Eksterminacja Cyganów[1] przez III Rzeszę (w języku romskim Porajmos - Pochłonięcie lub Samudaripen, Kali Traš) miała podobnie masowy i bezwzględny charakter jak planowe mordowanie Żydów (Holocaust)[2].
Spis treści |
Najważniejszym powodem było "pozaeuropejskie pochodzenie rasowe" Cyganów, co w mniemaniu nazistów stanowiło "zagrożenie dla czystości rasy". Cyganie, jako pochodzący z Indii bezpośredni potomkowie Ariów, stanowili problem dla ideologów rasizmu, bo mogli być bardziej "aryjscy", niż sami Niemcy[3]. Aby rozwiązać ten problem, teoretyk rasizmu Hans F. K. Günther stworzył teorię o pochodzeniu Cyganów od "niższych klas" Ariów, którzy "wymieszali" się z "podrzędnymi" ludami (Turcy, Semici, Drawidowie).
Według ideologii nazistowskiej Cyganie jako lud tradycyjnie koczowniczy i utrzymujący się z dorywczych zajęć takich jak np. kotlarstwo i kowalstwo byli "aspołeczni" tzn. nie mogli włączyć się w strukturę państwa totalitarnego.
Z tych przyczyn naziści postanowili całkowicie wymordować naród cygański. Heinrich Himmler początkowo wahał się, czy stworzyć dla "czystych rasowo" Cyganów "rezerwat" w odległym zakątku Europy, jednak porzucił ten plan. 15 listopada 1943 postanowił, że Cyganie i "częściowi Cyganie" mają być traktowani tak samo, jak Żydzi.
Odwrotnie, niż w przypadku Żydów i innych narodów, nie znamy nawet przybliżonej liczby ofiar eksterminacji Cyganów. Przyczyną był fakt, że większość z nich nie miała obywatelstwa, dokumentów, meldunku itp. Ogólną liczbę zabitych ocenia się na nie mniej niż 250 tys. (szacunkowe obliczenia są bardzo różne: od 200 tys. do 2 milionów ofiar).
Od początku powstania III Rzeszy niemieccy Cyganie byli poddawani przymusowej sterylizacji i innym represjom.
14 listopada 1935 zakres ustaw norymberskich rozszerzono, zakazując małżeństw między Niemcami i Cyganami[4]. 7 marca 1936 Cyganów pozbawiono czynnego i biernego prawa wyborczego.
W 1936 problemem Cyganów (Zigeunerfrage) zajmował się "Zespół Badawczy ds. Higieny Rasowej i Biologii Ludnościowej" (Rassenhygienische und Bevölkerungsbiologische Forschungsstelle), Department L3 w Departamencie Zdrowia Rzeszy, kierowany przez dr Roberta Rittera i Evę Justin. Doszli oni do wniosku, że większość Cyganów Roma stanowi "niebezpieczeństwo dla rasy" i powinni być "wyeliminowani".
Podobnie jak w przypadku Żydów, o tym kto jest Cyganem decydowało jego pochodzenie "rasowe" (nawet bardzo odległe), a nie inne względy np. kulturowe. Znane są przypadki osób, takich jak 8-letniej Else Baker z Hamburga, zabranej do Auschwitz od niemieckiej rodziny, pod pretekstem, że jej babka była Cyganką. Pierwsi Cyganie zostali wywiezieni z terenu Niemiec do nowo utworzonych gett na terenie okupowanej Polski - około 5 tys. osób trafiło do getta w Łodzi i były to jedne z pierwszych ofiar zagazowanych w ruchomych (umieszczonych na ciężarówkach) komorach gazowych w obozie zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem w styczniu 1942.
Za największe "zagrożenie" uważano tzw. "mieszańców" (Mischlingen), czyli osoby w których rodzinie do czwartego pokolenia wstecz był przynajmniej jeden przodek pochodzenia cygańskiego. Tropiono ich z urzędu i wywożono do obozów zagłady.
6 grudnia 1942 Himmler nakazał wywiezienie wszystkich Cyganów do obozu zagłady Auschwitz-Birkenau.
Niemcy osadzili większość polskich Cyganów w obozach koncentracyjnych, gdzie niemal wszyscy zginęli[5]. W Birkenau od lutego 1943 mieszkało w specjalnym "obozie cygańskim" około 23 tys. osób. Rodziny cygańskie nie były rozdzielane, jednak żyły w najgorszych warunkach, bez wody i prawie bez jedzenia. Rezultatem była rekordowa śmiertelność z głodu i chorób (głównie tyfusu i nomy). W lecie 1943 Niemcy przeprowadzili likwidację "obozu cygańskiego" w Birkenau, mordując w komorach gazowych 20 tys. ludzi[potrzebne źródło].
Kolejna likwidacja "obozu cygańskiego" miała miejsce w nocy z 2 na 3 sierpnia 1944, kiedy 2897 osób (mimo rozpaczliwego oporu) zagazowano w komorze przy IV krematorium w Birkenau. Ciała zamordowanych spalono w dołach obok krematorium, gdyż piece krematoryjne były wtedy nieczynne.[potrzebne źródło]
Słowacja prowadziła niekonsekwentną politykę: po okresach łapanek i wywożenia Cyganów do obozów zagłady, następowały długie okresy "bezczynności".
W Protektoracie Czech i Moraw tamtejsze władze kolaboracyjne prowadziły akcje antycygańską pod kontrolą niemiecką; działały obozy przejściowe np. obozy koncentracyjne Lety i Hodonin, skąd Cyganie byli wysyłani do Auschwitz-Birkenau.
W Chorwacji Ustasze więzili Cyganów (wraz z Żydami i Serbami) w obozie koncentracyjnym Jasenovac, gdzie zamordowano dziesiątki tysięcy Cyganów. Około 26 tys. chorwackich Cyganów zostało wysłanych do Auschwitz[6].
Węgry i Rumunia uczestniczyły w niemieckim planie wymordowania Cyganów, jednak na znacznie mniejszą skalę i z tego powodu większość Cyganów w tych krajach przeżyła. Węgry wysłały do Auschwitz od 30 do 70 tys. Cyganów. Rumunia uwięziła 25 tys. Cyganów we własnym obozie koncentracyjnym w Transnistrii, gdzie zginęło 11 tys.[7].
Wojska niemieckie, wkraczające na zachodnie tereny ZSRR traktowały spotkanych Cyganów podobnie jak Żydów: plutony egzekucyjne Einsatzgruppen rozstrzeliwały wszystkich złapanych Cyganów, bardzo często zabijano ich razem z Żydami i zakopywano wspólnie w masowych grobach.
Przez dziesięciolecia od zakończenia II wojny eksterminacja Cyganów pozostawała w cieniu Holocaustu Żydów i była praktycznie zapomniana. Do dziś rodziny zamordowanych Cyganów nie doczekały się żadnego odszkodowania ze strony Niemiec, a nieliczne pomniki, upamiętniające zamordowanych Cyganów, wzniesiono przeważnie w ciągu ostatnich 10-15 lat.
23 października 2007 Traian Băsescu, jako pierwszy prezydent Rumunii, publicznie przeprosił za udział swojego kraju w mordowaniu Cyganów i podkreślił, że kwestia ludobójstwa Cyganów powinna być poruszana w szkołach. Część tej deklaracji była wygłoszona w języku romskim[8].