Prewencyjny Obóz Policji Bezpieczeństwa dla Młodzieży Polskiej w Łodzi (niem. Jugend- lub Kinder-KZ, a także Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt) – obóz koncentracyjny mieszczący się w okupowanej Łodzi - (Litzmannstadt), przeznaczony dla dzieci i młodzieży polskiej w wieku od 2 do 16 lat, założony i prowadzony przez Niemcy hitlerowskie.
Spis treści |
"Na naszych wschodnich terenach Niemiec, szczególnie w "Okręgu Warty", zaniedbanie młodzieży polskiej rozwinęło się poważnie i stanowi groźne niebezpieczeństwo dla młodzieży niemieckiej. Przyczyny tego zaniedbania leżą przede wszystkim w nieprawdopodobnie prymitywnym standardzie życia Polaków. Wojna rozbiła wiele rodzin, a uprawnieni do wychowywania nie są w stanie spełniać swych obowiązków, polskie zaś szkoły zamknięto. Stąd też dzieci polskie, wałęsające się bez jakiegokolwiek nadzoru i zajęcia, handlują, żebrzą, kradną, stając się źródłem moralnego zagrożenia dla młodzieży niemieckiej"- Heinrich Himmler u uzasadnieniu koncepcji utworzenia obozów koncentracyjnych dla dzieci[1]
Obóz funkcjonował w okresie od 1.12.1942 roku do 19.01.1945.[2] Pierwsze pomysły utworzenia takiej placówki pojawiły się już w czerwcu 1941, gdy Niemcy rozważali problem losu dzieci i młodzieży przyłapanej na drobnych kradzieżach, szmuglu oraz ulicznym handlu. Pojawił się również problem, co zrobić z rosnącą grupą dzieci osieroconych przez zabitych bądź aresztowanych przez nazistów rodziców. Niemcy postanowili utworzyć dla nich obóz.
Początkowo brali pod uwagę różne lokalizacje, m.in. Klasztor Franciszkanów w Łagiewnikach, szkołę w Cisnej oraz majątek w Dzierżążni. Ostatecznie zdecydowano się na lokalizację na terenie łódzkiego getta, w rejonie ulicy Przemysłowej (podczas okupacji Gewerbestrasse), gdzie najłatwiej było zabezpieczyć teren przed ewentualnymi ucieczkami.
Obóz dziecięcy w Łodzi powołał Heinrich Himmler zarządzeniem z 28 listopada 1942. Niemcy utworzyli go w grudniu 1942 roku w kwadracie ulic Przemysłowej, Plater, Brackiej, Górniczej i Spornej[3]. Został on otoczony wysokimi murami, a na rogach zamontowano reflektory i wieżyczki strzelnicze. Według założeń miał być miejscem przetrzymywania polskiej młodzieży przyłapanej na drobnych kradzieżach lub której rodzice zostali aresztowani lub straceni. W majątku w Dzierżążni utworzono natomiast w styczniu 1943 roku filię obozu łódzkiego Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt - Arbeitsbetrieb Dzierżążna uber Biała, Kreis Litzmannstadt. Był to folwark kierowany przez Hansa Heinricha Fugge[4] gdzie kierowano dzieci w nagrodę za dobre sprawowanie w obozie macierzystym.
Zarządzenie Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy mówiło, iż do obozu powinno się kierować „przestępców lub dzieci zaniedbane od 8 do 16 lat”[5]. W praktyce jednak szybko okazało się, że obóz zamienił się w zwykły obóz koncentracyjny, w którym umieszczano dzieci obojga płci w wieku od 2 do 16 lat.
W odróżnieniu do innych obozów pracy, które były zarządzane przez niemiecką policję i żandarmerię, Obóz dla młodzieży polskiej w Łodzi był, podobnie jak obozy koncentracyjne prowadzony przez władze bezpieczeństwa III Rzeszy. "Wychowawcami" w obozie byli członkowie SS. Komendantem od momentu utworzenia do wyzwolenia był radca sądowy i szef policji kryminalnej w Łodzi, SS-Sturmbannfuehrer Karl Ehrlich, a jego zastępcą urzędnik kryminalny Wenzel.[4] Schemat organizacyjny obozu przedstawiał się następująco[3]:
Obóz dzielił się na dwa podobozy dla chłopców i dziewcząt i funkcjonowały w nim dwa bloki dla dzieci od 8-16 lat i dla dzieci do lat 8.[6]
Do obozu w Łodzi na podstawie wyroków niemieckich sądów kierowano młodocianych więźniów obojga płci z terenów całej Polski, głównie ze Śląska, Zagłębia Dąbrowskiego, Wielkopolski, Pomorza, Mazowsza, a także z Łodzi i terenów rejencji łódzkiej. Trafiały tu bezdomne dzieci zatrzymane na ulicach, drogach i dworcach kolejowych, osierocone w wyniku zabicia bądź wywozu rodziców na roboty do Niemiec lub do obozów koncentracyjnych czy więzień. Osobną grupę stanowiły dzieci członków ruchu oporu i więźniów politycznych skazanych przez nazistowskie sądy, które Niemcy uważali za "dzieci terrorystów polskich".[4] Były to np. dzieci z Mosiny i Poznania należące do aresztowanych za działalność antyfaszystowską osób skupionych wokół dra Franciszka Witaszka. Do obozu kierowano również dzieci Polaków wysiedlonych z różnych regionów Polski m.in. z terenów Zamojszczyzny tzw. "Dzieci Zamojszczyzny". Po ukończeniu 16 lat dzieci wywożono do obozów koncentracyjnych dla dorosłych. Część z nich trafiła bezpośrednio do KL Auschwitz.[7] Pierwsza grupa więźniów trafiła do obozu 11 grudnia 1942 roku. Więźniem z numerem 1 był Zdzisław Włoszczyński. Najczęściej podawanym powodem kierowania do obozu było "wałęsanie się". Na tej podstawie niemieckie władze okupacyjne mogły umieścić w obozie wedłu własnego uznania jakiekolwiek polskie dziecko spotkane na drodze. W uzasadnieniu skierowań do obozu podawano przykładowo następujące powody:
Wszystkie uwięzione dzieci musiały ciężko pracować od 8.00 do 16.00 i ustalano im dzienne normy, które musiały wykonać. Działo się to nawet wbrew okupacyjnemu prawodawstwu, które za najmniejszy dopuszczalny wiek,od którego można było rozpocząć pracę ustalało wiek lat 12. W obozie łódzkim chłopcy wyrabiali buty ze słomy, koszyki z wikliny, paski do masek gazowych oraz skórzane części do plecaków. Dziewczynki pracowały w pralni, kuchni, pracowni krawieckiej i w ogrodzie. Ciężką pracę administracja nagradzała skromnym wyżywieniem. Dzieci otrzymywały na śniadanie kromkę suchego chleba i kubek czarnej kawy bez cukru, na obiad zupę z ziemniaków w łupinach lub z brukwi, bez tłuszczu, a kolacja była powtórzeniem śniadania.
11 grudnia 1942 roku do obozu przybył pierwszy transport. Przez obóz do 18 stycznia 1945 przeszło, wg różnych szacunków, od kilku do kilkunastu tysięcy dzieci. Historycy szacują liczbę małoletnich więźniów na 5–10 tys. Dokładna liczba ofiar nie jest znana, ponieważ hitlerowcy zabrali lub zniszczyli dokumentację obozu podczas ewakuacji. Głodowe racje żywnościowe, praca ponad siły, fatalne warunki sanitarne, brutalne traktowanie młodocianych więźniów powodowały wysoką śmiertelność – wyzwolenia doczekał się niecały tysiąc dzieci. Obóz został wyzwolony 19 stycznia 1945 przez Armię Czerwoną.
W okresie powojennym organizacje poszukujące zbrodniarzy wojennych w Polsce doprowadziły do procesów kilku z nadzorców i wychowawców Polen-Jugendverwahlager. Na karę śmierci został skazany Edward August, Sydomia Bayer. Ostatni proces odbył się w 1974 roku kiedy to Genowefa Pohl skazana została na 25 lat pozbawienia wolności.
W 1947 roku komunistyczne władze miasta wydały zarządzenie, aby zrównać z ziemią zabudowania obozowe, ponieważ na zajętym przez nie terenie zaplanowano budowę osiedla[9]. Do chwili obecnej po zabudowaniach Polenjugendverwahrlager pozostał tylko budynek dawnej komendy przy ul. Przemysłowej 34. W maju 1971 dzieci uczczono Pomnikiem Pękniętego Serca, postawionym w parku im. Szarych Szeregów. Pomnik został zaprojektowany przez Jadwigę Janus i Ludwika Mackiewicza.
Co roku 1 czerwca, w Międzynarodowy Dzień Dziecka o godz. 12.00 przed pomnikiem odbywają się uroczystości, na które przyjeżdżają Członkowie Koła Byłych Więźniów Hitlerowskiego Obozu Koncentracyjnego Dla Dzieci i Młodzieży w Łodzi.[10] Od 1988 roku wręczane są również medale Serce - Dziecku. Kapituła Medalu składa się z uczniów gimnazjów i szkół średnich i co roku wyróżnia do 10 dorosłych, które w specjalny sposób zasłużyły się w pracy na rzecz dzieci. Wśród wyróżnionych znaleźli się nauczyciele, pedagodzy, działacze organizacji charytatywnych.