Tyche – hipotetyczne ciało niebieskie mogące znajdować się na obrzeżach Układu Słonecznego. Poszukiwania obiektu są realizowane m.in. poprzez analizę zdjęć z teleskopu WISE[1][2]. Obiekt może być odpowiedzialny za zaburzenia trajektorii komet długookresowych[3].
Nazwa obiektu pochodzi od Tyche – greckiej bogini przypadku, szczęścia, dobrej siostry Nemezis[4] i jest nieoficjalna. Jeżeli istnienie obiektu zostanie potwierdzone, to zostanie on oficjalnie nazwany przez Międzynarodową Unię Astronomiczną[2].
Spis treści |
Według naukowców z California Institute of Technology hipotetyczna Tyche może być brązowym karłem oddalonym o tysiące jednostek astronomicznych od Słońca[1].
Naukowcy z University of Louisiana John Matese i Daniel Whitmire, którzy wcześniej sugerowali istnienie gwiazdy towarzyszącej Słońcu, nazwanej przez nich Nemesis[2], uważają, że Tyche może być gazowym olbrzymem oddalonym o około 15 tys. jednostek astronomicznych od Słońca[3]. Po analizie parametrów orbit 100 komet, Matese i Whitmire doszli do wniosku, że w przypadku 20 komet ich pojawienie może być wytłumaczone tylko obecnością dużego ciała niebieskiego, które „wybiło” je z Obłoku Oorta[4]. Masa takiej planety byłaby około czterokrotnie większa od masy Jowisza. Szacuje się, że temperatura jej powierzchni wynosiłaby około −73 °C. Jeżeli istnieje, to najprawdopodobniej posiada księżyc lub księżyce, podobnie jak inne planety zewnętrzne[3].
Nawet naukowcy, którzy postulują istnienie tej hipotetycznej planety, przyznają, że jest bardzo mało przesłanek potwierdzających jej istnienie[1]. Jeszcze bardziej sceptyczni są Matthew Holman z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics i Hal Levison z Southwest Research Institute (oddział w Boulder), którzy uważają, że statystyczne argumenty Metese'a i Whitmire'a nie są przekonujące[5]. Michael E. Brown nie wyklucza istnienia hipotetycznej planety, ale uważa dane, które analizowali Matese i Whitmire za niedokładne, a ich konkluzje – za niepewne[2].