Ugoda perejasławska – umowa zawarta 18 stycznia[1] 1654 roku w Perejasławiu (od 1943 roku Perejasław Chmielnicki) pomiędzy Radą Kozacką i Bohdanem Chmielnickim a Wasylem Buturlinem, występującym jako pełnomocnik cara Rosji Aleksego I, na mocy której Ukraina została poddana jurysdykcji Rosji.
Oryginał dokumentu zaginął i przynajmniej w części jego treść jest sporna.
W październiku 1653 roku car Aleksy zwołał Sobór Ziemski, który podjął decyzję o zerwaniu traktatu pokojowego z Rzecząpospolitą z 1634 roku, wcieleniu Ukrainy Nadnieprzańskiej do Carstwa Rosyjskiego i o wojnie z Rzecząpospolitą[2].
Na jej mocy na Ukrainie Naddnieprzańskiej został potwierdzony ustanowiony ugodą zborowską hetmanat kozacki, który miał znajdować się pod protekcją cara Moskwy (de facto włączony do Rosji). Kozaczyzna oddała się w patronat prawosławnemu carowi Moskwy, zachowując prawo wyboru własnego hetmana kozackiego, car zadeklarował powiększenie rejestru kozackiego do 60 tysięcy, starszyzna kozacka otrzymywała gwarancje zachowania swoich majątków ziemskich. Ugoda, zaprzysiężona przez radę kozacką, nie została – wbrew oczekiwaniom – zaprzysiężona przez cara Aleksego – z uzasadnieniem, że jest to sprzeczne z jego statusem prawnym jako samodzierżcy, który nie składa przysiąg poddanym. Wobec postanowień ugody założył oficjalny protest prawosławny metropolita Kijowa Sylwester Kossów, który nie chciał uznać nadrzędności patriarchatu moskiewskiego, uważając się za podporządkowanego bezpośrednio patriarsze Konstantynopola i odmówił złożenia przysięgi poddańczej carowi Rosji.
Ugoda perejasławska była podstawą dla Aleksego I do rozpoczęcia wojny przeciwko Rzeczypospolitej Obojga Narodów w 1654 r. Wynikało to z faktu, że jeden z punktów ugody przewidywał wprowadzenie garnizonu wojsk rosyjskich do Kijowa – a więc na terytorium Korony (co zostało bezzwłocznie przez Moskwę wykonane – stolicą hetmanatu był od 1654 Czehryń). Wojna Rosji z Rzecząpospolitą trwała z przerwami (rozejm w Niemieży, 1656) do zawarcia rozejmu w Andruszowie w roku 1667, a została ostatecznie zakończona traktatem pokojowym w 1686 roku.
Najważniejszym skutkiem ugody było poddanie Ukrainy dominacji moskiewskiej i wstrzymanie procesu dobrowolnej polonizacji elit szlachty Ukrainy Naddnieprzańskiej i kozactwa. W dalszej perspektywie Kozacy, wyrywając się spod protekcji polskiej, popadli pod protekcję caratu. W zamian za utworzenie równorzędnego składnika Rzeczypospolitej (patrz: unia hadziacka) wybrali protekcję Moskwy, przez co stracili krystalizującą się świadomość narodową. Podlegali odtąd silnej rusyfikacji.
W okresie caratu ograniczony sukcesywnie samorząd Ukrainy Lewobrzeżnej wynikający z ugody perejasławskiej, pomimo likwidacji Siczy Zaporoskiej przez Katarzynę II, był przez cara i administrację rosyjską respektowany. Stąd pojęcie Ukrainy Słobodzkiej – do dziś wyodrębnionej socjologicznie części lewobrzeżnej Ukrainy.
W czasach sowieckich fakt ugody perejasławskiej był silnie wykorzystywany w celach propagandowych. Propaganda miała na celu podkreślenie braterstwa obu narodów, przez co wzmocnienie wewnętrznie sztucznego i zróżnicowanego państwa bolszewickiego. Przykładem, jak ważna była historia ugody dla sowieckiej władzy, może być to, iż w 300 rocznicę ugody perejasławskiej, w 1954 roku, miało miejsce przekazanie Krymu w ręce Ukraińskiej SRR.
Ugoda perejasławska w historii i literaturze jest interpretowana różnorako. W wielu źródłach podkreśla się, że była ona zdradą Bohdana Chmielnickiego wobec tworzącej się narodowości ruskiej i samej Ukrainy, co przyczyniło się do zduszenia przez Rosjan w zalążku tworzącej się świadomości narodowej. Oceny krytyczne padają również ze strony znanych postaci życia ukraińskiego, m.in. Taras Szewczenko wypowiadał się krytycznie o Chmielnickim właśnie z powodu oddania ziem ukrainnych pod zwierzchnictwo Rosji. Inny znany ukraiński pisarz – Pantelejmon Kulisz krytykował Chmielnickiego głównie za spowodowanie anarchii i zahamowanie rozwoju kulturalnego na tych ziemiach. Z kolei Mychajło Hruszewski zarzucał Chmielnickiemu brak sprecyzowanych celów[3].
Ugodę interpretuje się również inaczej, podnosząc to, że Chmielnicki zawarł, ją mając na uwadze doraźne cele polityczne – szukając sojusznika przeciw Rzeczypospolitej, walcząc o stworzenie niezależnego i niepodległego państwa kozackiego.
Zawarcie ugody perejasławskiej nie ograniczyło samodzielnej polityki zagranicznej Chmielnickiego. Już po podpisaniu ugody poszukiwał sojuszników przeciwko Rosji w Berlinie (Brandenburgia) i Sztokholmie (Szwecja), zaś przeciwko Rzeczypospolitej w Sztokholmie i Siedmiogrodzie (por. traktat w Radnot). Pertraktacje zmierzające do przywrócenia związku z Rzecząpospolitą w formie federacyjnej, które znalazły końcowy efekt w unii hadziackiej (1658) rozpoczęły się również za życia hetmana i były prowadzone i sfinalizowane przez jego najbliższych współpracowników (Iwan Wyhowski, Jerzy Niemirycz).