Na mapach:
| "Pomnik Sediny" (prawidłowa nazwa: Fontanna Manzla - Manzelbrunnen) | |
Pocztówka z 1899: fontanna Manzla na tle Placu Tobruckiego i Czerwonego Ratusza |
|
| Państwo | |
| Miejscowość | Szczecin |
| Miejsce | Plac Tobrucki |
| Projektant | Otto Rieth - architektura, Ludwig Manzel - rzeźba figuralna |
| Odsłonięto | 23 września 1898 |
| Zniszczono | II wojna światowa, bd. |
| Na mapach: | |
Fontanna Manzla – obiekt zabytkowy składający się z basenu fontanny autorstwa Otto Rietha oraz nieistniejącej kompozycji figuralnej Ludwiga Manzla, znajdujący się placu Tobruckim, u zbiegu współczesnych ulic Dworcowej i Nowej w Szczecinie. Obecnie w tym miejscu znajduje się Pomnik z Kotwicą.
Spis treści |
Wg współczesnej wiedzy oryginał kompozycji figuralnej, stanowiącej główny element fontanny, nie istnieje. Od nazwiska autora kompozycji figuralnej, odlanej według projektu prof. Ludwiga Manzla całość obiektu nazwano (niem.) Manzelbrunnen (dosłownie fontanna Manzla). Odsłonięty 23 września 1898 r. w obecności cesarza Wilhelma II (w połączeniu z uroczystością oddania do użytku Basenu Wschodniego w porcie wolnocłowym na Łasztowni) jako fontanna w północnym narożniku obecnego placu Tobruckiego (wówczas Marktplatz), u zbiegu współczesnych ulic Dworcowej i Nowej. Odlew brązowy na cokole z czerwonego piaskowca postawiono w celu upamiętnienia nowej drogi wodnej i otwarcia portu wolnocłowego. Grupa figuralna złożona z postaci kobiecej trzymającej żagiel i wspartej na kotwicy, mitologicznego bóstwa handlu – Merkurego, żeglujących w łodzi oraz bóstw morskich. Grupę umieszczono na skale, poniżej której znajdował się basen. Pomnik został ufundowany przez Zarząd Pruskiego Funduszu Sztuki i Zarząd Miasta Szczecina. Symbolizował Szczecin jako hanzeatyckie miasto handlu, żeglugi i przemysłu.
Rzeźba zaginęła podczas II wojny światowej. Jej los jest nieznany. Podejrzewa się, że w 1942 została przez Niemców zdemontowana i gdzieś ukryta, bądź przetopiona na cele wojenne.
Co pewien czas pojawiają się osoby twierdzące, że znają miejsce ukrycia rzeźby. Relacje owych świadków wykluczają się jednak wzajemnie i są jedynie poszlakowe.
Obecnie w miejscu kompozycji figuralnej znajduje się kotwica.
W 2004 zawiązał się społeczny komitet mający na celu restaurację fontanny poprzez zrekonstruowanie kompozycji figuralnej z dobrowolnych składek. W 2008 na zlecenie stowarzyszenia "Kupcy dla Szczecina" w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku powstał ponad dwumetrowy model rzeźby, prezentowany podczas dorocznych Dni Morza. Następny etap to planowane prace nad rzeźbą w oryginalnym rozmiarze.
Prócz grona entuzjastów odbudowy pomnika, pojawili się również przeciwnicy inicjatywy. Według nich kompozycja figuralna z Sediną, powstała z inicjatywy ówczesnych szczecińskich kupców, była inspirowana pangermańskimi poglądami XIX wiecznych studentów. Niemcy utożsamiali ptolemeuszowych Sedinów, umiejscawianych przez niego w górnym biegu Odry, z plemionami germańskimi i przypisywali im boginię Sedinę. W tym świetle przeciwnicy inicjatywy uznają Sedinę za propagandowy symbol germańskiej dominacji i rdzenności obecnego Pomorza Zachodniego[1].
Wśród głosów sprzeciwu znajdują się głosy profesora historii Tadeusza Białeckiego[2] (twórcy Encyklopedii Szczecina) i szczecińskiego historyka prof. Władysława Filipowiaka, publikowana na łamach miejscowej prasy.
Jan M. Piskorski, publicysta i historyk z Uniwersytetu Szczecińskiego na łamach Gazety Wyborczej mówi:
|
|
Także miejscowy oddział Stowarzyszenia Na Rzecz Kultury i Tradycji NIKLOT wystosował list otwarty w sprawie odbudowy pomnika Sediny, w którym pisze:
|
|
Do ostrej wymiany zdań doszło na łamach forum Portalu Miłośników Dawnego Szczecina między sympatykami a przeciwnikami inicjatywy. Dyskusja toczyła się równolegle na forum Rodzimej Wiary. Dyskutanci nie przyjęli swych racji i nie osiągnięto porozumienia[4][5].
Popierający projekt rekonstrukcji kompozycji figuralnej z Sediną argumentują, że fontanna Manzla, a szczególnie centralna postać Sediny, stała się symbolem miasta. Nie widzą w niej pangermańskiej symboliki, gdyż została ufundowana przez miejscowych przedsiębiorców, a nie ruchy nacjonalistyczne. Nie ma znaczenia czy jest prawdziwym mitem czy jedynie fikcją, ważne jest, że stanowi symbol miasta[4].