Remilitaryzacja Nadrenii – miała miejsce 7 marca 1936 roku w wyniku zajęcia terenu Nadrenii (obecnie w granicach krajów związkowych Nadrenia-Palatynat i Nadrenia Północna-Westfalia), obszaru tzw. strefy zdemilitaryzowanej, przez wojska niemieckie. Strefa powstała w wyniku ustaleń traktatu wersalskiego z 1919 roku, kończącego I wojnę światową.
Spis treści |
Na mocy ustaleń punktów 42 i 44 traktatu wersalskiego, podpisanego 28 czerwca 1919 roku, wprowadzono demilitaryzację Nadrenii polegającą na tym, że na terenie lewobrzeżnej Nadrenii i 50-kilometrowym pasie wzdłuż prawego brzegu Renu zakazano Niemcom posiadania wojsk[1].
W zawartym 16 października 1925 roku traktacie z Locarno podtrzymano zdemilitaryzowany status Nadrenii i ustalono go jako permanentny. Na mocy traktatu wersalskiego alianckie wojska okupacyjne miały opuścić Nadrenię do 1935 roku. Jednak faktycznie opuściły ją już w 1930 roku, w wyniku ustaleń na konferencji w Hadze, w sprawie ograniczenia niemieckich reparacji wojennych. Ostatni żołnierze brytyjscy opuścili Nadrenię w końcu 1929 roku, a francuscy w czerwcu 1930.
Na początku 1936 roku brytyjski minister spraw zagranicznych Sir Anthony Eden wysunął w tajemnicy propozycję, która w jego zamyśle miała rozwiązać problem niemiecki. Plan ten zakładał powrót Niemiec do Ligi Narodów, przyjęcie ograniczenia zbrojeń i rezygnację z roszczeń terytorialnych w Europie, w zamian za remilitaryzację Nadrenii, powrót byłych niemieckich kolonii afrykańskich oraz niemiecki "priorytet gospodarczy wzdłuż Dunaju"[2].
W styczniu 1936 roku niemiecki kanclerz i führer Adolf Hitler zdecydował o reokupacji Nadrenii, choć pierwotnie miała ona mieć miejsce w 1937 roku. Do zmiany planów skłoniła Hitlera m.in. ratyfikacja przez francuski parlament francusko-sowieckiego paktu o wzajemnej pomocy z 1935 roku, co też posłużyło mu jako argument do remilitaryzacji Nadrenii wobec groźby francusko-sowieckiego okrążenia. Zdaniem brytyjskich historyków przyspieszenie remilitaryzacji miało też odwrócić uwagę opinii publicznej od kryzysu gospodarczego w Niemczech, w latach 1935-1936[3].
12 lutego Hitler powiadomił ministra Wernera von Blomberga o swoich planach, a głównodowodzącego Wernera von Fritscha zapytał jak szybko można przerzucić do Nadrenii kilka batalionów piechoty i baterię artylerii. Fritsch odpowiedział, że potrzebuje na to 3 dni, lecz armia niemiecka nie jest w stanie walczyć z armią francuską[4]. Szef Sztabu Generalnego gen. Ludwig Beck ostrzegł Hitlera, że armia niemiecka nie byłaby w stanie skutecznie bronić Niemiec na wypadek ataków francuskich odwetowych[5]. Hitler zapewnił Fritscha, że wojska niemieckie zostaną natychmiast wycofane w przypadku francuskiej interwencji zbrojnej. Operacja otrzymała kryptonim Winterübung (pol. Zimowe ćwiczenia).
22 lutego 1936 roku Benito Mussolini, który był zły na Ligę Narodów za sankcje ekonomiczne nałożone na Włochy w wyniku agresji Włoch na Etiopię, powiedział ambasadorowi Niemiec w Rzymie, Ulrichowi von Hassell, że pogwałci ustalenia z Locarno, jeśli Niemcy zremilitaryzują Nadrenię[6].
Zaraz po świcie 7 marca 1936 roku dziewiętnaście niemieckich batalionów piechoty oraz kilka samolotów przekroczyło granice Nadrenii. Do godziny 11.00 osiągnęły linię Renu, a trzy bataliony przeszły na jego drugi brzeg. Gdy niemieckie oddziały rozpoznawcze odkryły, że na niemiecko-francuskiej granicy gromadzą się tysiące żołnierzy francuskich, von Blomberg błagał Hitlera o wycofanie wojsk. Hitler zapytał Blomberga, czy Francuzi przekroczyli granicę, a zapewniony że nie miało to miejsca, kazał czekać Blombergowi do momentu, gdy to się stanie[7].
Heinz Guderian, przesłuchiwany przez Francuzów po zakończeniu wojny stwierdził, że gdyby Francuzi wkroczyli do Nadrenii w 1936 roku, Hitler by upadł[8]. Zdaniem samego Hitlera pierwsze 48 godzin po wkroczeniu do Nadrenii było najbardziej nerwowe w jego życiu. Gdyby Francuzi wkroczyli, Niemcy musieliby wycofać się z "podkulonymi ogonami", a zasoby wojskowe nie pozwoliły by na stawianie nawet umiarkowanego oporu[9].
Zdaniem historyków, którzy nie mieli dostępu do francuskich archiwów odtajnionych w 1970 roku, Francja pomimo posiadania nieporównanie większej armii od niemieckiej i posiadając możliwość zmobilizowania 100 kolejnych dywizji piechoty, nie była przygotowana psychicznie do agresji wobec Niemiec[10]. Opinia ta została ostatecznie odrzucona, a oficjalnym powodem była sytuacja gospodarcza Francji pogrążonej w kryzysie[11], a mobilizacja była w tym okresie zbyt kosztowna. Francuzi uznali także, że nie stać ich na prowadzenie długotrwałej wojny na kontynencie i wobec braku zapewnień ze strony Wielkiej Brytanii o pomocy wojskowej na kontynencie, nie podjęli decyzji o interwencji. Wpływ na to miały także zbliżające się we Francji wybory.
Reakcje w Wielkiej Brytanii były bardzo różne, jednak brytyjsko-francuskie rozmowy sztabowe wynikające ze wzajemnych zobowiązań zostały przerwane już po pięciu dniach. 12 marca 1936 roku konserwatywny poseł Winston Churchill domagał się podczas posiedzenia Izby Gmin koordynacji działań francusko-brytyjskich w ramach Ligi Narodów, aby pomóc Francji przeciwstawić się niemieckiej remilitaryzacji Nadrenii[12], ale nigdy się to ostatecznie nie stało.
Belgia, która przestała być krajem neutralnym, w wyniki remilitaryzacji Nadrenii znów skłaniała się ku neutralności. W wypowiedzi z 14 października 1936 roku król Leopold III Koburg powiedział, że reokupacja Nadrenii która zakończyła porozumienie z Locarno, która postawiła Belgię w sytuacji wojny, zmusza Belgię do skupienia się na własnych interesach i niewchodzenia w kłótnie sąsiadów[13].
Polska zapowiedziała że będzie respektować postanowienia polsko-francuskiego sojuszu zawartego w 1921, choć wg ustaleń Polska ma wspierać Francję w wypadku inwazji na jej terytorium. Pomimo gotowości do mobilizacji, jeżeli Francja uczyni to pierwsza, jednak na forum Ligi Narodów wstrzymała się od głosowania w sprawie remilitaryzacji.
Liga Narodów, która zebrała się w Londynie, zadeklarowała że remilitaryzacja była naruszeniem traktatów z Wersalu i Locarno. Jedynym głosującym za sankcjami wobec Niemiec był Maksim Litwinow - delegat ZSRR. Hitler został zaproszony na spotkanie w sprawie zawarcia nowych ustaleń dotyczących bezpieczeństwa europejskiego. On sam zaproponował pakt o nieagresji wobec Francji i Wielkiej Brytanii, ale nigdy nie podał szczegółów[14].