| Pożar hotelu socjalnego w Kamieniu Pomorskim | |
Dogaszanie zgliszcz hotelu kilka godzin po pożarze. |
|
| Kraj | |
| Miejsce | Kamień Pomorski |
| Rodzaj katastrofy | pożar budynku |
| Data | 13 kwietnia 2009 |
| Godzina | około północy |
| Ofiary śmiertelne | 23 osoby[1] |
| Ranni | ok. 21 osób |
| Na mapach: | |
Pożar hotelu socjalnego w Kamieniu Pomorskim miał miejsce 13 kwietnia 2009. Zginęły 23 osoby, a 21 zostało rannych.
Pożar wybuchł około północy w trzykondygnacyjnym budynku hotelu socjalnego, w którym było zameldowanych 77 osób. Ogień w bardzo szybkim tempie rozprzestrzenił się na wszystkie piętra budynku, co odcięło mieszkańcom budynku drogę ewakuacji.
Spis treści |
Budynek, zlokalizowany przy ul. Wolińskiej, został zaprojektowany i zbudowany na przełomie lat 60. i 70. Pierwotnie był to parterowy betonowy hotel dla pracowników PGNiG, którzy stanowili większość mieszkańców. Z czasem dobudowano dwie kondygnacje, na szkielecie stalowym, z blachy, styropianu i płyt wiórowych[2]. Ściany wypełnione były łatwopalnymi materiałami – styropianem, lub pianką poliuretanową[3] i niepalnym azbestem[4]. Po roku 2007 został zaadaptowany do celów socjalnych. Prawdopodobnie wówczas zmieniono jego kwalifikację z budynku zamieszkania zbiorowego na budynek mieszkalny, co wiązało się ze złagodzeniem przepisów przeciwpożarowych[3].
W momencie wybuchu pożaru zameldowanych było 77 osób[5]. Byli to pracownicy Nafty oraz osoby kierowane przez opiekę społeczną – samotne matki z dziećmi, osoby eksmitowane za zaległości czynszowe[6]. W przeszłości dochodziło do zaprószeń ognia i małych pożarów, wielokrotnie interweniowano z powodu pijackich burd[6].
Pożar prawdopodobnie rozpoczął się około północy[7]. Sygnał o nim Straż Pożarna dostała o godzinie 0:32. Mieszkanka hotelu zgłaszała:
|
|
W następnych minutach również policja i pogotowie ratunkowe odebrały zgłoszenia. Na miejscu strażacy byli o 0:36[7]. Pierwszy etap akcji ratunkowej trwał od 0:36 do 0:43. Po tym okresie doszło do eskalacji pożaru i dalsza akcja ratownicza stała się niemożliwa[7].
Z pożaru uratowało się przynajmniej 41 osób, a 20 przebywało w szpitalach. Wśród rannych była jedna osoba w stanie ciężkim oraz dziecko – ośmiomiesięczne niemowlę z poparzeniami ciała. Pomoc poszkodowanym zapewniły: szpital św. Jerzego w Kamieniu, szpital św. Wojciecha w Szczecinie oraz szpital w Gryficach[9]. Wśród obrażeń dominowały złamania kończyn, a także poparzenia i zatrucia dymem.
Burmistrz Kamienia Pomorskiego Bronisław Karpiński powołał sztab kryzysowy. W lokalnym Hotelu Żeglarskim zorganizowano ośrodek interwencji kryzysowej – przebywało tam większość ocalałych[10]. Poszkodowanym zapewniono pomoc psychologiczną.
Na miejsce przybyli premier Donald Tusk oraz Prezydent RP Lech Kaczyński. 13 kwietnia 2009 prezydent wydał rozporządzenie o wprowadzeniu żałoby narodowej w dniach 14–16 kwietnia 2009[11].
Premier zapowiedział, że hotel zostanie odbudowany. Środki szacowane na około 3,5–4 miliony złotych zostaną przeznaczone ze specjalnej rezerwy, a grunt pod budowę, w razie konieczności, będzie pochodził z puli Skarbu Państwa[11]. Wojewoda zachodniopomorski zaproponował lokalizację nowego domu dla poszkodowanych; jako potencjalne miejsca wymienił działki w Łukęcinie, Dziwnowie i Międzywodziu[12].
Odwołano, zaplanowany na 13 kwietnia, ingres nowego metropolity szczecińsko-kamieńskiego, arcybiskupa Andrzeja Dzięgi do konkatedry w Kamieniu Pomorskim. W zamian została odprawiona Msza święta w intencji ofiar pożaru[13].
Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso złożył na ręce premiera Donalda Tuska kondolencje. Za pośrednictwem polskiego premiera mówił, że chce wyrazić swoje najgłębsze współczucie w stosunku do rodzin ofiar i wszystkich Polaków[14]. Kondolencje złożył również prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko[15], minister spraw zagranicznych Francji Bernard Kouchner[16] oraz prezydent Francji Nicolas Sarkozy[17].
Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Szczecinie, a nadzór – Prokuratura Apelacyjna w Szczecinie[18]. W skład zespołu wchodzi 4 prokuratorów z V Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej oraz 6 policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie[19]. Pierwsze czynności sprowadzają się do identyfikacji zwłok przy pomocy testów DNA. Jeśli chodzi o przyczynę pożaru będą brane pod uwagę różne wersje łącznie z podpaleniem. Wstępny raport ogłoszono 16 kwietnia 2009[7]. Ostateczna wersja wydarzeń ma być znana do 31 maja 2009[7].
Wśród hipotez dotyczących przyczyny pożaru wymienia się zgromadzenie przez mieszkańców dużych ilości spirytusu, co mogło spowodować gwałtowny przebieg katastrofy[6]. Został on prawdopodobnie zaprószony w korytarzu[20].