Wielka migracja Afroamerykanów w Stanach Zjednoczonych- ruch migracyjny Afroamerykanów w latach 1915-1930 z południowych stanów USA do północnych, środkowo-zachodnich i zachodnich stanów. Łącznie w tym okresie 1.3 mln czarnych amerykanów opuściło południowe stany[1]. Afroamerykanie migrowali w celu ucieczki przed rasizmem, poszukiwani zatrudnienia w miastach przemysłowych oraz lepszych warunków edukacyjnych dla swoich dzieci. Niektórzy historycy dzielą migracje na dwa etapy. Pierwsza Wielka Migracja w latach 1910-1940, około 1.6 mln osób opuściło swoje domy oraz na Drugą Wielką Migracje, która miała miejsce w latach 1940-1970, podczas której 5 mln czarnoskórych amerykanów przemieszczała się do nowych miejsc. W przeciągu ostatnich 35 lat, XX wieku naukowcy zaobserwowali ruch migracyjny odwrotny, tzw. Nowa Wielka Migracja, która trwa od 1965 roku.
Spis treści |
Kiedy Proklamacja Emancypacji została podpisana w 1863, mniej niż 8% Afroamerykanów zamieszkiwało stany północno-wschodnie oraz środkowego zachodu. W 1900 ok. 90% mieszkało w stanach niewolniczych. Większość Afroamerykanów migrowało do Nowego Jorku, Philadelphii, Bostonu, Buffalo, Baltimore, Minneapolis, Detroit, Chicago, Milwaukee, Kansas City, St. Louis, Pittsburghu, Cincinnati i Cleveland jak również do mniejszych ośrodków przemysłowych takich jak: Gary, Dayton, Toledo, Peoria, Omaha, Newark, Flint i Albany.
W latach 1910-1930 liczba ludności Afroamerykanów wzrosła o około 40% w północnych stanach, głownie w największych miastach. Miasta takie jak Chicago, Nowy Jork, Detroit i Cleveland miały jeden z największych wzrostów na początku ubiegłego wieku. Ponieważ zmiany skoncentrowane były w miastach wzrosło napięcie między Afroamerykanami i imigrantami z Europy, obie grupy społeczne konkurowały o miejsca pracy i mieszkania z białą etniczną klasą pracowników.
Afroamerykanie przenosili się pojedynczo lub w małych grupkach rodzinnych. Rząd nie wspierał w żaden sposób migrantów. Podstawowym czynnikiem migracyjnym były rasowe uprzedzenia, szeroko stosowana przemoc i linczowanie czarnych obywateli w południowych stanach. W północnych stanach mogli znaleźć lepsze szkoły i dorośli mężczyźni mogli głosować w wyborach. Rozwój przemysłu spowodował większą możliwość zatrudnienia.
Wielka migracja Afroamerykanów stworzyła pierwsze duże społeczność czarnych w północnych stanach USA. Szacuje się ze południowe stany w latach 1916-1918 opuściło 400 tys. czarnych amerykanów, żeby wykorzystać wolne miejsca pracy, które wystąpiły podczas I wojny światowej[3].
W 1910 roku liczba Afroamerykanów w Detroit wynosiła 6000. Na początku wielkiego kryzysu w 1929, liczba czarnych w mieście wzrosła do 120000.
W 1910 łączna liczba ludności Chicago wynosiła 1698575[4]. W 1920 liczba ludności wzrosła o więcej niż 1 mln mieszkańców. Podczas drugiej fali migracji (1940-1960) liczba czarnych wzrosła z 278000 do 813000. Chicago zostało uznane za czarną stolice Ameryki[5].
Inne miasta, takie jak St. Louis, Cleveland, Baltimore, Philadelphia i Nowy Jork, także doświadczył wzrostu liczby czarnych mieszkańców.
W południowych stanach wyjazd tysięcy Afroamerykanów spowodował znaczny spadek liczby czarnych obywateli. W Missisipi populacja zmniejszyła się z 56% (1910) do 37% w 1970[6]. W Południowej Karolinie populacja Afroamerykanów spadła z 55% w 1910 do 30% w 1970[6].
Podczas Wielkiej Migracji, Afroamerykanie dzięki zdobytemu wykształceniu mogli znaleźć zatrudnienie w nowych profesjach oraz ewentualnie osiągnąć poziom klasy średniej. Jednak migranci napotykali się z rożnymi formami dyskryminacji. Ponieważ tak wielu ludzi migrowało w krótkim czasie, często czarni byli urażani przez europejskich imigrantów klasy robotniczej. Uważali ich za konkurencje na rynku pracy ponieważ obawiali się o swoje wynagrodzenie. W wielu miastach klasa robotnicza próbowała bronić tego co uważała za swoje.
Afroamerykanie znajdywali zatrudnienie przede wszystkim w przemyśle stalowym, motoryzacyjnym, stoczniowym oraz w uboju i przetwórstwie zwierząt. Od 1910 do 1920 liczba czarnych zatrudnionych w przemyśle wzrosła niemal dwukrotnie z 500 tys. do 901 tys.[3] Po Wielkim Kryzysie związki zawodowe zniosły podział segregacyjny, dzięki czemu Afroamerykanie uzyskali w latach 30 i 40, XX wieku dostęp do lepszych miejsc pracy.
Z powodu szybkiego wzrostu Afroamerykanów i nowych imigrantów z Europy, pojawił się problem z dostępnością domów na rynku. Obie grupy konkurowały nawet o najstarsze i najbardziej zużyte domy. Grupy etniczne były opowiedziane za bronieniem się przed zmianami. Dyskryminacja była często następstwem przepełnienia dzielnic mieszkaniowych (np. w Chicago). W wyniku nadmiernej liczby ludności zaczęły się rozwijać przedmieścia miast, gdzie powstawały nowe osiedla mieszkaniowe. Dyskryminacja i zwiększenie kosztów w centrum miasta ograniczyły zamieszkiwanie tego regionu przez Afroamerykanów. Akt Mieszkaniowy z 1934 (ang. National Housing Act of 1934) przyczynił się do ograniczenia przydzielanych kredytów dla czarnych, zwłaszcza na tych obszarach, które były zamieszkiwane przez czarnych[7].
W okresie migrowania, czarni często napotykali problemy związane z zdobyciem mieszkania. Biali często uniemożliwiali zakup lub wynajem domów przez czarnych w białych dzielnicach. Nawet wtedy gdy czarnym udało się zakupić dom w białej dzielnicy, napotykali się z nie akceptacją przez białe społeczeństwo. Często dochodziło do gwałtownych wydarzeń, np.: zamieszkami przed domem czarnych, zamachami a nawet morderstwami.
Afroamerykanie byli również mniej akceptowani przez ich południową kulturę. Rożnicę kulturowe stworzyły poczucie inności wobec mieszkańców, którzy zamieszkiwali miasta przed przybyciem czarnych[8].