Wołacz (łac. vocativus) – przypadek gramatyczny, siódmy przypadek polskiej deklinacji, występuje także w wielu innych językach.
Spis treści |
Polska nazwa wołacza jest tłumaczeniem z terminologii łacińskiej (łac. vocativus). Nazwa łacińska z kolei oparta jest na greckiej (gr. κλητική).
Wołacza używa się w zawołaniach, bezpośrednich zwrotach (apostrofa), w funkcji apelu. Rzeczownik lub inna część mowy w wołaczu nie ma bezpośredniego związku z resztą zdania (nie wskazuje na związki zachodzące między nią samą a innymi wyrazami w zdaniu), nie można też zadać odpowiadającego mu pytania, popularnie używanego do określania innych przypadków (np. „kogo? czego?” - dopełniacz, „kogo? co?” - biernik). Wyrazy w wołaczu stoją niejako 'obok' reszty zdania.
W języku polskim osobne formy wołacza posiadają tylko rzeczowniki rodzaju męskiego i żeńskiego w liczbie pojedynczej. W rodzaju nijakim oraz w liczbie mnogiej forma wołacza jest zawsze równa mianownikowi (jest to prawdopodobnie synkretyzm odziedziczony z prajęzyka). Przymiotniki, zaimki, liczebniki itd. także mają wołacz zawsze identyczny z mianownikiem.
| Końcówki wołacza różnego od mianownika | ||||
|---|---|---|---|---|
| Sytuacja | męskie twardotematowe z wyjątkiem większości z tematem zakończonym na -k-, -g-, -ch- | męskie miękkotematowe i większość z tematem zakończonym na -k-, -g-, -ch-, niektóre żeńskie miękkotematowe | większość żeńskich z końcówką M.l.p. -a | żeńskie z końcówką M.l.p. -0 |
| Końcówka | -ie* | -u | -o | -y (nie -o) |
| Przykłady | psie, kocie, szczurze, Boże, chłopcze, księże! | smoku, duchu, rysiu, koszu, Kasiu! | falo, małpo! | miłości, myszy! |
W rodzaju męskim występują także nieliczne formy nieregularne, np. „Boże!” zamiast spodziewanego „Bogu!”, „człowiecze!” (przestarzałe) obok „człowieku!”. Są to pozostałości deklinacji prasłowiańskiej, w której końcówką wołacza męskich rzeczowników o-tematowych zakończonych na spółgłoskę twardą - także „k” i g” - było zawsze -e. Z kolei forma „synu!” (zamiast „synie!”) kontynuuje prasłowiańską deklinację u-tematową.
Często słyszy się, że wołacz jest w języku polskim formą zanikającą, coraz częściej zastępowaną przez mianownik. Jest to częściowo prawdą, jednak zjawisko to dotyczy przede wszystkim imion osobowych - formy typu „Marek!”, „Agnieszka!” są w dzisiejszym języku polskim (zwłaszcza mówionym) znacznie powszechniejsze niż „Marku!”, „Agnieszko!”. Używanie imion osobowych w wołaczu w języku mówionym jest dzisiaj odbierane jako bardzo formalne lub też żartobliwe. W języku pisanym, zwłaszcza oficjalnym, zastępowanie wołacza mianownikiem jest natomiast uznawane za błąd językowy. Stąd też zwracając się do adresata np. w liście używa się zawsze wołacza, także w przypadku imion.
Jednak także w codziennej polszczyźnie mówionej większość kontekstów poza izolowanymi imionami osobowymi nie dopuszcza zastępowania wołacza mianownikiem, zwłaszcza w następujących sytuacjach:
Ciekawym zjawiskiem jest również występujący w języku potocznym proces odwrotny do wyżej opisanego, czyli występowanie wołacza w miejscu mianownika, np. „Józiu przyszedł” zamiast „Józio przyszedł”. Zjawisko to, dotyczące imion osobowych, jest analogiczne do pewnego procesu w rozwoju języka francuskiego z łaciny ludowej. Podczas gdy ogromna większość francuskich rzeczowników pochodzi od łacińskiego biernika, mianownik (z końcowym -s) zaczął pełnić funkcję wołacza w niektórych imionach osobowych; później z kolei użycie tego „nowego wołacza” rozszerzyło się także z powrotem na funkcje mianownika (podobnie jak „Józiu” może zastąpić formę „Józio”), czego skutkiem jest zachowanie się do dzisiaj końcowego -s w wielu imionach francuskich (m.in. Jacques, Charles, Jules, Louis).[1].
W niektórych gramatykach wołacz nie jest uznawany za przypadek, lecz za osobną formę wyrazu, niewchodzącą w skład systemu deklinacji (w konsekwencji podaje się, że w języku polskim występuje jedynie 6 przypadków).[2] Przyczyną takiego pojmowania wołacza przez niektórych językoznawców jest to, że forma ta w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych przypadków nie określa związku między wyrazem w wołaczu a resztą wyrazów w zdaniu.
Wołacz występuje też czasami na liście polskich przypadków nie na 7., lecz na 5. miejscu.
Wołacz wchodził w skład systemu deklinacji języka praindoeuropejskiego i został odziedziczony przez wiele języków indoeuropejskich, między innymi prasłowiański, kontynuowany przez późniejsze języki słowiańskie. W niektórych współczesnych językach słowiańskich wołacz utrzymał się (np. polski, czeski, chorwacki, bułgarski, ukraiński) w innych natomiast zanikł, np. w rosyjskim, słowackim czy słoweńskim (w językach tych wołacz zanikł jako forma produktywna, nie wyklucza to jednak zachowania się wyrazów w wołaczu w pewnych stałych zwrotach, np. „Боже Мой!” - „Boże mój!” w rosyjskim). W niektórych językach słowiańskich utworzenie formy wołacza jest teoretycznie możliwe, jednak już nie stosowane w praktyce.
Poza tym wołacz występował w większości starszych języków indoeuropejskich, np. łacinie, grece, sanskrycie, awestyjskim, hetyckim (szczątkowo), tocharskim B, gockim. Większość współczesnych języków indoeuropejskich już go nie posiada, utrzymał się jednak m.in. w wielu językach słowiańskich, a także m.in. w nowogreckim (szczątkowo), rumuńskim i litewskim.
Wołacz posiadają także liczne języki nieindoeuropejskie, jak np. gruziński i arabski.