| Powołanie św. Mateusza |
| Caravaggio, 1598-1600 |
| olej na płótnie |
| 322 × 340 cm |
| Kościół św. Ludwika Króla Francji w Rzymie |
Powołanie św. Mateusza – obraz olejny włoskiego artysty barokowego Caravaggia. Jest to jedno z trzech dzieł artysty, przedstawiających sceny z życia apostoła i namalowanych w latach 1597-1601 dla ozdobienia kaplicy Contarellich] rzymskiego kościoła San Luigi dei Francesi[1]. Było to pierwsze poważne zlecenie, które pozwoliło Caravaggiowi na samodzielną działalność artystyczną.
Spis treści |
Treścią dzieła jest scena, w której Chrystus powołuje do służby Mateusza (Mat 9, 9). Artysta umiejscawia ją w ciemnym pomieszczeniu, którym jest zapewne komora celna. Całość oświetlona jest strumieniem ostrego światła, wpadającym przez niewidoczny otwór z prawej strony.
Obraz podzielony jest na dwie części. Celnik Mateusz siedzi przy stole w towarzystwie czterech współpracowników zajętych liczeniem pieniędzy. Są to mężczyźni w różnym wieku, dostatnio i jaskrawo ubrani, dwóch z nich ma kapelusze z piórami na głowach, u boku mają szpady. W pewnym oddaleniu, z prawej strony Caravaggio namalował Chrystusa, który właśnie wszedł do środka w towarzystwie św. Piotra. Jezus wyciągniętą ręką wskazuje na Mateusza, jego twarz wyraża zdecydowanie, zapewne przed chwilą padły słowa Pójdź za Mną!. Mateusz siedzący w środku grupy przy stole, jest zaskoczony, niezdarnie naśladuje gest Chrystusa i kieruje rękę na własną pierś, jakby upewniał się czy to o niego chodzi. Dwaj starsi celnicy nie dostrzegają przybyszów i nadal zajęci są liczeniem pieniędzy. Młodsi, siedzący bliżej drzwi ze zdumieniem, ale i pewnym zrozumieniem patrzą w stronę Jezusa.
Caravaggio posługujący się światłocieniem wykorzystał wszystkie walory ostrego i ukośnego oświetlenia sceny. Światło wyodrębnia jedynie fragmenty twarzy i postaci podkreślając ich emocje, zdziwienie Mateusza, zachłanność starych celników i zuchwałość młodych. W oknie przedstawionym nad sceną dominuje ciemny znak Krzyża, również układ postaci układa się w ten znak zapowiadający męczeńską śmierć Zbawiciela i trud czekający wybranego Mateusza.
Obrazy Caravaggia z kaplicy Contarellich rzymskiego kościoła San Luigi dei Francesi przyniosły malarzowi uznanie i sławę. Doceniano mistrzowskie przedstawianie dramatyzmu i uczuć, lecz krytykowano dosłowny [realizm]. Odbiorcom nie podobały się bose nogi Jezusa i św. Piotra i nadawanie świętym rysów pospolitych ludzi. Jeden z obrazów przeznaczonych do kaplicy Contarellich został odrzucony właśnie z powodu niestosowności (Święty Mateusz i anioł) i zastąpiony innym, bardzo klasycznym w formie.
Obraz często mylnie interpretowano - sądzono, że scena ma miejsce w karczmie, a Mateusz został przyłapany na pijaństwie w towarzystwie łotrzyków liczących pieniądze. Za rozpowszechnienie się tego błędnego przekonania odpowiedzialny jest malarz i historyk sztuki Sandrart (1606-1688), którego zapewne zmylił realizm przedstawienia grupy celników.
Gest Chrystusa wskazującego Mateusza jest porównywany do gestu Boga Ojca z fresku Michała Anioła w kaplicy Sykstyńskiej.
Dzieło Caravaggia było często naśladowane przez następców Caravaggia, scenę Powołania św. Mateusza malowali m.in. Hendrick ter Brugghen i Bernardo Strozzi.