Prawa człowieka w Polsce – ustanowione są w rozdziale II Konstytucji z 1997 r. i gwarantowane przez liczne konwencje międzynarodowe. Mimo to, międzynarodowe organizacje zajmujące się ich ochroną zgłaszały ich naruszenia, dokonywane zwłaszcza przez szeroko pojęte służby bezpieczeństwa[1].
Spis treści |
Polska konstytucja zapewnia poszanowanie praw człowieka oraz praw obywatelskich:
Demokratyzacja życia politycznego i społecznego, będąca konsekwencją przełomu roku 1989, pozwoliła na pełną akceptację międzynarodowych regulacji w dziedzinie ochrony praw człowieka. Efektem tych zmian było ratyfikowanie wielu umów oraz przyjęcie międzynarodowych procedur kontrolnych.
Polska jest obecnie stroną najważniejszych umów i traktatów międzynarodowych dotyczących praw człowieka, (m.in. Europejska Konwencja Praw Człowieka); ratyfikowała Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych (1977) oraz Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych (1977).
Polska jest również stroną Międzynarodowej Konwencji w sprawie Likwidacji Wszelkich Form Dyskryminacji Rasowej (1968), Konwencji w sprawie Likwidacji Wszelkich Form Dyskryminacji Kobiet (1980) i Konwencji Praw Dziecka (1991), jak również sygnatariuszem Aktu Końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (KBWE) podpisanego w Helsinkach w 1975 r[2].
Mimo podpisania Konwencji Przeciwko Torturom, Rzeczpospolita Polska nie wprowadziła do swojego prawa karnego przestępstwa tortur w rozumieniu art. 1 Konwencji, nie wypełniając tym samym swoich zobowiązań międzynarodowych[3].. Komitet Praw Człowieka ONZ zalecił również ścisłe zdefiniowanie przestępstwa o charakterze terrorystycznym, gdyż definicja z art 115 kk była zbyt szeroka i mogła prowadzić do naruszeń praw człowieka[4].
Według danych obejmujących lata 1959-2010, Trybunał rozpatrzył 874 sprawy przeciwko Polsce, z czego w 761 przypadkach stwierdził naruszenia Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Daje to Polsce czwarte miejsce po Turcji, Włoszech i Rosji (na 46 państw – stron Konwencji). Najczęściej stwierdzanym naruszeniem była przewlekłość postępowania sądowego – 397 przypadków[5].
Raport Human Rights Watch z 2012 roku wskazuje, że Polska ma jedną z najbardziej restrykcyjnych ustaw aborcyjnych. Pogwałca ona zakaz okrutnego i nieludzkiego traktowania osób oraz narusza prawo do prywatności i życia rodzinnego. Organizacja krytykuje także występujące w Polsce dyskryminację ze względu na orientację seksualną, tożsamość płciową i niepełnosprawność[6].
Zgodnie z raportami Europejskiego Komitetu Zapobiegania Torturom, przez cały okres trwania III Rzeczypospolitej dochodziło do nadużywania siły przez policję, nieludzkiego traktowania zatrzymanych i tortur. W raporcie z 2011 roku Komitet stwierdził, iż policjanci stosowali wobec zatrzymanych przemoc fizyczną, taką jak bicie w podeszwy stóp czy rażenie prądem genitaliów[7]. Dochodziło do bicia zatrzymanych, także za pomocą pałek, i celowego ucisku podczas zakładania kajdanek. Donoszono o fizycznym złym traktowaniu i groźbach w celu otrzymania zeznań, stosowanych przez Policję i Straż Graniczną, także wobec osób młodocianych poniżej 14 roku życia; osoby takie zmuszane były do podpisywania oświadczeń o popełnieniu przestępstwa. Stwierdzono poniżanie aresztowanych w niektórych komendach Policji, gdzie umieszczano więźniów nago w metalowych klatkach podczas przeszukania. Podczas kontroli Komitetu znajdowano w komendach przedmioty niewiadomego przeznaczenia, takie jak kije bejsbolowe, żelazne drągi, pałki i młotki. Nie respektowano prawa do zachowania tajemnicy medycznej przez zatrzymanych przez przeprowadzanie ich badań lekarskich w obecności policjantów[8]. Mimo licznych skarg na złe traktowanie przez funkcjonariuszy, jedynie niewielka ich część była uwzględniana. Stwierdzono braki proceduralne i brak pomocy prawnej uniemożliwiające zatrzymanym na skuteczne upominanie się o swoje prawa[7]. Raporty Departamentu Stanu USA wskazywały na nadużywanie przemocy podczas likwidacji protestów i blokad drogowych[9].
Departament Stanu Stanów Zjednoczonych w 2008 i 2009 roku uznał warunki w polskich jednostkach penitencjarnych za nie spełniające standardów międzynarodowych[10]. W latach od 1999 do 2007 roku w polskich więzieniach występowało przeludnienie, które największe rozmiary osiągnęło w latach 2005 (kiedy pozbawiono wolności 83 000 ludzi na 50 000 miejsc) i 2006 roku[11].
W roku 2010 największym problemem polskiego więziennictwa była niedostateczna, nie spełniająca minimalnych standardów opieka zdrowotna, do której nie wszyscy aresztowani i skazani mieli dostęp, jak również przemoc miedzy osadzonymi i strażników wobec osadzonych[12]. Helsińska Fundacja Praw Człowieka wskazała na naruszenia praw więźniów przy udzielaniu im opieki medycznej, zwłaszcza prawa do zachowania tajemnicy lekarskiej[13].
W marcu 2008 roku Prokuratura Stołeczna miasta Warszawa wszczęła postępowanie, przekazane następnie do Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w celu zbadania, czy zaistniała zgoda polskich władz na utworzenie tajnych więzień CIA na terenie Polski, w których miało dochodzić do torturowania więźniów przez funkcjonariuszy CIA[14][15]. Ewentualna zgodna byłaby rezygnacją z suwerenności nad częścią terytorium kraju i pogwałceniem polskiego prawa i międzynarodowych konwencji zakazujących tortur i zezwalania na nie[16]. Według raportu Rady Europy[17][18] w bazie wojskowej w Starych Kiejkutach byli świadomie[19], nielegalnie wobec przyjętych przez Polskę przepisów międzynarodowych przewożeni i przesłuchiwani przez CIA więźniowie. Abd al-Rahim al-Nashiri twierdził, iż był przetrzymywany i torturowany w tajnym więzieniu CIA na terenie Polski. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej stwierdziła w grudniu 2009 roku, iż samoloty CIA lądowały w Polsce na lotnisku Szymany[1].