Nazywam się Janusz Dorożyński (jak kogoś to interesuje, to pewne informacje o mnie można znaleźć w sieci :-) ). Z jednym zastrzeżeniem - nie jestem byłym kandydatem na pierwszego polskiego kosmonautę.
Udzielałem się sporo na liście dyskusyjnej, teraz czasami się pojawiam na niej.
Samo wiki fascynuje mnie, i choć widzę ogrom jej mankamentów, to uważam, że może być symptomem epokowego zdarzenia (przewrotu) w historii cywilizacji - pewnie nie zgodzą się z tym zwolennicy tego, że epokowe są SMS-y czy gra Doom, a ktoś wręcz stwierdził, że zagalopowałem się :-) . A co ciekawe, tego kogoś już nie ma na PlWiki. Chyba jeszcze ciekawsze jest to, że ten ktoś wrócił!
Wymieniona fascynacja była powodem, że trochę "wgryzłem" się w mechanizm Mediawiki, serwera www, php i innych towarzyszących rozwiązań, w wyniku tego stworzyłem instalkę kompletnego lokalnego środowiska wikipedii dla systemu Windows - WAMPnM. Bliższe informacje są dostępne w haśle Lokalna wikipedia.
Na liście dyskusyjnej byłem podobno bardzo kontrowersyjny, gdyż za mocno polimeryzowałem, ups, polaryzowałem stanowiska. Natomiast tutaj w dość interesującym miejscu sympatyczna wikipedianka Lou ogłosiła mnie niepraktykującym teoretykiem i idealistą administracji, co uznałem za miłe i zabawne, a pewnie też po części trafne. Wracając do listy, to Polimerek stwierdził na niej (wątek "Komar, RFC, ..." w lutym 2008 r.), że mam fiksację na punkcie jawności. Zgadzam się z tym - no może poza słowem "fiksacja" - bo faktycznie jestem zdeklarowanym zwolennikiem zasady "tyle jawności ile się da, ale nie więcej". W realu oraz tym bardziej w wikirtualu. Na pua Jadwigi (rok 2008) z kolei stwierdzono, że cechuje mnie niska aktywność i praktycznie zerowy wkład w rozwój Wikipedi. Na innym pua - oczywiście nie moim, już w 2009 roku, padł zarzut, że działam na szkodę polskiej wikipedii (jak znajdę czas, to odszukam szczegóły). A najmocniej - mówiąc współcześnie - pojechał kolega Masur tytułując mnie dyskusyjnym trolem. Co nie przeszkodziło, abym w dyskusji nt. blokady Piotra Dziewięćset Sześćdziesiątego Trzeciego został nazwany uczynnym (za sporządzenie raportu o blokadach). Od kolegi Tescobara przy okazji kolejnej, toczonej pod koniec 2010 r., wojny o wysokość Śnieżki i stwierdzenia, że W. jest encyklopedią pierwszego kontaktu dowiedziałem się, że: ... w hasłach matematycznych ... powinna być ... definicja ... napisana ściśle, i w taki sposób, że najprawdopodobniej niczego z niej nie zrozumiesz :-)) .
W. (a zasadzie niektóre osoby z jej społeczności :-) i na ogólnej liście dyskusyjnej w dość już odległych czasach) ivl oraz irl zachęciły mnie m.in. do:
Mam nik mogący niekiedy sprawiać kłopoty fleksyjne, więc podaję wskazówkę - odmienia się tak jak imię Pankracy lub rzeczownik łowczy, czyli: (m) Pankracy, (d) Pankracego, (c) Pankracemu, (b) Pankracego, (n) Pankracym, (msc) Pankracym, (w) Pankracy. Oczywiście nie obrażam się, gdy ktoś nie odmieni lub użyje formy z apostrofem, ale mogę delikatnie wskazać ww. zasadę ortograficzną.
A co do odpowiedzi na ewentualne pytanie, dlaczego mam taki nik, to oczywiście nie będę twierdził, że wybrałem go, gdyż yEnc było już zajęte :-)) . Po prostu przy zakładaniu konta w Wikipedii przypomniałem sobie, że kiedyś w odległych latach, po tym jak bardzo na wyrost szkolna koleżanka Beata Lauterbach (ukłony!) nazwała mnie "chodzącą encyklopedią", wymyśliłem sobie na własny użytek pseudonim do mojego dziennika - właśnie taki jak nik. A ponieważ był niezajęty, to założyłem takie konto w plwiki. Sądzę, że jest zabawny, i oczywiście bez jakichkolwiek pretensji. A zabawny też dlatego, że WarX używał go jako argumentu w "wojnie" inkluzjoniści vs. delecjoniści. Będąc zdeklarowanym inkluzjonistą obalał zasadę "ency" mówiąc: "ency jest tylko Ency".
Co ciekawsze wypowiedzi nt. wizji Wikipedii, społeczności, itd. - wypowiedzi, które zwróciły moją uwagę i warte są zapisania:
Od Klondka za wkład i podejmowanie działania na rzecz Wikipedii.