszcze w maju, w obliczu rosnącej przewagi koalicji SLD-UP, zawiązano porozumienie wyborcze z AWS, UW, PiS i ROP, co zaowocowało wystawieniem wspólnej listy wyborczej kandydatów do Senatu – Blok Senat 2001[11]. Z kolei z list PO do Sejmu kandydowali także działacze Unii Polityki Realnej[12]. W wyborach PO uzyskała 12,7% głosów, co zapewniło jej drugie miejsce[13]. Przywódcy partii odmówili udziału w koalicji z SLD i tym samym Platforma stała się największym klubem opozycyjnym wobec rządu Leszka Millera[14]. Wkrótce po wyborach Klub Parlamentarny PO opuściła grupa działaczy SKL z Arturem Balazsem na czele[15], sprzeciwiających się rozwiązaniu tej partii.
W początkowym okresie rządów SLD-UP poziom poparcia dla Platformy wynosił ok. 10% (podobnie jak PiS), traciła natomiast koalicja rządząca (ok. 35%), zyskiwała zaś Samoobrona (ok. 18%)[16]. PO stała się w tym czasie jednym z głównych krytyków rządu, w jej imieniu szczególnie często występowała posłanka Zyta Gilowska, która krytykowała kolejne pomysły ministra finansów Grzegorza Kołodki, w tym tzw. abolicję podatkową[17]. W marcu 2002 PO została zarejestrowana jako partia polityczna pod numerem 131 w ewidencji[18]. Przed wyborami samorządowymi w 2002 Platforma zawarła porozumienie z Prawem i Sprawiedliwością (tzw. POPiS), które zajęło 1. miejsce w wyborach do sejmików w dwóch spośród szesnastu województw (w trzynastu zwyciężyła koalicja SLD-UP, a w jednym LPR)[17]. Według sondaży partia pozostawała jednak w trudnej sytuacji – w grudniu 2002 poparcie dla niej kształtowało się na poziomie 10%, co dawało jej szóste miejsce – za SLD-UP (32%), Samoobroną (14%), PiS (14%), LPR (11%) oraz PSL (11%)[19]. W 2003 doszło też do zmiany na szczytach władzy w partii – jej przewodniczący oraz szef klubu parlamentarnego Maciej Płażyński zrezygnował z członkostwa w ugrupowaniu[20]. Nowym przewodniczącym partii został Donald Tusk. Początkowo objął on również stanowisko przewodniczącego klubu parlamentarnego, jednak jeszcze w tym samym roku zastąpił go Jan Rokita. W tym samym roku Jan Rokita został także jednym z członków sejmowej komisji śledczej powołanej w celu wyjaśnienia tzw. afery Rywina[21]. Partia opowiadała się wtedy za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, wyrażając jednocześnie poparcie dla utrzymania systemu głosowania z traktatu nicejskiego[22]. Notowania PO powoli zaczęły rosnąć. W 2004 odbyły się pierwsze wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce – partia uzyskała 24,1% głosów, co dało jej pierwsze miejsce i 15 spośród 54 mandatów, które przypadły polskim eurodeputowanym[23]. Taki wynik PO pozwolił jej także na uzyskanie stanowiska wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego dla Jacka Saryusz-Wolskiego[24]. Kilka miesięcy później w związku z oskarżeniami o nepotyzm partię opuściła jedna z jej wiceprzewodniczących – Zyta Gilowska[25].
Stopniowy spadek poparcia dla SLD-UP stworzył dla PO szansę przejęcia władzy przy okazji kolejnych wyborów parlamentarnych. Końca dobiegała także druga kadencja Aleksandra Kwaśniewskiego. Kandydatem PO na prezydenta został Donald Tusk. Przewidywano także utworzenie wspólnego rządu z Prawem i Sprawiedliwością, a jako premiera proponowano Jana Rokitę pod hasłem Premier z Krakowa[26]. Platforma poniosła jednak porażkę zarówno w wyborach parlamentarnych, w których zwyciężył PiS, jak i w wyborach prezydenckich, gdyż w drugiej turze Donalda Tuska pokonał Lech Kaczyński z PiS. Pozycja polityczna PO stosunku do roku 2001 uległa jednak wzmocnieniu – uzyskała bowiem 133 mandaty w Sejmie i 34 w Senacie[27]. Rezultatu nie przyniosły natomiast rozmowy o koalicji i Platforma wciąż pozostawała w opozycji – tym razem wobec rządu Kazimierza Marcinkiewicza, a następnie Jarosława Kaczyńskiego. Partia przez całą kadencję pozostawała krytyczna wobec koalicji PiS-Samoobrona-LPR. Jednocześnie ze strony PiS padały oskarżenia, że taki układ powstał właśnie z winy Platformy. PO nie uczestniczyła np. w pracach Komisji Nadzwyczajnej "Solidarne Państwo"[28], sprzeciwiała się również działaniom komisji śledczej ds. banków i nadzoru bankowego. Zaskarżyła powołującą ją uchwałę do Trybunału Konstytucyjnego, który w wydanym orzeczeniu uchylił znaczną część jej zapisów jako sprzecznych z ustawą zasadniczą[29].
Rozkład sił w parlamencie skłaniał liderów PO do nawiązania współpracy z Polskim Stronnictwem Ludowym. Wyrazem tego było utworzenie bloków właśnie z tą partią w większości województw podczas wyborów samorządowych w 2006. Ich rezultaty były dla PO korzystne. Partia zdobyła najwięcej mandatów w sejmikach województw (186 na 561)[30][31]. Wyniki te pozwoliły po pewnych zmianach ostatecznie na współrządzenie w 15 województwach. Udało się także zdobyć m.in. urząd prezydenta Warszawy dla Hanny Gronkiewicz-Waltz, która w drugiej turze pokonała kandydata PiS, byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza[32]. Była prezes NBP działała w PO od 2005, władze partii powierzyły jej komisaryczny zarząd na stołecznymi strukturami, które znajdowały się w kryzysie po okresie rządów Pawła Piskorskiego[33]. Wcześniej w 2006 Paweł Piskorski został wykluczony z partii w związku z oskarżeniami o nadużycia, których miał się dopuszczać w swojej działalności biznesowej[34].
Latem 2007 w rządzie i Sejmie doszło do kolejnego kryzysu – większość partii, w tym Platforma, zdecydowały się na poparcie wniosku o skrócenie kadencji, co oznaczało rozpisanie nowych wyborów jesienią tego samego roku[35]. Jeszcze przed wyborami doszło też do roszad personalnych. W związku z zaangażowaniem swojej żony w pracę w otoczeniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego rezygnację ze startu i wycofanie z polityki zapowiedział Jan Rokita[36]. Z kolei swój start z ramienia PO ogłosili m.in. Antoni Mężydło, Radosław Sikorski oraz Bogdan Borusewicz[37].
W wyborach do Sejmu Platforma zdobyła najwięcej głosów (41,51% głosów ważnych), przed Prawem i Sprawiedliwością (32,11%)[38]. Marszałkiem Sejmu nowej kadencji został Bronisław Komorowski. Nieuzyskanie bezwzględnej większości głosów w Sejmie zmuszał PO do stworzenia koalicji, która zapewniłaby nowemu rządowi większość w parlamencie. Wybór padł na PSL. Na czele nowego rządu stanął Donald Tusk, a wicepremierami zostali Waldemar Pawlak (PSL) i Grzegorz Schetyna (PO)[39]. Od początku rząd funkcjonował w warunkach koabitacji i przy silnej pozycji głównej partii opozycyjnej. Platformie udało się jednak zachować wysokie poparcie – wyrazem tego były rezultaty wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2009. PO ponownie zajęła w nich pierwsze miejsce, tym razem zdobywając 44,43% i 25 spośród 50 mandatów[40]. Taki wynik pozwolił jej na poprawę pozycji w ramach Europejskiej Partii Ludowej. Zdobyła także poparcie eurodeputowanych dla kandydatury Jerzego Buzka, który został przewodniczącym Parlamentu Europejskiego[41].
W lipcu 2009 partię opuścił drugi z trzech założycieli – Andrzej Olechowski. Zdecydował się on na nawiązanie współpracy ze Stronnictwem Demokratycznym, kierowanym wówczas przez innego dawnego polityka PO Pawła Piskorskiego[42]. Zmiany kadrowe w Platformie nastąpiły także jesienią tego samego roku. W związku z wybuchem tzw. afery hazardowej doszło do rekonstrukcji rządu oraz do zmian w samej partii – nowym skarbnikiem został Andrzej Wyrobiec, który zastąpił Mirosława Drzewieckiego[43]. Roszady nastąpiły również w klubie parlamentarnym – na stanowisku przewodniczącego klubu zawieszonego w prawach członka PO Zbigniewa Chlebowskiego zastąpił dotychczasowy wicepremier oraz szef MSWiA Grzegorz Schetyna[44].
W styczniu, po ogłoszeniu decyzji Donalda Tuska o niekandydowaniu na urząd prezydenta w 2010, rozpoczęły się działania mające przygotować partię do kolejnych wyborów[45]. Kierownictwo partii podjęło wówczas decyzję o zorganizowaniu prawyborów, przedstawiając dwóch kandydatów: Bronisława Komorowskiego i Radosława Sikorskiego. Uprawnieni do głosowania byli członkowie Platformy, którzy przy frekwencji poniżej 50%, stosunkiem głosów 68,5 do 31,5, wskazali na marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego[46].
10 kwietnia doszło do katastrofy samolotu rządowego, którym polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele leciała na uroczystości upamiętniające zbrodnię katyńską. Zginęli wówczas także parlamentarzyści PO: wicemarszałek Senatu Krystyna Bochenek, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego PO poseł Grzegorz Dolniak, sekretarz KP PO poseł Sebastian Karpiniuk oraz poseł Arkadiusz Rybicki[47]. Śmierć poniósł także pozostający poza partią Maciej Płażyński – współzałożyciel i pierwszy przewodniczący Platformy Obywatelskiej[48]. W związku ze śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego konstytucyjne obowiązki głowy państwa przejął marszałek Sejmu – wiceprzewodniczący PO Bronisław Komorowski[49]. W pierwszej turze przedterminowych wyborów uzyskał on 41,54% głosów i wraz z Jarosławem Kaczyńskim przeszedł do drugiej tury[50], w której odniósł zwycięstwo, uzyskując 53,01% głosów[51]. 8 lipca w związku z odniesionym zwycięstwem prezydent elekt złożył mandat poselski, przestając pełnić funkcję marszałka Sejmu. Jego stanowisko tego samego dnia przejął do momentu zaprzysiężenia prezydenta Grzegorz Schetyna, za którym głosowało 277 posłów, przeciw 121, a 16 wstrzymało się. Po wyborze na marszałka zrezygnował on ze stanowiska szefa klubu parlamentarnego, a zastąpił go na tej funkcji Tomasz Tomczykiewicz[52].
6 października partię i klub parlamentarny opuścił szef regionu lubelskiego Janusz Palikot, który rozpoczął budowanie struktur nowego ugrupowania[53] (w 2011 została zarejestrowana partia Ruch Palikota, której został przewodniczącym).
21 listopada 2010 odbyły się wybory samorządowe. Dobre wyniki oraz zdolność koalicyjna pozwoliły Platformie na współrządzenie we wszystkich 16 sejmikach wojewódzkich[54] (we wszystkich 16 województwach PO weszła w koalicję z PSL, jednak w 4 z nich również z trzecim partnerem – w trzech z SLD i w jednym z RAŚ). W 13 województwach PO uzyskała najwięcej głosów w wyborach do sejmików, w jednym zajęła 2. miejsce, a w dwóch 3.
W kampanii informacyjnej przed wyborami parlamentarnymi Platforma odwołała się m.in. do rozpoczętych inwestycji infrastrukturalnych. Wyrazem tego było hasło Polska w budowie i towarzyszące mu spoty, strona internetowa i akcja door to door[55]. Uchwalony został też nowy program wyborczy, zatytułowany Następny krok. Razem[56]. Zauważalnym elementem kampanii wyborczej był także objazd kraju przez premiera w tzw. Tuskobusie i spotkania szefa rządu z mieszkańcami poszczególnych miejscowości[57].
W wyborach do Sejmu PO ponownie uzyskała najwięcej głosów (39,18%) przed PiS (29,89%), uzyskując 207 mandatów[58]. W Senacie Platforma otrzymała 63 mandaty[59]. Marszałkiem Sejmu nowej kadencji została Ewa Kopacz. PO ponowiła koalicję rządową z PSL. Premierem po raz kolejny został Donald Tusk, a wicepremierem szef PSL Waldemar Pawlak[60]. Tym samym po raz pierwszy od 1989 roku po wyborach parlamentarnych u władzy pozostała koalicja tych samych partii politycznych[61].
Platforma Obywatelska opowiada się za decentralizacją państwa poprzez wzmocnienie samorządów[62]. Postuluje również m.in. odpartyjnienie Senatu, odbudowę służby cywilnej, kodyfikację prawa wyborczego, jednomandatowe okręgi wyborcze, bezpośrednie wybory starostów oraz zmiany przepisów dotyczące immunitetu parlamentarnego[62]. Przed wyborami w 2007 partia deklarowała także rozdzielenie stanowiska Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, co udało się jej zrealizować w 2009, mimo weta ze strony prezydenta Lecha Kaczyńskiego[63].
Na początku 2010 Donald Tusk ogłosił propozycje Platformy odnośnie zmian w Konstytucji[64]. Zakładały one m.in. zmniejszenie liczby posłów i senatorów, osłabienie prezydenckiego weta oraz dożywotnie stanowiska w Senacie dla byłych prezydentów wybranych w wyborach powszechnych[64]. Zaproponowano również konstytucyjne gwarancje dla rozdziału stanowisk Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego oraz wprowadzenie przepisów odnoszących się do członkostwa Polski w Unii Europejskiej[64]. Przedstawiono także propozycje dotyczące usunięcia artykułów o RBN i KRRiT[64].
Platforma opowiada się za umiarkowanym liberalizmem w kwestiach gospodarczych. Wyrazem tego było np. postawa partii podczas głosowania nad 50-procentową stawką podatku PIT – PO była jedyną partią, która jednogłośnie sprzeciwiła się tej propozycji[65]. W 2006 poparła ograniczenie stawek podatkowych do dwóch – 18 i 32%[66]. W swoim programie partia opowiada się za wprowadzeniem podatku liniowego, budżetu zadaniowego oraz ograniczeniem deficytu budżetowego[62]. Przed wejściem do Unii Europejskiej Jan Rokita wypowiadał się również na temat korzyści płynących z euroizacji, jednak tematu tego nie podjął ówczesny rząd Marka Belki[67]. Rząd Donalda Tuska opowiedział się za możliwie szybkim przyjęciem euro. Rozpoczął także tworzenie struktur odpowiedzialnych za ten proces[68][69]. W programie z 2007 Platforma opowiedziała się również za obniżeniem klina podatkowego i dokończeniem prywatyzacji[62]. Realizację ostatniego z postulatów rozpoczęto w ramach Planu prywatyzacji na lata 2008–2011 prowadzonego przez Ministerstwo Skarbu Państwa[70], a kontynuację zapowiedziano w programie z roku 2011[56]. Z kolei do zmniejszenia klina podatkowego PO przyczyniła się już w 2007 roku, gdy poparła obniżenie składki rentowej postulowane przez rząd Jarosława Kaczyńskiego[71].
Platforma deklaruje także chęć poprawy sytuacji małych i średnich przedsiębiorstw, szczególnie poprzez likwidację biurokratycznych barier ograniczających przedsiębiorczość[62]. Idąc w tym kierunku, w 2009 ograniczyła biurokrację podatkową poprzez przesunięcie obowiązku składania zeznań podatkowych PIT na pracodawców[72] oraz znaczące przyspieszenie wdrażania elektronicznego PIT-a[73]. Rząd PO-PSL podjął też działania na rzecz zmian w systemie emerytalnym – w 2008 przegłosowano ograniczenie emerytur pomostowych[74]. Z kolei w 2010 przeforsowano podwyżkę o 1 punkt procentowy stawek podatku VAT na okres 2011–2013[75]. Do kwestii zasadniczych zmian w systemie emerytalnym PO powróciła w 2010, gdy podjęto decyzję o zmniejszeniu składki na OFE[76] oraz po wyborach w 2011, gdy rząd zapowiedział podwyższenie wieku emerytalnego i zrównanie go dla obu płci[77].
Platforma od początku opowiadała się za uczestnictwem Polski w strukturach Unii Europejskiej. Była drugą partią po Unii Wolności, która rozpoczęła kampanię w tej sprawie[78]. Zabiegała również o dwudniowe referendum akcesyjne[79]. W opinii Platformy członkostwo w Unii, obok członkostwa w NATO, jest podstawowym narzędziem realizacji interesów państwa[62]. Platforma opowiedziała się za traktatem lizbońskim, współtworzony przez nią rząd podtrzymał decyzję Lecha Kaczyńskiego o przystąpieniu do protokołu brytyjskiego[80]. W programie z 2007 Platforma deklarowała wolę pogłębienia współpracy energetycznej oraz wspólnej polityki zagranicznej[62]. W 2008 rząd PO-PSL, wspierany przez dyplomację szwedzką, przyczynił się do zainicjowania Partnerstwa Wschodniego[81]. W programie z 2011 partia opowiedziała się za dalszym rozszerzaniem Unii Europejskiej, szczególnie o kraje bałkańskie[56].
Kolejnym kierunkiem polskiej polityki zagranicznej w wizji Platformy miały być Stany Zjednoczone[62]. Zapowiadano utrzymanie możliwie bliskich związków z USA, ale przy zmianie charakteru relacji na bardziej partnerski i zrównoważony[62]. W dalszej kolejności program partii z 2007 podkreślał wagę stosunków z sąsiadami, wyrażono też wolę reaktywowania Trójkąta Weimarskiego[62]. Program zakładał również powolną budowę dobrosąsiedzkich relacji z Federacją Rosyjską oraz wspieranie prozachodniego kierunku w polityce zagranicznej Ukrainy[62].
Platforma opowiada się także za inicjatywami na rzecz obrony praw chrześcijan prześladowanych w innych państwach[56]. Działania w tym kierunku podejmował m.in. Jerzy Buzek[82][83] jako przewodniczący PE oraz Radosław Sikorski jako minister spraw zagranicznych[84]. Sprawę tę podnoszono również na forum grupy Europejskiej Partii Ludowej w PE[85].
PO w kwestiach społecznych prezentuje konserwatywne stanowisko. Według programu z 2007 fundamentem cywilizacji Zachodu jest Dekalog, zaś zadaniem Państwa jest roztropne wspieranie rodziny i tradycyjnych norm obyczajowych, służących jej trwałości i rozwojowi[62]. Sprzeciwia się legalizacji związków partnerskich[86] oraz eutanazji[62]. W kwestii prawa dotyczącego aborcji Platforma pozostaje na stanowisku, że ochronie życia najbardziej służy obecna ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży[87]. Również z deklaracji większości polityków ugrupowania wynika, że opowiada się ono za utrzymaniem obecnych przepisów[88]. Do tej pory partia nie wypracowała natomiast jednolitego stanowiska w sprawie zapłodnienia in vitro[89].
W programie z 2007 Platforma deklarowała poparcie dla reprywatyzacji[62]. Od początku opowiadała się też za przeprowadzeniem lustracji, poparła m.in. prezydencki projekt ustawy z 2006[90]. Przedstawiciele PO wielokrotnie wypowiadali się również na temat możliwości udostępnienia archiwalnych materiałów Służby Bezpieczeństwa[91]. Partia deklarowała również chęć ograniczenia przywilejów byłych funkcjonariuszy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa – efektem tego było uchwalenie ustawy dezubekizacyjnej w 2009[92]. W tym samym roku weszła w życie ustawa znosząca powszechny pobór do wojska[93]. Ponadto partia postulowała zmianę sposobu finansowania systemu edukacji m.in. poprzez wprowadzenie bonu edukacyjnego[62]. Rząd PO-PSL podjął również działania na rzecz przekształcenia zakładów ochrony zdrowia w spółki prawa handlowego, jednak połowa pakietu ustaw została zawetowana[94]. Platforma przyczyniła się także do zaostrzenia prawa karnego – w 2009 poparła zmiany wprowadzające m.in. chemiczną kastrację pedofilów, kary za propagowanie tzw. dobrej pedofilii, zakaz propagowania ideologii totalitarnych (w tym symboliki komunistycznej) oraz złagodzenie konsekwencji przekroczenia obrony koniecznej[95].
Rząd Donalda Tuska prowadzi też program budowy dróg ekspresowych i autostrad. Od listopada 2007 do kwietnia 2009 zawarto umowy na budowę ponad 760 km, w tym 400 km samych autostrad[96]. Rekordowy pod względem nakładów na inwestycje drogowe był rok 2010 – Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wydała wówczas 19,92 mld PLN[97]. Od 2011 zwiększone też zostały limity prędkości na autostradach i drogach ekspresowych[98].
Platforma Obywatelska od początku swojego istnienia posługuje się kolorem pomarańczowym i niebieskim. Znak graficzny partii stanowi zarys granic Polski, w który wpisany jest uśmiech[99]. Symbole Platformy podlegają ochronie prawnej[100].
W Platformie Obywatelskiej działają politycy zaliczani do różnych nurtów prawicowych i centroprawicowych. Z PO związało się wielu dawnych działaczy antykomunistycznych: m.in. Arkadiusz Rybicki, Bronisław Komorowski, Jan Rulewski, Andrzej Czuma, Antoni Mężydło czy Stefan Niesiołowski. Od początku członkami ugrupowania pozostaje wielu dawnych działaczy Unii Wolności – szczególnie tych, którzy wcześniej należeli do KLD (Donald Tusk, Janusz Lewandowski, Andrzej Halicki, Grzegorz Schetyna, Mirosław Drzewiecki), ale również wywodzących się z UD (Adam Szejnfeld czy Iwona Śledzińska-Katarasińska). Do PO przystąpił także szereg polityków związanych wcześniej z SKL: m.in. Paweł Graś, Bronisław Komorowski, Konstanty Miodowicz, Aleksander Grad, Jan Rokita, Zbigniew Chlebowski czy Tomasz Tomczykiewicz. Stopniowo do Platformy napływali także politycy działający wcześniej w RS AWS (np. Marek Biernacki, Jerzy Buzek, Krzysztof Kwiatkowski czy Radosław Sikorski). PO przez część publicystów postrzegana jest jako kolejna partia postsolidarnościowa, czyli odwołująca się do tradycji "Solidarności" sprzed 1989[101].
W skład władz krajowych partii wchodzi sześć organów[100]:
Rolą sekretarza generalnego jest nadzór i koordynacja działań partyjnych struktur terenowych[100]. Organizacją młodzieżową PO jest Stowarzyszenie "Młodzi Demokraci"[102]. Przy partii funkcjonuje również think tank – Instytut Obywatelski[103].
Przewodniczący:
I Wiceprzewodniczący:
Wiceprzewodniczący:
Sekretarz generlany:
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego:
Szefowie Regionów:
Pozostali członkowie:
Skarbnikiem partii jest Łukasz Pawełek.
Przewodniczący:
Aktualni wiceprzewodniczący:
![]() |
| Wybory | Poparcie w wyborach do Sejmu | Zmiana (w punktach procentowych) | Mandaty w Sejmie | Zmiana | Mandaty w Senacie | Zmiana |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 2001[13] | 12,68% | - | 65 | - | 2[104] | - |
| 2005[27] | 24,14% | 133 | 34 | |||
| 2007[38] | 41,51% | 209 | 60 | |||
| 2011[58][59] | 39,18% | 207 | 63 |
| Wybory | Kandydat | Głosowanie | Poparcie | Uwagi |
|---|---|---|---|---|
| 2005[27] | Donald Tusk | I tura | 36,33% | Przejście do II tury |
| II tura | 45,96% | Przegrana z Lechem Kaczyńskim | ||
| 2010[50] | Bronisław Komorowski | I tura | 41,54% | Przejście do II tury |
| II tura | 53,01% | Wygrana z Jarosławem Kaczyńskim |
| Wybory | Poparcie | Zmiana (w punktach procentowych) | Uzyskane mandaty | Zmiana | Liczba miejsc przypadających Polsce |
|---|---|---|---|---|---|
| 2004[23] | 24,1% | - | 15 | - | 54 |
| 2009[40] | 44,43% | 25 | 50 |
|
|||||
|
|||||||||||