Sprawa taterników – próba dostarczania do Polski publikacji paryskiej „Kultury”, rozpoczęta na przełomie lat 1968/69 przez Macieja Kozłowskiego, Andrzeja Mroza, Jakuba Karpińskiego, Macieja Włodka i Jana Krzysztofa Kelusa, zakończona pokazowym procesem.
Książki z Paryża miały być dostarczane przez "zieloną granicę" polsko-czechosłowacką. Na skutek wpadki „taternicy” zostali aresztowani. Śledztwo prowadził pracownik Wydziału I Biura Śledczego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (specjalizującego się w ściganiu szpiegów) Hipolit Starszak[1]. Na podstawie zeznań Michała Jagiełły, ratownika GOPR, który wcześniej odmówił organizowania przerzutów książek, oraz wzajemnych oskarżeń orzeczono na mocy M.K.K. (Małego Kodeksu Karnego) karę pozbawienia wolności od 3 do 4,5 roku więzienia. Skazani odsiedzieli większą część orzeczonych kar, na wolność wyszli po amnestii w 1971 r.
Jedynym, który nie złamał się w śledztwie, był Karpiński i on też dostał najwyższy wyrok.
Sprawie nadano znaczny rozgłos, aby skompromitować środowisko skupione wokół Jerzego Giedroycia i „Kultury”.
Informacja o nazwisku M. Jagiełły pochodzi z materiałów ze śledztwa opublikowanych w kwartalniku „Karta” (nr 40, 2004).