Wołchw – u dawnych Słowian wróżbita, częściowo też mag, swego rodzaju odpowiednik szamana znanego z innych kultur pierwotnych. Po chrystianizacji wołchwów zaczęto nazywać "guślarzami". Sztuka wróżenia wołchwów była powiązana z kultem boga chtonicznego Welesa, można w niej dostrzec aspekty animizmu i szamanizmu. Wieszcza Bojana uznawano także za "wnuka Welesowego" co mogło świadczyć o jego powiązaniu z Welesem, czy też wołchwami.
Spis treści |
Wołchwowie pełnili także rolę ofiarników: Legenda o założeniu grodu Jarosławia mówi o tym, że wołchwowie po złożeniu ofiary całopalnej wróżyli i śpiewali do akompaniamentu gęśli. Wołchwowie utrzymywali kontakty ze światem nadprzyrodzonym poprzez ekstazę wywołaną tańcem, bądź środkami odurzającymi. Zyskiwali oni wtedy zdolności wieszczenia oraz leczenia chorób.
Wołchwowie cieszyli się wśród ludu wielkim poważaniem, chociaż nie mieli takiego wpływu na władzę jak żercy[1]. W początkach chrześcijaństwa na Rusi kierowali buntami przeciwko nowej religii i porządkowi społecznemu, na przykład w Suzdalu w 1024 czy w Nowogrodzie i ziemi rostowskiej w 1071. Podczas buntu w Nowogrodzie w 1071 po stronie chrześcijaństwa opowiedział się tylko książę Gleb z drużyną, podczas gdy mieszkańcy stanęli po stronie wołchwa.
Władza państwowa i kościelna surowo tępiły wołchwów. W 1227 w Nowogrodzie czterech z nich spalono na stosie. Jeszcze w II połowie XIV wieku św. Stefan z Permu musiał walczyć z silnymi wpływami wołchwa Pama wśród Zyrian.
Wołchwowie byli także strażnikami tradycji ustnej – dzięki nim znamy antropogeniczną opowieść o Bogu pocącym się w łaźni[1].
|
|||||||||||||||||||||||||||