| Port Lotniczy Mazury | |||
| Państwo | |||
| Miejscowość | Szymany, Szczytno | ||
| Kod IATA | SZY | ||
| Kod ICAO | EPSY | ||
| Wysokość | 141 m n.p.m. | ||
| Statystyki ruchu (2007), źródło | |||
| Liczba pasażerów | 0 | ||
| Cargo | 0 t | ||
| Liczba operacji | 0 | ||
| Drogi startowe | |||
|
|||
| Na mapach: | |||
| Strona internetowa | |||
Port Lotniczy Mazury – nieczynny port lotniczy położony w miejscowości Szymany, ponad 10 km od centrum Szczytna i ok. 56 km na południe od centrum Olsztyna. Port ten obsługiwał region Warmii i Mazur od 1996 do 2003. Jest jedynym portem lotniczym w województwie warmińsko-mazurskim.
Spis treści |
Lotnisko powstało w latach 50. XX w. jako obiekt wojskowy. Jego znaczenie wzrosło po usytuowaniu w pobliskich Starych Kiejkutach polskiej szkoły szpiegów, czyli Ośrodka Kształcenia Kadr Wywiadu w Kiejkutach. W 1996 lotnisko zostało przekazane jako zbędne dla potrzeb wojska Agencji Mienia Wojskowego, która wydzierżawiła je spółce Porty Lotnicze „Mazury-Szczytno”. Od tego czasu, w latach 1996-2003, w sezonie letnim, odbywały się regularne, cotygodniowe loty z Warszawy i z miast w Niemczech.
Spółka Porty Lotnicze „Mazury-Szczytno” niemal ogłosiła upadłość w 2004[potrzebne źródło]. Brak jest danych na temat aktualnej sytuacji prawnej zarządcy, ale wiadomo że ma on ok. 3 mln zł długów. Lotnisko obecnie bardzo podupada finansowo, jednak płyta lotniska wynajmowana jest do różnych celów, np. do ogólnopolskich pokazów/wyścigów motocyklowych.
Port posiada infrastrukturę zdolną do obsługi samolotów średniej wielkości, w tym 2000-metrową betonową drogę startową, oraz posiada system ILS. Wolę wykonywania połączeń do tego portu wyraziła w 2005 linia lotnicza Ryanair, uzależniając to od inwestycji w rozbudowę terminalu oraz poprawę jakości nawierzchni pasa startowego. Koszty konieczne do wznowienia ruchu oceniono w końcu 2005 na 1,5 mln zł.[potrzebne źródło]
31 października 2006 spółka zarządzająca lotniskiem podpisała 5-letnią umowę dzierżawy gruntu z Agencją Mienia Wojskowego, z opcją na jej przedłużenie na następne lata. Dzięki temu, jest teraz w stanie otrzymać przyrzeczony 1 mln zł dofinansowania od samorządu województwa na ponowne uruchomienie portu. Dalszy milion ma być przekazany spółce przez jej udziałowca, firmę Energopol. Spółka ma jeszcze szanse otrzymania innych 2 mln zł, tym razem od polskiego rządu, ale ma czas tylko do końca roku na zagospodarowanie tej kwoty. Również, inny udziałowiec spółki, Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze", ma zamiar darować jej część zadłużenia[1].
Teraz opracowywany jest Plan Generalny dla lotniska. Przewiduje się pierwsze regularne loty w 2014 roku po gruntownej modernizacji lotniska i przekształceniu go z kategorii 3C do 4D[2]
| Rok | Pasażerowie | Cargo | Operacje lotnicze |
|---|---|---|---|
| 1998 | 2632 | 0 | 180 |
| 1999 | 2453 | 0 | 238 |
| 2000 | 1873 | 0 | 788 |
| 2001 | 2049 | 0 | 928 |
| 2002 | 1091 | 0 | 516 |
| 2003 | 448 | 0 | 418 |
| 2004 | 0 | 0 | 0 |
| 2005 | 0 | 0 | 0 |
| 2006 | 0 | 0 | 0 |
| 2007 | 0 | 0 | 0 |
| 2008 | 0 | 0 | 0 |
| 2009 | 0 | 0 | 0 |
Źródła
O lotnisku w Szymanach zrobiło się głośno na całym świecie w 2005 roku, gdy organizacja Human Rights Watch ogłosiła, że Boeing 737 CIA o numerach N313P, przewożący więzionych przez Amerykanów terrorystów z Kabulu do Guantánamo lądował w Szymanach. W Szymanach miał też lądować Gulfstream V o numerach N379P, który według Amnesty International zaliczył ponad 50 lotów do Guantanamo, zyskując przydomek "Guantanamo Bay Express". Według byłej rzeczniczki prasowej lotniska Marioli Przewłockiej, miało miejsce 6 takich podejrzanych lądowań, w przypadku których władze nakazywały, aby nie urządzać normalnej odprawy pasażerów, a opłaty lotniskowe, znacznie wyższe niż normalnie, były uiszczane w gotówce, na faktury wystawiane na fikcyjne amerykańskie firmy[4][5].[styl do poprawy] Dowody w tej sprawie opublikowała Rzeczpospolita[6]. Według brytyjskiej organizacji Reprieve oraz na podstawie materiałów sądowych z pozwu o zapłatę wniesionego przez Richmor Aviation i SportsFlight, loty te były organizowane przez amerykańską firmę Dyncorp z siedzibą w Wirginii, która się potem połączyła z Computer Sciences Corporation[7][8].
Więźniowie mieli być potem przewożeni do tajnego obiektu wojskowego znajdującego się w okolicy Szczytna – do Ośrodka Kształcenia Kadr Wywiadu w Starych Kiejkutach, w którym następnie mieli być torturowani[9], na przykład Chalid Szejk Mohammed, uważany za głównego organizatora zamachu na World Trade Center. Podczas pobytu w Polsce został on około 180[9] [10]razy poddany torturze polegającej na kontrolowanym topieniu (ang waterboarding).