| Ten artykuł należy dopracować zgodnie z zaleceniami edycyjnymi: należy sięgnąć po wiarygodne źródła, tekst nie jest także neutralny światopoglądowo. Dokładniejsze informacje o tym, co należy poprawić, być może znajdują się na stronie dyskusji tego artykułu. Po wyeliminowaniu niedoskonałości prosimy usunąć szablon {{Dopracować}} z kodu tego artykułu. |
Sekta (od łac. secta – kierunek, droga, postępowanie, zasady, stronnictwo, nauka, od sequi – iść za kimś, postępować, towarzyszyć lub łac. seco, secare – odcinać, odrąbywać, odcinać się od czegoś) – pierwotnie grupa społeczna powstała na skutek rozłamu (schizmy) wśród wyznawców jakiejś ideologii lub grupa kultowa powołana po doświadczeniu religijnym jej założyciela[1]. Jeden z czterech typów organizacji religijnej (obok kościoła i kultu)[2]. Współcześnie termin sekta ma pejoratywne konotacje w języku potocznym. Dlatego socjologowie religii wypracowali równoznaczne a neutralne określenie nowy ruch religijny. Ustawodawstwo polskie posługuje się natomiast pojęciem związek wyznaniowy, pojęcie sekta w nim nie występuje.
Sektę, według encyklopedystów z PWN, charakteryzuje zespół wybranych cech, które często uznawane są za negatywne przez oficjalne instytucje państwowe lub religijne, m.in. autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę sekty, traktowanie członków sekty w sposób instrumentalny przez jej kierownictwo, łączenie celów politycznych i ekonomicznych (czerpanie korzyści materialnych z działalności sekty przez wybrane osoby lub grupy osób) z celami religijnymi lub parareligijnymi, brak samokrytycyzmu, dążenie do uniezależnienia się od uznawanych przez społeczeństwo czynników kontroli (np. rodzina lub media)[3].
W polskim prawodawstwie pojęcie sekty nie istnieje[5]. Ustawodawca polski w żadnym z obowiązujących aktów prawnych nie podał znaczenia tego terminu i nie dokonał wykładni autentycznej[5]. Pojęcie to, z uwagi na brak występowania w przepisach prawa, nie jest w polskim języku prawniczym stosowane w odniesieniu do żadnej z religii - obowiązujące w Polsce prawo każdemu gwarantuje wolność wyznania, głoszenia i sprawowania kultu religijnego (bez różnicy czy wyznanie jest formalnie zarejestrowane czy też nie), szczególnie jeśli chodzi o swobodę odbywania praktyk religijnych. Z tego względu, w polskim prawodawstwie, podobnie nie są używane pojęcia wyznania legalnego i wyznania nielegalnego (wolność wyznania gwarantuje Ustawa o Gwarancji Wolności Sumienia i Wyznania z 17.05.1989 r.[6]). Ustawa stwierdza jednocześnie, iż działalność związków wyznaniowych nie może naruszać przepisów chroniących bezpieczeństwo publiczne, porządek, zdrowie lub moralność publiczną, władzę rodzicielską albo podstawowe prawa i wolności innych osób.[7] W przypadku naruszenia tych norm odpowiednie służby państwowe, w szczególności policja, podejmują stosowne działania na ogólnych zasadach[7]. Działania władz polskich wobec nowych ruchów religijnych były dotychczas w pełni spójne z rekomendacją Rady Europy z dnia 22 czerwca 1999 na temat nielegalnej działalności sekt.[7]
Zmiany w Ustawie o Gwarancji Wolności Sumienia i Wyznania z 17.05.1989 r., wprowadzone w 1997 i mające ograniczyć patologie występujące w tych ugrupowaniach religijnych i związkach wyznaniowych, które wykorzystywały niedoskonałość przepisów prawa, doprowadziły do zmiany niektórych jego zapisów[8] :
Pierwszymi socjologami, którzy zdefiniowali sekty w opozycji do Kościoła był niemiecki religioznawca Max Weber i protestancki teolog Ernst Troeltsch. Weber uważał, iż Kościół uznaje się za dysponenta i "administratora wiecznych darów zbawczych", natomiast sekta jest wspólnotą rezygnującą z uniwersalizmu i dobrowolnym stowarzyszeniem osób religijnie kwalifikowanych. Jego zdaniem, sekta bardziej ceni sobie uzależnienie emocjonalne niż intelektualne. Z kolei Troeltsch uważał iż sekta kontestuje, w przeciwieństwie do Kościoła, określony porządek społeczny i realizuje własne ideały religijne i etyczne, a drogą do doskonalenia się nie są sakramenty, a osobiste doświadczenia[9]. Troeltsch stwierdza ponadto, że sekty to odróżniające się od oficjalnego Kościoła grupy, które zachowują określone elementy idei chrześcijańskiej, kultywują je w oderwaniu od innych, czyniąc to jednak w taki sposób, że w konsekwencji przeciwstawiają się doktrynie Kościoła i wyłamują się ze wspólnoty, którą on stanowi[10].
Zdaniem socjolog E. Baker, sekty odróżnia od Kościoła to, iż hierarchia kościelna jest wynikiem długiego procesu instytucjonalizacji, gdy w sektach wytwarza się ona dzięki silnej charyzmie przywódcy sekty, często założyciela. Najczęściej struktura hierarchiczna w sektach jest płaska, ze względu na stosunkowo małą liczebność członków[11]. Baker twierdzi ponadto, iż sekty odrzucają zasady moralne społeczeństwa, w którym się ukształtowały, podczas gdy Kościół adaptuje je do własnych zasad. Dodatkowo w sektach krytykowana jest hierarchia kościelna, podobnie jak bogactwo, któremu przeciwstawia ascetyczny styl bycia. Zdaniem Baker asceza i wyzbycie się bogactwa jest jedną z najczęstszych zasad, które muszą być zaakceptowane przez członków sekty[12].
Socjolog G.M. Vernon zaakcentował opozycyjność sekt, rygoryzm i fundamentalizm, jako cechy charakterystyczne, oraz odrzucanie każdej obcej doktryny religijnej jako z założenia błędnej. Inni socjologowie R.E. Park i E.W. Burges stwierdzili iż sekty są organizacjami religijnymi będącymi w stanie permanentnej "wojny ze światem" i istniejącym porządkiem moralnym. M. Yinger wyróżnia także sekty o agresywnym nastawieniu do otoczenia, które np. odmawiają obowiązku służby wojskowej, składania przysięgi, płacenia podatków, uczestnictwa w wyborach czy obowiązku posyłania dzieci do szkoły[9].
Współczesna socjologia nie określiła jednoznacznych kryteriów klasyfikacji sekt. Obecnie, z powodu potocznego pejoratywnego znaczenia tego terminu (głównie na skutek działalności sekt destrukcyjnych i terrorystycznych), bardzo rzadko jest ono używane w znaczeniu etymologicznym. W celu uwolnienia np. nowo powstających grup religijnych (pozostających poza tradycyjnymi i współcześnie dominującymi wyznaniami) od tego wartościującego negatywnie sformułowania, socjologia stworzyła m.in. pojęcie "nowe ruchy religijne". Od połowy lat 80. XX wieku, odkąd aktywność takich grup znacznie wzrosła, wokół ich nazewnictwa toczą się jednak intensywne dyskusje i spory. Charakterystyczne są dwa skrajne stanowiska.
Nie wyczerpuje to jednak zagadnienia np. w stosunku do mniejszościowych grup wyznaniowych czerpiących choćby z tradycji wierzeń etnicznych (wobec których termin "nowe ruchy wyznaniowe" jest nieadekwatny), które często również klasyfikowane są jako sekty.
Psychologowie w licznych publikacjach dotyczących działalności wybranych sekt (określanych zamiennie takimi określeniami jak "nowe ruchy religijne", "ruchy parareligijne", "sekty", "ruchy kultowe", "kulty") ostrzegają, iż efektem nieprzemyślanego uczestnictwa w ich działalności, zamiast rozwoju - może się stać destrukcja osobowości przejawiająca się w zniszczeniu dotychczasowych cech osoby, jej funkcji w rodzinie i społeczeństwie[5]. Oznakami destrukcji osoby uczestniczącej w takiej działalności może być gwałtowna zmiana wyznawanych przez daną osobę wartości, obniżenie potencjału i elastyczności umysłowej, oraz zachowanie przejawiające się posługiwaniem się ustalonymi stereotypami reakcji psychicznych[5].
Termin sekta w ujęciu teologicznym dotyczy grupy wyznaniowej, która oddzieliła się od macierzystej organizacji kościelnej dla zaznaczenia swojej odrębności w kwestiach doktryny, liturgii i organizacji wspólnoty religijnej tworząc nową wspólnotę wyznaniową, wysoce ekskluzywną. Najczęściej wśród wyznawców tradycyjnego kościoła termin "sekta" ma znaczenie pejoratywne, choć współczesna teologia i język Kościoła na określenie "odłamu" lub "oderwania" nie używa słowa "sekta", lecz "schizma". W Kodeksie Prawa Kanonicznego (Kan. 751[13]) kościoła katolickiego funkcjonuje terminologia która jest używana w odniesieniu do zagadnienia odstępstwa od jego doktryn i dogmatów:
Zdaniem niektórych osób[14][15], większe i zazwyczaj dominujące Kościoły nadużywają terminu "sekta" w stosunku do związków wyznaniowych w celu ich zdeprecjonowania. Obawy te nie znajdują potwierdzenia w oficjalnych dokumentach Kościoła, np. Stolica Apostolska w wydanym w 1986 raporcie "Sekty albo nowe ruchy religijne. Wyzwanie duszpasterskie"[16] dystansuje się od zwykłego zwalczania sekt, nakazując dialog z nowymi ruchami religijnymi w duchu tolerancji i szacunku dla osoby ludzkiej. Dokument jednocześnie stwierdza iż dialog ten może być utrudniony gdyż zachowania i metody niektórych z sekt mogą wywierać destrukcyjny wpływ na osobowości, przyczyniać się do dezintegracji rodzin i społeczności, zaś ich doktryny często bywają bardzo odległe od nauczania Chrystusa i Kościoła.
W ujęciu ewangelicznych chrześcijan komentatorzy wywodzący się z tego nurtu zauważają, że słowo greckie "haíresis", przetłumaczone w Biblii wyrazem "sekta", występuje w Dziejach Apostolskich sześć razy[potrzebne źródło], a także w Liście do Galacjan (5,20)[17], w Drugim Liście Piotra (2,1)[18], oraz w Pierwszym Liście do Koryntian (11,19)[19], lecz tłumaczone jest w tych tekstach jako "stronnictwo". (W polskich tłumaczeniach występują także zwroty "sekta", "heretyctwo", "herezja", "kacerstwo".) W I w. n.e. niechrześcijanie nazywali naśladowców Jezusa Chrystusa "sektą" albo "sektą nazarejczyków" (Dz 24,5, 14; 28,22 Bw).
W kościele prawosławnym wyodrębniono cztery podstawowe nurty religijne o charakterze heterodoksyjnym. Pierwszy obejmuje nurty historyczne, które powstały przed utworzeniem odłamu staroobrzędowców, obejmuje on sektę judaizantów (XV wiek), subotników, subotników-talmudystów, subotników-karaimitów i strzygolników (XIV wiek).
Drugim są staroobrzędowcy. Trzeci stanowią sekty typowo racjonalistyczne. Główne sekty tego nurtu to duchoborcy, sekta założona w XVIII wieku w Rosji. Odłamem duchoborców są mołokanie (nazwa pochodzi od używania mleka w okresie postu). Na gruncie połączenia zwyczajów typowo prawosławnych i protestanckich powstała także sekta sztunda (XIX wiek). Typowo racjonalistyczną sektą prawosławną był kierunek religijny zwany tołstoizmem, stworzony przez rosyjskiego pisarza Lwa Tołstoja, który na potrzeby nowego ugrupowania napisał własną ewangelię. Czwarty nurt wyłonił sekty mistyczne, byli to przede wszystkim chłyści (XVII-XIX wiek), których doktryna została potępiona w 1734 przez synod prawosławny i wyklęta w 1910. Odłamami chłystów stały się sekty nowochłystów i joanitów (XIX wiek), a także sekta prawosławna skopców (XIX wiek).
Współcześnie działalność niektórych sekt wywodzących się z prawosławia, budzi sprzeciw cerkwi prawosławnej. 18 czerwca 1993 Święty Synod Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego wyklął członków sekty Białe Bractwo (założonej w 1990 w Kijowie), prowadzącej działalność w Rosji i na Ukrainie, z powodu głoszenia fałszywych proroctw o końcu świata, poniżania godności osoby ludzkiej oraz napaści na cerkwie[20].
Genezę współczesnego znaczenia pojęcia sekta Kościół katolicki wywodzi od nauk apostoła Pawła, który używał greckiego terminu αιρεσις (szkoła, partia, kierunek), jego zdaniem kto przyłączał się do jakiegokolwiek αιρεσις, odłączał się od Ciała Chrystusowego (Kościoła)[21].
Zdaniem apologetów Kościoła katolickiego, powstałe na bazie chrześcijaństwa sekty, charakteryzują się następującymi cechami[10]:
Krytycy Kościoła zarzucają mu[potrzebne źródło], przytaczając ich zdaniem kontrowersyjne i niejasne zapisy Katechizmu Kościoła Katolickiego, działania charakterystyczne dla sekt:
Zdaniem krytyków Kościoła Katolickiego[potrzebne źródło], powyższe zasady funkcjonowania Kościoła Rzymskiego całkowicie uzależniają jego członków od pośrednictwa tych kapłanów, którzy zgodnie z zapisami Katechizmu Kościoła Katolickiego zostali wybrani do pewnych czynności i pośredniczą w wykonaniu tych czynności pomiędzy Kościołem a wszystkimi wiernymi[26], oraz zmuszają ich do podporządkowania się papieżowi w sprawach wiary.
Według badań opinii publicznej, przeprowadzonych przez OBOP[27][28] w 1999, Polacy negatywnie wypowiadali się o sektach. Ponad połowa Polaków uważała iż sekty mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, pogląd ten wyrażało 60 procent respondentów. 83 procent społeczeństwa opowiadało się za zakazem działalności sekt które łamią prawo, 64 procent było za zakazem działalności wszelkich sekt, 76 procent badanych obawiało się, że wyznawcy sekt mogą spowodować w Polsce coś złego. Jednocześnie większość społeczeństwa wykazywało tolerancję religijną - 92 procent badanych uważało iż każdy powinien wyznawać taką religię jaką chce, 78 procent uważało iż "każda religia prowadzi do Boga, tylko różnymi drogami", a 22 procent uważało iż w kraju powinni być jedynie katolicy[27].
Zdecydowana większość badanych uważała wówczas - z sugerowanych grup - za sekty ugrupowania satanistyczne, pogląd ten wyrażało 94 procent badanych. 28 procent uznawało za sekty Krysznowców, a 19 procent było zdania iż za sektę należy uważać Świadków Jehowy. Kolejne 8 procent za sektę uważało Zielonoświątkowców, 5 procent Mariawitów, 4 procent Buddystów i 2 procent Luteran. 1 procent respondentów wyrażało pogląd iż do sekt należą wyznawcy Judaizmu i muzułmanie, albo żadna grupa wyznaniowa[27].
Za najczęstszą przyczynę wstępowania do sekt, Polacy uważali w 1999 roku, działalność przywódców tych ugrupowań religijnych, którzy wykorzystują ludzkie słabości do manipulowania i podporządkowania sobie innych - opinię tę wyrażało wówczas 90% społeczeństwa. Ponad 80% badanych było zdania, że motywem wstępowania do sekt bywa też chęć doznania nowych wrażeń i przygód. Wśród innych przyczyn wymieniano również często deprywacja psychiczna potencjalnych członków sekt - większość respondentów twierdziło bowiem, ze członkami sekt zostają osoby słabe, zagubione, poszukujące zewnętrznego oparcia (82% badanych) oraz osoby poszukujące sensu życia którego nie mogły odnaleźć w tradycyjnych Kościołach (73% badanych)[27].
Innymi motywami wstępowania do sekt jest, według badania OBOP z 1999 roku, potrzeba afiliacji i więzi z grupą - członkami sekt zostają osoby poszukujące wspólnoty osób podobnie myślących (77% respondentów) oraz osoby mające w sektach przyjaciół i znajomych (79% respondentów). Według badanych istotnymi przyczynami wstępowania do sekt jest także brak ciepła i zainteresowania w domu rodzinnym (69% respondentów) lub rygorystyczne środowisko w którym jednostka dorastała - według badania OBOP członkami sekt zostają osoby nadmiernie kontrolowane przez rodziców (46% procent badanych). 41 procent uważało iż członkami sekt zostają osoby za sprawą szatana.[27]
W przypadku wstąpienia do sekty, osoby bliskiej lub dorosłych podopiecznych, większość badanych (rodzice lub opiekunowie tych osób) deklarowało iż sami staraliby wydostać daną osobę z sekty (62% badanych). 47 procent szukałaby w tym celu pomocy u specjalistów np. psychologa, 31% interweniowałaby na policji, a 26% szukałaby pomocy w Kościele[27].
Według raportu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji RP: "Raport o niektórych zjawiskach związanych z działalnością sekt w Polsce" z 2000 roku za sektę destrukcyjną uznać można każdą grupę, która posiadając silnie rozwiniętą strukturę władzy, jednocześnie charakteryzuje się znaczną rozbieżnością celów deklarowanych i realizowanych oraz ukrywaniem norm w sposób istotny regulujących życie członków; która narusza podstawowe prawa człowieka i zasady współżycia społecznego, a jej wpływ na członków, sympatyków, rodziny i społeczeństwo ma charakter destrukcyjny[5]. W raporcie MSWiA wymienione jest podobne stanowisko Podkomisji Nadzwyczajnej ds. Grup Psychomanipulacyjnych Komisji Rodziny Sejmu RP, która podaje następujący opis sekty destrukcyjnej:
W wyżej wymienionym raporcie, mimo braku określenia definicji sekty w prawodawstwie polskim, podjęto także próbę stworzenia definicji sekty kryminogennej[5], którą określono następująco:
Nadużyciom i zagrożeniom wynikającym z działalności niektórych sekt sprzyjały także niedoskonałości przepisów kodeksu karnego, które nie zapewniały dostatecznej ochrony przed sprzeczną z prawem działalnością niektórych ugrupowań religijnych, a niekiedy służyły nawet ochronie ich interesów. W 2001 polskie Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło m.in. próbę zdefiniowania przestępstwa psychomanipulacji[29], zakończoną jednak niepowodzeniem. Istnieje bowiem ryzyko, iż zbyt daleko posunięte obostrzenia w polskim prawodawstwie (w omawianym zakresie), przyczyniać się mogą do powstania innego rodzaju zagrożeń, w postaci precedensów umożliwiających prześladowanie obywateli ze względu na wyznawaną przez nich wiarę.
Według definicji opracowanej przez jeden z polskich katolickich ośrodków pomocy ofiarom sekt destrukcyjnych - Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji – sekta to grupa, w której zachodzi jednocześnie wysoki poziom totalności (kontroli życia członków) i psychomanipulacji[30].
Ośrodek ten podaje[potrzebne źródło] zestaw siedmiu pytań, mających pomóc w rozpoznaniu, czy mamy do czynienia z sektą destrukcyjną. Dotyczą one:
Niekiedy mianem sekty określa się także grupy nie będące wyznaniami w sensie religioznawczym. Mówi się o sektach ekonomicznych, politycznych czy terapeutycznych. Grupy tego rodzaju nazywane mogą być sektami jeżeli cechują się ekskluzywizmem, podobnym do panującego sektach religijnych. Podobne mogą być też metody werbowania, utajniania części informacji o sobie itp. Papież Leon XIII za sektę uznał masonerię[31]. Natomiast za przykład sekty ekonomicznej Dominikańskie Ośrodki Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach uważają Amway[32].
|
|||||||||||||||||||||||||||